Przy Tobie sie czuje troche tak jak "jeden normalny" ;-)

jakies znaczenie (choc okazuje sie bardzo niewielkie) - gdyby np
whatever i gaspanic wymienily sie tekstami to nie moglbym z czystym
sumieniem zaglosowac na zadna z nich bo cosby mnie gryzlo, dykwim?
Priorytetem dla "poszukiwan" byl dla mnie jednak zawsze text, a nie
odwrotnie (to znaczy melodia nie "ratowala" tekstu; nie moglbym
zaglosowac na SA tylko dlatego ze melodia w polaczeniu z tekstem tak
silnie oddzialywuja, bo ten text bez melodii tak naprawde nie wiele
znaczy - podobnie jak Whatever czy DLBiA, to sa "trafione" teksty pod
piosenki, nothin less nothin more )

Wiem,
ze czesc z Was sie poobraza,


niby za co?

ale takie mam odczucia i nie mam
najmniejszego zamiaru stulic dzioba.


prawidlowo

Tzn mam, bo pragne EOT.


tak eotujesz na prawo i lewo ;), ale ja moge dokonczyc? ;-)


· 


Jak oasis graja mniej wiecej Cast . Moze troche Seahorses i The Healers
ale
to juz nie bezposredni wplyw .


Ostatnio zdalem sobie sprawe, ze podobnie do Oasis gra trojmiejska formacja
Golden Life. A do tego tekst, ktorejs ich piosenki (chyba "Helikopter"):
"...ja nie znam slow, ktorymi bym mogl powiedziec tobie, co to stan" bardzo
kojarza mi sie z "...I can't tell you the way I feel because the way I feel
is all so new to me".


az tak kiepski jest

Betterman , tekst tej piosenki , a raczej jego brak to dla mnie zupelna
zenada ,


Moze z nim bylo tak samo, jak z Little James'em. "Grunt, ze Liam cos

Bo w porownaniu do tekstow piosenek Noela to... a i bez porownania... Nie
pozostaje mi nic innego, jak sie z Toba w calej rozciaglosci zgodzic.


 And it's a sound so very loud what cookie said:
yyy to chyab tylko Tobie sie cos na uszy rzuca;)


   :-)jak zawsze mam rację:-)
dla mnie to dwa rozne kawalki opowiadajace o dwoch roznych rzeczach. moze


co niektore akordy sie

pokrywaja jk w slide away ale napewno obydwa kawalki nie maja nic
(dlamnie) zespoba wspolnego.


of course, jesli chodzi o warstwę tekstową ,która była dla mnie zawsze jednym
z najmocniejszych atutów ich piosenek to nie ma sie czego czepić; teksty
genialne. każdy jednak zdaje sobie sprawe, ze to melodia trzyma piosenke.
Okay, to wszystko co wytknęłam to takie głupoty dla starych panien które nie
maja lepszych zajeć, ale, fuck, ja takie rzeczy słysze, whatever...


· 


Wzruszy em siÛ szczerze. Tekst bez jednego  "chuja"


Jak zawsze, lzesz slepaku.

Jak tak dalej p¼jdzie, to bÛdzie z Tob‡
warto dyskutowaÂľ.


A kto ci powiedzial, ze mnie interesuja dyskusje z toba? Kulas, twoje miejsce
jest na latarni nic sie nie zmienilo i nic nie zmieni.

| "Ay, Carmela"

Jako tekst piosenki jest to dno,


Kulas! dno to ty jestes i w zwiazku z tym nadajesz sie tylko do zajebania
szpadlem.

a jak juz jeste£my przy piosenkach bojowych, to mo‶e kogo£
zainteresuje piosenka rojalistÂźw z tego samego czasu.


Spadaj.

Pozdrawiam serdecznie
maurycyk


Oczywizda, ze pozdrawiasz.

f.
"- Pawcio: studiuje filozofie na Politechnice Gliwickiej, to chyba mam ze 150
voltow?, a w chuju to na pewno!
             ^^^^^ klamca Kulas jestes.
- Bonika: ha, ha, ha! moj ty koguciku, ha, ha! Znowu gnieciesz kulki pod
stolem, a fe Pawciu."


| Za późno

| Chciałam zdobyć twoje serce.
| [Daremnie]!
| Budowałeś własne szczęście.
| [Beze mnie]!
| Chciałam dać ci cząstkę nieba.
| [Tak sobie]!
| Chciałam stawać się kimś lepszym.
| [Przy tobie]!
| Chciałam karmić sny dotykiem.
| [I owszem]!
| Chciałam serca złączyć słowem.
| [Najprostszym]!
| Przepłakałam wiele nocy.
| [Na próżno]!
| Wreszcie wyciągnąłeś rękę...
| [Za późno]!!!

| Pozdrawiam

| Monika

Rytm dokładnie, jak w piosence Cembrzyńskiej "A ja tak mówiłam żartem"
(zwrotki,
nie refren). Razem z tymi nawiasami skojarzenie narzuca się natrętnie.


