[...]

Moze i czegos nie wiem, ale czyje glownie piosenki wykonuje dzis
Szwagierkolaska? Grzesiuk pisal na pewno teksty... Na plycie "Kicha" w
ostatnim utworze spiewa nawet jego syn, Marek (w tercecie)


Szwagierkolaska spiewa piosenki Grzesiuka, ktory je po prostu nagral na
plyty. Generalnie sa to piosenki warszawskie, ktorych autora nie sposob

wykonuje. Lapiesz?

I kawal okolicznosciowy:

Q. Dlaczego czarownice lataja na miotle bez majtek?

A. Zeby miec lepszy uchwyt.

Pozdrowka,

Marcin Jedrysiak


· 


"Świat wcale nie jest zły{(jak słowa piosenki)}, nieudolny, a piękno jest
względne... puste słowa -
blebleble"
Czyżbyś:
1.zapomniał? 2.udajesz? 3.nie wiesz? 4.już się oszukujesz?

iż Świat+Ludzie+Czas
są zawsze w kolizji z sobą.

Oczywiście, mnie te problemy nie dotyczą, jestem Czarownicą z
nadprzyrodzonym szczęściem, ale jeśli coś jest czarne, to nie jest białe,
jesli król jest nagi, to nie jest ubrany!

Wpadł mi taki pomysł, może was zachęcę. Pobawmy się. Proponuję aby Gromek,

zdarzenia.(Nie martw się o styl). Nie może to być długie. Niech inni,
napiszą swoją wersję, można uwzględniać tekst żródłowy. Będzie to twór
wieloosobowy. A moęe ktoś, odnajdzie w ten sposób wspólnika do swoich
opowieści. Przecież autor nie musi występować jednoosobowo?!
Dla rozpoznania nazwij nowe okno Kto nas Wyda?

Pozdrawiam, co złego, to jeszcze nie ja

Irena


te co podam niekoniecznie mają zbereźne teksty ale to są moje ulubione piosenki disco polo:) :
Akcent - Moja gwiazda
Akcent - Pszczółka Maja (oj zbereźna :D)
Amadeo - Letni wiatr
Fanatic - Czarownica
Grobla - W dyskotece
Seweryn Krajewski - Nie jesteś sama
Shazza - Tak bardzo zakochani
Top One - Biały miś
Toples - Straciłaś Cnotę
Weź go do buzi
Milano - O tobie kochana
Milano - Dziewczyno

no to tyle :)
dziękuję za uwagę :)
pozdrawiam :)

DISCO POLO RULEZZZ!!!

Z pamiętnika młodej zielarki - cudna piosenka, taka zamulająca, ajjj *___*
Długa droga w dół - za 'potknąłem się na sznurowadle' i 'o udupienie totalne..' xD.
Noc - wpada w ucho ^.^ i pogo jest przy tym epickie
Łydka - tak jak Noc ;D.
Nieprzygoda - Tekst 'Tylko nie mów mi, że chcieć to móc' jest boooski ;d.
Czarownicy Pies - sam nie wiem za co ;d.
Dwie połowy - fajne to ;d.
Zanim pójdę - takie ciekawe ;d.
Piękna - hm, pani po opisie mi się podoba xDD.
To miejsce na mapie - takie polskie ;d.
Ostatni blok w mieście - ciekawa jest ;d.
Marihuana - 'a ja wolę marihuanęęęęęę!' ogólnie fajna ;d.
Jeszcze, jeszcze - zamulasta = boska ;d.
Bakteryja - wpada w ucho, fajny tekst ;d.
IQ - 'mam swoich 5 punktów iq ' ;ddd.
Młynek kawowy - pobija! XD 'Chciałbym z tobą zatańczyć, ale nie mam prawej nogi.." xD

całkiem sporo tego ;d.

· 

1
disco polo nie jest takie złe
my się zgodziliśmy na kilka piosenek i...goście najbardziej przy nich szaleli
bylo tradycyjne "jesteś szalona", "czarownica" i "daj mi tę noc"-bez obleśnych tekstów a w prostym rytmie aż żałowaliśmy że nie dopisaliśmy do listy czegoś jeszcze
a Krawczyk też ma kilka zjadliwych kawałków-my poprosiliśmy o "zatańczysz ze mną jeszcze raz","gdy nam śpiewał Elvis Presley" i "mój przyjacielu",a dj'ka dorzuciła jeszcze "parostatek",ale za tym już nie przepadamy

za to kategorycznie zabroniliśmy dody i mandaryny

wtedy musiałaby to być muzyka bez słów (vide Apocalyptica) bo inaczej tekst sam mi się do głowy wdziera
To się nazywa słuch ^^ Mnie tekst przeszkadza tylko wtedy, gdy jest w tym samym języku, co książka; ewentualnie gdy to bardzo wyraźny angielski, jednak mało mam takich piosenek

moi rodzice zostawiają sobie włączony telewizor na noc
o_O Ostatni zawsze gasi pudło. Oszczędzamy prąd xD
Im nie przeszkadza w spaniu?

Czytanie książek na kompie? - Tego powinni zabronić! O.O
Nie! To jedyny sposób, by się dorwać do staroci w stylu Valdemaru czy Świata Czarownic! Ledwo wyrabiam z tymi paskudnymi ebookami, ale lepsze to niż żyć w niewiedzy

To się nazywa słuch ^^ Mnie tekst przeszkadza tylko wtedy, gdy jest w tym samym języku, co książka; ewentualnie gdy to bardzo wyraźny angielski, jednak mało mam takich piosenek
Szczerze zazdroszczę @@ Ja gdy czytam i słucham muzyki naraz - czytam, czytam, czytam, a pod koniec rozdziału zadaję sobie pytanie "a tak w sumie to o czym właśnie przeczytałam xD?" i zonk xD

Im nie przeszkadza w spaniu?
Nie. Są przyzwyczajeni do tego stopnia, że nie mogą zasnąć bez czegoś grającego nad uchem, podczas gdy ja zasnę przy włączonym telewizorze ale w pewnym momencie się budzę x_x

Czytanie książek na kompie? - Tego powinni zabronić! O.O

Nie! To jedyny sposób, by się dorwać do staroci w stylu Valdemaru czy Świata Czarownic!
Niah... Świat Czarownic... Mam parę ładnych egzemplarzy... <szpan> xD ale przecież Świat Czarownic można spokojnie dostać na allegro. o.o



happysad - wszystko jedno

1. czysty jak łza
2. zanim pójdę
3. hymn 78
4. partyzant K
5. noc jak każda inna
6. jeszcze, jeszcze
7. czarownicy pies
8. ostatni blok w mieście
9. ja do ciebie
10. wrócimy tu jeszcze
11. tak mija czas
12. psychologa!!!
13. jeśli nie rozjadą nas czołgi
14. wszystko jedno

Mogłabym tego wciąż słuchać, świetne piosenki, niebanalne teksty, muzyka wpadająca w ucho, "no czego chcieć więcej"?



happysad - podróże z i pod prąd

1. to miejsce na mapie
2. bakteryja
3. nostress
4. słońce
5. 30 raz
6. z pamiętnika młodej zielarki
7. piękna
8. odpocznijmy
9. manewry szczęścia
10. łydka
11. krakofsky
12. od kiedy ropą

Nowsza płyta, równie rewelacyjna, jak poprzednia. Teksty chwytające za serce (z pamiętnika młodej zielarki). Nic, tylko czekać na nową płytę, a ma być już we wrześniu

Ptaki darły dzioby poza murami zamku, do którego właśnie przybył niespodziewany gość wraz ze swoim najlepszym przyjacielem, który ze śmiechem na ustach podśpiewywał swoją ulubioną piosenkę (nie mam pojęcia jak można się jednocześnie śmiać i śpiewać, ale czarodzieje widać potrafią).
Ron zaczął potrząsać przyjacielem drąc niemiłosiernie mordę.
Wreszcie Syriusz z bananem na ustach puścił młodą czarownicę,
No to narka.
to wygląda, że zrobiła to tylko po ty by koleżanka miała jakiegoś czytelnika składającego jej chołd . Przez moją opinie, nei zamierzałam nikogo urazić ani obrazić.
Według nas tekst jest słaby, wypowiadamy się na jego temat wedłóg naszego uznania.


Zna ktoś tekst piosenki "O jeżu"?? Tylko w całości; btw w której części Niania ogg, pijana leżałą na trawniku i śpiewałą, że: "Lask Maga ma na Końcu GAŁKĘ"?? Czy to nie aby "Wyprawa czarownic"?? Też dobra książka, choć "Trzy wiedźmy" są lepsze. Szczególne kamień, którego nie da się policzyć.

Hm. Temat dobry i uniwersalny, ale łatwo można się w nim pogubić.
Jest po prostu bez dna.
Rozumiem, że tekst traktuje o pseudo-dobrych ludzikach. Dobrze szkicuje tych "samozwańczych dobroczyńców" (moim zdaniem).

Czytając luźno skojarzyłem z tekstem pewnej piosenki zespoły Hey (miałem ją nawet na liście w Winampie w tej samej chwili). Pozwolę sobie zacytować:

Wielki węzeł

ja wiem, że wystarczy odrobina uwagi
by w powściągliwych spojrzeniach zakonnic
dostrzec cień tęsknoty
za pierwotnym spełnieniem
w ramionach mężczyzny
pozbawionego twarzy

wystarczy tylko odrobina skupienia
by w wyuzdanych spojrzeniach
kobiet spod latarni
doszukać się tęsknoty za pieszczącym
nozdrza
zapachem ciasta z makiem lub śliwkami

małe bywa wielkie
w odpowiednim świetle.
istnienie zła pozwala dostrzec dobro.
a czarne i białe
płynnie się przenika.

równowaga - oto tajemnica.

Ogólnie nie lubię tematyki dobro - zło, bo to się rzeczywiście zaciera i ciężko w jakikolwiek sposób wyjaśnić cokolwiek. A wszelkie próby to tylko zapętlają i mogą nieźle namieszać, a ten "wielki węzeł" to może się wtedy przerodzić w węzeł od szubienicy.

No, "ale nie mówmy o skrajnościach" ;)

P.S. Za czarownicą - może nie jest to tzw. 'poezja'. Ale za to więcej daje do myślenia niż niejeden 'wiersz'. I to się dla mnie liczy.

Pozdr.

przeszły wszystkie, bo zależało mi na różnorodności w "podejściu"
ale Krzywak jest najbliżej "mowy żywej" i choć ma często pokręcone teksty, literacko wybujałe, to są dobre do mówienia, inne funkcjonują na zasadzie konwencji, jak piosenka, inne trzeba deklamować jak wiersz, zmuszają do tego formą, zwłaszcza takie zdawkowe, pojedyncze słowa, krótkie wersy
poziom literacki mało ma tu do rzeczy - każdy tekst mówiony przez aktora stwarza jakąś sytuację - jeżeli tekst literacko jest grafomański to na scenie to oznacza że postać ma taką wrażliwość - może być przekornie grafomański albo szczerze grafomański - więc niezadowolenie Czarownicy np, że wydobyła gnioty, tutaj jest nieuzasadnione, bo postać jest jakoś szczera zawsze i tekst jest do niej jakoś adekwatny

Dzieki Lucek. Teraz nasze życie sie odmieni. Myślałem że jesteś zwykłym czarownikiem, a ty jesteś babajagą.

Dlatego dzisiaj pezyjeżdzamy do Ciebie na noc i Ty śpisz z Leonem

Dostałeś tekst piosenki?

A ja ostatnio miałam jakiś bum Na Tworzywo Sztuczne - Sznurowadła i może to nie jest piosenka najwyższych lotów (a wręcz tych niższych) to i tak bardzo podoba mi się ze względu na tekst i taki groteskowy sposób przedstawienia. no i odkryłam piękną piosenkę "Czarownicy pies" Happysadu, szkoda tylko, że jak każda piosenka, która mi sie podoba, jets ona krótka (poniżej 3 minut).

A kolorowy wiatr jest świetny. Miałam w klasie dziewczyne, która śpiewała tę piosenkę rónie ładnie co Edyta... No przynajmniej dla mnie

Dobra, dobra. Dalej będę sie zachwycać.

Kate Bush "Aerial"

Wcześniej nie interesowałam sie tak bardzo tą artystką. Znałam jej pare piosenek i to wszystko. Ale pomyślałam sobie, skoro po 7 wydaje nową płytę, zcemu nie posłuchać? W końcu na pewno nie zainteresowałoby mnie to, kiedy miałam 10 lat, ale teraz interesuje mnie muzyka ogólnie. Album jest dwupłytowy. Nie ma sensu opisywać każdej piosenki. Niekóre teksty z pozoru nie mają w ogóle sensu, albo cały tekst to śmiech i śpiewy ptaków... Cała płyta ma magiczny klimat. Jest spokojna, nastrojowa, jak to moja koleżanka stwierdziła "Przy tej płycie można sie bujać nad kotłem z magicznym wywarem, bo jest tu coś takiego jak dla czarownic". Moją ulubioną piosenką jest "Aerial", czyli tytołowa piosenka, która jest zarazem ostatnia na albumie. Chyba najlepiej wyraża tego ducha.
Jest to jeden z albumów, których nei można opisać. To trzeba przesłuchać, poczuć na własnej skórze te dreszcze.

Naprawdę cudowne.

Co by tu nie mówić, Piekara geniuszem nie jest. Śmiem nawet wysnuć wniosek, że kontrowersyjny obraz Kościoła to lwia część tego, co w/w pisarz ma do pokazania w swoich książkach.
"Sługę bożego" znam prawie na pamięć. Z początku to wszystko było jeszcze zabawne (Kostuch i Bliźniacy!), ale potem...
...potem pan Jacek zaczął się powtarzać. "Sługa boży" był okej. Ale "Młot na czarownice" to w gruncie rzeczy to samo.
IMO "cykl inkwizytorski" to dobra lektura dla "młodych gniewnych" w glanach, skórach, ćwiekach i łańcuchach, dla których świętość to teksty piosenek black metalowych. I ogólnie buntowników.
Ale ja tak tylko od siebie. ;)


No to tyle ode mnie, tutaj chyba tylko ja i tiny_ant ich słuchamy, ale nic to, mnie to nie przeszkadza

i tu się mylisz, Miss
ja pierwszy raz Kubę usłyszałam daawno temu..oczywiście "zanim pójdę"..ale dostrzegłam go dopiero po koncercie Pidżamy gdzie był gościem..od tamtej pory słucham sobie Happysadu..to fakt że ich piosenki są baardzo podobne do siebie ale mi się podoba ;] ich teksty są naprawdę fajne w swojej prostocie..szczególnie lubię "wolę marihuanę","czarownicy pies","wrócimy tu jeszcze","to koniec" i parę innych..nie jest to mój ulubiony zespół ale lubię ich czasami posłuchać..

