W sumie propozycja tsca (utworzenie hierarchii pl.hum.filologia)
wydaje mi się bardzo sensowna. I nie widzę nic złego w tym, żeby w
przyszłości powstały osobne grupy dla języka ukraińskiego, serbskiego,
litewskiego i dowolnego, na który będzie zapotrzebowanie.


(...)
Wydaje mi się, że to nie jest najlepszy pomysł. Co prawda, nazwa grupy
sugeruje dyskusje o jęz. rosyjskim, ale już długi opis rozszerza to o
kulturę, historię itd.
Proponuję raczej zmienić nazwę grupy (niestety, na razie nic nie
przychodzi mi do głowy) i pozostać przy tematach z opisu. A może nawet
zmienić heirarchię na soc? Myślę, że temat jest na tyle obszerny i na tyle
dla Polaków ważny, że znalazłoby się wiele osób chcących o tym pogadać.

| P.S. Niestety dostalam juz na priva pare maili od rusofobow.
   Proponuję, żebyś przyjęła inną linię ataku. Nie żadne tam
uprzywilejowane pozycje, polityka ani inny szajs. Masz przecież w reku
argumenty, które każdego powalą na kolana: Bułhakow 'Mistrz i
Małgorzata', Okudżawa (a jak dodasz do długiego opisu, że na grupę
będzie można przysyłać teksty piosenek i/lub prosić o tłumaczenia, to
zobaczysz, że liczba rusofobów zaraz zmaleje), Bułyczow... ;)


(...)

Jeśli chodzi o literaturę, muzykę - w pełni popieram :-) Ale wydaje mi
się, że teamatów społecznych/politycznych nie da się uniknąć...

Nina


Pozdrawiam,


· 

Aż się wypowiem.

Raz - nie jestem fanem Eurowizji i nigdy nie była, dwa - i z urodzenia, i z zamieszkania, i częściowo z przynależności duchowej - nie jestem na dobrą sprawę 100% polakiem.

Ale piosenka Isis mi się podobała. Pierwszy raz, od wielu lat stwierdziłam, że jednak obejrzę ten konkurs. Polska reprezentantka zaprawdę zaśpiewała fenomenalnie, głos miała świetny, ruchy naturalne. Słyszałam także, że sama jest autorką tekstów i melodii za co należą jej się jeszcze większe brawa. Polska w żadnym wypadku nie zasłużyła na przedostatnie miejsce.
Wyniki głosowania traktuję jak jakąś parodię. Z początku wbiło mnie w ziemię, myślałam, że to jakieś nieporozumienie. Dalej mogłam się już tylko śmiać. Ja rozumiem, że można mieć jakieś sentymenty w stosunku do jakichś sąsiadów. Ale bez przesady. Uszy też trzeba mieć. Na piosenkę Rosjan, nawet fani Timbalandu 'plują'. Greczynka sprawiała wrażenie jakby się z jakiegoś serialu amerykańskiego pt. 'Chciałabym być gwiazdą' urwała. W życiu nie przypuszczałam, że to oni z takim rozmachem będą zgarniali te punkty. Ukraina się broni. Świetna piosenka, niezły układ i taniec. I nawet wokal ujdzie. Jedyna z pierwszej trójki, która sobie na to miejsce zasłużyła.

W podsumowaniu:
Był to ostatni raz, żebym oglądała Eurowizję w tej formie. Nie nadaję się do tego. Mam nadzieję, że kiedyś, w przyszłości dożyję zmiany, gdzie naprawdę będzie się doceniało sztukę, a nie mieszanki z dyskotekowego kiczu.

ps.
Czy to wszystko był playback?!

Ha! No jasne ,że będę potrzebowała Ale jakby co, to tego nie napisałam, przez wzgląd na jakieś tam punkty regulaminu, zawsze coś sie na mnie znajdzie hehe.

Co zrobił?--> "Droge ku sprawiedliwości" hehe

Co do Aro to miałem na myśli coś innego ale pozwól że tajemnice tą przynajmniej na razie będę znał ja i kilka osób w Polsce

Co do Black Pagan Folka to:
Myślę że forum nie zabrania informowania gdzie można posłuchać jakiś piosenek...
A jeśli myślisz inaczej i boisz się regulaminu to pisz na mejla...

A tu jeszcze jeden zespół który może cię zainteresować:
-Munruthel (z Ukrainy)

A no i może jeszcze polecę ci Volhv w sumie to nie folk a NSBM ale związany ściśle z zespołem Kroda i z słowiańskim akcentem przejawiającym się w tekstach (czasem).

Z Polski… Łza Zeschniętej Róży z tego co pamiętam niezła... ale niewiele więcej mogę na ten moment powiedzieć bo dawno tego nie słuchałem...
I jeszcze Nów ale zdaje się że ktoś już wspominał przy okazji napierdalając się - nie wiem czemu bo świetny zespół
Z Sacrilegium też ktoś się napierdalał ale ten ktoś chyba albo jest głuchy albo w życiu Sacrilegium nie słyszał... Wicher to jedna z najlepszych płyt Pagan Black Metalowych zagranych przez polaków... A Sleeptime to demo znane i cenione na całym świecie.
Nie wiem czy ktoś wspomniał o Venedae ja osobiście ambiwalentne odczucia mam (zwłaszcza przez niektóre dema) w stosuku do tej kapeli ale czasem słucham... (wtedy gdy ambiwalencja przechyla się na korzyść )

Na dziś to tyle… zapewne coś dopisze niedługo

Mihiyo napisał/-a:

też prawda..xD

Huh -_-'. Ja bym proponowała dość chamskie porównanie Rubika do tych 2 kobiet (kobieta i mężczyzna OO'?) z Ukrainy xD, które ponoć miały 2 miejsce na eurowizji<której chwała Bogu nie oglądałam ^^">. I piosenki tak samo denne- ni to inteligentnego tekstu nie ma. Melodi.. oO'. Tak gdyby ta trójka stworzyła jakieś oratorium badź co bądź zespół z pewnością podbiłaby serca wszstkich fanów kiczopolo -_-'

· 

Piekrasne!
Z Ralfa robi się niezły lingwista

Piosenka raczej po ukraińsku, przynajmniej brzmi tak, jak po "rosyjsku" mówi mój kolega który jest ukraincem (z nieco innym akcentem niż rosjanin)

Poza tym, coś mi to "pajut melodju" nie pasuje. Po rosyjsku byłoby raczej "skazat" albo "igrajet" ale mój domowy rosyjski jest raczej marny, więc pozostawiam ten tekst znawcom pięknej mowy Wschodniej

Na razie czytam wszystko co jest na opakowaniach ukraińskich cukierków I przepisuję teksty ulubionych piosenek (rosyjskich!) żeby poćwiczyć alfabet. I oglądam rosyjski kanał sportowy, bo tylko taki jest po rosyjsku na cyfrowym polszmacie. Nic nie rozumiem, ani co piszę, ani co czytam, ani co oglądam ale przynajmniej oswajam się z językiem. Jak się trochę poduczę - pewnie będzie to przynosić korzyści. Na razie tylko dodaje zapału i chęci Także entuzjastycznego "chłonięcia" języka nie trzeba mnie uczyć
A ogólnie na rosyjski tak mnie wzięło, że namówiłam rodziców i w poniedziałek zaczynam dodatkowe lekcje z rosyjskiego. Będzie się działo

mam nadzieje, że ten projekt uda się bo to byłoby wiekie wydarzenie sportowe ale również promujące Nasz kraj i Kraj Naszego Strategicznego Sąsiada ... hmm do dziś widzę miny Niemców jak tłumaczyliśmy im tekst piosenki "Hej Sokoły" zwłaszcza fragment ...na mojej zielonej Ukrainie...

w budowe stadionow moga sie zaangazowac nie tylko budzety panstwa czy miast dużych ale również prywatni przedsiebiorcy...dla przykladu stadion w wawie ma wybudowac prywatny przedsiebiorca w ramach tzw koncesji budowlanej.
Co to jest koncesja budowlana? to cos takiego ze prywatny przedsiebiorca buduje cos konkretnego i w zamian za to dostaje prawo do korzystania z pozytkow przez okreslony czas lub czesciowa zapłate i prawo do korzystania z pożytków. Czyli prywaciarz buduje stadion, i jego zapłatą za to jest to, że przez najbliższe 20 lat ( lub wiecej) będzie mógł wydzięrżawiać pomieszczenie niesportowe w tym stadionie (kawiarenki, przedszkole dla dzieci kibicow, parkingi etc)

no mam nadzieje, że sie uda ten projekt!

Pajku specjalnie dla Ciebie, bo rozumiem Cie doskonale w twoim zapotrzebowaniu

PJ Harvey z pierwszej zupełnie jeszcze niekomercyjnej płyty Is this desire - proszę się nie denerwować bo piosenka zaczyna się od 20 sekund ciszy
gwałtowna zmiana klimatu i 5'nizza z Ukrainy (jestem absolutnie oddanym fanem, wiec ostrożnie z krytyką, bo moge nie wytrzymać)
5'nizza - tamże inne piosenki z pierwszej płyty. 5'nizza jest najlepszym dowodem, ze hip-hop jest z gruntu słowiański i powinien być wykonywany TYLKO po rosyjsku! FATBOY Slim podobno już pracuje nad akcentem. Dla porównania (bo jest to grupa o ogromnym potencjale)zupełnie inna 5'nizza i jeszcze (śliczne)5'nizza na lirycznie

Kolejny uroczy drobiazg to grupa Leningrad - ku zaskoczeniu wszystkich - z Skt. Petersburga. Teksty pisze Sznur, czyli Siergiej Sznurow. Poznałem - od tego moemntu wierzę w każde jego słowo.
próbka 1 -
Алкоголик
próbka2 - Без Тебя
a tu nawet mam video

Już od ponad roku bardzo lubię "Szczęśliwego Nowego Jorku" oraz "Ona jest ze snu". Jednak moim ulubionym polskim zespołem jest Myslovitz. Oni są genialni, super teksty. Z polskich piosenek bardzo lubię jeszcze Kobranockę-"Kocham Cię jak Irlandię" oraz Kancelarię-"Zabiorę Cię".

Muzykę zagraniczną dzielę sobie na trzy(a w sumie i cztery) grupki:
anglojęzyczne: Nirvana, Iron Maiden, 30stm
włoskie: włoski pop rządzi Eros Ramazzotti i Paolo Meneguzzi
fińska: Apulanta (nie przepadam natomiast za takim wynalazkiem jak Sunrise Avenue. Za nic nie powiedziałabym, że oni pochodzą z Finlandii...)
W moim regionie także popularne są różne piosenki rosyjskie, białoruskie oraz ukraińskie, jednak nie będę podawać nazw, bo i tak nikt ich nie zna zapewne ;P

Mnie to się ta piosenka Alexandra bardzo podobała. Taka prosta, ale urzeka. Zresztą chłopak też fajny XD Nie jest piękny, ale ma to "coś" ;p

Potwierdzam, potwierdzam! Bardzo mi się jego występ podobał, szczególnie to, jak grał na skrzypcach i ci panowie tańczący w tle .
Ukraina mnie powaliła swoim występem, normalnie odebrało mi mowę.
Portugalia miała lolaśny występ, podobał mi się^^.
Ale zdecydowanie największą radochę miałam przy oglądaniu przyznawania punktów , przed oczami stawały mi różne pairingi, rzucałam dziwne teksty (moja reakcja na punkty przyznane przez Bałtyków Mateczce Rosji - Czemu tak mało? Kranu się nie boją?). Tylko w kilku momentach miałam wrażenie, że była to czysto polityczna rozgrywka (Cypr 12 punktów dla Grecji? o_O).
Podobało mi się też to w przerwie między występami o stereotypach w Rosji^^
Zastanawiała mnie tylko końcówka, tuż przed wynikami, co robiły tam te panie z cyrku...
Ogólnie miałam wrażenie, że była to najlepsza Eurowizja od kilku lat.

Kochani, gdy chodzi o piosenkę "Ukraina" to Szanowna Pani Autorka nie raczyła sobie zadać trudu sprawdzenia czegokolwiek, gdy o nią chodzi. Piosenkę napisał Tomasz Padurra, zwany także Tymkiem Padurą, (ur. 21 grudnia 1801 - zm. 20 września 1871), polski pisarz i poeta, tłumacz Mickiewicza, powstaniec listopadowy walczący w oddziałach Rzewuskiego, zwolennik wspólnej walki Polaków i Rusinów o niepodległość, szlachcic o polsko-ukraiński ruskiego pochodzenia. Piosenkę napisał na fali nostalgicznego zwrotu w stronę dawnego etosu kozackiego, która to kozacczyzna była podówczas częścią polskiej tradycji narodowej.

Pani Autorka okazuje się więc nie tylko "przejętą świętym oburzeniem" twórczynią tekstu o charakterze prywatnej wendetty, ale także... twórczynią mocno niedouczoną. Cieszę się bardzo, że organizuje polonijne regaty w Polsce, cieszę się, że dba o wizerunek polskiego żeglarstwa w Zjednoczonym Królestwie, jednak mimo wszelkich jej zasług i nagród, jakie otrzymała - raczej nie miałbym ochoty bliżej jej poznawać. Ja, Mnie, O Mnie, Dla Mnie, Mi się należy - a wobec tego Euroszanty i ich Dyrektor Artystyczny - fuj*! (*inicjalna spółgłoskę podstawić według uznania)

Godny podziwu brak rozeznania, samokrytyki i klasy! Gratuluje, w czymś jednak - poza animacją polskiego ruchu żeglarskiego na obczyźnie - Pani Autorka celuje.