Iga Cembrzyńska śpiewała, a tekst jest Agnieszki Osieckiej ("Mówiłam żartem").
:-)

--
elka-one

Obiektywnie rzecz ujmując trudno w jednym człowieku znaleźć tyle obiektywizmu,
by wziął górę nad jego subiektywizmem. (Telik)


Pozdrawiam
Janusz



facetem jestes, wiec nie oczekuj, ze powiem cos w rodzaju 'kocham Cie,
chce sie z Toba ozenic i miec dzieci'.


: )

ale doceniam starania ;]]]]]]]]]


Ależ ja się wcale nie staram, ot kilka zwrotów, czasem tekst piosenki. Jak
mawiał Jan Szkot: Tuigim Gaeilge shimpli : )

w.



nosiłbym ciebie na barana
wiem że łaskotki to dwa kotki
gdy wybuchasz śmiechem
trzymasz mocno moją szyję
dłońmi puszystymi które są
kłębkami wełny gdy uśmiech
rozkwita jak kwiat dziewanny
twojej pięknej matki

jestem perun jak piorun z triasu
belemnit w ziemi piorun kulisty
rostrum ekspres travel adventure

w zieloną prerie czarnoziemu
czy uwierzysz?

czuję twój ciepły synku oddech
słyszę okrzyk radosny patataj
patataj mój tato jak lokomobil
trochę trzęsie pasikonik
w chmurze western

skrecz z tonym halikiem za jeden
uśmiech podróż jak wejście smoka
jestem tak naprawdę żulem poldkiem
edim sepleniącym który czyta
tobie na dobranoc książki
a w dzień zbiera aluminiowe puszki
resztki po śmietnikach

przy goleniu nucę niecenzuralne
piosenki drzwi mnie ściskają
patrzę na ciebie i napełnia mnie
duma myślę że potrafię się zmienić
wziąć w garść by spędzić dzień cały
z tobą w chmurach


Nie wiem, czy to tęsknota i wyobraźnia, czy kadr z
Twojego życia, ale treść jest OK.
Zawsze mnie poruszają Twoje teksty, a ten nie jest
wyjątkiem, więc już lepiej nic więcej nie powiem,
bo nie chcę, żebyś za moją przyczyną pogrążył się
w samozachwycie.
Jak zawsze ciepło Cię pozdrawiam,
Ije



za spacer z tobą w parku
gdzie drzewa liśćmi tańczą
choć zima jeszce soplem
próbuje bal uciszyć


Hmm, bal czy ból ?
To ważne bo zmienia sens strofy.

za rozmów ciepło nasze
ogniki samogłosek
spółgłosek podmuch miły
rozpala słowa
słyszysz


Tego zupełnie nie rozumiem, ale ponoć logika nie jest wskazana w poezji :-)

za treści tej piosenki
nuconej przy okazji
błękitem pauz
wiolinów
kolorem dźwięków
echem

za filmu stare klisze
w historii biało-czarnej
utkanej w małym kinie
z rozmarzonym uśmiechem

za kilka spraw z szuflady
co teraz się pajęczą


Neologizm udany

chowając chęć ponadto
w dziurę po starym kluczu

za kota pomruk ze snu
co widzi że znów biało
a mleka w misce nie ma

za kłębek twoich uczuć


Wiersz wydaje mi się niespójny, chaotyczny. Brakuje w nim głównego wątku. TO
chyba efekt zbyt mocnej pogoni za oryginalnością metafor. Przyznaję się bez
bicia, nie bardzo rozumiem o co w nim chodzi :-)

do Smayle`a - Oczywiście jak się chce, to znajdzie się uzasadnienie dla
każdego tekstu :-)

Konrad

konrad



Zdarza się, że wysyłacie tutaj teksty uznanych twórców, a może
po prostu te, które się Wam podobają.
Więc i ja z najlepszymi świątecznymi...dedykuję Wam tekst piosenki
Maćka
Maleńczuka pt. " Sierpień w Krakowie " (proponuję posłuchać z muzyką ;
może
numer nie ma nic wspólnego z tymi świętami, ale jest chyba najbardziej
subtelny, jeśli tak można powiedzieć ;-)
Sierpień w Krakowie a miał być gdzie indziej
ale tam to już tylko mogłem stracić swe życie[...]