Od jakiegoś czasu doszły następujące:
- My Dying Bride "A kiss to remember", "The dark caress"
- Theatre of Tragedy "Storm"
- parę piosenek Leave's Eyes
- Happysad, "Miało być tak pieknie" (to tak się nazywa?), "Czarownicy pies" i piosenka której nazwy nie znam ale słowa są fajne ("kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystkich wkoło" XD)
- Metallica "And Justice for all"
- i pewna odmiana: Sting, "Moon over Bourbon Street" (zainteresowałam się, bo tekst piosenki ma związek z WzW^^)
- oraz: z Grease "Summer Nights" i "Hopelessly devoted to you"

Mało osób ją zna, ponieważ praktycznie wszyscy słuchają tego samego, czyli tego, co leci w radiu [czyt. G. Andrzejewicz, K. Cerekwicka, R. Jusis, etc.]. Jednak polska muzyka rockowa istnieje i jako tako się rozwija. Dajmy na to: Pidżama Porno, Happysad, Kult, Dżem, Strachy Na Lachy, Blade Loki... Możnaby jeszcze więcej wymieniać. Teksty tychże zespołów, w większości, opowiadają o złym świecie, który nas otacza.
Z tych zespołów najbardziej lubię Happysad, który ma świetne piosenki, np.:
"Łydka"
"Ja do ciebie"
"Z pamiętnika młodej zielarki"
"Czarownicy pies"
"Zanim pójdę"
"Drzefko"

Znacie polską muzykę rockową? Lubicie? A może jeden z tych zespołów jest Waszym ulubionym?

No prosze, oczarowana Czarownica!
To sie czuje w Twoim wpisie i to jak!!!
Wrazenie, jakie ta plyta na Tobie wywarla ,wrecz promieniuje z tego tekstu.
Doskonale Cie rozumiem. Ta plyta jest faktycznie momentami mocna,rockowa,ale ani na chwile nie przestaje byc bluesowa.
Powiedzialbym nawet ,ze jest bardziej bluesowa niz pozostale.Blues ma tyle twarzy...
To co sie na tej plycie dzieje to juz nawet nie power-blues, a conajmniej heavy doskonale polaczony z bluesem akustycznym.Taka wedrowka w czasie.
Wlasnie tak pieknie nazwany przez Ciebie klimat z pol bawelny.Doskonale to ujelas .

To tyle na goraco po zaledwie jednym (spokojnym) przesluchaniu.
A w pigulce: wspaniale piosenki + wspaniala gitara + wpanialy glos = "Sloe Gin" = rewelacja.

P.S. milo mi takie slodycze czytac, ale to nie ja.... to Bonamassa

P.S 2 jak tu nie kochac?..... bluesa....


Cytat:

Pidżama Porno – polski zespół muzyczny.

Liderem Pidżamy Porno jest Krzysztof "Grabaż" Grabowski. Teksty "Grabaża" funkcjonują również bez muzyki - jego wiersze zostały wydane w tomiku poetyckim "Welwetowe swetry" i były drukowane w wielu literackich periodykach.

Od 2002 roku trzej muzycy Pidżamy Porno: Grabaż, Kozak i Kuzyn grają razem w formacji Strachy Na Lachy. Kozak, gitarzysta Pidżamy, jest również liderem zespołu Świat Czarownic, który wydał w sierpniu 2002 płytę z Robertem Brylewskim. Dziadek, drugi pidżamowy gitarzysta jest właścicielem Studia Czad, miejsca w którym powstały prawie wszystkie płyty Pidżamy oraz wiele niezmiernie ważkich dla polskiej muzyki alternatywnej albumów (Something Like Elvis, Apatia, Happy Pills, Paprika Korps i wiele innych). Sam Dziadek to jeden z najbardziej uznanych polskich realizatorów i alternatywnych producentów nagrań.



Sądze że pytanie kto ich zna jest nie na miejscu bo jest to jeden z najpopularniejszych punkowych Polskich zespołów, ich dorobek jest naprawde duzy, teksty niesamowite (warto wspomniec ze grabaz swoje teksty czerpie z ... poezji, gdyz sam jest poetą), grali mni. z takimi sławami jak chumbawamba, i znani są nie tylko w Polsce ale i w Czechach, Holandii czy na Słowacji. Co sądzicie o zespole? Jakie są wasze ulubione piosenki?
Ja osobiście pidżamy zaczałem sluchac w dosc mlodym wieku bo mialem wtedy jakies 13 lat, do dzis pamietam jak non stop sluchalem Bal u Senatora z kasety ;).
Moje ulubione kawalki poki co to Egzystencjalny paw, Katarzyna ma Katar, Twoja Generacja i oczywiscie Ezoteryczny poznan.
Disscus.

tyle razy słuchałam tą piosenkę i śpiewałam.uwielbiam ją !
ale nic, o tych "polowaniach na czarownice" nie wiedziałam .właściwie ... to akurat nigdy głębiej nad tekstem lucifer's angel się nie zastanowiłam.wstyyyyd.

Leon Gutner napisał :
Lubię dwuznaczności choć może skłaniałbym się w stronę tych przyzwoitych

Chętnie bym Leo poznał Twoje kryteria przyzwoitości.Począwszy od przyśpiewek ludowych a skończywszy na współczesnej poezji ,nasza kultura potwierdza że to co zwiesz nieprzyzwoitym jest częścią nas samych ,częścią chleba powszedniego ,nie rób zatem Waść zbytniej konkurencji Jezusowi który nawet na ladacznicę przymknąć oko potrafił.
Dzięki.
Krzysztof C. napisał :
Rytmika...
to pierwszy Twój wiersz w którym paskudnie mi się szukało "melodii"


Ponieważ wiersz pisałem w formie monologu (a właściwie części dialogu pomiędzy czarownicą a dziewką ) ,a raczej daleki byłem od operetkowej wersji ,starałem się zarzucić rytmiczny sylabotonizm na rzecz dynamizmu.A to jak zapewne Krzysztof wiesz przede wszystkim gwałtowne lub stopniowe zmiany wersyfikacji poprzez przemeblowanie gramatycznej budowy zdania (zmniejszenie lub zwiększenie liczby sylab w jednym wersie ) przyspieszenie lub spowolnienie tempa itp..Co do recytacji ,myślę że gdybyś podszedł do tekstu ,nie jak do piosenki tylko jak do roli w sztuce(czarownicy) którą masz zagrać na scenie ,nie byłoby problemów z odczytem.Czaisz ..zagrać ale nie śpiewać a wygłaszać.
Być może się mylę ,ale ja osobiście nie miałem problemów z intonacją.
Rad bym wielce poznać opinie i innych forumowiczów w tej kwestii.
Dzięki Krzysztof.

Dar(Zosia) napisała :
ale białe nie śpiewają


Poprzez żołądek do serca opuszczoną ręką nie trafisz.
Cóż z tego , że swoje własne przytulasz do jego kolan ?
Świszczącym lotem sierpca przemkniesz przez jego grafik ,
objętościowo za ciasny na tak otwarte ramiona

Kiedy nauczysz się obciągać skromnie białą sukienkę
spać w szklanych trumnach i po balu uroczo gubić bucik ,
wciąż nie wysypiać się na strąkach ,może mu jednak zmięknie
-no przecież serce , nierozumna ... Wtedy pozwoli ci wrócić

Czy aby na pewno białe Zosiu ?
Dziękuję.

gdybyś podszedł do tekstu ,nie jak do piosenki tylko jak do roli w sztuce(czarownicy) którą masz zagrać na scenie...

W istocie, dużo lepiej.



Liderem Pidżamy Porno jest Krzysztof „Grabaż” Grabowski.
Teksty „Grabaża” funkcjonują również bez muzyki - jego wiersze zostały wydane w tomiku poetyckim „Welwetowe swetry” i były drukowane w wielu literackich periodykach.Obecnie prowadzi również autorskie audycje w ROXY FM w każdy wtorek od 22-24.
Kozak, gitarzysta Pidżamy, jest również liderem zespołu Świat Czarownic, który wydał w sierpniu 2002 płytę z Robertem Brylewskim.
Dziadek, drugi pidżamowy gitarzysta jest właścicielem Studia Czad, miejsca w którym powstały prawie wszystkie płyty Pidżamy oraz wiele niezmiernie ważkich dla polskiej muzyki alternatywnej albumów (Something Like Elvis, Apatia, Happy Pills, Paprika Korps i wiele innych). Sam Dziadek to jeden z najbardziej uznanych polskich realizatorów i alternatywnych producentów nagrań. Grał również na gitarze i klawiszach w soft-rockowym zespole Pl.otki, a obecnie udziela się jako gitarzysta w reaktywowanym Happy Pills.
Kuzyn, perkusista, obecnie gra w Strachach na Lachy, a w przeszłości udzielał się również w takich zespołach jak: Raj Krat, Pepesza, Okrzyk Śmierci, Babayaga ojo.
Julo, basista, obecnie uczy gry na basie.

Od 2002 roku trzej muzycy Pidżamy Porno: Grabaż, Kozak i Kuzyn grają razem w formacji Strachy Na Lachy.

PP powstała w grudniu 1987 roku z inicjatywy Krzysztofa Grabowskiego i Andrzeja Kozakiewicza, ówczesnych studentów poznańskiego uniwersytetu.

[last.fm]

Tom Petty spotyka Debbie Harry
Kotów kat ma oczy zielone
Gdy zostajesz u mnie na noc

bo albo ja jestem ślepa albo faktycznie nie ma o nich tematu.
wiadomo, kocham,
ulub. piosenki wybrać nie potrafię ale z płyt to na dzień dzisiejszy 'złodzieje zapalniczek' i 'futurista' <3

Przez przypadek wypadaja takie dźwięki kiedy jesteś w mieście. Teraz ten album mnie znalazł można powiedzieć. ANTYIDOL
Najszczerszy i najmniej wygupiacki album w historii t-love.
A muzycznie jest blisko prymitywu. I to wystarczy.
Jak powiedział Muniek - "Antyidol jest powrotem do korzeni", czyli w przypadku T.Love do punku. Jest w tym dużo racji, album bardzo różni się od dwóch poprzednich (nie licząc "BestLove"). Jest ostrzejszy, teksty są mocniejsze, a muzyka nie jest już taka jak na "Al Capone". "Antyidol" może niektórym przypominać "Prymityw", jednak wg mnie jest jeszcze lepszy.
Do tej płyty swobodnie pasuje inna piosenka z płyty zespołu Swiat Czarownic. :) Oczywiscie mogłoby być tak gdyby na płyty zaczęto zapraszać nie wokalistów a zespół do zagrania jednego kawałka. W punkowym podejściu to możliwe :)

Przekaz
Bilet do kina, który masz od urodzenia
w pewnym momencie traci ważność.
Prawdziwa śmierć do bólu jest prawdziwa
i przez to dziś nie mogę zasnąć.
Uszczypnij mnie kochanie, uszczypnij mnie,
uszczypnij mnie kochanie, uszczypnij mnie.
O tym, że pada deszcz,
jak zwykle szaro jest,
o tym, że na mnie czekasz.
O tym, że patrzę w niebo,
bo nie mam nic lepszego.
Tak prosty jest mój przekaz.
Ten ogień płonie w tobie, ten ogień płonie.
Ten ogień płonie w tobie, ten ogień płonie.
Spocone dłonie. Spocone dłonie...
Wyjdź na ulicę, tak jak dawniej chodźmy razem,
bez obowiązków i naprężeń.
Może ostatni raz idziemy obok siebie.
Co będzie jutro nikt z nas nie wie.
Uszczypnij mnie kochanie, uszczypnij mnie...
Że rzadko słońce świeci, fast foody pełne śmieci,
o tym , że na mnie czekasz,
o tym, że się powtarzam,
o skacowanych twarzach,
tak prosty jest mój przekaz.
Ten ogień płonie w tobie, ten ogień płonie...
Pamiętaj, pamiętaj ten ogień płonie ...

teksty blekowe moze dla ich wykonawcow i malego grona odbiorcow sa "powazne", mnie jednak smiesza tylko troche mniej niz katowe. w "poezji" kostrzewskiego jest jakis taki chochlik tworzacy absurdalny, niezamierzenie smieszny, pseudopatetyczny zbitek, u blekowcow natomiast jest najczesciej tylko zbitek (kazde slowo musi byc "mroczne, złe i plugawe" i kojarzyc sie z "ciemna strona") co przypomina mi wiekszosc modlitw i piosenek tematycznych (jak chocby o milosci czy patiotyzmie). przyklad:

KOCHAM cie MOJE KOCHANIE
MOJE SERCE nie przestanie
ZAWROCILAS MI W GLOWIE
UKOLYSZ mnie W SWYCH RAMIONACH.

tak, wiem ze sie nie rymuje ale o to wlasnie chodzi - wazniejsze sa slowa klucze (wielkim literami) niz sens i rytmicznosc wypowiedzi.
podobnie w blek metalu:

unosze CZARE ku ROGOM by spelnic OFIARE w PENTAGRAMIE
w GRZECHU UPADLAM swe ZIEMSKIE CIALO ku CZCI nocnej ORGII ZBAWIENIA

to sa potoki slow ktore kojarza sie z tematem. u kata natomiast slowa klucze pojawiaja sie tak ni stąd ni z owąd i w takich konformacjach ze sluchajac dowolnej piosenki mozna dostac spazmow smiechu

..i jeszcze ten goralski zaśpiew: "a w noOOoocy, szatana przyjac dlon! aaaaaa" lub "czarownica - tak cie zwąąąąą, zachowałaś piękno tatr, leEEEEpszy niz, niebiAAAAAnski wierch z najpieknieniejszych skal" (czy jakos tak )
kat ma jeszcze jedna moc - piosenki nie sa spiewane growlem wiec mozna cos zrozumiec ale nie do konca, w zwiazku z czym tekst da sie zinterpretowac na kilka sposobow, na przyklad:

w refrenie piosenki "666": "trzy siostry, siostry trzy!" (to pewnie kolejne goralskie wplywy, tym razem pieniny i historia "trzech koron")

w refrenie "bram rządz" jest jak byk: "prawy rząd!"

a w zwrotce "spisz jak kamien" mamy: "mogles miec żaaal, kiedy Bog wytarl sie, moooogles miec zal, ale nieeee, ty wytarles mu.. swoj nos"

iron maiden -> ehh.. ta mlodziez.. jestem swiadkiem wzycieztwa odbioru emocjonalnego muzyki nad rozumowym.