Łączę pozdrowienia,
Paweł Jędrzejko

Oj przypomina się, przypomina

Polecam kolejną ładną piosenkę, tym razem po ukraińsku:
http://www.wrzuta.pl/film/cZGGyUSZvP/

Tu refren do pośpiewania:
"DWICZI W ODNU RICZKU NIE WEJDESz NE BLAGAJ MENE
ty ze mnoju szczasca nie znajdziesz nie rujnuj szo je
nasza pamiec zbereze luboł szo u nas byla
wybacz zrozum mi ja rozlubila "

A tu cały tekst piosenki przetłumaczony:
"dzisiaj nie ulegnę ogniowi smutku
nie doścignie mnie żal
nie zapłaczę za tobą ponownie
żegnaj żegnaj ukochany ukochany

ref
powtórnie do tej rzeki nie wyjdziesz
nie błagaj mnie
ty ze mną szczęścia nie znajdziesz
nie niszcz tego co jest
nasza pamięć zachowa miłość która w nas była
wybacz, zrozum mnie.. odkochałam sie

to co przeminęło nie powróci
nie odnajdziesz załamania w moich oczach
szczęścia które odeszło nie zwrócisz
ty jeden ja jedna.. ukochany

ref
powtórnie do tej rzeki nie wyjdziesz
nie błagaj mnie
ty ze mną szczęścia nie znajdziesz
nie niszcz tego co jest
nasza pamięć zachowa miłość która w nas byłą
wybacz zrozum mnie.. odkochałam sie 3x"

Polecam jeszcze dwie religijne:
http://www.wrzuta.pl/audio/8UZ88fzTqJ/judasz ta jestem po prostu oczarowana....
no i Magda Anioł http://www.wrzuta.pl/audi...atrzysz_na_mnie

Polecam

Komentarz z internetu (100% racji moim zdaniem): "Jestem w szoku. 1 - rosja była żenująca, koleś nie zna angielskiego, gwiazdorzy, robi żałosne miny, przerost formy nad treścią. sądze, ze wszyscy komentatorzy powiedzieli, że timbaland zarzucił tu swoimi bitami z kalkulatora to siksy się rzuciły na telefony. dodajmy do tego homoskrętnych panów i oto wyniki i tajemnica sukcesu męczennika biłana; 2 - zero punkrów od ukrainy, następnym razem niech walczą o demokrację razem z rosją ; 3 - to jest dobry pomysł, żeby zrobić samo głosowanie - bez piosenek. i bez polski najlepiej; 4 - orzech miał niezłe teksty ; 5 - no po prostu g*wno sprzedaje się w europie, a polski nie lubią ani sąsiedzi, ani reszta. nawet celine dion nas by nie uratowała"

Komentarz z internetu (100% racji moim zdaniem): "Jestem w szoku. 1 - rosja była żenująca, koleś nie zna angielskiego, gwiazdorzy, robi żałosne miny, przerost formy nad treścią. sądze, ze wszyscy komentatorzy powiedzieli, że timbaland zarzucił tu swoimi bitami z kalkulatora to siksy się rzuciły na telefony. dodajmy do tego homoskrętnych panów i oto wyniki i tajemnica sukcesu męczennika biłana; 2 - zero punkrów od ukrainy, następnym razem niech walczą o demokrację razem z rosją ; 3 - to jest dobry pomysł, żeby zrobić samo głosowanie - bez piosenek. i bez polski najlepiej; 4 - orzech miał niezłe teksty ; 5 - no po prostu g*wno sprzedaje się w europie, a polski nie lubią ani sąsiedzi, ani reszta. nawet celine dion nas by nie uratowała"


Komentarz bardzo trafny! Dwa lata rządów Kaczorów zrobiły swoje.

Pomyślałby kto, że polskie władze tak wchodzą w d**ę Ukrainie
Zdecydowane NIE dla Ukrainy w UE!

Oooooooojjjjjjjjjjjjjjjj podeszlam do Ciebie na probie po przesluchanaich i przywitalam sie z Toba a w dniu koncertu pytalam czy masz polski tekst do piosenki ukrainskiej myslalam ze mnie poznalas
pozdrawiam bardzo serdecznie
Ps. bylam ubrana cala an bialo bo niestety braklo dla mnie pelerynki
Pozdrawiam bardzo serdzecznie i przesylam gorace pozdrowienia ze slonecznych Bieszczad !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Oooooooojjjjjjjjjjjjjjjj podeszlam do Ciebie na probie po przesluchanaich i przywitalam sie z Toba a w dniu koncertu pytalam czy masz polski tekst do piosenki ukrainskiej myslalam ze mnie poznalas


OOOOOOOooooooojjjjjjjjjjjj Gguussiiuu!! Czy Ty wiesz ile ja mam dioprii na oczach?? Kret by przejrza? w takich okularach.
A tu na forum takie Twoje zdj?cie z r?wnym milionem ch?rzyst?w i to mi?dzy ga??ziami.
Gdzie? Ty gdzie?? Ga??zie ods?o?cie si?!!
Buziaczki!! Pozdr?w Bieszczady i powiedz im, ?e jeszcze w tym roku mnie ujrz?

Gumis, mieszkałam pod Częstochową, ale studiowałam na Podkarpaciu, tam wieś ciągle tańczy i śpiewa zresztą nie tylko wieś hehe
szczerze mówiąc nigdy w życiu w rezmizie nie byłam, a chwilę, byłam, jak miałam 11 lat na weselu ale to dawno i nieprawda, hehe

co do znania grup i tekstów, moi rodzice katowali mnie tymi właśnie weekendowymi programami co niedziela rano jak widać, źle to wpłynęło na moją psychikę tak więc uważajcie, co puszczacie swoim dzieciom
co do moich tematów polskiej muzyki, to jak dla mnie Joanna Lewandowska, Anna Maria Jopek, Dorota Miśkiewicz, Pati Yang, solowa Kasia Stankiewicz, Strachy na Lachy, Akurat, ale cóż, coś tam pozostaje zawsze w tej główce

co do erotycznych tekstów piosenek to polecam właśnie A.M. Jopek "Upojenie" http://ru.youtube.com/watch?v=ed4ZuwYw224
to oczywiście wiersz Grochowiaka
erotyczne właśnie, a nie pornograficzne.....
Marek Tranda... http://ru.youtube.com/watch?v=O_mcFBPVblY
a folk lubię, ukraiński.....
http://ru.youtube.com/watch?v=rIXfSRYN-lY

Dobrze Karol zrobił, brawa mu za to! Tylko szkoda, ze Hlib mial kask... [/code]
Nic więcej nie trzeba dodawać
Doprawdy??

Chyba mamy kolejna wersje "I kto to mówi"Powiem tak - nawet jeśli Hlib rozmawiał z kimś z tarnowa o meczu i powiedział, że "pokona was dla nich" (czy coś w tym sensie), to jest to na tyle śmieszne, że aż dziw mnie bierze, jak widzę fotkę powyżej...
Dziwne, że jako kibice bierzecie, takie teksty bardzo do siebie. Inna sprawa, że nie zdajecie sobie sprawy, że wasz ewentualny przyjazd na mecz do Gorzowa, może być nienajmilszą podróżą wakacyjną... Niczego nie sugeruje, nie prowokuje, ale w każdym mieście, klubie, są kibice mniej i bardziej "aktywni" i tylko patrzą jak komuś utrudnić życie. Cóż, temat jest z deka do bani, więc może na tym zakończę.
A nawiązując do tematu - w Gorzowie wygra Stal

CHodzi o oto, ze powiedział z jedzie na ukraine to raz, a dwa podbno nauczył sie killku piosenek o Ukrainacach

Po zastanowieniu mysle ze jednak mozna było sie nie znizac do jego poziomu i transparent odpuscic, ale cóz ;]

A druga sprawa - aż tak was boli jak słyszycie słowo ukraina


Misiek cos jest w tym co piszesz. Jak pamietam zeszloroczny baraz
Tarnow - Gdansk, to kibice z Gdanska na Tarnow tez spiewali Ukraina.

Kamil:
Kibice z tarnowa pisza, co innego, a skad Ty to mozesz wiedziec,
gadałes z Hlibem??


A czy tobie nie przyszlo do glowy, ze kibice z Tarnowa wiedza doskonale,
ze wchodzicie na ich forum i bierzecie kazde slowo stamtad na serio?
Autor wpisu wiedzial o tym doskonale i chcial Was zdenerwowac. Widze,
ze mu sie udalo. Czy zatem kupicie kazda historyjke "antyrzeszowska"
z tamtego forum?

Poza tym specjalnie poszukalem tej historyjki i brzmi ona nastepujaco:
mnie najbardzoej zdziwilo jak na poczatku do Motor Car Pub
weszla cala druzyna Gorzowa jak sie potem okazalo zaczymali sie w
tarnowie w drodze do rzeszowa zarezerwowali stoliki i wapdli ogladac z
nami ja po zawodach mialem przyjemnosc poznac Pawla Hliba bardzo
sympatyczny chlopak powiedzil ze jutro postaraja sie wygrac dla nas z
Rzeszowem i kilku piosenek o ukraincach tez sie pewnie nauczyli.Pozdro
dla Gorzowa!!!


Nie widze tu ani slowa o tym, ze Hlib mowil, ze "jedzie na Ukraine" i ze
cos tam na Rzeszow nagadal? Nie wiem wiec, kto popisal sie tym, ze
nie rozumie tekstu pisanego. Bo na podstawie tego tekstu widac jedynie,
ze Hlib wpadl poogladac final DPS do jakiegos tarnowskiego pubu i ze
zapewnial, ze postaraja sie wygrac (dziwne, gdyby jechali tu z innym
nastawieniem).

A ja nie wiem za co Ukraina w 2006 roku utrzymała finał przecież ta piosenka jest mierna


Ta piosenka nie była zła:
po pierwsze tekst i linia melodyczna łatwo wpadały w ucho
po drugie performance był bardzo dobry
po trzecie wokalistka ma bardzo dobry głos

1. Grecja - tekst może niezbyt ambitny, jednak sama muzyka + taniec + show = zwycięstwo Dawaj Kalomira!
2. Szwecja - piosenka szybka, typowo eurowizyjna, łatwo wpada w ucho. Charlotte dała ciała jedynie z choreografią, mogli wymyślić coś ciekawszego.
3. Rosja - sam utwór to kaszanka, jednak poparcie państw wschodnich zapewni Rosji wysokie miejsce. Oby nie było wyżej.
4. Turcja - zastanawiam się dlaczego nikt w tym rankingu nie umieszcza Turcji. Ogromna turecka diaspora na pewno będzie głosować na swojego (kiepskiego) reprezentanta.
5. Ukraina - kolejna szybka piosenka, ciekawe wykonanie. Także będzie wysoko, pewnie 10 lub 12 punktów z Polski.
6. Islandia - oglądając wczorajszy półfinał przekonałem się do tej piosenki. Europejczycy lubią typowo dyskotekowe piosenki, więc pewnie będzie wysoko.
7. Norwegia - kojarzy mi się to z Britney Spears, ale nie jest źle. Jest wiele gorszych utworów.
8. Polska - mimo pięknej piosenki, raczej nie mamy szans na wyższe miejsce. Liczę na dużo głosów od: Irlandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Andory, Niemiec, Ukrainy. Gdyby nie głosowanie polityczne, bylibyśmy o wiele wyżej.
9. Armenia - ciekawa piosenka, jednak nieco gorsze wykonanie. Może być też kilka miejsc wyżej.
10. Izrael - oby nie był wyżej. Nie podoba mi sie piosenka. chociaż wykonawca ma bardzo dobry głos.

słuchajcie, ja tez jestem pełen podziwu tego jak zaspiewała ISIS, ale czemu wy kłojecie innych wykonawców np Ormiankę? Zrozumcie ich sie nie da porownac bo :

isis - to ładna ballada, spokojna, gdzie tzreba wręcz pokazac umiejetnosci wokalne
sirusho - to szybka, lekka, przyjemna (nie wierze ze byscie sie do tej pisoenki nie chcieli pobawic) piosenka pop, do tańca i napewno nie jest kiczowata,(nie mozna tez wymagac super ambitnego tekstu w pisoence, ktora ma byc do zabawy) jest sympatyczną piosenką pop z elementami folkloru orientalnego, za co duzy plus, bo pisoenka ma charakter, ale nie mozna tych utworow porywnywac, to są dwie inne kategorie, mysle ze warto głosowac na Ormianke bo pisoenka ma charakter i naprawde jest fajna, nie jest tak oklepana jak Szwecja tyle

co do prób...ukraina.. ani lorak rewelacja, bardzo silny glos ciekawy pomysł, jeszce kjedno spostzrezenie, niektorzy przesadzaja z wystepem, zrobił to Bilan , ktory ma dobra piosenke, ale na scenie jest jak na jarmarku i greczynka, kicz.... o wiele lepiej było na preselekcjach

Ja tez jestem za ÂŻywiołakiem. Mam nadzieje ze wystartuje za rok... Co do piosenki...hmmm według mnie Polska nigdy niebedzie miec takich hitów jak Grecja czy Ukraina. Posłuchajmy tekstów jakie są na naszym rynku muzycznym w piosenkach ktorymi zachwyca sie Polska. Gosia A. Kasia C. itp. ciągle tylko spiewaja o tym jakie to są nieszczesliwe o tym ze facet je skrzywdzil. W naszych piosenkach nie ma optymizmu. A rytmiczna piosenka po polsku musiala by tryskac humorem radosciom i optymizmem. Ja licze na ÂŻywiołaka, Golców lub Górniaczke...

Mam przepis na sukces Polski na eurowizji:

-ładna wokalistka, mchająca tyłkiem
-piosenka po rosyjsku
-niezbyt ambitny tekst, mający na celu tylko wpaśc w ucho
-show polegające na wysyłaniu jak njwiększej ilości podtekstów seksualnych

top10 możliwe.


też o tym myślę, Ukraina dawno wpadła na ten pomysł:Rusłana, Tina Karol, teraz Ani Lorak

Owszem w Polsce są utalentowane osoby, ale u nas zdecydowane większość śpiewa słabiutki popik typu: "Mam już dość", ""Odchodze, dłużej tak niewytrzymam", no nic tylko weź sznur i sie powies. Polska to tak pesymistyczny kraj pod każdym wzgledem. Mamy nudne smetne piosenki, zadko kiedy zdaza sie ze piosenka jest wesola, sponaniczna i optymistyczna, a tego nam potrzeba.. Armenia miala w tym roku banalny tekst, zreszta tak samo bylo z np. Ukraina, gdyby przełozyc tekst na j. polski napewno wyszedł by prosty, bez zadnych ubarwien, ale te teksty i melodie sa żywe przesycone pozytywna energia. Takiej swiezosci nam potrzeba..

Owszem w Polsce są utalentowane osoby, ale u nas zdecydowane większość śpiewa słabiutki popik typu: "Mam już dość", ""Odchodze, dłużej tak niewytrzymam", no nic tylko weź sznur i sie powies. Polska to tak pesymistyczny kraj pod każdym wzgledem. Mamy nudne smetne piosenki, zadko kiedy zdaza sie ze piosenka jest wesola, sponaniczna i optymistyczna, a tego nam potrzeba.. Armenia miala w tym roku banalny tekst, zreszta tak samo bylo z np. Ukraina, gdyby przełozyc tekst na j. polski napewno wyszedł by prosty, bez zadnych ubarwien, ale te teksty i melodie sa żywe przesycone pozytywna energia. Takiej swiezosci nam potrzeba..


Racja,racja
Ale spoko,w Armenii też jest taki ,,popik"(nie odchodź,kocham cię,zostaw mnie,ach,czemu,itd).Ale Ormianie wiedzą,co się w Europie spodoba(w końcu połowa wszystkich Ormian jest na emigracji ).