Rzeczywiście nie ma to nic wspólnego ze świętami Wielkiej Nocy, ale jest
wzruszającym tekstem, który warto było przeczytać:-)

Wesołych Świąt,  Tobie Basiu i wszystkim, wszystkim Grupowiczom :-)))

Podzielmy się ze sobą
Tym co się nie wykluje
Poświęćmy nasze grzeszki
By grzechem się nie stały

Asasello



Bylem dzisiaj nad morzem
wdzierajacym sie we mnie


Nie,Goska facet by tego tak nie powiedzial,fraza zdecydowanie zenska.

Nie wiem na ile cos zmienilam. Moze ktos z grupy napisze, ktora wersja jest
lepsza - zenska (zrozpaczona i zrezygnowana) czy meska (drapiezna i
agresywna).


Niestety,tych wersji to jeszcze nie ma.

PS. A jak tobie Grazynko podoba sie ta zmiana?


No....srednio.Nie,w ogole nie.Nadal jest to tekst,ktory mi sie nie podoba i
jednoczesnie ciagle mi nie daje spokoju.
Teraz bedzie apel do wszystkich (Goska,zaprotestuj,jezeli Cie irytuje to,ze sie
szarogesze w  Twoim tekscie!!!)
NIECH WAS TEZ TAK OPETA!
CO robi to morze "ziarenkami piasku w bucie" ze "swoim obrazem"?
Nie piluje,bo to nie ta fauna;nie rzezbi,bo to nie swiadome;nie wdziera sie,bo
to nie agresywne,nie wytrawia,bo to nie huta szkla,nie odciska,bo to pozbawione
zmyslowego odczucia..............no to CO?

Tylu poetow dokola,potencjalnie genialna metafora wisi w powietrzu i... CO ONO
ROBI?

Ja nie jestem poeta ,jest czwarta nad ranem,koniec grudnia...a nie ,to nie ta
piosenka....jest piata nad ranem
i proooooooooooosze,pomyslcie z nami....
udreczona  potencjalnie istniejaca cudna metafora
Grazyna


Przeznaczenie
Kasiu badz mym przeznaczeniem
Jestes moich snow spelnieniem
Jestes moich dni radoscia
Jestes piekna i kochana
Jestes moja, Moja Mala
Moje Ty kochanie slodkie
Przeznaczona jestes mi
No bo kto jak nie Ty
Codzien rano tesknie do Ciebie
Codziennie mysle o Tobie
Codziennie pragne z Toba rozmawiac
Chce bys w mych ramionach miala schornienie
Chce byc Twoim przeznaczeniem
Bo bardzo tesknie do Ciebie
Bardzo chce byc blisko Ciebie
Byc w twych snach
W twych objeciach
Czuc smak Twoich ust
I cieplo Twego ciala
Gdy sie wieczorem do snu ukladam
I gdy rano budze sie
Cudownie bylo by miec Cie obok siebie
W nocy i rano
Kazdy dwie polowki swoje ma
Ja mam Ciebie Ty masz mnie
Jestesmy razem i kochamy sie

Kiedys napialem dla pewnej Kasi ;) Napiszcie co sadzicie. Moja tworczosc...
u ludzi, ktorzy z poezja nie maja nic wspolnego cieszy sie ogolnym
powodzeniem. Ale ciekaw jestem jak ocenia ja ludzie, znajacy sie na rzeczy
:)
Ice

Przykro mi to stwierdzić, ale ten tekst kojarzy mi się z piosenką disco polo,


i to by musiało być bardziej dopracowane np. rytmicznie. Pozdrawiam.



Wiecie już pewnie, że Marek Grechuta umarł :-( To wielka szkoda. uważam go
za artystę dużego formatu i poetę, czego dowodzą wszystkie właściwie jego
teksty. Smutno, że już nie napisze żadnej pięknej piosenki.