Nie będę owijał w bawełnę, oto lista:
- Pidżama Porno ( No Comment )
- Elektryczne Gitary ( Wspaniały Polski Rock - Szczerze powiedziawszy to jest pierwszy zespół którego zacząłem słuchać - Stara przegrana kaseta albumu "Wielka Radość" służy mi już dobre 8-9 lat
- Strachy na Lachy ( Zespół założony przez Grabaża. W sumie według mnie funkcjonuje jako druga PP )
- Świat Czarownic, The Users, Kury ( Zespoły stowrzone poprzez pracę wspaniałych muzyków tj. Robert Brylewski, Tymon Tymański, Krzysztof Grabowski )
- Komety, Habakuk ( Co tu dużo mówić. Wspaniałe polskie reggae )
- Bob Marley ( Tego pana to chyba nie trzeba przedstawiać. Legenda reggae )
- The Haunted, Motorhead ( To są jedyne zespoły które pozostały na mojej playliście po tym jak przestałem słuchać metal'u. Ten pierwszy to hardkorowy death metal ze skandynawii. Drugi to jeden z bardziej znanych zespołów metalowych na całym świecie. )
- Ramones ( Legenda Punk'u )
- RATM ( Nie wiedzieć czemu ale ten zespół starasznie mi się podoba choć czasami wydaje mi się że ich muzyka stoi na pograniczu Rock'a i amerykańskiego HH lub czegoś w tym stylu )
- Lumpex '75, Trawnik, Skauci i kilka innych ( Bardzo fajne zespoły grające Punk i Ska )
- Arka Satana, Jajniki Satana, WZM ( Te zespoły przypadły mi do gustu ponieważ mają dość niebanalne teksty piosenek. )

To chyba tyle, więcej zespołów nie pamiętam za wszystkie pomyłki serdecznie przepraszam.

Uhm. O Polskich zapomniałam Dzięki, Edziu (Edzio? jak to się odmienia? bo "Edziu" mi się raczej kojarzy z królem Edmundem )
Zgodzę się też, że Bartosiewicz i Jopek są z polskich wykonawców najlepsze. Ew. Lipnicka lub strasze kawałki Varius Manx. (Ona maaaa siłę.../ Nie wiesz jaaaaak wielką...)
Wystarczy poczytać choćby teksty Bartosiewicz (przykład? "Niewinność"), żeby wiedzieć, że ma babka talent. Do tego rockowe brzmienie i świetny, oryginalny, nieprzeciętny głos. Jopek również głos ma bardzo dobry, moją ulubioną (jak na razie) jej piosenką jest "Ale jestem".
Nie da się porównać tych dwóch do Ich Troje czy Łez. Tych pierwszych nie znoszę (pamiętacie mój lament, kiedy dowiedzieliśmy się, że startują w Eurowizji? ), drugich również (rany, jak ta dziewczyna strasznie ryczy, do tego kiepskie teksty)

Z zagranicznych przypomniałam sobie jeszcze o Dido... Uwielbiam "Feels Like Fire" (duet z Santaną), mam też poprzednią płytę ("No Angel") i mogę stwierdzić, że zasługuje na uwagę...
Don't slide... Slide...

A dzisiejszy dzień spędziłam na fotelu, czytając "Wędrowca do Świtu" (wreszcie sobie przypomniałam, że mam "Narnię" do dokończenia* ), słuchając płyty "Mercury Falling" Stinga. Świetna! Mam cztery jego płyty na półce u taty, a do tej pory słuchałam jedynie "Brand New Day"
...Let your soul
Be your pilot...

pozdrawiam,
Taś

PS. Kasiu, nie traktuj tego jako ataku na Twoją osobę, ale ja jedynie wyrażam swoją opinię. Jeśli chcesz mnie przekonać do piosenek Twoich ulubionych wykonawców, czekam na argumenty (choć wątpię, żeby Ci się to udało).

PS2. Starbuck, miło nam Cię znów widzieć

-----------
* Robię taki błąd, że jak mię już zaciekawi jakaś książka i szybko chcę wiedzieć, co będzie dalej, przekartkowuję ją kilkadziesiąt storon do przodu (a czasem do końca), wyłapując jakieś fragmenty dialogów, a potem nie chce mi się już jej czytać Tak sobie posułam m.in. czytanie "Kłamczuchy" M.Musierowicz (utknęłam w rezultacie gdzieś w połowie, ale już nie wiem gdzie; książki tej prawdopodobnie już nigdy nie przeczytam do końca) i "Księcia Kaspiana" (w rezultacie nie ruszyłam tej książki przez całe wakacje, stanęłam na "Lwie, czarownicy i starej szafie", ale w końcu wyszło mi to na dobre, bo jak wczoraj wróciłam do Narni, to już nic z "Księcia" nie pamiętałam )

nie zwracając uwagi na to co działo się tuż za jej plecami usiadła i zaczęła nucić swoją ulubioną piosenkę : downtown oraz przygrywać do niej parę akordów na swojej ukochanej starej gitarze. w miejscu którym się znajdowała było wielu czarodziei i czarownic ale wyglądali oni tak jak ludzie w Anglii, mieli własne życie i jakaś stuknięta , pospolitka z gitarą ( nie dla wszystkich znaną w tym świecie ) nie była osobą która coś znaczyła w ich 'cudownym ' jakże tętniącym od samochodów życia w świecie a więc omijali ją lub po prostu nie zwracali na nią uwagi. Iva wiedziała że nie będzie tu osobom numer 1 w życiu publicznym jaką była w swojej pierwszej mugolskiej szkole . w tej szkole była namiastką procenta tutejszego życia i stylu bycia. nie lubiła wszystkich panów patroszących się po szkole i uważających się za nowych Harrych Potterów i pannic które były równie piękne , popularne i równie mądre jak wszystkie dotychczasowe osobistości hogwartu razem wzięte. szukała osoby która ją zrozumie - ponieważ Iva Gaudino nie była czystej krwi . Jej rodzice byli i są mugolami. jedynie dziadek był czarodziejem - dlatego tu trafiła . kiedy skończyła całą piosenkę myślała aby wstać , wstać i pójśc do dormitorium aby nikt jej tam nie zobaczył , schować się pod kołdrę obejrzeć jej fotki z tamtejszego życia i wspomnieć błogie czasy. ale odeszła od pomysłu szybko - ponieważ zdała sobie sprawę że nie może wciąż się ukrywać , musi pokazć kim jest i że wie czego chce - CHCĘ SKOŃCZYĆ TĄ SZKOŁĘ I ZDOBYĆ PRZYJACIOŁ to zapisała w minimalnym pamiętniku po czym wstała i krzyknęła to tak donośnie że echo odbijało się przez ok.1 następnie spakowała gitarę i szybkim krokiem weszła w nowe życie - w życie Czarownicy

Zdania zaczynamy wielką literą, ni używamy emotek w tekście fabularnym. Poza tym - witamy w szkole! Łącząc pozdrowienia, urlopowa Efilot.

LUDZIE!!! Chyba się nie rozumiemy. Popierwsze. Sam lubie ubierac sie na czarno. Nie lubie pstrokatych kolorów. To raz. Dwa. Biseksuailista, homoseksualista, jak zwał tak zwał - miał chłopak ze soba problem. Duży problem polega na tym, iż ludzie właśnie nie słuchają, bądź co gorsza nie rozmieja tekstów słuchanych piosenek. Znane są metody "ukrywania" przekazów. Metoda Back Words Making. Nie trzeba tłumaczyć o co chodzi. Byc może wkład Quinn w muzykę był wielki, ale Gofer. Znasz na tyle angielski, aby wiedziec o czym Mr Freedy śpiewał? Bo z tego co mi wiadomo nie był do końca szczery ze swoimi słuchaczmi.
Kolejna rzecz. Nie rozumiem jak mozna powiedzieć, iz Msza Święta jest nudna. Wydarzenie niepowtarzalne. jedyna, nadprzyrodzone. Sam Bóg przychodzi do człowieka. Czegóż więcej oczekiwać? Moze właśnie tego. A o czym myślisz Druhu podczas Mszy Świętej? O Bogu, który zaraz przyjdzie czy moze gra Ci w uszach muzyka? Głośna, hałaśliwa, rytmiczna (niekoniecznie metal czy gitary). Może to sprawia,że głosnego domu przychodzisz do cichego Kościoła i nie możesz znieść tej ciszy. Dlatego Ci sie nudzi? A wspominay wczesniej Mickiewicz pisał: Bóg przychozi w ciszy.
Co do magii, elfów. Może i w szkole jest o tym mowa. Może dzieciom opowiadami o trolach, krasnalach, czarodziejkach. Ale czy to jest dobre wytłumaczenie? Dziś ludzie sa tak zachwyceni swoją inteligencją, bystrościa umysłu. Wielkie oświecenie ludzkich umysłów z jakim mamy dziś do czynienia cały czas odwołuje się do jakiś smiesznych magów, zabobonów. Magia jest dziś nisamowicie promowana. W telewizji, ksiązkach o internecie juz nie wspominając. Czy jest to zdrowe, że kreskówka dla dzieci WITCH, mówi właśnie o czarodzijekach? Zastanawialiśmy się czym my się dzisiaj karmimy? Czym się karmi młode dzieci? juz nie krasnalami, żwirkiem i muchomorkiem tylo czarownicami, kulturą wschodu. Pieniądze, sława i co jeszcz to wszytsko nakręca? Sami sobie odpowiedzcie.
Mamy rózne poglądy na ten temat. Emil ma inną, Gofer też i ja również. nieraz trzeba tylko otworzyć oczy szerzej....

A - ambicja - mam jej chyba za dużo i miejscami nie daje mi ona żyć. Ale ogólnie się przydaje
agresja - coś czego nienawidzę i nie rozumiem!
B - blog - jestem uzależniona od jego pisania
bałagan - nieodłączna część mojego pokoju. Ale jakoś się odnajduję...
C - Córka czarownic - ukochana książka Doroty Terakowskiej. Zawsze gdy ją kończę, chcę otworzyć na początku i zacząć od nowa
całusy - coś, co madziuszek lubi najbardziej :*
D - dragi - coś od czego trzymam się z daleka
E - egoizm - jestem egoistką. Ale z tym walczę.
Egipt- interesuję się jego starożytna kulturą i religią - wymarzone miejsce na podróż poslubną
F - Figo - człowiek, którego szanuję. Za całokształt
G - geografia - nienawidzę...
H - hiszpański - ukochany język
humor- jego poczucie jest dla mnie ważną częścią człowieka
I - imprezy- kto ich nie lubi?
J - JA - bo zawsze staram się być tylko i wyłącznie sobą.
K- Kraków - ukochane miejsce w Polsce.
L - (L)egia
Ł - łóżko - moje ulubione miejsce...
M - matematyka - ulubiony przedmiot i zainteresowanie
N - nuda- nie lubię jej strasznie, ale doznaję tylko w towarzystwie. Ze sobą nigdy się nie nudzę
O -"O rety... - jakby to powiedział Kubuś Puchatek..." - tekst, który bardzo często wypowiadam
P - pizza - potrawa, którą mogę jeść bez końca. Ale z samym serem
R - Real - nie muszę tłumaczyć...
S - siatkówka - mimo małego wzrostu uwielbiam w nią grać!
spanie - ulubione zajęcie
Ś - śmierć - coś czego strasznie się boję, bo nie wierzę w życie po niej
śpiew - część mnie... Ale tylko śpiewanie dla siebie
T - The voice within - ukochana piosenka by xtina. Daje mi tyle nadziei...
U - uroda - czasem przeszkadza...
W - wspomnienia - bo najpiekniejsze, co ma człowiek to Pamięć
X - Xtina - piosenkarka, którą podziwiam i uwielbiam za ogromny talent i wspaniały głos
Z - zdrada - rzecz, której nie chciałabym doświadczyć...
Ż - ŻYCIE - bo kocham je ponad wszystko

Jarasie chyba nie nadajemy na tej samej fali, chociaż pewnie chodzi nam o to samo. Nie czytam tego, co piszesz między wierszami, bo rzeczywiście tam tego nie ma, ale odpowiadam na Twoje posty w całkowicie innym stylu, znacznie różniącym się od Twojego.
To, że ktoś pisze, iż jest czarownicą, bądź niefotogeniczną osóbką nie jest równoznaczne z tym, że nie wierzy w siebie. Czasami zwyczajnie sobie żartuje, innym razem jest to skromność, a może być też prawdą.
Spójrz na to z tej strony. Jeżeli napiszę, że jestem bardzo fotogeniczna, zgrabna i powabna zaraz mogą paść komentarze typu - snobka, ale wpatrzona w siebie, poza własnym czubkiem nosa pewnie niczego innego nie widzi. Jeśli z kolei napiszę odwrotnie, to zarzuca mi się niewiarę w siebie i słabość. Jednym słowem tak źle i tak niedobrze. No można jeszcze wziąć pod uwagę to, co napisałam wyżej ( humor, skromność itp.)
Nie napisałam nic, co mogłoby wskazywać na to, że nie potrafisz robić zdjęć. Tym razem Ty czytałeś miedzy wierszami, a tam niczego nie było. Chodziło mi o całkiem coś innego.

Piszesz nie ma brzydkich kobiet - dokończę humorystycznie tekstem piosenki : "Tylko wina czasem brak". Tutaj pojęcie piękna i brzydoty jest względne oczym też juz wspomniałeś. Patrząc choćby na moją sylwetkę. Wielu osobom będzie się ona podobała i z pewnością chciałby taką mieć, ale inny może napisać to tak, jak ktoś kiedyś na tym forum...ale chuda jesteś. Może to być kobieta, badź mężczyzna. W pierwszym przypadku niestety najczęściej chodzi o złośliwość, ale nie zawsze. W drugim upodobania. Jedni mężczyźni wolą zgrabniutkie ciałka, szczupłe. Drudzy okrąglutkie z kilkoma fałdkami i nie tylko. Ot rzecz gustu.

Podobnie jak Ty nie przywiązuję wielkiej wagi do wyglądu drugiej osoby, co nie znaczy, że na to nie patrzę. Ale zawsze priorytetem było dla mnie to, co sobą człowiek prezentuje i tak już zostało. Nie wyobrażam sobie stojącego koło mego boku mężczyzny, który jest tylko przystojny, elegancki itd. to dla mnie za mało. Lepiej by miał przysłowiowy brzuszek czy łysinkę, ale bym się przy nim nie nudziła.

etc. etc.