Tak, mnie też. BArdzo mi się podobał ten występ, mieli przesłanie i mimo prostoty i kiczu, wyraźnie było to widoczne Teledysk również nie był zły, jak i piosenka Do something

A może coś w stylu Ukrainy 2007? Z tego proponowałbym Andrusa

Uwielbiam jego piosenki, szczególnie http://pl.youtube.com/watch?v=hRAt3fEUps4

Tylko, że to cover. Ale Andrus z tekstem w jego stylu i prostą melodią niebyłby zły

Ukraina ---> Bardzo zabawna piosenka XD chyba jedyna przy, której można sie dobrze pobawic!! ma w sobie wszystko co potrzeba do zabawy no i oczywiście Ukraina moja kochana płynie we mnie dużo Ukrainskiej krwi

Bułgaria ---> Tu za oryginalnosc I dla mnie jest troche magiczna <LOL>

Mołdawia ---> Z dużą ilością Powera taka motywacjna

Finlandia ---> Super głos Hanki i świetny tekst

Norwegia ---> Guri która przypomina mi moja miłosc z przed lat lene Philipsson

no to chyba na tyle

Akwarium (Аквариум) - jeden z najbardziej znanych rosyjskich zespołów muzycznych, działający od 1972 roku do dziś. Grupa jest bardzo popularna w Rosji, na Ukrainie i w krajach bałtyckich.

Liderem grupy jest od początku jej istnienia Borys Grebienschikov (Борис Гребенщиков). Borys Grebienschikov (BG) jest gitarzystą, autorem większości utworów, oraz głównym wokalistą. Reszta aktualnego składu to: Borys Rubienkin (Борис Рубекин) - instrumenty klawiszowe, Oleg Szar (Олег Шар) - perkusja, oraz Igor Timofiejew (Игорь Тимофеев) - instrumenty dęte i gitara. Na przestrzeni ponad trzydziestu lat z zespołem związanych było jeszcze kilkudziesięciu muzyków.

Utwory firmowane przez BG i jego zespół zaliczyć można do bardzo różnorodnych stylów. Niektóre przypominają ballady i protest-songi rosyjskich bardów, inne zdradzają wpływ muzyki zachodniej, autorów takich, jak The Beatles, Bob Dylan, David Bowie, twórców rocka progresywnego, np: Jethro Tull, King Crimson czy Roxy Music, a także reggae i rapu. Niektóre piosenki BG były pisane do wierszy znanych poetów, np, A. Wiertyńskiego, jednak większość, to autorskie poetyckie teksty, pokrywające szeroki zakres tematyki, od rosyjskich podań ludowych, poprzez współczesność, a kończąc na inspiracjach kulturą hinduską.

Źródło:http://www.pl.wikipedia.org

death07 jeśli wciąż jesteś zainteresowany to znalazłem takiego infosa w sam raz dla ciebie jeśli oczywiście jesteś dalej zainteresowany.
pozdro

Właśnie ukazała się pierwsza płyta CD Mind Pollution “Spalone dusze”. Album ten to mroczny, ciężki i wolny crust punk. Załoga pochodzi z poznania i powstała we wrześniu 2002r. Zespół tworzą: Gosia – wokal, Arek – gitara, Sebo – bas, wokal, Mihu – perkusja. Muzycznie dokonania tej kapeli oscylują pomiędzy starym Neurosis / Allee der Kosmonauten, a teksty przedstawiają brudną wizje otaczającego nas świata. Zespół do tej pory zagrał kilkadziesiąt koncertów w polsce i za granicą, oraz jedna dużą trasę z Silence na wiosnę 2005 obejmującą polskę, ukrainę, białoruś, litwę. Załoga MP ma na swoim koncie płytkę Demo CD-R nagraną w 2004 r i wydaną DIY, (w chwili obecnej płyta ta jest w całości do ściągnięcia na stronie zespołu), oraz split VCD z Silence wydaną na wschodzie. Nagrania MP ukazały się również na kilku składankach głównie na wschodzie europy. Na wiosnę zespół nagrał 6 piosenek, które ukazały się na tej płycie wydanej w formie digipack'a w kooperacji Yama Dori oraz Sadness Of Noise.

www.mindpollution.band.pl
yama_dori@o2.pl

heh, slyszeliscie co chca Polscy artysci by zostalo hymnem mistrzostw ?
utwor biesiadowy "hej Sokoły" ;DVery Happy normalnie na glebe padlem plackiem jak to uslyszalem ;p

prosze oby nie, na dobra sprawe nie mam pojecia kto by mogl wykonywac hymn mistrzostw... moze ktos z Ukrainy ? bo w Polsce jednak nie widze nikogo godnego... no chyba ze Rubik by napisal cos specjalnie na te mistrzostwa, tak by brzmialo dumnie i tworzylo klimat.

chociaz to jeszcze 5 lat, moze pojawi sie ktos konkretny, czekamy. ;p
W sumie tekst łączy oba państwa - '[...] na zielonej Ukrainie, przy kochanej mej dziewczynie [...]', więc może to nie jest taki zły pomysł.
tak, ale to jest totalnie ustawione pod kraje organizujace mistrzostwa, jak dla mnie, to hymnem mistrzostw powinno byc cos co nie tyle jest zwiazane z Polska i Ukraina, a z wielkim świetem pilkarskim jakim sa Mistrzostwa Europy.

mozna by oczywiscie do utworu dodac jakies smaczki, np. Górlaskie śpiewy co by charakteryzowalo Polakow i cos co charakteryzuje Ukraine, lecz nie "hej Sokoły" to nie jest festyn piwny.

"Hej Sokoły" to ja slysze na ulicy wieczorem jak jakas banda żuli po 30-stce sie upije wódą.


Ja wolałbym chyba od "Hej, sokoły" żeby zrobiono taką piosenkę na podobieństwo tego co było w Portugalii. Wtedy Nelly Furtado zaśpiewała "Forca"
Właśnie mi się wydaje że najlepsze byłoby gdyby własnie rodzimi artyści (tzn.z Polski i Ukrainy) stworzyli piosenkę w języku angielskim, mówiącą między innymi o Polsce i Ukrainie ale przede wszystkim o emocjach piłkarskich itp.

Ale ja nie rozumiem jak w centrum stolicy 40 milionowego państwa może być taki bazar? Tam chyba świat stanął w miejscu. Wypieprzyć ich i tyle. Tak jak to w Łodzi zrobili. Pod miastem postawili hale i kogo stać to niech sobie handluje do woli.
A po co Legii 70tys stadion z bieżnią lekkoatletyczną bo takowa prawdopodobnie będzie? PSG nie chciało się przesiąść ze swojego obiektu na Stade de France bo nie widzieli w tym plusów a była by to przesiadka z 50 na 80tys, to po co Legia miał by się przesiąść z 12tys stadionu na 70tysięczny!?
zazdroscisz im ? ;] przynajmniej ladny stadion beda mieli, a to zabowiazuje... wiec zapewne i klub sie rozwinie tak, by walczyc o wysokie cele juz w Ekstraklasie.
Kupcy uważają, że mają moralne prawo do handlu na tym stadionie, więc będą "walczyć", niekoniecznie na drodze prawnej. Miasto nie chce konfliktów, więc niewykluczone że coś tam wywalczą ponad gwarancje innej lokalizacji.
W sumie tekst łączy oba państwa - '[...] na zielonej Ukrainie, przy kochanej mej dziewczynie [...]', więc może to nie jest taki zły pomysł.

Ale wypowiadali sie Ukraincy, ze nie podoba im sie ta piosenka i uwazaja ja za biesiadna spiewana na zabawach

Talent ??
Zdecydowany talent fdo wpadania w kłopoty,.. w tym nie ma mocnych na mnie...
Wystąpienia publiczne.. ziaaa
Gimnastyka ( całkiem dobrze mi idzie)
Kiedyś dawno tańczenie (zanim przytyłam)
Przyciąganie uwagi ludzi (nie zawsze w sensie pozytywnym)
Pocieszanie ludzi
Jezyki obce strasznie łatwo przyswajam (tak wszysyc mówią) to jest talent lingwistyczny czy cos:P ( Angielski (rozumiem bardzo dużo z mówieniem bywa różnie), niemiecki ( rozumiem bardzo dużo, mówić nie umiem bo mówienia i gramatyki ucze sie dopeiro 2 miesiace) Rosyjski(rozumiem tlyko podstawy mówić nie umiem) Ukraiński )mówić nie umiem ale rozumiem ... bardzo odbrze)
Pisanie ( straszczenia, charakterystyki, własne opowiadania, wiersze teksty piosenek (jedyny problem w tym że wstydze sie pokazywac je komukolwiek )
Nawiązywanie znajomosci
Antytalent ??
Wszystko co związane z obowiązkami domowymi... serialnie... Zawsze jak mam sprzątac czy coś to wszystko mi z rak leci i wogóle ughr...
Blizsze kontakty z Facetami
i nie wiem co jescze....
o i jescze Biologia i Geografia.... i Historia... kompletnie nic nie kumam z tego

23 września
Urodzili się:
1943 - Julio Iglesias, hiszpański piosenkarz
1948 - Jurij Jechanurow, ukraiński polityk, premier Ukrainy
1949 - Bruce Springsteen, amerykański wokalista, gitarzysta, kompozytor
1953 - Grzegorz Markowski, polski wokalista zespołu Perfect
1956 - Paolo Rossi, włoski piłkarz
1964 - Michał Zabłocki, polski reżyser filmowy, poeta, autor tekstów piosenek
1972 - Sebastian Szczęsny, polski dziennikarz telewizyjny

Zmarli:

podziwiam twórczość Malczewskiego, dawno, dawno temu przerysowywałem Jego obrazy (efekty niegodne są pokazywania ). geniusz, głębokie tematy, wspaniały warsztat. pamiętajmy, że Malczewski był krytykowany (nawet przez Matejkę), no i że poza Polską i Ukrainą jest raczej nierozumiany.

pamiętam dyskusję, jaka kiedyś się toczyła w prasie o malarstwie, ktoś powiedział, że woli prace Malczewskiego w kolorze, ktoś - że kolorowe są kiczowate, i że woli czarno-białe. lubię czarno-białe albumy z Malczewskim, ale kolor daje niesamowite efekty. złoto, czerwienie, przejścia tonalne. świetne.

przydadzą się poemikserzy z takim talentem i warsztatem. równie głęboka tematyka też by była super.

GothicGirl - ciekawe z tymi tekstami piosenek. może to by był kierunek w poemiksie? kilka osób już o tym wspominało (Banaś ciekawie pisał), może fajnie jakby parę osób poszło w tę stronę i stworzyło wiele poemiksów na podstawie piosenek? myślę że potencjał jest wielki, zarówno teksty, jak i nastrój tworzony przez piosenkę mogą być pomocne.

No to jest nas już dwójka. Tym co nie wiedzą przypomnę, że parawosławni mają nieco opóźniony wobec naszego kalendarz i świętują nadejście Nowego Roku w połowie stycznia. A że są wtedy imieniny Melanii (tak jak u nas Sylwestra dwa tygodnie wcześniej) to nocną hulankę z tym związaną nazywa się Małanką. W zeszłym roku grupa SBBP-owiczów uczestniczyła w takiej ukraińskiej folkowej imprezie w CDQ-u na Burakowskiej, tym razem po raz pierwszy od wielu lat CDQ Małanki nie organizuje.

Ja nie bardzo mam możliwości lokalowe, ale mogę zaoferować gitarę, śpiew i znajomość przynajmniej kilkunastu piosenek ukraińskich, rosyjskich i łemkowskich. Mogę wydrukować teksty, to pośpiewamy razem. Mam też butelkę Hortycy (ten trunek bardzo mi smakował na Małance dwa lata temu, bo producent tej wódki był wtedy sponsorem imprezy w CDQ-u). Na Marpuszu było kilkoro chętnych na tego typu imprezę. Może nadszedł odpowiedni moment?

Pit? Ester? Beata? Marek?

Ja wprawdzie korzeni wschodnich nie posiadam, lecz wystarczyła jadna pijacka impreza ze śpiewającym po ukraińsku znajomym, by się o melodyjności tego języka przekonać Choć nie znam ani literki, nauczyłem się z tego wszystkiego kilku takich piosenek. Ukraińska muzyka ludowa jest kapitalna, ale żeby dobrze taki kawałek zaśpiewać i oddać całe zawarte w tekście uczucie trzeba z całą pewnością wlać najpierw w siebie pół litra wódeczki. A to nie na moje zdrowie i kondycje Trzeba zatem ćwiczyć dalej i piosenki i wlewanie

Blog 27, najpierw myślałam, ze to jakieś Amerykańskie gówno, ale jak się dowiedziałam, że to Polki, które mają po 13 lat to myślałam, że się powieszę... Tragedia. Niby "śpiewają" po angielsku, ale przecież nawet jak dobrze posłuchać tego etkstu to jest tak prosty i mało składny... Wiem na pewnoe, że to nie one go układały, ale przynajmniej mogły by coś lepszego zaprezentować

Tokio Hotel, ta nagonka na ten zespół wszystkich młodych fanek mnie dobija...

Własnie rpzed chwilą usłyszałam piosenkę tą od A do Zet i stwierdziłam, że szkoda, że zrezygnowałam z tego powieszenia się...

Polska muzyka nie jest najwyższych lotów, nei chodzi mi o poziom tekstów, ale o całkoształt. Niewiele jest piosenek, które spodobają się za granicą. Np. taka Doda twierdzi, że pojedzie robić karierę poza Polską, ale chyba na Ukrainie i w Rosji, a nie na zachodzie...

a jaka jest melodia powyższej?

mamy płytę 'dwa kolory' z horyłką i innymi ukraińskimi piosenkami. myślałem, że macie może spisane teksty jakoś - jak nie to z tymi sobie sami poradzimy..

chyba pokuszę się o zrobienie śpiewnika na www..

a co za mną chodzi?

The Bees - This is the Land - kto oglądał film "Goal! The Dream Begins" to powinien kojarzyć tą piosenkę. Mi się szczególnie podoba, bo kojarzy mi się z latami 60, które tak lubię. I chyba ściągnę sobie całą płytę tegoż zespołu "Free the Bees".
Tutaj link do piosenki.

The Stone Roses - Waterfall - Ta piosenka z kolei pochodzi z soundtracków do "There's Only One Jimmy Grimble" (pol. "Mały mistrz") no i z "Green Street Hooligans". Świetna piosenka, czuć ducha madchesteru. No i w dodatku jeden z moich ulubionych tekstów The Stone Roses w ogóle (obok do I Wanna be Adored), no i w dodatku z najlepszej płyty zespołu Ian'a Brown'a.

The La's - There She Goes - I kto by pomyślał, że to piosenka o narkotyku? Ja na początku myślałam, że to o miłości, "napędzającej" pracę całego organizmu. A jednak, panowie zaskoczyli mnie. Niemniej jednak, uważam, że ta piosenka jest jedną z najsłodszych, jakie kiedykolwiek zostały stworzone.
A jeżeli ktoś chce się z nią zapoznać to tutaj.

oraz...