Żal  :-(((((((

"Świecie nasz -
Daj nam wiele jasnych dni!
Świecie nasz -
Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
Świecie nasz -
Daj ugasić ogień zły!
Świecie nasz -
Daj nam radość, której tak szukamy!
Świecie nasz -
Daj nam płomień, stal i dźwięk!
Świecie nasz -
Daj otworzyć wszystkie ciężkie bramy!
Świecie nasz -
Daj pokonać każdy lęk!
Świecie nasz -
Daj nam radość blasku i odmiany!
Świecie nasz -
Daj nam cień wysokich traw!
Świecie nasz -
Daj zagubić się wśród drzew poszumu!
Świecie nasz -
Daj nam ciszy czarny staw!
Świecie nasz -
Daj nam siłę krzyku, śpiewu, tłumu!
Świecie nasz -
Daj nam wiele jasnych dni!
Świecie nasz -
Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
Świecie nasz -
Daj ugasić ogień zły!
Świecie nasz...

Świecie nasz, świecie nasz,
Chcę być z Tobą w zmowie,
Z blaskiem twym, siłą twą,
Co mi dasz - odpowiedz!

słowa: M. Grechuta



pierwsze wersy przeniosły mnie do refrenu znanej piosenki:)
i tak już pozostało:-(

REF: Mówili na nią słońce, Bałtyku szary piach
Zamieniał się w gorący podzwrotnikowy raj
Mówili na nią słońce i wzdychał w tobie blus
Tak jasne były noce jakby zabrakło chmur
Mówili na nią słońce.


różnie się teksty otwierają, albo nie otwierają, nie ma na to reguły.
Mi się akurat przytoczony przez ciebie fragment nie zachaczył, ale
rozumiem.

pozdrawiam :)
bee


mortis tak powiada:

| ale i tak was lubie bo zmuszacie mnie do myslenia i dzieki wam sie
| rozwijam

| Cytując "a_r" :
| Ciężar dowodu spoczywa na tobie.

Ja wiem co mam w glowie i moze czasem sie tego boje to jestem pewny swych
mysli


Chodziło raczej o dowód, że myślisz i się rozwijasz. Coś w głowie
to ma każdy, sęk w tym, że niektórzy sieczkę.
W ramach rozwoju: tnij cytaty i odpowiadaj pod nimi.

Skądinąd:

przegadujcie sie tak do 5 nad ranem a ja dalej nie bede wiedzial co to za
piosenka i co znaczy p.h.p


p.h.p = pl.hum.poezja, to ta grupa do której wysłałeś swoje dzielo
(a jednak myśleć ci się nie chce)

I możesz gadać choćby i do 17:15, ale i tak nie uwierzę, że Twój tekst
do "Jolki" (pod)świadomie nie nawiązuje. "Autobus arabów" jest zbyt
charakterystyczny IMHO, poza tym w czasie kiedy powstała ta piosenka
dawało to określone skojarzenia (klient dewizowy), zaś użycie takiego
zwrotu teraz (jeśli faktycznie teraz, niezależnie od "Jolki", powstał),
skłania jedynie do pytania "a co Ty masz takiego przeciwko arabom"?

A "Jolka" idzie tak:
"Mąż twój wielbił porządek i pełne szkło,
 narzeczoną miał kiedyś jak sen.
 Z autobusem Arabów zdradziła go,
 nigdy nie był już sobą, o nie."

Acha, no i Twój tekst - nie, nie plagiat. Tylko chała.

simon



Dobry i kochany wiersz. Moze dlatego, ze mowi slowami podobnymi do
tych, ktore podarowywuje ktos bardzo mnie kochajacy. A panom moze sie
niepodobac, bo to raczej slowa wlozone w meskie usta i kierowane ku
kobiecie


Niniejszym, dementując wszelkie pogłoski, domniemania i plotki oświadczam,
że Tomasz Kozłowski jest mężczyzną. I powtarzam, że teksty piosenek Adama
Ziemianina bardzo się tej mężczyźnie podobają.

T.K.