Miłych zakupów

Bobro ? Co ma znaczyć ten znak zapytania

Na Twój tekst odpowiem tak - i kochaj jak najdłużej za wszystko, bezgranicznie, nawet, a zwłaszcza kiedy jej czasami nie rozumiesz

Czytaj wprost - tak jak piszę. ;-)


staraj się jak chcesz, ale TO jest dla NICH nieosiągalne, ONE po prostu MUSZĄ czytać między wierszami i nawet jeśli ktoś jest takim prostakiem jak np. ja, to ONE i tak potrafią cośtam jeszcze wyczytać... grrr... nie cierpię tego, ale co zrobić...
Jarasie chyba nie nadajemy na tej samej fali, chociaż pewnie chodzi nam o to samo.
Nie czytam tego, co piszesz między wierszami, bo rzeczywiście tam tego nie ma, ale odpowiadam na Twoje posty w całkowicie innym stylu, znacznie różniącym się od Twojego.
To, że ktoś pisze, iż jest czarownicą, bądź niefotogeniczną osóbką nie jest równoznaczne z tym, że nie wierzy w siebie. Czasami zwyczajnie sobie żartuje, innym razem jest to skromność, a może być też prawdą.
Spójrz na to z tej strony. Jeżeli napiszę, że jestem bardzo fotogeniczna, zgrabna i powabna zaraz mogą paść komentarze typu - snobka, ale wpatrzona w siebie, poza własnym czubkiem nosa pewnie niczego innego nie widzi. Jeśli z kolei napiszę odwrotnie, to zarzuca mi się niewiarę w siebie i słabość. Jednym słowem tak źle i tak niedobrze. No można jeszcze wziąć pod uwagę to, co napisałam wyżej ( humor, skromność itp.)
Nie napisałam nic, co mogłoby wskazywać na to, że nie potrafisz robić zdjęć. Tym razem Ty czytałeś miedzy wierszami, a tam niczego nie było. Chodziło mi o całkiem coś innego.
Piszesz nie ma brzydkich kobiet - dokończę humorystycznie tekstem piosenki : "Tylko wina czasem brak". Tutaj pojęcie piękna i brzydoty jest względne oczym też juz wspomniałeś. Patrząc choćby na moją sylwetkę. Wielu osobom będzie się ona podobała i z pewnością chciałby taką mieć, ale inny może napisać to tak, jak ktoś kiedyś na tym forum...ale chuda jesteś. Może to być kobieta, badź mężczyzna. W pierwszym przypadku niestety najczęściej chodzi o złośliwość, ale nie zawsze. W drugim upodobania. Jedni mężczyźni wolą zgrabniutkie ciałka, szczupłe. Drudzy okrąglutkie z kilkoma fałdkami i nie tylko. Ot rzecz gustu.
Podobnie jak Ty nie przywiązuję wielkiej wagi do wyglądu drugiej osoby, co nie znaczy, że na to nie patrzę. Ale zawsze priorytetem było dla mnie to, co sobą człowiek prezentuje i tak już zostało. Nie wyobrażam sobie stojącego koło mego boku mężczyzny, który jest tylko przystojny, elegancki itd. to dla mnie za mało. Lepiej by miał przysłowiowy brzuszek czy łysinkę, ale bym się przy nim nie nudziła.

etc. etc.
Miłych zakupów
Kupiłem, pożarłem, to teraz sobie odpoczywam i oglądam mapy na Google. No i, od czasu do czasu zerkam na forum. ;-)

Miłego wieczorku, Ktosiu.

a ja słyszałem nawet parę faszyzujących kapel. czy to znaczy że jestem ich zwolennikiem? chciałem zrozumieć, z paru się pośmiałem, w innych widziałem, że żyją ideologią, jedną kasetę skopiowałem. bo fajne brzmienia a teksty jeszcze mogły oblecić.
uściślenie: kolega skopiował ('na własny użytek') a ja tylko pożyczyłem. tak to zdaje się jest legalne.
prócz tego, co lubię, było też sporo reggae nawet z nurtu rastafarian. metalu troszkie też. jakoś nie namieszało mi to w głowie, możliwe, że odwrotnie.
wydaje się, że Gaudenty pisał szczerze, jak to widzi- nie po to by zasłaniać się jakimś usprawiedliwieniem.
wielu ludzi słucha metalu. czy to rzeczywiście zło? zło jest w działaniu i zaniechaniu. jednak zabraniając sami nie jesteśmy tolerancyjni ni wiarygodni. metal nie znaczy szatanista utożsamiający się z ideami image zespołu. swoją drogą, za moich czasów wymieniało się kasetami, ale nosiło tylko takie koszulki, za które było się gotowym ew. oberwać. bo sprawa czy idee grupy były tego warte.
Gaudenty, nosisz koszulkę behemotha?
'nie ma tolerancji dla zła" - jednak przecież to ogólnik.
konkretnym wskazaniem było np. w ST 'nie dozwolisz żyć czarownicy'. tam to się dopiero działo...
zgodzicie się ze mną, że każdy musi takie sprawy zważyć swoim rozumem, wrażliwością i w swoim sumieniu.
tutaj raczej chodzi o to, czy można słuchać takiej muzy nie tylko po to, by poznawać i się umacniać. myślę, że można, jeśli tylko w żaden sposób nie popiera się niechcianych wartości. gorzej, gdy tym żyjemy czy to nasza ulubiona/ jedyna muza.
z muzyką instrumentalną jest łatwiej, bo ma co najwyżej tytuł. choć bywały też ew. ukryte przesłania w dźwiękach.
w praktyce i tak nie rozumiemy wszystkich słyszanych tekstów piosenek.
a ten cały behemoth naprawdę ma takie teksty? bo wspomaganie się antychrześcijanizmem, okultyzmem to jedno a ostre jechanie po wartościach innych czy powszechnych to drugie.

Tak więc u mnie na pierwszym miejscu bezapelacylnie, bez żadnej dyskusji, na 100%, pogrubionymi literami z podkreślnikiem, na czerwono, największą czcionką, z capslockiem SMAR SW

A za co? Za tą niesamowitą metamorfozę jaką przeszła ta kapela; za każdą piosenkę i każdą niepowtarzalną płytę; za szczere do bólu teksty: od tych o piwie i rozpierdówach aż po te świadomościowe; za ten prosty agresywny punk rock na pierwszych płytach i za te trance noise punkowe dźwięki przyprawiające mnie o dreszcze na ostatniej płycie. Za... Po prostu za wszystko... Ten zespół najmocniej wpłynął na mnie, najwięcej dał mi do myślenia, najbardziej mi się spodobał. Po prostu geniusz

A co z innymi kapelami? Hmm... Np.:
1125, 25 Ta Life, 7 Godzin Snu, AFI, Agnostic Front, Apatia, Apatia No, Armia, Awaria, Bad Religion, Biała Gorączka, Blade Loki, Brygada Kryzys, Cela Nr 3, Ciemna Strona Pomidora, Coalition, Concrete Sox, Conflict, Cool Kids Of Death, Crass, Cymeon X, Czosnek, Dead Kennedys, Defekt Muzgó, Dezerter, Dzieci Gorszego Boga, Egzema, Eye For An Eye, Fakaterror, Farben Lehre, Frontside, GaGa, Garbate Aniołki, GBH, Gritos De Odio, Guernica Y Luno, Hard Work, Hellkrusher, Heroina, Hiatus, Homomilitia, Jugosławia, Kastracja, Klon, Knuckledust, KSU, Kulturka, La Aferra, Leniwiec, Lysteria, Madball, Misconduct, Moja Adrenalina, Moskwa, Nausea, No Se, Nonsens, Ofiary Agrafki, Pabieda, Para Wino, Post Regiment, Projekt, Proletaryat, Przeciw, Przejebane, Radical News, Regres, Robotnik, Sanctus Iuda, Schizma, Sedes, Sex Pistols, Sick Of It All, Siekiera, Silna Wola, Sin Dios, Słowa We Krwi, Starzy Sida, Stradoom Terror, Sworn Enemy, Świat Czarownic, THCulture, trochę The Analogs; The Bill, The Business, The Exploited, The Hunkies, stary Offspring (od tego zaczynałam), Toxyna, UK Subs, W Sekund 5, Walls Of Jericho, Wegetacja, Włochaty, Zielone Żabki, Zakon Żebrzących, Złodzieje Rowerów, Zmaza Nocna, Życie Jak Sen...

fajnie przy wymienianiu dopomóc sobie winampem....

a kurwa ile ja rzeczy fajnych po drodze opuściłam, przecież tak można godzinami...

No i jeszcze jeden news wyszperany w sieci i przetłumaczony przy pomocy Translaticy.

Bilan został główną gwiazdą wieczoru "Eurowizji"
Gwiazdy Eurowizji znajdowały się w tych dniach na festiwalu "Sławiański Bazard" w Witebsku, gdzie dla uczestników i zwycięzców Eurowizji został urządzony specjalny koncert. Na to wydarzenie przyszło o wiele więcej widzów niż na występ solowy Galkina(chyba tego obecnego męża Ałły Pugaczowej).
Oczywiście, najgoręcej oczekiwano białoruskich artystów, którzy w różnych latach występowali na Eurowizji. Natalia Podolskaya, Ruslan Alehno, Dmitrij Czarownik przypomnieli swoje konkursowe utwory i zaśpiewali swoje nowe pioseni. A propos wszyscy zaczynali swą artystyczną drogę od "Sławiańskiego targu" i potem występowali na "Jewrofiesie".
Koncert gwiazd Eurowizji poprowadzili: znana białoruska piosenkarka- Anastasija Tichanowicz i rosyjski komentator sportowo-telewizyjny, który komentował transmisję ostatniej Eurowizji, Dmitrij Gubiernijew. W Letnim Amfiteatrze wystąpiło wiele zagranicznych gwiazd. Licznym pozostał w pamięci niezwykły tenor Izraelczyka Boaza, który ponownie pokazał na scenie swe wokalne mistrzostwo. Gorący macho Kostas Martakis przypomniał swój hit disco. Grupa Pirates Of The Sea z Łotwy zademonstrowała rozpalające pirackie, taneczne show. Ormiańska gwiazda Sirusho zaśpiewała zarówno przenilkliwą balladę, jak i swój dynamiczny kawałek "Qele, Qele"/
Ani Lorak podczas owacji publiczności zaśpiewała piosenkę, hit autorstwa Philipa Kirkorova- "Shady Lady". Podziękowała Rosji i Białorusi za głosy oddane na nią. Wiem, że wielu z was wysyłało esemeski na mnie! To dla mnie bardzo miłe! Dziękuję wam za miłość!
Ale główną gwiazdą wieczoru został oczywiście zwycięzca Eurowizji 2008- Dima Bilan. Artysta spędził dosłownie cały dzień, odsypiając w hotelu, jego numer był niewypielęgnowany. I do Letniego Amfiteatru przybył dokładnie na kwadrans przed swoim występem. Artystę powitały głośne okrzyki publiczności. Przyszło mu zaśpiewać "pod sklejkę", zresztą jak pozostałym artystom tego wieczoru. Ale po wykonaniu "Number One Fan" i "Believe", otoczony przez tłum skomlących wielbicielek z miejscowego fanklubu, Dima polecił zaśpiewać wszystkim razem.
I razem z dziewczynami, nawet nieznającymi angielskich tekstów, o świcie jeszcze raz zadźwięczało "Believe". Po czym Bilan starannie zebrał wszystkie bukiety, które otrzymał i opuścił scenę podczas owacji publiczności.

Od niedawna, bo zaledwie od lat trzech....? A dzieki komu? I jaki tam "gigant"?

Jasne , ze sie nie pogniewam, bo i dlaczego?
To nie ja wydalem te plyte

Do TSA( nie tylko do nich zreszta) mam wielki sentyment, bo to moja mlodosc i wybaczam im mniejsze i wieksze "Wpadki". A w plycie Nowaka poczulem klimat tamtych lat i wakacji spedzanych na festiwalach, rockowiskach , koncertach na stadionach, wyspach i roznych takich miejscach.
Tam wlasnie o takich rzeczach spiewano. Czyli co? To wszystko bylo bez sensu?
Przeciez nie zawsze i nie wszyscy chca sluchac tekstow Tuwima, Norwida itp.
Bylem kiedys na zjezdzie Harleya i wole nie cytowac tekstow piosenek tam granych, a byly swietne.
Faktycznie wycie psow nie bylo dobrym pomyslem ,ale coz, "Psy szczekaja , a karawana idzie dalej"- jak mawiali starozytni eskimosi
Slyszalem o wiele gorsze produkcje tzw. "renomowanych" artystow.
Poza tym jesli przyjdzie mi ochota posluchac szegos ambitniejszego to tez mam w czym wybrac
Nic i nikt nie jest w stanie mi humoru popsuc, bo po raz:
Tomek Gollob dal wczoraj swietny koncert heavymetalowy w Krsko i w pieknym stylu wygral pierwsze zawody GP na zuzlu
Po dwa:
Obejrzalem sobie dzis rano swietna komedie pt.: "Hogo Fogo Homolka" i jeszcze mi sie brzuch trzesie....
Po trzy:
Leci wlasnie bodajze najlepsza audycja muzyczna w "Trojce".
Po cztery :
Licze dzis tez na Roberta Kubice.
Po piec wreszcie:
Juz za trzy dni wyruszam do .......
pozdrawiam

P.S.Popieram opinie Czarownicy o Watersie.
Dodam jeszcze ,ze Gilmour tez potrafi skopac swoje dokonania i niektorych plyt (z tych ostatnich) nie potrafie do konca dosluchac.
Ale za to jego koncert "Remember That Night: Live At The Royal Albert Hall" jest (moim skromnym zdaniem) wrecz fantastyczny.Sluchalem (ogladalem ) go chyba juz ze 20 razy i na tym nie koniec.

| Doopa jaś
| sraś taś taś
| ;)

| jesli mialo mnie to urazic to nie udalo sie, jesli rozsmieszyc to tak
udalo
| sie
| mam dzis cholernie wyborny humor.

| a tak ...mala dygresja...po co sie odzywasz niepytanya skoro nie chcesz
| skorzystac?
| nie cierpie jak ludzie otwieraja dzioba jesli nie maja nic do
| powiedzenia...no tak...
| pełna degradacja spoleczenstwa...jakie to straszne.

| dla malo inteligentnych: post dla osob
| zainteresowanych.:)))))))))))))))))))))

| przepraszam za uszczypliwosci ipozdrawiam wszystkich.

Otoz wlasnie chodzi, ze nie chcialam Cie urazic, obrazic czy cos takiego.
Chodzilo jedynie o to, zeby w jak najlagodniejszy sposoob powiedziec, ze
sie
z Toba nie zgadzam. A ze tamtego dnia, podobnie jak Ty dzisiaj, mialam
dobry
humor, taka byla pierwsza mysl. Skoro jednak wyrazasz tak dosadnie swoje
niezadowolonie, napisze cos wiecej o tej plycie 'wartej posluchania'.
Wczesniej wyjasnie tylko jeszcze jedna kwestie ;). Moze i jestem malo
inteligenta, aczkolwiek postem tez jestem zainteresowana, inaczej nie
pisalabym tego.


teraz to mozemy pogadac, uwielbiam szczere i fajne krytyki.
po prostu poprzednie slowa wydaly mi sie tak malo inteligentne
i idiotyczne, ze niechcacy za taka cie uznalam. ale teraz zmieniam zdanie.

i pzredstawiam swoje zdanie.

Lamanie kolem - owszem, zgodze sie ze to najlepszy kawalek z plyty. Ale
bez
przesady. Palenie czarownic? Koszmary nocne? Cierpienie?