5'nizza - Ja, Soldat (nie jestem pewna) - Ja i język rosyjski? Ja i ukraińskie reggae z Charkowa? To jest możliwe. Dzięki mojemu bratu ciotecznemu, poznałam tych panów no i na razie nie chcę z nimi się żegnać. Do tej pory w domu mojej babci usłyszeć można fragmenty tej piosenki..

A oto lista nagrodzonych artystów:

Wykonawca Roku – Kasia Nosowska

Odkrycie Roku – Feel

Przebój Roku - „Świat Się Pomylił” Patrycji Markowskiej

Płyta Roku - „Ślad” Kombii

Medialna Osobowość Roku - Doda

Wydarzenie Roku - Decyzja o organizacji Euro 2012 w Polsce i Ukrainie

Najlepszy Teledysk Roku (nagroda Onet.pl ) – klip do piosenki „Katharsis” Dody

Najlepszy Tekst Roku – (nagroda Tygodnika „WPROST” i „WiK – Wprost i Kultura”) - dla Pawła Kukiza za tekst piosenki „Miasto Budzi Się”.

Nominowani artyści przyznali także nagrodę specjalną – Super Dziób 2007 dla Jurka Owsiaka za całokształt działalności.

tekst rose of sharyn jest na swój sposób urzekający (nawet tłumaczenie zrobiłem), ale - bez urazy dla fanów - o tak delikatnym, zmysłowym i duchowym uczuciu nie ryczy się głosem potępieńca. XP


nie jestem fanem KsE, ba, to nawet emo mozna nazwac ostatnimi czasy ;p

istnieje takze inna milosc - milosc do ojczyzny i tu na pewno dominuja u mnie 3 piosenki
Nokturnal mortum - Cry of Ukraina
Honor - Źródla Rozkładu
Honor - Czas Oczyszczenia

zanim ktos (Icarus) rzuci jakis nieprzychylny komentarz, to niech najpierw prezeslucha te kawalki a pozniej sie wypowiada.


1. Jest juz grupa pl.hum.polszczyzna, to dlaczego nie mialoby byc i
rusycystyki?


        To nie jest dobry argument ;Polski to nasz język ojczysty, więc nie
ma nic dziwnego w tym, że jest traktowany szczególnie.

Wydaje mi sie, ze jezyk rosyjski wymaga odrebnego podejscia (no i musi
odzyskac swoja niegdys uprzywilejowana pozycje).


        Odrębne podejście - jak najbardziej, uprzywilejowana pozycja - nigdy
w życiu! Uprzywilejowana pozycja należy się tylko i wyłącznie językowi
polskiemu!

        W sumie propozycja tsca (utworzenie hierarchii pl.hum.filologia)
wydaje mi się bardzo sensowna. I nie widzę nic złego w tym, żeby w
przyszłości powstały osobne grupy dla języka ukraińskiego, serbskiego,
litewskiego i dowolnego, na który będzie zapotrzebowanie. W hierarchii
pl.comp.lang.* jest obecnie 7 grup i jakoś Rafał Ziobro, który chciał
wpychać wszystkie języki słowiańskie do 'jednego worka' nie proponuje
ich zlikwidowania i zastąpienia jedną ogólną grupą ;A założę się, że
wszystkie języki programowania razem wzięte nie są tak skomplikowane,
jak jeden (dowolny) język naturalny ;|

Rusycysci wszystkich krajow .......... !


        O tak. To mnie poruszyło :) Moja mama pracowała swego czasu jako
rusycystka :)

P.S. Niestety dostalam juz na priva pare maili od rusofobow.


        Proponuję, żebyś przyjęła inną linię ataku. Nie żadne tam
uprzywilejowane pozycje, polityka ani inny szajs. Masz przecież w reku
argumenty, które każdego powalą na kolana: Bułhakow 'Mistrz i
Małgorzata', Okudżawa (a jak dodasz do długiego opisu, że na grupę
będzie można przysyłać teksty piosenek i/lub prosić o tłumaczenia, to
zobaczysz, że liczba rusofobów zaraz zmaleje), Bułyczow... ;) Poza tym
może przydałoby się nadmienić, że dopuszczalne będą dyskusje nt.
przedstawień teatralnych i ekranizacji literatury rosyjskojęzycznej.

Nina


Nie będę już oglądał polskich finałów do Eurowizji. Po raz pierwszy wystąpiły tam zespoły warte uwagi i warte posłuchania, a po raz kolejny durna polska tłuszcza wybrała idiotów, którzy już raz nas skompromitowali.

Ciekawe ile jeszcze lat ten czerwonowłosy pajac będzie królem polskich nastolatek?


dzis to bylo dno dna! zenujacy poziom... kaszana na poziomie wiejskich grajkow weselnych. nie wiem jak to mozliwe zeby rzad Polski nie interweniowal widzac co sie dzieje - i tak nie ma nic lepszego do roboty. wyslemy znowu najwiekszych szmaciarzy pokozac Europie. oczywiscie usprwiedliwieniem moze byc to ze cala Europa wysyla na eurowizje 3-4lige swoich muzykantow, ale jednak my chyba jestesmy wyjatkiem, ktory celowo pokazuje najgorsze miernoty. nie jestem fanem POP nawet powiem wiecej: nie znosze popu, ale jestem w stanie odroznic POP-kaszane od POP-rzemiosla... to co nam zaserwowano na plaszczyznie 'wartosci muzycznej' i 'wartosci handlowej' jest zerem bezwzgladnym, dno, dno, dno! panienki w strojach ukrainskich ulicznic plasajace infantylne teksty kaleczac przy tym niemilosiernie angielski. faceci o kartoflanej urodzie i talentach licznych... ale na pewno nie muzycznych. mam wrazenie ze Niebiosa pierwszy raz okazaly sie omylne - to nie dach hali wystawowej w Katowicach mial sie zawalic...[*]


Ten festiwal to odpust. Nadają się.
Tam nikogo nie obchodzi, kto co, i jak śpiewa.
Masz żółtą marynarę w grochy, trzy półdupki, jesteś transwestytą lub czarnym Izraelczykiem, to wygrasz:)
Nie ma się czym przejmować.

Apropo, od kiedy Izrael leży w Europie?
Może coś przeoczyłem. Jeżeli tak, to dlaczego Palestyna nie leży?

Pozdrawiam


Ująłeś dokładnie to, co chciałam powiedzieć. Przecież od dawna wiadomo, że Eurowizja to obciach, i kto nagra bardziej idiotyczną (ale za to wpadającą w ucho) piosenkę, ten ma większe szanse na wygraną. Najważniejsze jest, aby piosenka wpadała w ucho, aby po piosence zostały jakieś wrażenia (np. kiczowaty strój, fryzura, itp.).
.................Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Eurowizja 2007 odbyła się w Polsce.


ja mysle ze tego eurowizyjnego cyrku nie mozna traktowac w kategoriach wydarzenia muzycznego... z muzyka to nie ma nic wspolengo. to jest raczej przeglad lokalnych dziwactw w konwencji "niech nas zobacza".


Nic dodać nic ując, zapraszam do lektury powyższych cytatów...

A ja mam "Kim jesteś Ty Panie, a kim ja" św. Franciszka. Znajomy braciszek podesłał mi piękną piosenkę po ukraińsku, właśnie z tym tekstem a oprócz tego mam opis Kielce, bo dziś tam jadę na ślub kuzynki

niezłe... :(
http://miasta.gazeta.pl/t...11,3429095.html
Koncert Eweliny Rezanowicz

PG 20-06-2006 , ostatnia aktualizacja 20-06-2006 16:04

We wtorek w tunelu pod dworcem PKP w Gdańsku Głównym wystąpiła Ewelina Rezanowicz. To mieszkająca w Trójmieście Ukrainka polskiego pochodzenia, która była wcześniej profesorem akademii muzycznej.
Artystka urodziła się na Ukrainie i tam spędziła większość życia. Jednak ciężka sytuacja ekonomiczna zmusiła ją siedem lat temu do przeprowadzki. Ze względu na polskie korzenie zdecydowała się przenieść właśnie do Gdańska. W Równem była profesorem tamtejszej akademii muzycznej, w swym nowym miejscu zamieszkania sprzedaje ubrania w tunelu pod dworcem kolejowym. Ale jej muzyczna pasja nie wygasła - codziennie ćwiczy, pisze piosenki, komponuje.
Wczoraj postanowiła sprawdzić, jak wypadną jej najnowsze utwory w konfrontacji z publicznością, choć na żywo nie występowała przez całe lata. Na miejsce prezentacji wybrała swoje dzisiejsze miejsce pracy - tunel w centrum miasta.
- Moje teksty są o życiu, o miłości, o pracy - opowiada Rezanowicz. - Mam w repertuarze nawet jedną piosenkę poświęconą tragedii w Czarnobylu. Śpiewam w różnych językach, głównie po ukraińsku, ale trochę i po polsku.
Artystka odebrała staranne wykształcenie muzyczne. W Akademii Muzycznej w Równem otrzymała dyplom klasy "instrumentów ludowych", ale nie ograniczała się do nich. Dziś jest multiinstrumentalistką, a ze względu na wygodę najczęściej gra na gitarze. I właśnie na tym instrumencie akompaniowała sobie podczas wczorajszego koncertu. W autorskich piosenkach, które znalazły się w jej repertuarze, pobrzmiewają przede wszystkim nuty folkowe.
- To szczera muzyka, która wyrasta z mojego ciężkiego życia - opowiada artystka.

jedna kwestia. od kazdej reguly są wyjatki. nie ma chyba w tym nic dziwnego, ze na kilka milionow piosenek kazdy moze znalezc co najmniej kilka piosenek, ktore mu sie podobają choc nie są z gatunku, ktorego slucha - wszak sam pisales np o k44

totez utwory instrumentalne mnie raczej nie ciekawią, a wyjatki stanowią te oparte na gitarze i perkusji, gdyz ich brzmienie podoba mi sie bardziej niz dzwiek fortepianu. nie ma chyba w tym nic zlego? a np soundtracki uwazam za integralną czesc filmu i choc dobry soundtrack jest wg mnie jedną podstaw dobrego filmu to samych w sobie sciezek nie slucham

lubie child in time, bo jest pieknie zaspiewany

tak, metallica jest dla mnie wybitnym zespolem jezeli chodzi o teksty:

creeping death - o 7 plagach egipskich
master of pupptes - o uzaleznieniu od narkotykow i alkoholu
sanitarium - na podstawie jednego z moich ulubionych filmow - lot nad kukulczym gniazdem
one - oparta na faktach historia weterana wojskowego
fade to black - o zafascynowaniu tematem smierci
for whom the bell tolls - o wojnie domowej w hiszpanii
harvester of sorrow - o wielkim glodzie na ukrainie
nothing else matters - o teskocie i zyciu na odleglosc

i tak mozna jeszcze wymieniac. uwazam ten zespol za genialny wlasnie dlatego, ze laczą swietną muzyke z powaznymi tematami, o ktorych spiewają, ich teksty sa niezwykle emocjonalne i nie są w zaden sposob wymyslonym na poczekaniu dodatkiem do melodii

dlaczego to co piszę nie trzyma sie kupy? moje rozumowanie jest nad wyraz logiczne

solisci i chory mają to do siebie, ze trzeba miec napisane co spiewają, zeby to zrozumiec i przede wszystkim w ich przypadku barwa glosu wybija się ponad tematykę. moge sie mylic, ale chyba pavarottiego nie wielbilo sie dlatego, ze spiewal o ciekawszych rzeczach niz inni?

ps. teksty zespolow rockowych są glupawe? akurat jest to imho gatunek, w ktorym teksty są jednymi z bardziej ambitnych

skad w Tobie ta agresja... nie wiem o jakich gangach czarnych mowisz... nic mo o tym nie wiadomo... ja mieszkam w irlandii moi sasiedzi sa czarni wspolpracownicy tez kazdy Ci pomoze jak umie... pracuja maja rodziny sa katolikami... malo gangi.... mowisz o gangach czarnych w polsce dlaczego nie mowisz o ukrainskich czy rosyjskich... ja wiem bo jestes rasista meczy cie ze maja inny kolor skory i to jest Twoja wada... we wrocku mam mase znajomych ktorzy sa lub byli skinheadami ojami nacjonalistami glownie z psiego pola i osobowic... sa to ludzie z ktorymi szlo pogadac jezdzilismy na koncerty wymienialismy poglady i sluchalismy muzyki od Dezertera do Legionu a ty ty jestes agresywny jak japierdole... wpadasz tu na ten temat i jedziesz po wszystkich hojraka zgrywasz ze wszystkich zajebiesz wyzywasz od pedalow gwalcicieli itp. Jestes pustym agresorem i nic wiecej... opowiadasz sie za polska fajnie ja tez kocham polske choc musialem wyjechac... Walczysz z punkami kiedy powinienes walczyc z tymi co "nasz" kraj zatrowaja wiesz z kim z bylymi komuchami z prezydentem premierem i reszta prawicowych dziadow... wiesz co kaczor zrobil w zeszlym tygodniu? byl w dublinie nie spotkal sie nawet z polonia w wywiadzie powiedzial ze za jego zycia polska nie osiagnie takiego wzrostu gospodarczego jak irlandia... to ma byc prezydent? po co nim zostal... a premier... brat kaczora jest gejem dlaczego z nim nie walczysz??stare babcie ostatnie pieniadze wysylaja na radio maryja pamietasz akcje ze stoczniowcami? 15.000.000 pln zebralo radio maryja na stoczniowcow i pomoglo im modlitwa... nie widzisz tego syfu... my przynajmniej cos staramy sie z tym zrobic poprzez akcje propagandowe muzyke itp. znasz niektore teksty big cyc? oni walcza z rzadem z tym syfem wasze piosenki mowia o agresji lub o milosci do narodu... nie mow ze nie o agresji bo doskonale znam teksty Konkwisty... utwory takie jak "ss" czy "wszyscy spotkajmy sie na dworcu"... pomysl... pozdrawiam.

I ja mając w wakacje trochę więcej czasu niż zazwyczaj oraz odbywając wiele ciekawych i kształcących podróży [:rotfl:] poznałem nowe, niezłe kapele, reprezentujące różne style. Oto krótki opis paru z nich, może ktoś znajdzie coś dla siebie:

Piorun - polsko-ukraiński (ale bardziej polski ) projekt przy którym udzielają się m. in. znakomitości z Nokturnal Mortum, przy czym nie jest to black metal w żadnym wypadku Piorun to zespół neofolkowy o tekstach stylizowanych na język staropolski. Ciekawy pod względem muzycznym i niesamowity pod względem lirycznym, ale - oczywiście - nie dla każdego, bo ideologicznie jest prosłowiański więc antychrześcijański (i antyniemiceki troszeczkę).