P.S.
Na dowód, jeszcze jeden kawałek (zwłaszcza ostatnia zwrotka czadowa wielce):

ROZLICZYSZ MNIE PANIE

ze słabości mej rozliczysz mnie panie
z błądzeń moich i tych dróg na skróty
buty niosły same - nie trzymały mnie
nawet szalone sznurówki

z małości mojej rozliczysz mnie panie
że cieszyłem się nad trawy pochylony piórkiem
i że chciałem czasem nad ranem
złowić w wiersz
wypuszczoną przez ciebie jaskółkę

i z kielicha rozliczysz mnie panie
z tych dymiących jasną pianą kufli
kiedy w głowie mej kilka było planet
a ja chciałem to przed tobą ukryć


Współczuję adresatowi ;))

A poważniej - wiersz nieodparcie kojarzy się z piosenką zespołu Hej,
której tytułu nie pamiętam, jednak to popularny tekst:

"Są chwile, gdy wolałabym martwym widzieć cię
 Nie musiałabym się tobą dzielić, o nie",

z tą różnicą, że tam rzecz cała była w zazdrości, a u Ciebie - to
wyraz przejaskrawionej troski, nadopiekuńczości ograniczającej
swobodę...

Pozdrawiam. LD



| to niech mnie rzuce
| palenie :)

Uważaj na słowa, bo mogą się sprawdzić ;-)


 I bardzo dobrze. Niech się sprawdzą.

Czyżby chodziło Ci o to?


 http://tinyurl.com/ynv8tr

tych z piosenki ). Znaleźliśmy dwa różne teksty, ale żeby było ciekawiej, ja
znalazłam wcześniej inny tekst ( też zasugerowałam się słowami podanymi przez
Pytacza ). Wyszło mi coś innego niż Tobie:

 http://www.poemas-del-alma.com/2002.html  I trzeba zejść do pieśni: "Una y
mil veces"

 A do tego mam przeczucie, że Pytaczowi chodzi o polski tekst...

 Pozdrawiam.

 Ewa


Ewa:

usłyszanych  (
tych z piosenki ). Znaleźliśmy dwa różne teksty,


No właśnie... Pytanie było jakby o dwa w jednym :-)

ale żeby było ciekawiej, ja
znalazłam wcześniej inny tekst ( też zasugerowałam się słowami podanymi
przez Pytacza ). Wyszło mi coś innego niż Tobie:

 http://www.poemas-del-alma.com/2002.html  I trzeba zejść do pieśni: "Una y
mil veces"


:-)))

 A do tego mam przeczucie, że Pytaczowi chodzi o polski tekst...


Taki nadgorliwy to ja nie jestem. Zresztą, skąd by się miał wziąć? Trzeba by
dopiero przetłumaczyć, pamiętając, że to tłumaczenie poezji, więc może
potrwać nawet i miesiąc :-)  A może Pytacz chciałby to zaśpiewać w polskiej
wersji - wtedy przedsięwzięcie byłoby IMHO absurdalne w założeniu, bo w
naszym języku nie ma odpowiednich dźwięków...

PS1. Ech, przypomniały mi się dawne dobre czasy, kiedy byłem w Andaluzji i
na własne uszy widywałem, jak w w małych przydrożnych knajpkach wczesnym
wieczorem (czyli koło 1-2 w nocy) jakiś przypadkowy gość przy stoliku
wyciągał gitarę, drugi zaczynał klaskać i śpiewać sevillanę jak zawodowiec,
a paru innych wychodziło potańczyć sobie z figurami między stolikami...

PS2. Ja też pisuję właśnie z dwóch różnych kont (zależy, które lepiej
zadziała...), ale staram się utrzymać jednolity nick. Chociaż przy
niektórych wątkach budzi się we mnie raczej Addams ;-)))

Pozdrawiam
AdamS



AFAIK jednym ze znaczen "push the button", poza oczywiscie "nacisnij
guzik", jest "uprawiac seks analny" - jesli chodzi Ci o kawalek
Sugababes ;)


Po pierwsze, tam jest "push the button", a pytanie jest o "push my
buttons". Po drugie, naprawdę sądzisz, że chodzi o seks analny w tym
kawałku?
If you're ready for me boy
You'd better push the button and let me know
Before I get the wrong idea and go
You're gonna miss the freak that I control
Wydaje mi się to nieco naciągane.
Po trzecie, "push my buttons" wcale nie musi mieć seksualnych konotacji.
Oznacza to, że ktoś wie, jak tobą manipulować, jak cię wytrącić z
równowagi, jakie są twoje słabe punkty. Skoro już jesteśmy przy tekstach
piosenek, to proszę:
Momma was a lunatic, yes, she liked to push my buttons
She said I wasn't good enough, but I guess I wasn't trying
(Pink, My Vietnam)

Hania




:: witam.
:: tłumaczę tekst pewnej piosenki zespołu pm dawn. mam jednak problem z
:: przetłumaczeniem jej utworu. [ciach]

oczywiscie chodzilo o "tytul"... ;-)
to wynik ktoregos dnia z kolei przed komputerem... przepraszam :-)


--------------------------------
Zagubiłem się w pamiętnej rozkoszy z tobą ? (tu chyba trzeba poety...)