Dzisiaj jest tyle roznych zespolow, ze nie musimy wybierac tych, ktore
robia
swoje plyty wylacznie pod publike, a mozemy wybrac te, ktoore sa naprawde
dobre. Ten caly 'mrok' i niby 'dolujacy' klimat jest po prostu sztuczny.
Sluchajac plyty czuje sie, jakby byla robiona na sile. Jakby najpierw dali
jej tytul, a dopiero pozniej dopasowywali kawalki.
Zalatuje komercja. Po wysluchaniu pierwszego kawalka myslalam, ze
to po prostu jakas stara plyta O.N.A. i ze przez pomylke sciagnelam nie to
co
chcialam. (Ale nie...) Swobodnie moznaby wsadzic ten kawalek do ktorejs z
poprzednich plyt (nie jestem tylko pewna czy do Modlishki by pasowal...).
To
dobrze, ze
O.N.A.ciągle niby trzyma się swojego stylu, ale mnie sie wydaje, ze teraz
sie raczej zatrzymala. Jesli kiedykolwiek ich muzyka zmuszala do dluzszej
;)
refleksji, tak teraz oklepane teksty niczego nowego nie wnosza... Wydawalo
mi sie, ze stac ich na wiecej.
Gdyby jeszcze brac pod uwage sama muzyke, to trzeba przyznac, ze panowie
grac potrafia calkiem niezle, ale gdy juz sie dolaczy teksty pani
Chylinskiej, przez mojego kumpla nazwanej antyidolka, to wszystko co
stworzyli panowie przestaje miec duze znaczenie. No tak, tyle ze
umiejetnosc
gry, a stworzenie czegos naprawde niesamowitego, to dwie calkiem rozne
rzeczy.

Po pierwsze teksty uwazam za najlepsze jakie powstaly od dawna w polskiej


muzyce.
Jak patrze na te pierdoły, ktore ostatnio slysze to mnie krew zalewa.

Reni Jusis? Górniak? Kukulska? Kazik? Normalnie szlag mnie trafia.
Przeciez tego sluchac sie nie da. Przepraszam, ze sie brzydko wyraze
wszystko pieprzenie o dupie Maryni....gdzie tam, Marynia lepsza.

I jeszcze dodac te zachodnie banały?

Ta dziewczyna(mowa o Chylinskiej) przynajmniej czuje co sie tu dzieje.
Przez ten kraj do nizcego juz sie nie nadaje. Przynajmniej ja tak sadze.
W ogóle życie w tych czasach jest do niczego, dlatego teksty sa dla mnie
 prawdziwe szczere, głębokie i mnie dołują. Przynajmniej nie gada banałów o
uczuciach
jaka to ona skrzywdzona, zraniona itp.  Wali prosto z mostu, moze tak sadze
bo czuje
 dokladnie to samo co ona.
Więc co do teksow mam absolutnie inne zdanie.
Idźmy dalej, co do piosenki nr.1 zgadzam sie moz epasowac do porzednich
albumow i raczej nie jest ambitna, ale co do reszty to dla mnie sa one
wyjatkowe
i ambitne. Ja to tak czuje. Mnie to dołuje, pomaga i zachwyca.

Co do umiejetnosci gry tez sie nie zgadzam, akurat elementy elektroniki
i to z ejest ich malo bardzo mi odpowiada. Przynajmniej moge posluchac
dobrego rocka,
 ostrego i agresywnego bez calej tej szumowiny a la lepki pop, gdzie
najmadrezjszy tekst
 to "och, kocham cie, a t ymnie nie? tragedia"

Co do kawalka "Krzyk pzred..." racja za duzo darcia.

Za to kawalek "Mrok", "Wszystko to, co ja" i "Szpetot"
jest dla mnie zbawieniem wsrod calej tej "zgraji pamidorow."
Może dlatego, ze chetnie bym sie zabila, gdyby nie glupi strach
pzred...spaleniem w piekle.

Oto moje zdanie, wiem, ze raczej cie nie przekonam, ale fajnie sie gadalo.

Szczere pozdrowienia


pozdrawiam.
megiera



No tak...
Ja to zawsze mam szczescie...
Wypocilam wlasnie odpowiedz, kiedy mi sie komputer zawiesil...
A ja oczywiscie tego wczesniej nie zapisalam...
Gdybym byla przesadna, powiedzialabym, ze tak mialo byc i widocznie
wszystko
bylo pozbawione sensu ;). Mimo wszystko sprobooje to odtworzyc...

Bodajze zaczelam przedtem od tego:

"Mówią do mnie musisz jeść x2

Przyprawy kawałki, pierogi, ciasta, bułki, chleby, kremy, pasta
cielak, świniak, kura, ryba, królik, zając, kawał grzyba,
sery, desery, cukier, owoce, donnuty angielskie, torty i rzygam"
                                                O.N.A. - Biale sciany
(Bzzzz)

Chyba cos to przypomina ;)


co?
ps. skoro ich nie lubisz to czemu znasz te utwory?

I juz nie wiem o czym pisalam. Chyba wspomnialam cos o artystach ;)
popowych
i o ich graniu. Muzyka popularna charakteryzuje sie tym, ze przeznaczona
jest dla szerszego grona niewybrednych osoob. Jest latwa, lekka i
przyjemna
(i raczej ma poprawiac samopoczucie), bo taka od poczatku byla jej
koncepcja. Ludzie z reguly nie lubia sie dolowac... Dla wieszkosci samo
zycie jest trudne, wiec po co o nim jeszcze myslec i zastanawiac sie nad
jego sensem? ;)


zgadzam sie i to jets tragiczne.

Tak... ale pisalam o o.n.a. Jesli tyle dla Ciebie ten album znaczy, to ja
swoja krytyka raczej niewiele zmienie. Zreszta... nawet mozesz jej nie
czytac, bo sie okaze za nudna ;), wiec moze ogranicze sie do kilku
(nastu -
jeszcze nie wiem ;)) zdan.


chetnie przeczytam, choc racja zdania nie zmienisz.

akurat
elementy elektroniki i to z ejest ich malo bardzo mi odpowiada."

Tak jak sie obawialam, moje teksty musza byc naprawde nudne skoro ich nie
czytasz w calosci. Nigdy nie powiedzialam, ze maja male umiejetnosci,
wrecz
przeciwnie...


alez czytalam. chodzilo mi, ze muza jest podobna do poprzednich...zreszta
juz nie pamietam
zakrecilam sie.

...tak: "Co do kawalka "Krzyk pzred..." racja za duzo darcia"

'Darcie' ogolnie rzecz biorac jest calkiem ok... ale... mnie czarownice
zawsze kojarzyly sie z czyms tajemniczym...  a nie z darciem ryja... byc
moze to ja mam jakies bledne wyobrazenia... ocena czesto jest jednak
subiektywna (jesli nie zawsze).


dla mnie z aduzo darcia, a palenie kojarzy mi sie z krzykiem bolem...jak
mnie boli to sie dre i pasuje mi akurat.

...i tak: "W ogóle życie w tych czasach jest do niczego, dlatego teksty sa
dla mnie prawdziwe szczere, głębokie i mnie dołują. Przynajmniej nie gada
banałów o uczuciach jaka to ona skrzywdzona, zraniona itp. Wali prosto z
mostu, moze tak sadze bo czuje dokladnie to samo co ona."

Skad wiesz co ona naprawde czuje?


tego nigdy nie wiem, ale jetsem osoba ktora choc w czesci ufa wypowiedzi
ludiz o ich tekstach, a sama
cos nie cos wiem ot ym wiec domyslam sie.

A ja bym jeszcze powiedziala, ze wiele kawalkow jest bardziej agresywnych
niz dolujacych... ale w soomie kazdego co innego doluje...


mnie agresja i syf.

Nadal uwazam, ze ten album jest zrobiony troche na sile (mimo dosc dlugiej
przerwy po przednim). I nadal polecam raczej te wczesniejsze alboomy
(chocby
Modlishke).


modliszki nie cierpie!!!!nudna, niedopracowana, malo gleboko i tylko dwa
teksty A. Ch!!!????
to nie dla mnie ...ja najbardziej uwielbiam "BZZZZZ" I "TRIP

najlepdze kawalki to:
"Telefon dzwoni"
"Absta"
"Kiedy powiem..."
"Najtrudniej"
"To naprawde juz koniec" (moje ukochane cacko)
"Kwaśna przygoda"
"Czarna mysl"
"Moja odpowiedz"

to moje the best piosenki. uwielbiam je,a Modliszki...sorry al enie znosze.

No i starczy ;).


dzieki
pozdrawiam
Pozdrawiam
megiera

TS. O.N.A. - cala plyta Mrok, ale tylko dla wczucia sie ;) w temat...




z przymrużeniem oka:
*
od końca: czy anioł był zamierzony ? ;)


Nie chwytam dowcipu; że pewne słowa są zakazane? A może
chodzi o coś innego? Tu nie ma anioła, zamierzony był z
pewnością "dom odlatujący na skrzydłach sopli -- odlatujący
jak anioł" albo krócej: 'dom -- jak anioł'. Rzekłbym, że
cały tekst był zamierzony. Inaczej by nie powstał. No, chyba
że zamierzenie obejmowałoby tylko 'metodę powstawania
tekstu' - wtedy poszczególne jego części mogłyby być
niezamierzone. W tym przypadku tak nie jest.

od początku: ja kain ty abel - znasz tę piosenkę obywatela gc?


Cecha wieku.

od środka: ryby śpiewają w ukajali - znasz tę książkę A. Fiedlera?


A znasz taką pieśń Czarneckiego "Ryby śpiewają"?, a może
widziałeś akwarelkę Joan Miro "Śpiewająca ryba", czytałeś
ksiażeczkę Petera Markusa, słuchałeś płyty "Green Septet",
oglądałeś "Ichthys" - gdzie ryby wcale nie śpiewają?.
Tak, znam tę książkę: twarda oprawa, zielono-czarna
błyszcząca obwoluta; przez całe moje dzieciństwo stała za
szybą. Nigdy jej nie czytałem, choć oglądałem zdjęcia. A
może to była "Kanada pachnąca żywicą"? Wtedy musiałbym
odpowiedzieć, że nie znam. Czytałem za to z pewnością
"Orinoko", "Białego Jaguara" i jeszcze jedną, pośrednią,
której tytułu nie pomnę. Czy to się liczy? Aaa - i jeszcze
"Dywizjon 303".

na poważnie:
zastanawiam się, dlaczego w mojej wyobraźni powstaje obraz topielicy,
albo inaczej: dlaczego widzę jego topiącego ją (on dobry topiący ją złą),
gdy wokół wszystko unosi się, to ona ciągnięta jest w dół wydobywając z płuc
"szpetne" frazy i bąble powietrza!


Drogi Ambiento, nie mam pojęcia skąd biorą się obrazy w
mojej wyobraźni; jakże więc mógłbym wiedzieć skąd biorą się
w Twojej. Być może w tym tekście jest to wszystko, a może
tylko Ty to tam znalazłeś. Wyobraźnia jest tajemniczym
miejscem, a język jeszcze tajemniczniejszym. O połączeniach
pomiędzy jednym a drugim, najstarszym neurochirurgom i
lingwistom się nie śniło.

Zima, zimna topiel, przerębel i jeszcze ten anioł, niczym anioł stróż
nieszczęśniczki, szykujący się do lotu, za którą ręczył bard...


- Sam widzisz. Twoja wyobraźnia dokonała podwójnego cudu
dostrzegając anioła :)

zastanawiam się także z czym skojarzyć tytuł? język oksytański użyty w
tytule mógłby wskazywać na południową część Francji (ale niekoniecznie),


Tak, dziś to południe Francji, Langwedocja, miejsce gdzie z
jednej strony słychac było kiedyś 'amor' wyspiewywane przez
bardów, z drugiej zaś 'roma' szeptane z nabożną czcią przez
prawowiernych zauszników nowego papieża.

dodanie w nawiasie /na stoku/ wskazywałoby na góry (ale na które?)


Nie, 'na stoku' to tylko znak przynależności do cyklu
pisanego m.in. tutaj przez kilka lat. Drobiazg porządkowy, z
którego powinienem zrezygnować wysyłając.

może wytłumaczenie pojawiającej się w moich myślach sceny topienia
(czarownicy) powstało w chwili przypomnienia sobie, że ów język używany był
głównie w średniowieczu, gdy kobiety zostawały poddawane próbom ognia i
wody, nie mając zwykle szans na przeżycie


Istnieje niezerowa szansa na to, że masz rację.
Natomiast ja jedynie w kwestii usprawiedliwienia: bardzo
przestałem chyba lubić rozmowy o moich tekstach. Przekonałem
się o tym dzisiaj -- i bardzo niespodziewanie. Sam nie mam
pojęcia skąd mi się to wzięło. Wybacz więc, proszę. Ten
tekst nie jest już moją własnością, niczego o nim nie wiem.
Poszedł w świat, a ja o nim zapomniałem.

w.


------------------------------------------------------------





prawdziwe nazwisko: Avril Ramona Lavigne
miejsce urodzenia: Belleville, Kanada
data urodzenia: 1984-09-27
zawód: piosenkarka, aktorka

Kariery piosenkarskiej mogłaby jej pozazdrościć niejedna dzisiejsza gwiazda – jej nazwisko stało się rozpoznawane niemal z dnia na dzień. Mówi, że w głębi duszy zawsze wiedziała, że będzie śpiewać. To, oraz niewątpliwy talent wokalny, determinacja i umiejętność pisania przebojów, złożyły się na spektakularny sukces. Ale Lavigne zawdzięcza go także szczerości przekazu, co zdobyło jej sympatię słuchaczy zmęczonych wykreowanym wizerunkiem Britney Spears.

Urodziła się w Belleville w kanadyjskiej prowincji Ontario. Matka zauważyła u niej talent muzyczny, gdy dwuletnia Avril dołączyła do niej śpiewającej w kościele. Gdy dziewczynka miała pięć lat, przeniosła się wraz rodziną do Napanee, też w Ontario. Tam śpiewała w chórze kościelnym i sama nauczyła się grać na gitarze. Odkrył ją Cliff Fabri, który widział jej wykonanie coverów country w Kingston. Potem świadkiem jej występu z Lennox Community Theatre był Steve Medd, wykonawca muzyk folkowej, który zaprosił ją do zaśpiewania z nim kilku utworów na jego dwóch albumach. Gdy miała 16 lat, zainteresował się nią Ken Krongard z wytwórni Arista Records, który zaprosił jej szefa, Antonia "L.A." Reida, by wysłuchał jej śpiewu w studiu w Nowym Jorku. Nad swoim pierwszym albumem Avril pracowała jednak w Los Angeles, m.in. z Cliffem Magnessem i grupą twórczą The Matrix.

Album "Let Go" ukazał się w 2002 roku. Niepokorna i zadziorna 17-latka o image’u punkówy wyśpiewywała na niej własne teksty, manifestując swoją niezależność i niechęć do komercji, oraz opisując swoje rozterki. A wszystko w rytm pop-rockowych dźwięków. Płyta czterokrotnie pokryła się platyną, sprzedając się w liczbie 15 milionów egzemplarzy na całym świecie. Największą popularność zdobył pierwszy singiel, "Complicated". Potem były "Sk8er Boi", "I’m With You" oraz "Losing Grip". Lavigne została ogłoszona najlepszą młodą artystką na rozdaniu nagród MTV Video Music Awards, zdobyła cztery kanadyjskie nagrody Juno oraz World Music Award dla najlepiej sprzedającej się kanadyjskiej wokalistki. Dostała również aż osiem nominacji do Grammy.