Stary Olsa - białoruski zespół folkowy. regularnie spotykam ich na Wolinie, ale dopiero tym razem jakoś bardziej się zainteresowałem. wykonują muzykę opartą na historycznych przekazach od średniowiecza po barok. w swym repertuarze mają jeden utwór odtworzony z polskiego manuskryptu.

Diary of Dreams - to już zupełnie inny gatunek muzyczny od poprzednich. typowy przedstawiciel niemieckiej sceny darkwave. zapewne jesen z niewielu zespołów które słucham a które mogłyby spodobać się Marcinowi Przy czym ja preferuję zdecydowanie ich taneczne kawałki, Panik!, Butterfly Dance, Chemicals itp. Jak na niemiecki zespół śpiewający po angielsku mają całkiem znośny akcent. teksty w typowym dla darkwave klimacie.

Hel - świetny zespół ze Szewcji. sam nie wiem do jakiego gatunku ich zakwalifikować. powiedzmy że to szewdzki heavy z kobiecymi wokalami. śpiewają po szewdzku (głównie) co ma swój urok. Muzyka łatwa prosta i bardzo przyjemna

Symphony of Sorrow - zapewne pisałem w tym temacie o zespole Saga, to kolejny projekt wokalistki. Tym razem piosenki są jej autorstwa. Ale i tak zespół w naszym kraju zakazany ze względu na... nie wiem do końca z jakiego względu

Current 93 - ten zespół wprawia mnie w stan, który po angielsku zwie się confused a język polski nie jest w stanie go oddać. Niektóre piosenki to nudnawa psychodelia (Faust), ale kilka kawałków jest niesamowitych (Lucifer over London, All the pretty little horses) a zdarzają się też tak wykręcone numery jak Oh Coal Black Smith który jest... zaśpiewaną bajką. Baaaardzo dziwny, ale wart uwago projekt.


WIELE KLONÓW ARKI NOEGO

Jak się okazuje, Arka Noego ma wielu naśladowców. Podobne zespoły powstały w krajach europejskich i nie tylko.
Na Ukrainie, w Niemczech, Szwecji, a nawet w Peru powstały dziecięce zespoły, które wykonują piosenki Arki Noego w swoich ojczystych językach.

"Nie zabiegamy o to. Sami do nas dzwonią i proponują" – mówi w rozmowie z "Dziennikiem" Robert "Litza" Friedrich, lider Arki Noego, wcześniej muzyk m.in. Acid Drinkers.

Anglojęzyczne wersje piosenek Arki powstały już w 2000 roku i zostały nagrane przez dzieci amerykańskich misjonarzy mieszkających w Polsce. Nad przedsięwzięciem czuwali Lori i Steve Wallett, przyjaciele "Litzy", którzy wcześniej zajmowali się tłumaczeniem na angielski tekstów Acid Drinkers.

W 2002 roku piosenki Arki Noego zostały nagrane przez peruwiańską grupę Arca de Noe składającą się z jedenastu młodych Indianek. Powstała ona niedaleko stolicy Peru, Limy, z inicjatywy polskiego misjonarza Pawła Paździocha, który skontaktował się wcześniej z Friedrichem. Rejestracja piosenek nastąpiła w Polsce, w studiu "Litzy", w Puszczykowie pod Poznaniem.

"Dla nas było to ogromnym wzruszeniem i pięknym doświadczeniem" – opowiada Friedrich.

Poza Arca de Noe kolejne klony polskiej grupy powstały na Ukrainie (Noacka Wcieh), w Niemczech (Noah's Kids), a niedawno w Szwecji (Next Generation). Ukraińcy i Niemcy mają już na koncie płyty. Krążek niemieckiego Noah's Kids wydał potężny koncern Sony BMG. Zespół odbył trasę koncertową po Niemczech w towarzystwie naszej Arki Noego.

Jak powiedział "Litza" w rozmowie z "Dziennikiem", oficjalnych płyt takich zespołów jest znacznie mniej niż wydawnictw przygotowanych w warunkach domowych. Artysta podał, iż istnieją wersje piosenek Arki np. z Zambii gdzie przebywa wielu polskich misjonarzy.

Friedrich planuje koncert Arek Noego z całego świata. Miałby się on odbyć jesienią w Polsce. Zespoły, według jego zamysłu, miałyby wykonać po trzy kolędy ze swojego kraju.

Polska Arka Noego powstała w 1999 roku. Do tej pory sprzedała prawie cztery miliony swoich płyt.



no co do rydza to ja nie wiem on Maybacha skleja pod tą sukienką czarną

Jak się okazuje, Arka Noego ma wielu naśladowców. Podobne zespoły powstały w krajach europejskich i nie tylko.
Na Ukrainie, w Niemczech, Szwecji, a nawet w Peru powstały dziecięce zespoły, które wykonują piosenki Arki Noego w swoich ojczystych językach.

"Nie zabiegamy o to. Sami do nas dzwonią i proponują" – mówi w rozmowie z "Dziennikiem" Robert "Litza" Friedrich, lider Arki Noego, wcześniej muzyk m.in. Acid Drinkers.

Anglojęzyczne wersje piosenek Arki powstały już w 2000 roku i zostały nagrane przez dzieci amerykańskich misjonarzy mieszkających w Polsce. Nad przedsięwzięciem czuwali Lori i Steve Wallett, przyjaciele "Litzy", którzy wcześniej zajmowali się tłumaczeniem na angielski tekstów Acid Drinkers.

W 2002 roku piosenki Arki Noego zostały nagrane przez peruwiańską grupę Arca de Noe składającą się z jedenastu młodych Indianek. Powstała ona niedaleko stolicy Peru, Limy, z inicjatywy polskiego misjonarza Pawła Paździocha, który skontaktował się wcześniej z Friedrichem. Rejestracja piosenek nastąpiła w Polsce, w studiu "Litzy", w Puszczykowie pod Poznaniem.

"Dla nas było to ogromnym wzruszeniem i pięknym doświadczeniem" – opowiada Friedrich.

Poza Arca de Noe kolejne klony polskiej grupy powstały na Ukrainie (Noacka Wcieh), w Niemczech (Noah's Kids), a niedawno w Szwecji (Next Generation). Ukraińcy i Niemcy mają już na koncie płyty. Krążek niemieckiego Noah's Kids wydał potężny koncern Sony BMG. Zespół odbył trasę koncertową po Niemczech w towarzystwie naszej Arki Noego.

Jak powiedział "Litza" w rozmowie z "Dziennikiem", oficjalnych płyt takich zespołów jest znacznie mniej niż wydawnictw przygotowanych w warunkach domowych. Artysta podał, iż istnieją wersje piosenek Arki np. z Zambii gdzie przebywa wielu polskich misjonarzy.

Friedrich planuje koncert Arek Noego z całego świata. Miałby się on odbyć jesienią w Polsce. Zespoły, według jego zamysłu, miałyby wykonać po trzy kolędy ze swojego kraju.

Polska Arka Noego powstała w 1999 roku. Do tej pory sprzedała prawie cztery miliony swoich płyt.


A ja musze wam sie pożalić...
Tak cieszylem sie na szantowy wieczorek w Zielonej Górze, miał być Wydra i Iłowski, no i Wydry nie było, ze niby w pracy, ale na szantymaniaku jak byk ze EKT gra gdzieś na śląsku... "No dobra, przemecze sie" - pomyslalem. PIERWSZY MINUS
Był Iłowski z jakims Tomkiem, nie znam czlowieka, ani jednego ani drugiego, zaczeli fajnie, kilka (moze 5) piosenek zeglarskich spiewanych przy ogniskach, potem kilka przerubek znanych hitow muzyki popularnej, teksty niby to zabawne niby nie, ale KURDE... myslalem ze przyszedlem na szanty a tu coś innego, DRUGI MINUS. Pominalem fakt, ze trzecia piosenka ktora zagrali byl "Pozegnalny ton", zaraz po tym spodziewalem sie "Pozegnania Liverpoolu" i do domu ludziska...
Zeby tego bylo malo to tego wieczora wiecej czasu zabraly dowcipy opowiadane przez Iłowskiego niz granie i spiewanie, kolejny MINUS. To szanty a nie MARATON UŚMIECHU!!!
Zaczela sie jakas melancholijna czesc wieczoru - "Miła", "Ballada na złe drogi"... no kurde, publika nie bawi sie, nie spiewa, miny niezadowolone, gdyby nie piwo i liczne toasty posneli by, a Ci na scenie dalej swoje smęcą... MINUS!
Wytlumaczenie, ze niby to szanty i piosenka turystyczna mialy byc, ale spogladam na bilet a tam wielkimi literami: "BILET WSTĘPU NA SZANTY, WYSTĄPIĄ:" i tutaj kto i gdzie i kiedy itd...

Wkurzylem sie i wyszliśmy, posiedzielismy od 20:00 do 23:30, czyli 3,5 godziny, usłyszałem może (TYLKO) 10-12 piosenek uchodzących za żeglarskie, reszta to jakieś smętne piosenki przy ktorych toczyla sie rozmowa przy stoliku bo nie da sie tego sluchac po tylko 3 piwach, do tego masa dowcipów, takich jakie opowiada się w gronie przyjaciół i przy wódeczce, czyli seks, świntuszenie, dlaczego to kobieta jest gorsza od mężczyzny, no proszę was, usłyszałem huk, jak poziom występu uderzał o podłogę i potoczył się pod stolik...

Teraz jestem pewny, że na taki występ więcej się nie wybiorę, moim zdaniem to co się tam odbyło było żenujące, ale to moja subiektywna ocena...

P.S. Przypomniałem sobie o jeszcze jednym MINUSIE. Iłowski rzucił jakimś tekstem w stylu "To teraz piosenka z Ukrainy/o Ukrainie" cos takiego, krzyknalem "NIE!"... cisza, ze sceny pada pytanie, "kto krzyknął nie?", podniosłem rękę... "To masz pecha"- uzyskałem odpowiedź (niby koncert szanty), to maiło być śmieszne? Uśmiałem się... jak cholera ;/

ludzie wyjaśnijcie mi czemu ten świat jest taki pokurwiony

koncert rammstein odwołany zatrzymali na granicy rosyjsko - łotewskiej tiry ze sprzętem rammstein i dupa zbita nici z dzisiejszej zabawy i extazy ogniowej

szlag mnie jasny trafia i cholera bierze smutno mi strasznie

Ciekawe czy władze rosyjskie nakazały zatrzymania ów tirów bo nagrali pisenkę Moscau , w której to śpiewają że moskwa to gruba dziwka czy też dlatego że polacy wspierają Ukrainę ??
pomóżcie jakieś antidotum na kompletnego doła ??

tekst piosenki Moscau:

:::Moskwa:::

(To jest pieśń o najpiękniejszym mieście na świecie. Moskwa!)

To miasto jest prostytutką
Ma czerwone plamy na czole
Jej zęby są ze złota
Jest gruba, a jednak tak urocza

Jej usta opadają mi w niziny
Gdy jej za to zapłacę
Rozbiera się, jednak tylko dla pieniędzy
To miasto, które mi nie daje odpocząć

Moskwa
(Raz, dwa, trzy!)
Moskwa
(Spójrz)
(Pionierzy idą tam
śpiewając pieśni Lenina)

Jest stara, ale mimo to piękna
Nie mogę się jej oprzeć
(Nie mogę przestać)
Pudruje sobie starą skórę
Od nowa zbudowała sobie piersi
(Zbudowała od nowa)

Podnieca mnie, cierpię męki
Tańczy dla mnie, muszę zapłacić
(Muszę płacić)
Sypia ze mną, jednak tylko dla pieniędzy
Jest przecież najpiękniejszym miastem świata

Moskwa
(Raz, dwa, trzy!)
Moskwa
(Spójrz)
(Pionierzy idą tam
śpiewając pieśni Lenina)

Moskwa
(Raz, dwa, trzy!)
Moskwa
(Spójrz)
(Pionierzy idą tam
śpiewając pieśni Lenina)

Raz, dwa, trzy!

Widzę coś, czego ty nie widzisz
(Kiedy w nocy mocno śpisz) [Kiedy zamykasz swoje oczy]
Widzę coś, czego ty nie widzisz
(Kiedy ty przede mną leżysz) [Kiedy padasz przede mną na kolana]
Widzę coś, czego ty nie widzisz
(Kiedy ze mną rozmawiasz) [Kiedy mnie dotykasz ustami]
Widzę coś, tego ty nigdy nie widzisz
Raz, dwa, trzy!

Moskwa
(Raz, dwa, trzy!)
Moskwa
(Spójrz)
(Pionierzy idą tam
śpiewając pieśni Lenina)

Moskwa
(Raz, dwa, trzy!)
Moskwa
(Spójrz)
(Pionierzy idą tam
śpiewając pieśni Lenina)

Moskwa
(Raz, dwa, trzy!)
Moskwa
(Spójrz)
(Pionierzy idą tam
śpiewając pieśni Lenina)

Moskwa
(Raz, dwa, trzy!)
Moskwa
(Spójrz)
(Pionierzy idą tam
śpiewając pieśni Lenina

Albo umieszczą te zdjęcia jako tło do tekstów piosenek, tak jak na LI ; tak ciekawe czy dodadzą coś jeszcze do tych kombinezonów, jakieś trybiki i logo Detention Centre zamiast flagi ukraińskiej

Mecz o wszystko dla Gorzowa (swoja droga to oni sie łudza, ze wygraja w Gdańsku )
Jeśli mamy tam wygrac, to mecz bedzie na bank na styku (nie wierze zeby nasi jechali tak, zeby Chomski musiał walił taktyczne) wiec Hlib, Zorro i Paluch pojadą o 1 raz mniej niz u nas...
Kurde ten mecz jest do wygrania...trzeba miec sprzet...z tym co wczoraj nie mamy czego tam szukać...ale jeśli podreperuja rumaki...skłąd mają średni - poza tą trójką reszta to przecietniacy...
Szczerze mówiąc to ten mecz nie będzie dla Nas o wszystko W Gorzowie nie ma kasy na e-ligę i tekst, że się łudzimy o wygraną w gdańsku jest bezpodstawny. Fakt, może łudzi się część kibiców, ale i tak już pogodziliśmy się z kwestią, że w sezonie 2005 jeździmy na I-ligowym froncie Takie są realia, ale wiadomo, zawodnicy mają swoje ambicje i celem nie jest każdego z nich przejechanie 4 okrążeń biegu, a zwycięstwa. Podstawowa jednak sprawa to skład, a ten nie jest takim, który cokolwiek zrobiłby w najwyższej klasie rozgrywek. Mimo to, powinniśmy na własnym torze wygrać, co też prawdopodobnie będzie miało miejsce, choć nie wykluczam innego potoczenia się sprawy. Mam nadzieję, że mecz rozegra się w typowo sportowej atmosferze.
CHodzi o oto, ze powiedział z jedzie na ukraine to raz, a dwa podbno nauczył sie killku piosenek o Ukrainacach
O masakra Piosenki to On umiał odkąd jeździ na żużlu (nasłuchał się tego na meczach), a żaden problem nie jest, by z piosenki np. o falubazie, zrobić piosenkę o np. gdańsku czy innym klubie A druga sprawa - aż tak was boli jak słyszycie słowo ukraina - bez obrazy. Ja mam rodzinkę na ukrainie i jakoś nie wstydzę się tego, a z drugiej strony, prawie każde miasto w południowo-wschodniej części kraju jest nazywane od kraju w/w. No, ale ok, chyba czas na finish. Kończąc pozdrawiam i życzę więcej obiektywizmu i zachowania zimnej krwi w podobnych sytuacjach, choć z drugiej strony tego nie życzę.

Kolejna porcja hitów :
9. W koło muzyczka leci
Słowa : UKRAINE (na bazie "Ven a bailar comingo" Guri Schanke)

1. Wszyscy tańczą w około a ja niestety nie
Tak bardzo wstydzę się
I wprowadzam na parkiet swój nowy krok, i nie przejmuje się tym że ktoś mówi ćwok
Poczekajcie ja pokaże wam

Ref : W koło muzyczka leci aż tańczyć mi się chce,
Choć normalnych,tańców nie umiem
W koło muzyczka leci przez miasta i wioski
To magia jest,miłości wiem z Polski

2. Całą Polskę już poruszyło to
Teraz ty Europo !
1 kroczek w przód i 1 w tył
Aż cały ten strach w obłoku gdzieś się zmył
Teraz ja a potem będziesz ty

Ref : W koło muzyczka leci aż tańczyć mi się chce
Choć normalnych,tańców nie umiem
W koło muzyczka leci i ja już to wiem
ÂŻe to nowy hit Polski leci na ESC
W koło muzyczka leci

W koło muzyczka leci. POLAND !
OOO
Taaak !!

Ref : W koło muzyczka leci aż tańczyć mi się chce
Choć normalnych,tańców nie umiem
W koło muzyczka leci przez miasta i wioski
To magia jest,miłości wiem z Polski
W koło muzyczka leci i ja już to wiem
ÂŻe to nowy jest, hit Polski na ESC

ÂŻe to nowy jest, hit Polski na ESC

W koło muzyczka leci
---------------------------------------------------------
10. Piosenka Rolnika
Słowa : UKRAINE (na bazie "Danca Comingo" Sabriny)

1. Pracuje na roli i obsługuje traktory
Z pomocy korzystają okoliczne domy
Koparka ugrzęsła w ogromnym błocie - wyciągne ją swoim traktorem i po kłopocie ojeeee

Ref : Piosenka rolnika którą słyszysz dziś
Piosenka rolnika z życia pochodzi
Piosenka rolnika a rolnikiem jestem ja
Piosenka rolnika co na wsi mieszka

2. Pracuje ciężko by utrzymać rodzinę
Ale pola na wsi nawoże w godzinę
Już rosną ziemniaki już żniw jest czas
Pora brać do roboty a nie śpiewać śpiewać

Ref:

Ref finalny : Piosenki rolnika już jest finał
Piosenki rolnika co rolnik wam śpiewał
Piosenki rolnika - to jest biesiada
I niech mi ta mysz ser zajada

Ref :

Piosenka Rolnika !
--------------------------------------
Czekam na komentarze. Wkrótce dam inne teksty

Moja ocena Top10 bardzo podobna do mojego przedmówcy:

1. Serbia - piosenka była ładna. Nie przepadam za językami bałkańskimi, ale z tego tekstu chyba najwięcej zrozumialem. Nie podobało mi sie show. Te lesbijki które za nią sie obmacywały zniszczyły całą piosenke.
2. Ukraina - Ta piosenka jak najbardziej zasłużyła na zwycięztwo. Przed występem był to jeden z moich czterech faworytów (wszyscy moi faworyci są w top 10). Podobał mi sie dowcip. Denerwowały mnie komentarze tłumacza. Cytuje: "Satyryczne piosenki raczej nie mają szans na zwycięztwo). To jego własne zdanie, radziłbym żeby uwagi zachować dla siebie.
3. Rosja - To drugi mój faworyt. Piosenka super. Chwytliwy refren, rytmiczna, można sie przy niej fajnie bawić i piękne kobiety... Jak na ruskie...
4. Turcja - Jakaś totalna pomyłka. Nie rozumiem co w tej piosence takiego było. Turcja wysyła wszystkie piosenki na jedno kopyto. Nuda.
5. Bułgaria - Ta piosenka była tak podobna do piosenki reprezentującej Gruzje, że w pewnym momencie nie wiedziałem która jest która :/ Również dziwie sie tak wysokiej pozycji. Opera- Blee...
6. Białoruś -Fajna piosenka wiedziałem że będzie wysoko. Wiele nieczystości ale cóż...
7. Grecja - piosenki Greckie wiele sie od siebie nie różnią (tak jak tureckie) ta piosenka była również w czwórce moich faworytów. Wiele nieczystości ale fajny układ choreograficzny nadrabiał. Ciesze sie że ta piosenka jest w TOP10
8. Armenia - Nie nie nie... :/ Jakieś nieporozumienie. Skąd sie wzięły głosy na to coś. Pff. Polska dała 10 pkt. Chyba jacyś imigrańci wysyłali SmSy :/ Naprawde niemila niespodzianka :/
9. Węgry - To była chyba najfajniejsza piosenka z propozycji Bałkańskich. Piękny głos wokalistki. I charakterystyczny znak "BUS STOP" mój czwarty faworyt. Miła niespodzianka z Węgier. Niestety nie zwycięzka.
10. Mołdawia - Podruba naszej polskiej Nataszy. Fajna piosenka ale nie powaliła mnie na kolana. Wg mnie za wysoko. Chociaż ceniona przez moich Forumowych Kolegów.

Szanowni Państwo,

Rock.
Koncert MileFoli

Folwark Stara Winiarnia Mszana Dolna ul. Ogrodowa 2 zaprasza na koncert zespołu
Mile Foli 03.07.2009 godz.20.00

MileFoli to zespół, który powstał 2004 roku, stworzony przez liderów dwóch krakowskich grup: Pawła Dudzika -gitarzysty, wokalisty i tekściarza zespołu Pierwsze Kwiaty Wiosny i Pawła Płoskonki - gitarzysty solowego Empty Head. Zespół zaczął czynną działalność po dopełnieniu składu przez Przemka Wardasa basisty znanego już wcześniej z metalowego zespołu Hemerhage i perkusisty blues rockowego ze Skawiny - Dominika Greli. Do polowy 2006 roku zespól miał już na koncie kilka wywiadów dla stacji radiowych, sześcio-utworową EP-ke "Farmakeja", kilkadziesiąt koncertów, w tym kilkakrotnie support zespołu IRA oraz krótka trasę po Ukrainie. (Utwory Milefoli grały choćby Eska Rock i RoxyFM, zebrały pozytywne opinie) Na początku 2007 roku MileFoli opuścił Dominik Grela a na jego miejsce zespól zaprosił do współpracy perkusistę Marka Cyburę. Zespół kontynuuje koncerty grając Z takimi zespołami jak Maleo Reggae Rockers, Ira, RockAway, Cała Góra Barwinków i wieloma innymi. Muzyka jaką gramy jest mieszanką różnych stylów które swoje źródło mają w muzyce rockowej z elementami reggae, psychodeli, brit popu i bluesa.
Muzyka jest dla nas możliwością wyrażenia siebie, odreagowania i spełnienia artystycznego. Poprzez swoje utwory chcemy przekazać, że świat nie jest zbudowany jedynie z plastiku kart kredytowych nieustannego pędu po trupach do osiągnięcia profitów. Piosenki MileFoli to opowieści o człowieku jego pasjach namiętnościach lękach o nienawiści i miłości które toczą w nim nieustanną walkę.

www.myspace.com/milefoli

Skład zespołu:
Paweł Dudzik - teksty, wokal, gitara rytmiczna
Paweł Płoskonka - gitara solowa
Przemek Wardas - bas
Marek Cybura - perkusja, przeszkadzajki
Tomasz Dziedzic - trąbka

Istnieje mozliwość rezerwacji miejsc noclegowych w naszym hotelu - zapraszamy.

ZAPRASZAMY!!!!

www.folwarkstarawiniarnia.pl

szukam tekstu piosenki ukrainy prosze wszystkich o pomoc [/list]

Tutaj wklejamy teksty i ewentualnie linki do piosenek ukraińskich, tytuł i wykonawca mile widziany :)

Witam wszystkich i pozdrawiam, jestem na forum jestem obecny cały czas, niestety wyemigrowałem do Francji, pracuje sobie w takim fajnym radyjku jako realizator czyli ten co siedzi przy konsoli. Tam gdzie mieszkam niestety nie mam jeszcze dostępu do internetu, w pracy aby poczytać co słychać w Polsce to muszę kogoś z biurka wyganiać, udaje mi się to raz na dwa, trzy dni, czytam odpowiadam na maile, załatwiam niezałatwione sprawy także brak czasu przeszkadza mi udzielać się na forum, również urwał się kontakt z moim informatorem w klubie także wszelkie informacjie czerpie z jedynie z przeglądużużlowego.
Tutaj we Francji żabojady s nawet miłę tylko piją niesamowite ilości wina, trudno się dziwić tutaj wino kosztuje 1 euro (4 złote) a jest bardzo smaczne, z polskich produktów to można kupić jedynie piwo żywiec i wódkę żubrówkę z czego korzystam. Teraz aktualnie przyleciałem do Polski na dwa dni rozliczyć się z tych pitów i pozałatwiać stotysięcy róznych nazbieranych spraw.
We Francji cały czas jestem na bierząco z forum a że się nie wpisuje to tyllko dlatego że występuje tam duży brak czasu jak i pewien dystans to tamtych spraw. Do moich zasług zaliczyć można że nauczyłem kolegów redakcyjnych mówić dzień dobry po polsku, więc jak wchodzę do redakcji słyszę mniej więcej taki tekst "jebaaaać szuszów", więc śmiertelnie poważnie odpowiadam "jebac". Mam nadzieję ze nikt ich nigdy nie wyprowadzi z błędu.
Mogę tam zostać długo, nawet bardzo, mam nadzięję że kiedyś znów w Paryżu zorganizowane zostanie Grand Prix wtedy zdjęcia Janusza będziecie mieli z pierwszej ręki.
Pozdrawiam gorąco wszystkich świadomych historycznej wojny ze zdradziecką ukrainą a kartki pocztowe będą już w środę-czwartek w drodze.

Acha, każdy kto chce posłuchać "whiskacza" niech sobie włączy ten adres:
http://cache.yacast.fr/V4/francebleu/fbleu_live_V4.html
na antenie się nie udzielam bo mój francuski nie jest jeszcze perfekcyjny ale ja jestem od tego by "grały piosenki", fajne spokojne radyjko, 60% piosenki francuskie (najpiękniejsze na świecie), 30% gadanie, 10% piosenki anglojęzyczne.

Witam wszystkich i pozdrawiam, jestem na forum jestem obecny cały czas, niestety wyemigrowałem do Francji, pracuje sobie w takim fajnym radyjku jako realizator czyli ten co siedzi przy konsoli. Tam gdzie mieszkam niestety nie mam jeszcze dostępu do internetu, w pracy aby poczytać co słychać w Polsce to muszę kogoś z biurka wyganiać, udaje mi się to raz na dwa, trzy dni, czytam odpowiadam na maile, załatwiam niezałatwione sprawy także brak czasu przeszkadza mi udzielać się na forum, również urwał się kontakt z moim informatorem w klubie także wszelkie informacjie czerpie z jedynie z przeglądużużlowego.
Tutaj we Francji żabojady s nawet miłę tylko piją niesamowite ilości wina, trudno się dziwić tutaj wino kosztuje 1 euro (4 złote) a jest bardzo smaczne, z polskich produktów to można kupić jedynie piwo żywiec i wódkę żubrówkę z czego korzystam. Teraz aktualnie przyleciałem do Polski na dwa dni rozliczyć się z tych pitów i pozałatwiać stotysięcy róznych nazbieranych spraw.
We Francji cały czas jestem na bierząco z forum a że się nie wpisuje to tyllko dlatego że występuje tam duży brak czasu jak i pewien dystans to tamtych spraw. Do moich zasług zaliczyć można że nauczyłem kolegów redakcyjnych mówić dzień dobry po polsku, więc jak wchodzę do redakcji słyszę mniej więcej taki tekst "jebaaaać szuszów", więc śmiertelnie poważnie odpowiadam "jebac". Mam nadzieję ze nikt ich nigdy nie wyprowadzi z błędu.
Mogę tam zostać długo, nawet bardzo, mam nadzięję że kiedyś znów w Paryżu zorganizowane zostanie Grand Prix wtedy zdjęcia Janusza będziecie mieli z pierwszej ręki.
Pozdrawiam gorąco wszystkich świadomych historycznej wojny ze zdradziecką ukrainą a kartki pocztowe będą już w środę-czwartek w drodze.

Acha, każdy kto chce posłuchać "whiskacza" niech sobie włączy ten adres:
http://cache.yacast.fr/V4/francebleu/fbleu_live_V4.html
na antenie się nie udzielam bo mój francuski nie jest jeszcze perfekcyjny ale ja jestem od tego by "grały piosenki", fajne spokojne radyjko, 60% piosenki francuskie (najpiękniejsze na świecie), 30% gadanie, 10% piosenki anglojęzyczne.


Coraz wiecej ludzi opuszcze tn kraj ...

Mamy temat o przyszłorocznej, to niech będzie też o tegorocznej Kto wam się podobał (oprócz Lordi oczywiście ), a kto był beznadziejny ?
Cały spis tutaj -> http://www.eurowizja.org/esc06.php
Moja subiektywna ocena, ekhm zaczynam
Finlandia - oczywiście najlepsze
Rosja - wnerwiało mnie odrobinkę skakanie i to "coś" wychodzace z fortepianu, piosenka całkiem niezła
Norwegia - cudowna melodyjna piosenka
Bośnia i Hercegowina - ładna muzyka, oświetlenie miło się słucha
Hiszpania - przy ich Asereje można było tańczyć, przy "Blood Mary" można było tylko wyłączyć telewizor, to "tutti frii" poprostu....
Litwa - fajny jajcarski kawałek, można obejrzeć ze trzy razy, bo słuchać to tego się nie da
Wielka Brytania - facet i napalone nastolatki
Ukraina - piosenka całkiem spoko, tylko jej nogi mi się nie podobały
Chorwacja - Severina wymiata tą swoją "afriką papriką" polecam przeczytanie tekstu - http://www.eurowizja.org/esc06.php?kraj=cro można sie pośmiać
Islandia - fajny piszczący kicz, gdy to się widzi to opcje są dwie - żenada, albo śmiech (ja przeszłam obie, dokładnie w tej kolejności)
http://img140.imageshack.us/img140/879/sto08220zu.jpg
Holandia - potworkom z Lordi się podobało, mi nie
Grecja - nic fajnego
Niemcy - nawet fajne (lubię country)
Polska - piosenka nawet niezła, ale coś nie bardzo czysto wyszło śpiewanie i przesadzili z tym show
Dania - dziewczyna ma fajny głos, piosenkę już mniej
Łotwa - zdolne chłopaki
Belgia - Kate Ryan podobała mi się bardziej gdy śpiewała covery Mylene Farmer
Turcja - ratunku!
Portugalia - muzyka kojarzyła mi się z Abbą, ciuchy wyglądały tak jakby je szyli po ciemku, wszystko niedopasowane, tandeta
Reszta nie zapadła mi bardziej w pamięć.