Drugi krążek Lavigne, "Under My Skin", pojawił się na rynku w 2004 roku. Zadebiutował jako numer jeden m.in. w Ameryce, Wielkiej Brytanii, Australii i Kanadzie. Avril zmieniła już nieco swój wizerunek, odkrywając swoją kobiecą stronę. Napisała większość piosenek wraz z kanadyjską piosenkarką Chantal Kreviazuk. Pozostałe powstały we współpracy z Benem Moddym, niegdyś w Evanescence, Butchem Walkerem z Marvelous 3 i byłym gitarzystą jej zespołu, Evanem Taubenfeldem. Jak poprzednio, tak i tym razem wypuszczono cztery single: "Don’t Tell Me", "My Happy Ending", "Nobody’s Home" i "He Wasn’t". Lavigne zdobyła dwie World Music Awards oraz trzy nagrody Juno. Potem napisała utwór "Breakaway" dla Kelly Clarkson, który stał się hitem.

Piosenkarka okazjonalnie próbuje także swoich sił jako aktorka. W 2004 roku pojawiła się na planie kanadyjskiej komedii "Jazda na maksa" Marka Griffithsa. Gościnnie zagrała też w serialu "Sabrina, nastoletnia czarownica". W 2006 roku użyczyła swojego głosu Heather, córce oposa Ozziego w animacji "Skok przez płot". Towarzyszyła tym samym Bruce’owi Willisowi i Williamowi Shatnerowi. Następnie Richard Linklater powierzył jej rolę w filmie "Fast Food Nation" z Gregiem Kinnearem. Rok później można ją było zobaczyć w thrillerze "The Flock" z Michaelem Douglasem i Claire Danes.

W 2006 roku Lavigne poślubiła Derycka Whibleya, muzyka zespołu Sum 41. Wcześniej związana była z Jessym Colburnem, gitarzystą z jej zespołu.

Wybrana filmografia:

Drapieżnik (The Flock) - 2007 ..... Beatrice Bell
Skok przez płot (Over the Hedge) - 2006 ..... Heather, córka Ozzie'ego (głos)
Fast Food Nation - 2006 ..... Alice
Jazda na maksa (Going the Distance) - 2004 ..... Avril Lavigne,

------------------------------------------------------------

COŚ NA POCZĄTEK

Rebirth jest najpopularniejszą modyfikacją dla Diablo 1. Swoją popularność zawdzięcza wielu świetnym pomysłom i udogodnieniom. Przeznaczona jest do rozgrywki multiplayeri posiada swój własny serwer Battle.net (na którym czasem znajduje się więcej osób, niż na serwerze zwykłego Diablo I). Obecnie jednak serwer jest wyłączony, gdyż twórca moda - Labiri przeprowadził się i zakłada nowy serwer.
Po uruchomieniu Rebirth wyświetla się nawet ładne menu, zrobione na wzór menusów do Blizzardowych gier. Robi wrażenie.
W grze nie ma zadań - po prostu chodzimy i wyrzynamy wszystkich w pień i zagłębiamy się w Rebirtha!

GRAFIKA

Teoretycznie modyfikacja nie wprowadza nowych grafik, oprócz grafik uzbrojenia. Niektóre przedmioty zostały wyciągnięte z diabdat.mpq (bone, ativastic sword), a niektóre wzięte z Diablo II (np. skin). Zostały dodane nowe stwory, takie jak mummy, devil kin brute, ae ich grafiki pochodzą z Diablo:Hellfire. Za to w wiosce znajdziemy podróżującego kupca, którego grafika znajduje się w plikach Hellfire (a którego nie spotkamy chyba w żadnym innym modzie).

Wygląd wioski

Wioska jest o wiele większa, ale mnie na przykład nie wychodzi to na zdrowie. Musiałem sporo się naszukać, by znaleźć nową postać: łosia (która nic nowego nie wprowadza). Jest też sporo miejsc, do których w teorii można wejść, a w praktyce się nie da, bo drogę zagradza albo szczelina, albo ściana.
W wiosce znajduje się pan SzalonaKrowa, na temat którego powstało już wiele plotek (jak na przykład plotka o Sekretnym Krowim Poziomie - jakby plotki o Diablo 1!).
Czarownica została zastąpiona Neirą (jej grafika została wzięta z Diablo II:LoD). Pełni tą samą funkcję co Adria i... tyle na jej temat.
Znajdziemy również olbrzyma o imieniu Orgoth the keeper, który pełni rolę... skrytki! Możemy u niego depozytować niezliczoną ilość przedmiotów - złota, zbroi, ksiąg z zaklęciami itp. To jest pomysł, który mnie podoba się najbardziej!
Znajdziemy również wejście do krypty i wielką skorupę, ale nic się z nimi nie da zrobić (bądź co bądź, to Diablo bez Hellfire'a).

BŁĘDY

Błędów natury technicznej nie wyłapałem, oprócz drobnego błedu z pokazywaniem mumii - widać, że stoi (lewituje?) trochę po boku kwadratu, w którym się znajduje.

DŹWIĘKI

Do dźwięków też nic nie mam, wszystkie są dobrze dobrane (moim zdaniem). Szczególnie podoba mi się śmiech, gdy cienie (znikające stwory) są niewidoczne, a także piosenka (!!!), którą słyszymy po kilku muczeniach krowy, po prostu zawodowa! (mix tekstu Deckarda Caina z ostatniego filmiku, głosów wojownika, rzeźnika i paru innych bestii, efektów zaklęć i przeróbka muzyki z Tristram i parę innych)

OGÓLNIE O PRZEDMIOTACH

Szczerze mówiąc nic specjalnego, poza tym, że każdy unikat ma statystyki wyrównane - nie za mało, nie za dużo, mają ładne grafiki.
Ze zwojów ostały się tylko identyfikacja, portal i jeszcze jakiegoś rytuału (efektu nie widziałem, ale myślę, że to jakaś mała apokalipsa). Dodane zostały również kamienie, które np. naprawiają wszystkie przedmioty, zmieniają mikstury itp.
Wygląd wielu ksiąg zaklęć został zmieniony (mają grafiki z Diablo II) - a skoro o księgach mowa, warto wspomnieć, że dodanych zostało parę zaklęć (jak np. naprawa przedmiotów, wyszukiwanie przedmiotów).

TAJEMNICE

Mimo, że Labiri nazywa Rebirth nieoficjalnym rozszerzeniem tylko w menu i na stronie internetowej, wydaje mi się, że do tego właśnie dąży - tworzy nawet tajemnice, które nęcą każdego gracza:
- Kim jest pan SzalonaKrowa?
- Czemu znika po znalezieniu krowiej zbroi?
- Po co są łosie?
- Co to za miecz, o którym wspomina wędrowny kupiec? Jaką ma rolę?
- Czy to wszystko składa się na KROWI POZIOM?!

Labiri ma olbrzymie ambicje i równie dużą popularność i mam nadzieję, że nie schrzani tego . Osobiście chciałbym, by uznano go za rozszerzenie, by był w sklepach by miał go każdy i by była możliwość gry dla jednego gracza (tak po 10-15zł). Ja kupiłbym to bez wahania!

PLUSY
+ Na przykład... powiedzmy, że wszystko!

MINUSY
- Właściwie żadnych

Ocena: 10/10

Vanessa Chantal Paradis (ur. 22 grudnia 1972 w Saint-Maur-des-Fossés, Val-de-Marne we Francji) – francuska piosenkarka, aktorka i modelka.

Biografia :

Przyszła na świat na przedmieściach Paryża tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Pierwszy raz wystąpiła na scenie za sprawą swojego wujka Didiera Paina, producenta muzycznego, który zaproponował jej występ w amatorskim przesłuchaniu "L'école des enfants". Zaśpiewała tam piosenkę "Emilie Jolie", która została pokazana we francuskiej telewizji 3 maja 1980 roku. Vanessa miała wówczas siedem lat.

Pięć lat później, jej wujek zarejestrował piosenkę "La magie des surprises-parties". Utwór ten nigdy nie został wydany na singlu, ale dzięki niemu doszło do spotkania z kompozytorem Franckiem Langolffem i twórcą tekstów Etienne Roda-Gilem, którzy obiecali napisać piosenkę dla Vanessy. Utwór "Joe le taxi" został wydany w 1986 roku i stał się ogólnoeuropejskim przebojem. Vanessa miała wtedy 14 lat. W 1987 roku Vanessa nagrała swój pierwszy album, zatytułowany M&J. Właśnie z jej pierwszej płyty pochodzą przeboje m.in. "M&J", "Manolo Manolette", "Coupe, coupe".

Pierwszym filmem, w którym zagrała był Noce Blanche (1989) w reżyserii Jean Claude'a Brisseau. Rola wrażliwej, zakochanej w nauczycielu nastolatki przyniosła jej pierwszą filmową nagrodę – Cesara w kategorii najlepiej zapowiadającej się aktorki 1990 roku. Po sukcesie pierwszej płyty, przyszedł czas na kolejną zatytułowaną "Variations sur le meme t'aime", nagraną z pomocą Serge Gainsbourga.

W 1991 roku Vanessa podpisała kontrakt na 3 mln franków z firmą Chanel, jako nowa twarz perfum Coco Chanel. W kampanii reklamowej ukazana została pod postacią ptaka w pozłacanej klatce. Fotografem był Jean-Paul Goude. Jej trzeci album został przygotowany we współpracy z Lennym Kravitzem w Nowym Jorku i wydany w 1992 roku. Zawierał m.in. hity "Sunday Mondays" i "Be My Baby".

W 1994 zaczęła pracę u boku Gérarda Depardieu nad drugim filmem pt. Elisa w reżyserii Jeana Beckera. Odegrała główną rolę nieporadnej sieroty Marie, błąkającej się po ulicach Paryża w celu odnalezienia swojego ojca i dokonania na nim zemsty. Film wszedł na ekrany kin w 1995 roku i zebrał pozytywne opinie krytyków. Vanessa otrzymała wiele pochwał za znakomitą grę aktorską, a Gérard Depardieu podsumował pracę z nią słowami: "Stale zaskakiwała mnie swoją siłą, którą w to wkładała. Posiada wszystko co potrzebne, by zostać wielką aktorką".

W 1997 roku na ekrany kin francuskich wszedł film Jak kochają czarownice, w którym zagrała wspólnie z Jeanne Moreau. Kolejną produkcją filmową w jakiej wystąpiła był film Dziewczyna dla dwóch z Alain Delonem i Jean-Paulem Belmondo w reżyserii Patrice Leconte. Z Lecontem ponownie spotkała się na planie filmu Dziewczyna na moście, gdzie partnerował jej Daniel Auteuil.

Od roku 1998 Vanessa jest związana z aktorem Johnnym Deppem. 27 maja 1999 na świat przyszła ich córka Lily Rose Melody Depp, a 3 lata później, 9 kwietnia 2002 roku urodził się ich syn Jack John Christopher Depp III. W 2000 wydała kolejny album z którego singlami były m.in. "Pourtant" (teledysk nakręcony przez Johnny'ego) i "Commando". W 2005 roku ukazała się jej płyta koncertowa Au Zénith.

Następnie zagrała w kolejnych filmach: Atomik Circus - Le retour de James Bataille (2004), Mon ange (2005) – pierwszy długometrażowy film Serge'a Frydmana i scenarzysty Patrice'a Leconte.

Pod koniec roku 2007 wydała album Divine Idylle (Johnny Depp wyreżyserował oraz wystąpił w teledysku do piosenki L'incendie )

W 2008 została wiodącą modelką, tzw. twarzą firmy Miu Miu.

1. Jak Świat mnie postrzega?
Sokół, Juras- Ostatni moment

Mam nadzieję, że nie postrzegają mnie tak jak Glorię z piosenki ;P

2. Czy będe prowadził szczęśliwe zycie?
Budka Suflera- Jolka, Jolka

"Żebrząc wciąż o benzynę,
Gnałem przez noc,
Silnik rzęził ostatkiem sił,
(...)
Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas, " - może i szczęśliwe będzie ;P

3. Co myśla o mnie przyjaciele?

Mig- Co Ty mi dasz?

Nie jestem materialistką...

4. Czy ludzie pożadają mnie w sekrecie?

Dover- Let me out
To ma znaczyć że nie?

5. Jak mogę sie uszczęśliwić?
US5- Rhythm Of Life
(Wygląda na to, że tańcząc )

6. Co powinieniem zrobić z własnym życiem?
Verba- Młode Wilki 4

Niezbyt optymistycznie

7. Dlaczego życie jest tak bolesne?
Chesney Hawkes- I am the one and only

(Bo niektórzy mogą mieć tylko mnie )

8. Co zrobić by przyjemność czerpana z seksu była jak największa?
10CC- I am not in love
Nie zakochiwać się?

9. Czy kiedykolwiek będe miał dzieci?
Robert Kasprzycki- Wiara nadzieja miłość
Mam w to wierzyć, mieć nadzieję i oczywiście kochać dzieci?

10. Jakaś dobra rada dla mnie?
Tpau- China In Your Hands

w tekście jest takie coś "you shouldn't push too far "- ale nie chce mi się tłumaczyć tego ;p

11. Mój fetysz
Oakenfold- No compromise

Być nieugiętą?

12. Jak będe zapamiętany?
The Pussycat Dolls- Buttons
Rozumiem, że będę kojarzona z fragmentem- "I'm a sexy mama"

13. Co ludzie myślą kiedy widzą mnie po raz pierwszy?
Turbo- jaki był ten dzień

Skłaniam do refleksji...

14. Czy będe dobrą partnerką dla swojego chłopaka
Enrique Iglesias- Do you know-
- On będzie wiedział...

15. Czy mam tajemniczego adoratora?
Kasia Cerekwicka- S.O.S.

Mam już (ich) dość i udawać dłuzej nie potrafię

16. Jak umrę?
Chris Brown- Say goodbye

... wymowne...

17. Czy ktoś chce mnie zabić?
Cruise Julee- Falling

Może, ale nie pozwolę na to: "...Don't let yourself be hurt this time... "

18. Moje preferencje seksualne?
Madonna- You'll see
Chcesz się dowiedzieć?

19. Czego sie boje najbardziej?
Daft Punk- Harder, Better, Faster, Stronger

Przyspieszenia?

20. Co będe robić za kilka lat?

Fanatic- Czarownica

Kto pożyczy ksiegę czarów?
21. Co powininnam robić zamiast użerania sie z tym quizem?

Gym Class Hero- Cupids Chokehold

Cupdis Chokehold- Chwyt Amora- mam się zakochać?

22. Jaki jest mój zły nawyk, którego powinnam sie pozbyć?
R. Kelly- I believe I can fly - DObrze, już nie będe próbowała skakać z mostu po pijaku

23. Co dzisiaj na kolacje?
Sunrise Avenue- Fairytale gone bad

Tam jest takie fragment- "We need to swallow all our pride " - wygląda na to, że przełknięcie pychy/dumy


Wrzucam kolejne tłumaczenie, tym razem "Shortest straw". Klimat powojennej Ameryki i wielkiego, paranoicznego tropienia komunistów. Od razu ośmielę się przypieprzyć do overkillowego przekładu - według mnie tytuł piosenki nie oznacza "ostatniej deski ratunku", ale "najkrótszą zapałkę", czyli niekorzystny przypadek. Potwierdzałby to zamieszczony powyżej rysunek Pusheada - wyraźnie jest tam motyw ciągnięcia zapałek/patyczków/ździebeł.