Zajrzałam i powędrowałam:) Są tam drobne niekonsekwencje
ze znaczkami, wydaje mi się, że najwierniej jest w "Małym
księciu". Swoją drogą uczący się muszą mieć dużo samozaparcia,
żeby opanować pisownię. Wśród animatorów głównie młodzi ludzie;
to bardzo sympatyczne, że tylu się chce.


Dla mnie osobiście opanowanie pisowni nie wydaje się największym problemem.
Mam większe problemy z opanowaniem wymowy, ruchomych akcentów. Bezbłędnie
jestem w stanie rozpoznać kto mówi po kaszubsku od urodzenia, a kto się
wyuczył. Kiedyś byłem w sklepiku kaszubskim w Gdańsku (koło Kościoła
Mariackiego), weszły dwie kobiety, zaczęły oglądać jakieś kubki i komentować
coś między sobą po kaszubsku. Naprawdę przyjemnie było posłuchać, czułem się
jakbym słyszał Słowaków. Kiedy mówi prof. Borzyszkowski, prof. Synak i inni
"uczali" od razu można poznać że języka się nauczyli. Trochę tak jak
prezydent Ukrainy L. Kuczma, który nauczył się ukraińskiego jako dorosły
człowiek.

A jeśli chodzi o młodych - tylko dzięki nim (nam) będzie miała sens ta
praca.

Co do piosenek, to nie jestem pewna, czy by mnie zachwyciły.
Wychowałam się na Mazurach i w szkole trzeba było uczyć się
piosenek mazurskich, warmińskich, czasem białoruskich
(była też jakaś kaszubska). Niestety, folklor środkowoeuropejski
jest ciężkawy i mało atrakcyjny. Może wiąże się to z płaskością
krajobrazu? Już świetna jest muzyka góralska, no i już ciurkiem
dalej na południe i wschód Europy, a i muzykalność tam większa.
A my, Białoruś i Niemcy jakoś z tym folklorem nie bardzo.


"Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?" ;-) O gustach rozprawiać nie będziemy.
Podałem Ci jedynie miejsce, w którym mogłaś znaleźć teksty. Obecnie czekam
na płytę zespołu "Checz" (=chata, chałupa, dom) gdzie śpiewają po kaszubsku
w rytmie rocka. Wcześniej drobne próby robili "Blendersi" na płycie
"Kaszebe", gdzie po kaszubsku rapował Glenn Meyer z USA.

No a jak znajdą się w "eleganckim świecie" wśród nie-Kaszubów,
to też? Eee, chyba nie... :)


"Elegancki świat" jeśli się dowiaduje że jesteś Kaszubą, to od razu pyta: "A
tabakę masz?" I wstyd nie mieć :-)

Oczywiście, że nikt się z tą tabaką nie wygłupia gdzie nie trzeba, wszystko
zależy od kontekstu sytuacyjnego.

| Wolałabym w sieci, bo bibliotekę przenieśli wprawdzie do nowoczesnego
| budynku, ale dalej, poza tym w dole i _z_ książkami wraca się teraz
| ostro pod górkę, więc lenistwo przeważa :(


Lenistwo przeraża ;-)
Masz dostęp do dobrej biblioteki z "egzemplarzem obowiązkowym", to dobrze.
Jeśli znajdę w sieci coś co mogłoby Cię zainteresować - dam znać.

Do uzdrzenigo!

Tomk


----- Original Message -----

Sent: Thursday, October 30, 2003 5:53 PM
Subject: Re: Szukam kawałów o Bułgarach

:
| - Po co to robisz? Zwariowałeś?!
| - Już ja wiem po co. Jak się zdziwi, to znaczy, że widziała inne.

ja słyszałem w innej wersji:


Poszukalem w swoich zbiorach nt. Bułgarów - znalazłem niestety tylko kilka,
ale mam nadzieję, ze sie przydadzą.

Na konferencji prasowej premier wygłasza mowę:
- Rzad Polski jest w najlepszych stosunkach z Rosjanami. Rzad Polski ma
wzorowe stosunki z Czechami i Węgrami. Rzad nasz ma idealne stosunki z
Bułgarami i Rumunami...
- Szkoda że ten rząd ma tak fatalne stosunki własnie z Polakami - szepczą
między sobą zagraniczni dziennikarze.

Książki z serii NAJCIEŃSZE KSIĄŻKI ŚWIATA:
"Dominacja na świecie na przykładzie Bułgarii." Narodowy Front Bułgarii

"Bułgarskie lobby atomowe zaprotestowało za pomocą piosenki przeciwko
zapowiedzianemu odłączeniu reaktorów w atomowej elektrowni Kozłoduj."
[...]
"Tekst piosenki [...] głosi [...] elektrownia [...] nowym słońcem
dla nas."
hehe chyba lekka przewrotnoscia jest nazwanie elektrowni atomowej "nowym
sloncem"... na Ukrainie juz raz bylo nowe slonce :

Dwóch facetów i kobieta...
Po katastrofie dużego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie
bezludnych wysepkach wylądowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielił ich
tak, ze na kolejnych wyspach wylądowali:
Dwóch Włochów i jedna Włoszka
Dwóch Francuzów i jedna Francuzka
Dwóch Niemców i jedna Niemka
Dwóch Greków i jedna Greczynka
Dwóch Anglików i jedna Angielka
Dwóch Bułgarów i jedna Bułgarka
Dwóch Japończyków i jedna Japonka
Dwóch Chińczyków i jedna Chinka
Dwóch Amerykanów i jedna Amerykanka
Dwóch Irlandczyków i jedna Irlandka
Dwóch Polaków i jedna Polka
Miesiąc później zaszły na tych wysepkach następujące wydarzenia:
Jeden Włoch zabił drugiego w walce o Włoszkę.
Dwaj Francuzi i Francuzka żyją szczęśliwie i tworzą tzw. "trójkącik".
Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokładny plan naprzemiennych wizyt u Niemki
i przestrzegają go dokładnie.
Dwaj Grecy śpią ze sobą, a Greczynka gotuje i sprząta.
Dwaj Anglicy czekają, aż ktoś ich przedstawi Angielce.
Dwaj Bułgarzy popatrzyli na Bułgarkę, potem popatrzyli na bezkresny
ocean, popatrzyli znowu na Bułgarkę, weszli do wody i zaczęli płynąć
przed siebie.
Dwaj Japończycy wysłali faks do Tokio i czekają na instrukcje.
Dwaj Chińczycy otworzyli aptekę / restaurację / pralnię i zapłodnili
Chinkę, by dostarczyła im pracowników.
Dwaj Amerykanie zastanawiają się nad popełnieniem samobójstwa, ponieważ
Amerykanka ciągle skarży się na swoje ciało, mówi o prawdziwej naturze
feminizmu, o tym, jak może robić wszystko,
co oni mogą robić, skarży się na potrzebę spełnienia, równy podział
obowiązków domowych, jak palmy i piasek sprawiają, że wygląda grubo, jak
jej ostatni chłopak szanował jej zdanie i traktował ją lepiej niż oni to
robią, jak poprawiają się jej kontakty z matka, jakie są podatki i ze
nie pada.
Dwaj Irlandczycy podzielili wyspę na część północną i południową, i
zbudowali gorzelnie. Nie pamiętają, co to seks, bo po paru pierwszych
litrach kokosowej whisky wszędzie robi się mglisto.
Ale są szczęśliwi, bo przynajmniej Anglicy nie mogą się dobrze bawić.
Dwaj Polacy założyli swoje partie polityczne i obiecują Polce, że jak
wstąpi to czeka ją szczęśliwa przyszłość. Jednocześnie jeden wypomina
Polce, że jest komuchem, drugi ma do niej żal, że nie jest; obaj zaś
zamierzają wystąpić ze swej partii i założyć nowe, licząc że w ten
sposób sprawią, że ten sposób skłonią Polkę by ich pokochała.

tax (obowiązkowo ;-P)
przychodzi baba do lekarza:
- heil hitler! - krzyczy
na to zdziwiony lekarz:
- co tez pani, czasy sie zmienily
- czasy tak, ale nie pan, doktorze mengele

Strength & Honor



Katowic i małych polskich miasteczek.


[...]

Za dobrze na pisane, za dobrze :). A przecież nie było tak różowo, jak to z
relacji Joanny wynika. Krysia za bardzo pracowała - i jeśli jej trud
spróbować ująć w postaci klasycznego porównania metaforycznego - to była jak
Syzyf, któremu udało się ów kamień na górę wtoczyć z gracją leśnej nimfy.
Pozostając w basenie Morza Śródziemnego - As niczym Charon (tyle że
bezpłatnie) prowadził nas - lub raczej kluczył - uliczkami Zgorzelca. I
niczym Hermes zapewniał stałą komunikację desantu z resztą php. (Pani
recepcjonistka twierdziła, że widziała u niego w niebieskiej torbie sandały
ze skrzydełkami). A macierzanka? Ciągle śpiewała te góralskie (czy górskie)
pieśni. Tuż po wyjeździe ze Zgorzelca znalazłem na stronie
www.uwagagrozizawaleniem.pl wynik ekspertyzy budowlanej przeprowadzonej 26
października 2002 roku, przedmiotem której był Dom Kultury w Zgorzelcu.
Pozwólcie, że zacytuję wyimek: "Z powodu publicznego wykonania piosenki
przez jedną z uczestniczek XI NSL na schodach tego budynku uszkodzona
została konstrukcja nośna obiektu. Zaleca się więc natychmiastową ewakuację"
(Krysiu zrób coś z tym!!! Nie mogę się tam dodzwonić). Wracając do śpiewów -
Fundacja na Rzecz Dbania o Czystość Kultury Urkaińskiej poda w poniedziałek
do sądu niejakiego rahna za to, że wprowadził - bez uzgodnienia z Fundacją -
do ludowej piosenki ukraińskiej refren, którego nawet nie śmiem zacytować
(było coś tam, że "tekstu", że "zapomniałem"). Aby urwać na chwilę wątek
muzyczny w tej relacji wspomnę jeszcze o wybrykach Magdaleny: zaśpiewała tak
pięknie trzy pieśni morawskie, że cały desant popadł w zbiorową melancholię,
nie chciał jeść krakersów, a część z uczestników spotkania w motelu (bez
przekonania) stwierdziła, że życie przecież nie może byc takie smutne [nikt
im nie uwierzył, nawet sami sobie nie uwierzyli]. Wilk bez przerwy ratował
sytuację, która co chwila traciła przytomność. Tak naprawdę to tylko dzięki
jego wypowiedziom  na temat php możemy wrócić na grupę z podniesionym
czołem. Kasiakam cały czas drażniła sprzęt nagłośnieniowy mikrofonem - a on
co chwila, cichutko robił tak: uuu, uuu. A jej radosny, promienny uśmiech
drażnił wszystkich desantowców i zamiast skupić się na czytaniu -dukaliśmy
te erotyki, jak dzieci z zerówki. Wiersz elki-one, jak zwykle zresztą,
zrobił dużo zamieszania. Panowie profesorowie gorączkowo zaczęli dopytywać
się o inspirację przez co całe spotkanie niepotrzebnie się przedłużyło. Ale
najgorszy był Heniu. Brał wszystko co popadło (mówię o nagrodach). No nie
miał litości. A przecież część z desantowiczów jechało taki kawał drogi. I
po co? Każdy z nas marzył, żeby chociaż ten konkurs na erotyk wygrać. Nie!
Nie ustąpił. Ten też wygrał. [Jeśli Heniu ma stanowić punkt kulminacyjny tej
relacji - a całość została starannie ułożona zgodnie z konstrukcją celubi,
znaną już od dawna, zwłaszcza w starożytnej literaturze kulinarnej i
grillowej - musimy wrócić, z niejaką przykrością, do muzyki]. ELMO raczył
nas szantami, a robił to tak sugestywnie, że - będąc w łazience tuż obok -
wychlapałem całą wodę z brodzika, w której utonął pluskwiak, naśladując
rękami rytmiczne ruchy wioseł. Później, zamiast iść spać - musiałem sprzątać
w łazience. Jego wiersz "sznurki" także stał się przyczyną kompletnie
niepotrzebnych rozmów kuluarowych. Spacja-lista Jan Kalina spędził większość
czasu poza granicami naszego kraju. I miał rację. Gdybym wziął paszport
zrobiłbym to samo (bo wstydu najadłem się sporo, zwłaszcza wtedy, gdy
Magdalena uderzyła boleśnie piłką pewnego przechodnia grzecznie
spacerującego sobie po zgorzeleckich uliczkach). No a simon. Niby udzielał
wyczerpujących odpowiedzi koleżance prowadzącej Krysi, ale później zamilkł -
ni stąd ni zowąd - i pogrążył się w kontemplacji. Na koniec Joanna, autorka
reportażu ze spotkań. Wprowadziła niepotrzebnie niepokojący element
cyklistyczny do rozważań na temat potrzeby snu o piątej nad ranem. Poza tym
jej ciepła osobowość rozkleiła do reszty desantowców, którzy większą część
czasu spędzali nad kontemplowaniem tego stanu błogości zamiast wziąć się
konkretnie do roboty i np. pozbierać liście wokół Technikum
Górniczo-Hutniczego w Zgorzelcu.

I oto cała brutalna prawda o desancie, bez żadnego słodzenia i ukrywania
bolesnych faktów. Dodam na koniec, że wpisano nas na czarną listę Związku
Moteli dla Sportowców - więc wybijcie sobie z głowy, o poeci i pisarze, że
kiedykolwiek spokojnie będzieci mogli przenocować w takim miejscu.

Joanna


Pozdrawiam, Telik.


Filologie rozumiem tu w sensie bardzo szerokim - to nie tylko literatura,
ale ogolnie kultura (w tym film, teatr, balet, itp.).

 Jesli chodzi o polityke - pamietam np. w wykladow z literatury, ze bardzo
czesto rozwazania literackie przeradzaly sie w dyskusje polityczne. Czy w
takim razie wykladowca powinien byl je ukrocic poniewaz, nie podpadaja pod
rozumienie rusycystyki (i filologii jako kierunku uniwersteckiego) sensu
stricte?
Dlatego nie za bardzo podoba mi sie pomysl zmiany hierarchii grupy.
Oczywiscie mozna by ja zmienic np. na pl.soc, ale czy wowczas byloby
oczywiste, ze grupa ma sie tez wspierac w problemach tlumaczeniowych? Np.
dyskusje na grupie pl.hum.tlumaczenia pokazuja, ze jest taka potrzeba.

A co do hierarchii pl.hum.filologie - moze nie zrozumialam intencji, ale czy
mialoby to oznaczac, ze wszystkie filologie zostalyby wrzucone do jednego
worka, czy tez tworzylaby ona nadrzedna hierarchie dla np. pl.hum.filologie.
rusycystyka?
W pierwszym przypadku jestem przeciw, w drugim nie  - tylko czy nazwa grupy
nie jest za dluga? (ok. szukam dziury w calym). Ew. moze byc hierarchia
slawistyka.
Ogolnie mowiac - wydaje mi sie, ze obecna nazwa jest czytelna (a przede
wszystkim bardzo szeroka jesli chodzi o zawartosc hipotetycznych tematow do
dyskusji), ale oczywiscie pozostaje otwarta na wszelkie propozycje.

Mam rowniez nadzieje, ze dyskusje beda dotyczyc polityki i roznych zjawisk
socjologicznych. W przypadku takich tematow oszolomow sie nie uniknie,
obojetnie od tego jak brzmialaby nazwa grupy i jakiej bylaby hierarchii
(swoja droga czasem potrafia oni wniesc moze kontrowersyjny, ale
interesujacy wklad w dyskusje). Gdyby sie okazalo, ze grupa zostala
zdominowana przez polityke i nie pozostaje w niej zbyt duzo miejsca na inne
zagadnienia, wowczas, jak zaznaczylam w propozycji, grupa moze stac sie
moderowana. W ostatecznosci trzeba bedzie utworzyc nowa grupe (ale mam
nadzieje, ze do tej ostatecznosci nie dojdzie).
Dziekuje za dotychczasowe uwagi i czekam na kolejne.






| W sumie propozycja tsca (utworzenie hierarchii pl.hum.filologia)
| wydaje mi się bardzo sensowna. I nie widzę nic złego w tym, żeby w
| przyszłości powstały osobne grupy dla języka ukraińskiego, serbskiego,
| litewskiego i dowolnego, na który będzie zapotrzebowanie.
(...)
Wydaje mi się, że to nie jest najlepszy pomysł. Co prawda, nazwa grupy
sugeruje dyskusje o jęz. rosyjskim, ale już długi opis rozszerza to o
kulturę, historię itd.
Proponuję raczej zmienić nazwę grupy (niestety, na razie nic nie
przychodzi mi do głowy) i pozostać przy tematach z opisu. A może nawet
zmienić heirarchię na soc? Myślę, że temat jest na tyle obszerny i na tyle
dla Polaków ważny, że znalazłoby się wiele osób chcących o tym pogadać.

| P.S. Niestety dostalam juz na priva pare maili od rusofobow.
| Proponuję, żebyś przyjęła inną linię ataku. Nie żadne tam
| uprzywilejowane pozycje, polityka ani inny szajs. Masz przecież w reku
| argumenty, które każdego powalą na kolana: Bułhakow 'Mistrz i
| Małgorzata', Okudżawa (a jak dodasz do długiego opisu, że na grupę
| będzie można przysyłać teksty piosenek i/lub prosić o tłumaczenia, to
| zobaczysz, że liczba rusofobów zaraz zmaleje), Bułyczow... ;)
(...)

Jeśli chodzi o literaturę, muzykę - w pełni popieram :-) Ale wydaje mi
się, że teamatów społecznych/politycznych nie da się uniknąć...

| Nina

Pozdrawiam,

--
Michał "Michel" Koziara
ICQ UIN 42832862
Every man has a perfect right to his opinion,
provided it agrees with mine ;-)

PS. Oczywiście, tak ogólnie, to ZA :-)



W dniach 30 sierpnia - 2 września w Lubinie odbędzie się Festiwal „Muzyka z oblężonego miasta”.
Jest to impreza towarzysząca obchodom 50 rocznicy odkrycia miedzi oraz 25 rocznicy Zbrodni Lubińskiej.
Znamy już program czwartego dnia obchodów zatytułowany „Do wolności”, który odbędzie się 2 września 2007 roku, na lubińskich błoniach.
Udział w imprezie potwierdzili już:

NRM (Białoruś) – Białoruska Nirvana . Skrót nazwy grupy tłumaczy się jako Niezaleznaja Respublika Mroja, czyli Niepodległa Republika Marzeń. Założony w 1994 roku zespół grał tradycyjnego hard rocka z elementami punk, jednak z czasem muzyka zaczęła ewoluować w stronę grunge’u.
Obecnie zespół jest jedną z najważniejszych i najpopularniejszych kapel na Białorusi. W swoim kraju są prawdziwym fenomenem – ich muzyka spowodowała, że wielu Białorusinów zaczęło na co dzień używać języka białoruskiego. Muzycy mocno związani są z opozycją demokratyczną a grana przez nich muzyka jest spektakularną formą protestu przeciwko reżimowi Łukaszenki.

The Ukraninians - wbrew nazwie, jest zespołem brytyjskim, założonym w 1990 r. Pierwszy oficjalny album zespołu nazywał się po prostu „The Ukrainians” i od razu wykreował muzyków na głównych przedstawicieli nurtu łączącego ukraiński folk z zachodnim rockiem. Od samego początku zespół wykorzystuje takie instrumenty, jak: akordeon, mandolina, skrzypce czy cymbały w połączeniu z prawdziwie rockowym klimatem, tworzonym przez gitary i perkusję.
Z czasem zespół zaczął mocniej angażować się w akcje społeczne. W swych utworach muzycy przestrzegają również przed wielkimi korporacjami i unifikacją, wynikającą z przyjmowania zachodnich wzorców. W 1996 r., w 10 rocznicę tragedii w Czarnobylu, Peter Solonka i spółka zagrali wielką trasę koncertową po całym świecie, promując singiel Radioaktivity. Zysk z jego sprzedaży zasilił konto Fundacji „Dzieci Czarnobyla”. Nieco wcześniej zespół wystąpił w Kijowie dla 50 tysięcy widzów na koncercie z okazji odzyskania niepodległości przez Ukrainę.

The Plastic People of Uniwers (Czechy) - zespół powstał prawie 40 lat temu, w niecały miesiąc po interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Nazwę przyjął od piosenki Franka Zappy o znamiennym tytule „Absolutely free”. Inspiracją dla muzyków były dokonania takich grup, jak The Fugs, The Dorrs a przede wszystkim The Velvet Undergound.
Zespół zadziwiał nie tylko kontrowersyjnym wyglądem i tekstami, ale również nietypową scenografią koncertów. Undergoundowa grupa bardzo szybko “podpadła” komunistycznej władzy, która zakazała legalnych koncertów. Występy często odbywały się w prywatnych mieszkaniach np. Vaclava Havla. Dochodziło do aresztowań i pobić. Wobec nieustających prześladowań kapela zaprzestała działalności w 1986 r. Po upadku komunizmu zespół próbował zebrać się na nowo i, mimo problemów z odnalezieniem jednej spójnej wizji artystycznej, koncertuje.

Misty in Roots – ich przesłanie to "Oto jesteśmy – wciąż walczymy". W swej blisko 30 – letniej karierze grupa grała m.in dla tworzącego się Zimbabwe, pietnowała rasizm w Wielkiej Brytanii, przez co była nękana przez policję. Teraz muzycy są zaangażowani w walkę z AIDS w Afryce. Byli pierwszym zespołem reggae, który koncertował za Żelazną Kurtyną (20 lat temu poparli walczący Gdańsk i solidarność).

Projekt „Zakazane Piosenki” – polscy muzycy rockowi przypomną 16 utworów z lat 1980 – 1988 - udział zapowiedzieli: Muniek Staszczyk (T. Love), Renata Przemyk, Gutek (Inios Brawos) , Spiety (Lao Che), Tomek Kłaptocz (Akurat), Tomasz Budzyński (Armia). Projekt przygotowuje Krzysztof „Grabaż” Grabowski oraz muzycy instrumentalni z nim związani.

Bob Geldof - to znany irlandzki wokalista rockowy i jeszcze bardziej znany działacz społeczny. Razem z zespołem Boomtown Rats, założonym w 1975 r., nagrał sześć albumów, między innymi Mondo Bongo i A Tonic for the Troops. Zespół bardzo szybko stał się znany ze swojej pracy włożonej w dzieło niesienia pomocy najbardziej potrzebującym. Po rozpadzie grupy Geldolf rozpoczął karierę solową. Szczególnie owocna okazała się jego współpraca z muzykami Pink Floyd. Wspólnie z Bono (U2) zaczął też czynnie działać na rzecz zmniejszenia długów krajów rozwijających się.
Geldolf najbardziej znany jest z organizacji koncertów Live Aid. Pierwsza edycja odbyła się w roku 1986, kiedy artysta chciał zwrócić oczy całego świata na głód panujący w Afryce. Za swe zasługi otrzymał Order Imperium Brytyjskiego i prawo używania tytułu „Sir”.

Dzień i cały Festiwal zakończy legendarny polski zespół: Izrael.

wstęp wolny
tereny zielone
info CK Muza

Czesc

W Ostoi padla propozycja zebrania piosenek, ktore mozna wspolnie pospiewac.
Wklejajcie swoje propozycje (z chwytami na gitare jesli ktos ma). Moze dorobimy sie gitarzysty
Jesli zbierzemy troche tekstow bedzie mozna wydac je w wersji drukowanej i wspolnie pospiewac przy okazji spotkan

P. S.
Mam nadzieje, ze Antenka nas nauczy i zycze jej duzo cierpliwosci

Dla latwiejszej orientacji maly spis tresci

Spis tytułów piosenek – na dzień 01-02-2006

Strona 1

1. Kiedy góral umiera (GÓRALSKA OPOWIEŚĆ )
2. Hej bystra woda
3. Beata
4. Biały kanion
5. Choć biedy dwie
6. Gór mi mało
7. Pieśń XXIX
8. Wędrujemy

Strona 2

9. Pożegnanie Liverpoolu
10. Przeżyj to sam
11. Grosza nie mam
12. Majster Bieda
13. Czekolada
14. Anna Maria
15. Bal u weteranów
16. Preludium dla Leonarda (Jestem Taki samotny)
17. Bando
18. Biały miś
19. Skóra
20. Whisky
21. Cyganeria
22. Czerwony pas
23. Dajana
24. Dżambulaja
25. Gdybym miał gitarę
26. Gdy ognisko w lesie płonie
27. Gitara Jurka

Strona 3

28. Orawa, Orawa
29. KOMU DZWONIˇ
30. Zapomnisz
31. Watra
32. Upływa szybko życie
33. Ukraina
34. Tu jest twoje miejsce (W gorącym słońcu Casablanki)
35. Uciekaj
36. Tratwa blues
37. Pytasz mnie, co ci dam
38. Pożegnanie
39. Pod żaglami Zawiszy
40. Pieniążki
41. Pieśń pożegnalna
42. Pamiętam
43. Pamiętasz, sankami jechaliśmy
44. Paloma
45. Od Turbacza
46. O, jak bardzo cię kocham
47. My Cyganie (Ore, ore)
48. Marianna
49. Kwiaty kocham i ciebie
50. Lato, lato
51. Granica
52. Hawiarska koliba
53. Hań nad reglami
54. Hej bystra woda
55. Hej bystro woda
56. Hej, te nase góry
57. Hej, idem w las
58. Hej, jo se górolicek
59. Jak długo na Wawelu
60. Jak dobrze nam zdobywać góry
61. Kessera
62. Konik na biegunach
63. Księżyc
64. Co powie tata
65. Cyganeczka
66. Fajduli
67. Góralu, czy ci nie żal
68. Blues o czwartej nad ranem
69. Dni, których nie znamy
70. Hiszpańskie dziewczyny
71. Opadły mgły
72. Powiedz Stary gdzieś Ty był
73. Wehikuł czasu
74. Wrzosowisko
75. Gdzie ta keja
76. Autobiografia
77. Niewiele mogę Ci dać
78. Córka rybaka
79. Idzie dysc

Strona 4

80. Dwie Tęsknoty
81. Banowanie
82. Hej Janicku siwy włos
83. O mój rozmarynie
84. Piwo
85. Z młodej piersi się wyrwało
86. Zegarmistrz światła
87. Szła dzieweczka
88. Płonie ognisko
89. Chodź, pomaluj mój świat
90. Ale to już było
91. Arahia
92. Harley mój
93. Jolka, Jolka ...
94. Kocham Cię jak Irlandię
95. Magiczne słowa
96. Korona Gór
97. Jadą wozy kolorowe
98. Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma
99. Cicha Woda
100. To Były Piękne Dni

==============================================

Kiedy góral umiera (GÓRALSKA OPOWIEŚĆ )

Kiedy góral umiera /E
To góry w żalu sine /E7
Pochylają nad nim głowy /A
Jak nad swoim synem /E

Las w oddali szumi mu /fis
Odwieczną pieśń bukową /A E
A on długo sposobi się /fis
Przed najdalszą drogą /A E

Kiedy góral umiera
To nikt nad nim nie płacze
Siedzi, czeka, aż Kostucha
W okno zakołacze

Oczy jeszcze raz podniesie
Wysoko, do nieba
By pożegnać góry swoje
By im coś zaśpiewać

Ref.:
Góry moje, wierchy moje /E
Otwórzcie swe ramiona /fis
Niech na miękkim z mchu posłaniu /A
Cichuteńko skonam /E

Ojcze mój, Halny Wietrze /E
Powiej ku północy /fis
Ciepłą, drżącą swoją ręką /A
Zamknij zgasłe oczy /E

Bym mógł w ziemię wrosnąć /fis
Strzelić potem do słońca smreczyną /A E
I na zawsze szumieć już /fis
Nad swoją dziedziną /A E

Kiedy góral umiera
To dzwony mu nie grają
Cicho wspina się pod bramy
Góralskiego Raju

Tylko strumień na kamieniach
Żałobną nutę składa
Tylko nocka chmurnooka
Górom opowiada
Ref.: Góry moje...

A gdy góral już umrze
To nikt nie układa baśni
Tylko w niebie roziskrzonym
Mała gwiazdka gaśnie

Ziemie twardą, szorstką ręką
Tuli go do siebie
By na zawsze już mógł zostać
Pod góralskim niebem

Ref.: Góry moje...

sł.muz. Paweł Kasperczyk

Jesli ktos ma ochote to mozna pobrac i posluchac
http://www.zayazd.pl/kiedy_goral_umiera.php