W samym tekście trochę pomieszałem.
-Wiem, że "witchhunt", to nie to samo co inkwizycja, ale "polowanie na czarownice" brzmi trochę niezgrabnie
-Zamiast "Paragrafu 22"(Your living Catch 22") dałem "Proces" Kafki, bo książki trochę podobne, a tytuł krótszy
-Zamiast "Channels red" dałem "Komuch - wróg" - w Polsce raczej mało kto słyszał o amerykańskiej publikacji "Czerwone kanały" z lat '50, piętnującej komunistów w mediach. Ja przynajmniej dowiedziałem się o niej dopiero przy okazji tłumaczenia.

"Najkrótsze źdźbło"

Podejrzany to ty
Uczciwość – marny pył
Zamiast godności wstyd
Dyshonor
Inkwizycja znów trwa
Na jej rozkaz gnić masz
Rażąco burzysz ład
Zniekształcasz

Publiczny sąd bez ław
Pozbawili cię praw
Wciąż rosną akta spraw
Bez końca

Ogłusz go
Skatuj go
Rozlicz go
Ten obłęd ma swą moc

Krótkie źdźbło
Twój para-wymiar kar
Idź pod sąd
Niegodzien ze wszech miar
Zetrą na proch
Inkwizycyjne psy
Krótkie źdźbło
Najkrótsze wyciągnąłeś ty

Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Najkrótsze wyciągnąłeś ty

Zarzutów setki stron
Dyskryminacja – bo?
Twej tożsamości zgon

Wdarła się
Wątpliwość trapi cię
Zatapia kieł za kłem
Twój „Proces” w życie wszedł
Zwodzenie

Oto histeria mas
Nadętych ego czas
Dalej w obłędu las
Odkryj go

Tajny plan
Cichy plan
Pewny plan
W obłęd popadniesz sam

Krótkie źdźbło
Twoja para-wymiar kar
Idź pod sąd
Niegodny ze wszech miar
Zetrą na proch
Inkwizycyjne psy
Krótkie źdźbło
Najkrótsze wyciągnąłeś ty

Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Najkrótsze wyciągnąłeś ty

Krótkie źdźbło
Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Wyciągnąłeś ty
Krótkie źdźbło
Najkrótsze wyciągnąłeś ty

Związali ręce twe
Pytają: „Kto to jest”?
Wciąż gorzej dzień za dniem
Zdziwiony?
Radioaktywny pył
Atak potężnych sił
Twój świat już dawno zgnił
To zero
Sięgasz już swego dna
Jesteś bezsilny tak
To kłamstwo nie ma skaz
Bezbłędne

Komuch - wróg
Parę słów
Lista głów
Ten obłęd to twój własny grób

Krótkie źdźbło
Twój para-wymiar kar
Idź pod sąd
Niegodzien ze wszech miar
Zetrą na proch
Inkwizycyjne psy
Krótkie źdźbło
Najkrótsze wyciągnąłeś ty
Wyciągnąłeś ty!

Czekam na reakcje i zażarte polemiki

PS. Yader - Niestety raczej z "It just gets worse"

A ja na przykład odkryłem bardzo fajne kapele folk metalowe pochodzące z Polski. Może ktoś ich jeszcze nie zna to zareklamuję. Warto poznać bo można w internecie płytki zdobyć za darmo legalnie. Mam tu na myśli zespół Żywiołak oraz zespół Radogost.

Przyjrzyjmy się bliżej Zywiołakowi. Sami nazywają siebie bio-metalem. Bardzo dobra kapela chociaż wydała jak na razie tylko dwie płytki (demo, które można ściągnąć z last.fma oraz EPkę "Muzyka Psychodelicznej Świtezianki"). Ich teksty są bardzo folkowe i w ogóle gdyby w średniowieczu słuchaliby muzyki metalowej to brzmiałaby mniej więcej tak jak Żywiołak.

Chadzał do mnie Jasiu, a jam go czekała.
Witałam go w ciemną noc , z ranka wyganiałam.

Cielsko lodowate stoi popod lasem.
Łypie wokół okiem krwawo zezowatym.
Nie zobaczy kochanek, biegnie jak koń rączy.
Tego kto pieszczotami dzisiaj go uraczy.. aaaaa!!!!!

Gdy nocka ciemna , Jaś do Kasi gna.
Od nocy do ranka czekam na kochanka.
Na mojego Janka , mojego miłego.
Od nocy do ranka czekam na kochanka.
Na mojego Janka, a tu nie ma go.

Że on do niej chadzał o całusy prosił Będzie go po lesie czarny Dybuk nosił.
Że on do niej przychodził ,prosił o całusy.
Będzie teraz na nim się krucze stado tuczyć.

Gdy zdusze dybucze obdziera ze skóry
Nie dla niego usta twe , lecz wilcze pazury.
Kiedy zdusze dybucze ciało jego włóczy.
Nie dla niego usta Twe, ale dzioby krucze.

Oko Dybuka duszeczki szuka.

Choć mi łamie kości, choć mi parzy skóre.
Żem do ciebie w gości chadzał – nie żałuje.
A ty po mnie nie płacz, głosu serca słuchaj.
Duchem do cię przyjdę znów.....choć w ciele Dybuka..

Od nocy do ranka Czekam na kochanka,
Na mojego Janka Mojego miłego.
Od nocy do ranka Czekam na kochanka,
Na mojego Janka A tu nie ma go...


To był Żywiołak. Czas na Radogosta. To już bardziej typowy folk metal. Grają muzykę podobną do Korpiklaani. Tylko, że po polsku oczywiście. Ich teksty mówią o naturze, o słowianach itd. Obydwa albumy, które wydali ("Dwa Hektary Żywego Lasu" oraz "To Nie Był Wilk") można ściągnąć z ich oficjalnej strony: http://www.radogost.pl/ .

A tutaj moja ich ulubiona piosenka:

Pędząc nocą pełną gwiazd
Tam gdzieś poza realnością
Szukam ciebie leśny kwiecie
Któryś w tej iluzji panem jest

Dam ci zatem moc
Dam ci władzę wielką
Póki będzie czas
Póki będziesz wierny mi
Lecz pamiętaj że swoje serce stracisz
Dzieląc się z innymi szczęściem tym

Przejdę wszystkie z czarcich bram
Aby tylko zdobyć cię
Gdzie czarownic słychać głośny śpiew
A nieszczęście przynosi nowy dzień

Oddam duszę i przeleję krew
Aby zwolnić czasu bieg
I przytulić wreszcie cię
I powiedzieć
Tak, to już nie jest sen

Kolejny dzień, kolejny sen
A ja wciąż gubię się
Mimo wszystkich bogactw
Mimo wszystkich dóbr
Jam jest ten co samotny zawsze będzie tu.

O leśny kwiecie ofiarujesz mi moc, której nie posiadł jeszcze nikt
Ja jednak wybieram wolność, by znów z innymi cieszyć się

Dałeś moc
Dałeś władzę wielką
Twego czasu nastał kres
Już nie będę wierny ci
Nigdy
Nie będę ci wierny


I to by było na tyle. Dziękuję za uwagę.

ha ha ha ! "Revelations" w wersji live chlopie to kopie wersje studyjną, a "Total Eclipse" to konkretny kawalek i jedyną jego wadą jest za szybkie urwanie sola i zwolnienie i koniec. Ja wiem, czemu wam nie podchodzą niektore numery, pewno wolicie przeboiki takie jak "Wicker Man" czy "Wildest Dreams" i kazdy numer zagrany bardziej ambitnie i wymagajacy wiekszej uwagi jest przez was odstawiany na bok. Wezmy pierwsze plyty. Czemu ich nie lubicie? Bo, po pierwsze spiewa tam Di'Anno. Oj, biedny Paul, co on takiego zlego robi? Razi was ten surowy heavy metal. Razi was nie-przeboiowośc "Phantom Of The Opera" czy "Purgatory", "Innocent Exile". Razi was to, ze wszystko jest surowe. A juz wiekszosc lubi "The Number Of The Beast". Dlaczego? Ano dlatego, ze jest Dickinson. Plyta, owszem kanon heavy metalu ale spojrzcie ze juz bardziej przebojowa - "Run To The Hills", "Invaders", "Children Of The Damned". Latwo wpadaja ce w ucho, ostre granie, ja nie mowie temu "NIE!". Ale "Iron Maiden" i "Killers" zabijaja klimatem surowizny, nie potrzebują rozspiewanych fragmentow "Run To The Hills" czy "Prisoner". Kolejne plyty - "Piece Of Mind", to wg niektorych z was, kopalnia utworow, ktore wam nie pasuja? Czemu? Ano znow dlatego, ze chlopaki grzeją na calego. "Where Eagles Dare", "Revelations" czy "The Trooper" to sa rozpedzone heavy metalowe walce. "Sun And Steel" czy "Quest For Fire" to, mimo ladnych refrenow tego pierwszego, sa parte do przodu cietym riffem. Klasyka. Kolejne "Powerslave" juz bardziej podchodzą, bo 'zamerykanizowalo' sie brzmienie, "Somewhere In Time" i "Seventh Son..." sa juz delikatnie brzmiace, muzycznie rewelacja, ale wykluly pare przebojow, "The Evil That Men Do", "Can I Play With Madness" (w refrenie to juz takie piosenkowe) czy "Wasted Years". I znow odpowiadamy sobie na pytanie, czemu nie lubiany jest "No Prayer For The Dying"? Krótko - bo jest surowy. Heavy metal rozwalajacy mozg. "Fear Of The Dark" juz nie, juz ma pare skocznych momentow, balladke nawet... A czemu nie lubiane sa numery z Blazem? (no oprocz tych naprawde slabych jak "Angel and the gambler") Bo sa inne, znow nie przebojowe, a "The X Factor" to caly jest AMBITNY !!!! Wlasnie nie ma tam skocznego maiden, typu "oooo-oooo-oooo" z Troopera. Nie ma tam ladnych melodii jak w "Can I Play With Madness". Nie ma tam radości. Jest mrok, cierpienie i ludzkie slabosci opisane w tekstach. Nie ma czarownic, smokow ani bajeczek fantasy. Jest tam czlowiek. Widac niektorzy musza dorosnac. A nowe plyty? No to juz trafione w wasze gusta. Bo i ambitne utwory jak "Paschandale" albo "Brave New World" podane sa w odpowiednim do czasow, sosie.

Przepraszam niektorych za ten post. Wiem, ze kazdy ma swoj gust. Ale, na Boga! zacznijcie sluchac uwaznie, i jezeli sie skupicie, kazda plyta bedzie wam wchodzic i nie bedzie takich glupich tematow. Ja tez kiedys uwazalem, ze niektore kawalki sa takie se, ale wzialem i sluchalem ich non-stop, kazdej plyty. I teraz kazdy kawalek lubie, bo wiem, ze kazdy niesie za soba jakies przeslanie. Nawet jesli jest to żartobliwe lub dziwne. Pozdrawiam.


nie zgadzam się z żadnym zdaniem zawartym w tej wypowiedzi, może poza "pozdrawiam". ty chyba nigdy ambitnej (przez duże A) muzyki nie słyszałeś. Nie odbierz tego jako ataku na siebie, bo bardzo szanuję twoje zdanie, ale wysnuwasz błędne wnioski. Taki "Revelations" to ambitna muza? nie sądze. MAiden, jak każdy heavy-metalowy zespół ma niewiele ambitnych piosenek, więcej tzw. "hiciorów" (nie "przeboików") które można pośpiewać, albo nauczyć się grać na gitarze troche pitole, wybaczcie

Tematyka - Najczęściej związana z buntem przeciw porządkowi, nieżadko przeciw religii, tematy przygnębiające, śmierć, narkotyki, używanie życia, dramat istnienia. Miłość pojmowana w sposób emocjonalny - niezwiązana z żadnym obowiązkiem jest sposobem ucieczki od świata przymusu.
Wypowiedzi gwiazd przekazują wyraźnie że są to ludzie opowiadający się po stronie zła, walczący z religią ("and no religion too" - Imagine - The Beatles)
AC-DC (przeciw Chrystusowi - smierc Chrystusowi)
Interpretacja "Prąd Stały Prąd Zmienny" jest formą oficjalną
The Beatles

* "Dewil's Whites Album"
Kilka tytułów z użyciem słówka "fuck"

Fucktrance, Fuck Your Mind, Don't Fuck With It, Fuckcore, Fuck All, Fucking Guitar, Let The Motherfucking Beat Go, Bad Bad Motherfucker, Hyperfuck, Happy Motherfucker, Fucking Hardcore, Fuck My Ass, Somebody Kill That Motherfuckin' Pig, Dj Ass Fucker, Don't Fuck With Me, Fuck It, Shoot That Motherfuck, Fuckem All, Brontofuck, Suck Dis Mutha Fucker, Fucking Boots, Fuckem Outro, Fuck You Up, Anti Fucking Anti, Mutha Fucka Remix, Formica Table (Chicago Fuckin' Hard Mix), Fuck That Happy Shit, I Don't Give A Fuck, Don't Fuck With Daddy, Motherfuckers, Shut The Fuck Up, Go Fuck Yourself, Fuck That, Fuck Dj Mutha Fucker, Izumi Fucking, Fuck Your Head, Fuck Them (U.AnarchistRmx), Get The Fuck Out, Who're You Fucking With, Anthem (Don't Fuck With A Ruffneck), Xtc Motherfucker, Low Motherfucker, Softy Motherfucker, Fuck Pussy, Shut The Fuck Up!, Have You Ever Fucked On Cocaine, The Mindfuck, Bitch (Where's Ya Fucking Drummer), Fuck S.F., Fuck The Politics, Fucking Greedy Bitch, I Don't Fuck Around, Mo More Fuckin Soul, 1-2-3-Fuck, Fuckin Hardkor, Industrial Fuckers, Outro - Abso "Fucking" Lutely, Three Times Fuck, Fuck You We Are NTSC, Motherfuckers So Dead, Tokyo Mother Fucker, Fuck the rest, Fuck U Up, World Hardest Motherfuck, Fucking Nightmare, Motherfuck, Fuck This, Fucking Hostile, Fuck The Bitch, Fuck You, Fucking People, He's Fuckin' Dead, Fuck (what else?), Motherfuckin' Real Speed, Crash Fuckers, Fucking Ass, Fuck Me, Don't fuck with gundso, Don't Fuck With An S. R., S-Fucking, Mother Fucker, Born Fuckin' Killers 2, Muthafucker, Block Fucking Beats, Fuck Fiction, Fuckin' Animals, Can't Fuck With This, I'm Half Fucking Shark Mate, I'm The Fuck You Man, Sisterfuck ...
W Belfascie koncert Rollingstonsow trwał do 12 minuty po czym dwie fanki wywieziono w kaftanach do szpitala psychiatrycznego
Przestępstwa Rollingstonsow

* 1965 Mick, Brian Jones i Bill Wyman zostali pozwani do sądu za "sikanie na budynek i chamskie zachowanie na stacji benzynowej", Mick na procesie powiedział "Będziemy sikać gdziekolwiek", ("We'll piss anywhere, man")
# Kochanki Ogromna ilość związków w schow biznesie opiera się na kochankach, miłostkach, seksie. Np. żona Paula McCartneya - Linda Eastman - była również kochanką Micka Jaggera, Jima Morrisona, Jimi Hendrixa, Tima Buckleya, Steve'a Winwooda, Erica Burdona, Neil Younga, Warrena Beatty i Johna Lennona
# Marianna Faithfull - biseksualistka, piosenkarka, przez pewien czas kochanka Jaggera, uczstniczka loży czarownic WICCA miała trzech mężów, i jednocześnie w tym samym czasie wśród kochanków (i kochanek): Micka Jaggera, Briana Jonesa, Keitha Richardsa, Anitę Pallenberg, Davida Bowiea, Jimi Hendrixa, Jeremy Clyde'y (of Chad and Jeremy), Allana Clarke'a (The Hollies), Gene Pitney, Angie Bowie, Tony Caldera, Gerry Brona, Sadia, Chris Blackwell, Mario Schifano, Paddy Rossmore, Jeana de Breteuil, Olivera Muskera, Hilly Michaelsa, Howarda "Howie" Tose i innych.
Jimowi Morrisonowi (The Doors) - ciągle obierano prawo jazdy za prowadzenie po pijanemu. Upił się też kiedyż z Jenis Joplin po czym zaczął ją ciągnać za włosy i wkładac jej głowe między swoje uda.
Elvis podbija tłumy nie tylko muzyką ale wyuzdanymi ruchami ciała, szczególnie bioder czyniąc z tego symbol buntu młodego pokolenia.
pierwszy tekst nagrany specjalnie dla demonstracji w studiach z piosenki "podpalaj wioski" grupy Electric Light Orchestra". Są tam dwie frazy. Pierwsza to muzyka z dziwnym szumem. Druga to ta sama muzyka odtworzona od tyłu. Szum zamienia sie wtedy w zrozumiale słowa: "Muzyka jest odwracalna, ale czas nie. Wracaj, wracaj, cofnij sie zanim będzie za późno"
Inny eksperyment polegał na obserwacji różnych roślin przy muzyce:
[...]
4. Muzyce religijnej (pop)
W piosence "Bóg" John Lennon nie tylko pisze o swojej niechęci do Chrystusa, ale także poniża Go porównując do Johna Kennedyego, Boba Dylana i Beatlesów
Niektóre Zespoły i wykonawcy nawiązujący do satanizmu i okultyzmu
** Sting
** Mettalica
** Pink Floyd
** Queen
** Ringo Starr


wybrałem te najprawdziwsze .

gdzie sie rodzą tacy ludzie ?

Kurczę, przez weekend napisałam interpretacje wielu piosenek, ale plik z dyskietki, gdzie miałam ich większość, wyświetla mi się jakoś po chińsku. No cóż. Na razie wrzucę te bzdury, może tamto uda mi się jeszcze jakoś odzyskać.

Nieco o ''Paper Monsters''... trochę na wesoło...

Hold On
Chodzi tu moim zdaniem o olśnienie, którego dostarczyło podmiotowi lirycznemu (nie wiem, czy w tekstach piosenek używa się tego określenia) spotkanie z kimś innym.
Mnie tekst kojarzy się dodatkowo z pewną zabawną ilustracją zamieszczoną w jednym z numerów kultowego w środowisku fanów mangi i anime magazynu ''Kawaii''(znam go niemalże na pamięć ). Owy fanart (czyli rysunek wykonany przez fana) odnosi się do dwóch postaci anime ''Slayers''(serial był emitowany w Polsce na kanale RTL7 pod tytułem ''Magiczni Wojownicy''), ślepego od urodzenia kapłana Rezo i jego sojuszniczki o imieniu Eris. Aby ludzie nie oglądający serialu zrozumieli dowcip, wspomnę, że Rezo przez cały czas jego trwania ma zamknięte oczy. Na rysunku widać, jak kapłan zwierza się Eris: ''Użyłem już wszystkich możliwych zaklęć, jednak nie udało mi się odzyskać wzroku''. Eris odpowiada: ''A próbowałeś kiedyś otworzyć oczy?''... co w tym przypadku okazuje się być skutecznym lekarstwem.

Stay, You Can Leave Tommorow
Główną rolę w tym utworze odgrywa najpewniej... prześcieradło. Gdyby miał powstać teledysk, należałoby zatrudnić w nim kobietę z puszczanej ostatnio reklamy Axe, mówiącą ''Po wszystkim zawsze szybko znikam''. Mężczyzna proponuje, aby kobitka została z nim jednak do rana. Tekst oznaczać może niestałość w uczuciach i być zakomunikowaniem nieumiejętności stworzenia trwałego związku. Obrazuje dość hedonistyczne (delikatnie mówiąc) podejście do życia. O protest przeciwko malejącemu znaczeniu słowa “miłość” w dzisiejszym świecie Gahana nie podejrzewam. Nonsensopedia głosi, że, biorąc pod uwagę długość jego poprzednich małżeństw, rozwiedzie się on w roku 2008.

Dirty Sticky Floors
Refren mówi moim zdaniem o załatwianiu się na podłogę (''Och, moje brudne i klejące podłogi''). Wkrótce w domu zaczęło tak śmierdzieć, że Gahan postanowił wyprowadzić się na plażę, co widać w teledysku. Taka interpretacja jest może głupia, ale pasuje do przeszłości autora. Alkoholicy często nie potrafią kontrolować swoich fizjologicznych potrzeb i robią byle gdzie (i tutaj akurat nie ma się z czego śmiać, obrazuje to, jak alkoholizm odbiera ludziom godność ). Przepraszam, ale jest to moim zdaniem utwór tak słaby, że nie pasuje mi tutaj nic poważniejszego. W dodatku w którymś momencie słyszę ''Hela, I wait for you'' - w domyśle, ''Hela, żebyś mi sprzątnęła'' , bo przecież taki twardziel sobie sam nie posprząta. Chyba muszę dopisać się do nonsensopedii, gdzie ktoś słyszy ''Richard, touch his face'' zamiast ''Reach out and touch faith'').

Ale ''Paper Monsters'' ogólnie bardzo lubię...

A teraz People Are People.



Jeszcze coś a'propos moich przeinaczeń. W pewnym momencie słyszę ''So you're punchy and you're KIKI''. Chodzi oczywiście o czarownicę z czerwoną kokardą z anime ''Kiki's Delivery Service''!!! Film w reżyserii Hayao Miyazakiego (zdobywca Oscara i Złotego Niedźwiedzia) opowiada historię czarownicy, która zgodnie ze zwyczajem, osiągnąwszy (demoniczny, jak podaje Focus) wiek trzynastu lat musi opuścić swój dom i przez rok żyć w obcym mieście. Wkrótce znajduje takie, w którym nie mieszka żadna inna dziewczyna obdarzona magicznymi mocami i postanawia się tam osiedlić. Wita tamtejszych mieszkańców z serdecznością i uśmiechem, jednak czuje się rozczarowana chłodem i niechęcią większości tamtejszych ludzi do zawierania znajomości. A co na to wszystko anielski Martin? Pociesza ją słowami: ''To tylko ludzie, nie przejmuj się, tak bywa'' i ''Pomóż mi zrozumieć, co takiego powoduje, że jeden człowiek nienawidzi drugiego!''. Gahan dodaje: “Oni są tacy źli, że najwyraźniej uważają cię za pijaną (opitą ponczem ) gdy się do nich uśmiechasz.''

ROTFL

Mój nick: Yuve

Główna cecha mojego charakteru: wrażliwość

Cechy, których szukam u mężczyzny: tolerancji, poczucia humoru, wrazliwosci, inteligencji, szczerosc

Cechy, których szukam u kobiety: j.w.

Co cenię najbardziej u przyjaciół: j.w.

Moja główna wada: nadwrazliwosc

Moje ulubione zajęcie: Sluchanie muzyki i czytanie (a najlepiej jednoczesnie)

Moje marzenie o szczęściu: robic to co sie kocha i kochac to co sie robi, kochac i byc kochanym

Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk: PAJECZYNY!!!! Mysl ze w przyszlosci moge dzielic zycie z kims kogo nie kocham i miec prace ktorej nie lubie.

Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem: j.w. (tylko bez tych pajeczyn)

Kim (lub czym) chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem: aniolem, elfem

Kiedy kłamię: chcialabym z czystym sumieniem wpisac tu ze nigdy, ale tak nie jest...

Słowa, których nadużywam: o jezu! nie wiem (to nie sa te slowa ),

Ulubieni bohaterowie literaccy: Daimon Frey (Siewca wiatru), Mordimer Merredin [chyba to sie tak pisze] (Młot na czarownice, Sługa Bozy), za duzo by ich tu wszystkich wymienc...

Ulubieni bohaterowie życia codziennego: eeeee....

Czego nie cierpie ponad wszystko: Pajeczyn! rasizmu i nietolerancji.

Moja dewiza: patrz moj podpis, a takze 'Fightin for peace is like fu**ing fo virginity'

Dar natury, który chciałbym posiadać: oj... trudne pytanie...

Jak chciałbym umrzeć: na pewno nie w samotnosci (troche dziwnie wyszlo, ale chodzi mi o to zeby byli przy mnie moi bliscy {a nie umierali ze mna])

Obecny stan mojego umysłu: jakiego umyslu??!! ciezki :/

Błędy, które najłatwiej wybaczam: ech... ja chyba w ogole latwo wybaczam, co czasem nie wychodzi mi na dobre.

Jeżeli niebo istnieje to co chciałbyś(abyś) usłyszeć od Boga u wrót raju?: ze nie zylam na daremno, albo ze spelnilam swoje zadanie na ziemi (ale głupoty :/)

Twoje ulubione przkleństwo: ****** (cenzura), pani lekkich obyczajow

Słowo które najbardziej lubisz: jezeli chodzi o znaczenie to miłosc, przjazn, muzyka

Słowo którego najbardziej nie lubisz: pianiażki

Z kim chcialbys/a zjesc kolacje: (mozecie mnie zlinczowac za pierwsza osobe) Mackiem Silskim i Kuba Wojewódzkim!!! ale moze nie na raz, za duzo by bylo 'szczescia'. Moze tez z Joanna Chmielewska, Markiem Knopflerem i jeszcze paroma osobami.

Co kolekcjonujecie, czyli co kochacie miec w nadmiarze? Muzyka pocztowki, kosmetyki, foty moich idoli (zbierznosc okreslen przypadkowa), kartki do notatek :/

Jakie miejsca na swiecie chcialbys/ chcialabys zobaczyc, zwiedzic? Auatralie, Los Angeles, Szwecje i jeszcze raz Wrocław

Od czego jestescie uzaleznieni? Muzyki, ksiazek, spania (jak pewnie kazdy), przyjaciol, internetu, gum do zucia, kawa (ale tylko rano),

Jakie teksty najbardziej Was irytuja? Patrz piosenki: dla mnie masz stajla moja panienka, suczki (chociaz lubie ta piosenke) i w ogole slownictwo stosowane w polskim hip-hopie. I bym zapomniala: na gg 'siemka, moze pogadamy??" albo 'skad jestes?"

Bez czego nie wyobrazacie sobie swojego pokoju? Wiezy, plakatow, zdjec, ksiazek, plyt, kompa

Kogo podziwiasz? Moja mame!!!

Uffff, ciezko bylo...

Szukałam odpowiedniego tematu, który mógłby pomieścić wszelkiego rodzaju nawiązania do Buffy z filmów, książek, seriali etc., a że takiego nie znalazłam, więc go zakładam.

No więc obecnie tak jakby piszę magisterkę, a w gruncie rzeczy, to cały czas czytam, bo chcę mieć jak najwięcej wartościowych i różnorodnych źródeł.
Nie wiem, czy ktoś już słyszał o analizie sagi o Wiedźminie - "Geralt, czarownice i wampir" Katarzyny Kaczor, ale ja bardzo chciałam ją wpisać na listę lektur z egzaminu z literatury współczesnej. Oczywiście nie można było wtedy jej dostać, ale w lipcu ktoś ją nareszcie oddał, więc się skusiłam.
Oczywiście oprócz przyjemnej lektury liczyłam, że przy okazji natrafię na kilka ciekawych spostrzeżeń na temat miksu kultury popularnej i tradycji oraz jakieś ciekawe tytuły do mojej bibliografii... No i znalazłam coś interesującego:

Przy temacie drużyny towarzyszącej bohaterowi, pierwsze co przykuło moją uwagę, to czarno-białe zdjęcie z obsadą BtVS z 2 sezonu!!!! I podpis: Członkowie drużyny walczącej ze Złem i rozmaitymi potworami mogą być najróżniejszej proweniencji. Nastoletnia Buffy, wampir Anioł, komputerowy geniusz Willow, bibliotekarz Giles, Cordelia i Xander, czyli drużyna z serialu [b]Buffy - postrach wampirów (1996-2002) s. 25.

I jeszcze w innym miejscu:

(...) Lille została wykreowana w sposób analogiczny do innych niezwykłych postaci, tworzonych we współczesnej kulturze popularnej (na przykład demonów, z którymi walczy bohaterka popularnego amerykańskiego serialu, nastoletnia Buffy*) - w wyniku destrukcji struktur symbolicznych, z których zostały zapożyczone potrzebne elementy. (...)
* Serial telewizyjny Buffy - postrach wampirów - dzięki zgromadzeniu demonów pochodzących z różnych kręgów kulturowych: słowiańskiego, germańskiego i azteckiego, i wyekspediowaniu ich do małego, spokojnego amerykańskiego miasteczka, znanego na przykład z kart powieści Stephena Kinga - jest swoistym katalogiem dwudziestowiecznego hollywoodzkiego horroru, w którym żonglowanie pustymi semantycznie elementami ma jedynie aspekt ludyczny, a ceną dobrej zabawy jest destrukcja symboliki wykorzystywanych mitów... s.70, 187-188.

Kaczor Katarzyna, Geralt, czarownice i wampir : recykling kulturowy Andrzeja Sapkowskiego, Słowo/Obraz Terytoria, Gdańsk 2006.

Każdy z nas zapewne niejednokrotnie zetknął się z nawiązaniami do Buffy, więc byłoby naprawdę dobrze wszystkie je tu ładnie udokumentować, podając tytuł filmu/serialu/książki, cytat, stronę, tekst piosenki, okoliczności, w których padło nawiązanie itp. Jak tylko jutro wrócę do domu z biblioteki, to coś dopiszę (a jest tego sporo).

Ar-Feiniel dnia Pon 21:28, 28 Lip 2008, w całości zmieniany 3 razy