Zbig A Gintowt



Z calym szacunkiem - ale Twoje stwierdznie, ze tekst ow "jest wyraznie
zainspirowany twórczoscia H.P.Lovecrafta" to tak jakby powiedziec, ze teksty
Rage Against The Machine sa/byly wyraznie zainspirowane tworczoscia Karola
Marksa (z tym, ze to drugie stwierdzenie jest blizsze prawdy...) i ze sa,
bez znajomosci Marksa, niezrozumiale.


Hmm... Muszę powiedzieć, że zainspirowane to chyba zbyt słabe słowo w
tym przypadku było - to są właściwie cytaty wyjęte z Lovecrafta. Dlatego
ich tłumaczenie bez zapoznania się z twórczością tegoż byłoby dość
karkołomne. Żeby nie być gołosłownym - "hybrid children" odnosi się do
mieszkańców Innsmouth, konkretnie opisanych w przynajmniej jednym z
opowiadań. I tłumacz, który nie chce pójść w dosłowność (co w tekście
piosenki - ze względu choćby na konieczność zachowania rytmiki - może
być często jedynym rozsądnym wyjściem) i spłodzić "hybrydowych dzieci"
może stworzyć coś całkiem nieprzystającego do oryginału. A wiedząc, co
zespół chciał powiedzieć, ma całkiem bogaty zbiór określeń, które
pozwolą zachować sens oryginału.  I tak jest z większością wersów tego
utworu - odnoszą się do konkretnych opowiadań i ich bohaterów - aluzje
są grubymi nićmi szyte, ale bez znajomości Lovecrafta można pobłądzić. I
nie ma tu co się zasłaniać literacką miałkością dzieła - taki już nasz
los tłumaczy, że nie zawsze na odwołania do Szekspira natrafiamy. Ale
Tobie jako wielokrotnie bardziej doświadczonego ode mnie chyba tego
tłumaczyć nie muszę.

Pozdrawiam,
Arkadesh


Droga Kalu,

Poniżej podaję Ci treść tłumaczenia piosenki, o którą prosiłaś -
tłumaczenie
zrobiła Katarzyna, którą szczerze podziwiam za życzliwość, z jaką
przetłumaczyła ten tekst i za to, że zrobiła to tak dobrze. Zaskakuje mnie
natomiast to, że nie zadałaś sobie nawet trudu, żeby dobrze poszperać w
archiwum i znaleźć odpowiedź na swoją prośbę. Tekst był długi i istotnie
chapeau bas dla Katardzyny, że go przetłumaczyła. Na Twoim miejscu, Kalu,
podziękowałabym jej za to serdecznie. Na drugi raz radzę się dwa razy
zastanowić zanim napiszesz coś w takim tonie, a przynajmniej dobrze
poszukać w
archiwum grupy, czy aby na pewno pretensje są uzasadnione.
Agnieszka

Z serdecznymi pozdrowieniami ! Katarzyna


Kurcze, dziekuje bardzo bardzobardzo!!:)) I Katarzynie i Tobie Agnieszko i
przepraszam wszystkich za wszystko:))
DZIEKUJE!:))



: Proponowałabym: "highest risk of explosion". "Zagrożenie wybuchem"
: występuje w symbolach R jako tłumaczenie "risk of explosion" właśnie.

Dziękuję serdecznie i Tobie i wszystkim :)

: A co, MSDSy teraz tłumaczysz zamiast tekstów piosenek? :-)))

Potrzebne był mi ten zwrot do wypracowania :)
BTW: co oznacza "MSDS"? ;)



<< "You catch my drift or am I vistling spitzie?" |

To chyba powinno byc ""You catch my drift or am I whistling dixie?"
You catch my drift = do you get my meaning
whistling dixie =  przegrana sprawa
Dixie to nazwa nadana poludniowym stanom USA w popularnej piosence
wojskowej z
okresu wojny secesyjnej - oznacza to teren Stanow na poludnie od
Dixon-Mason
line, ktore to stany przegraly wojne secesyjna - stad whistling dixie)


Na pewno tutaj jest "vistling", przez "v". Ale to niczego nie zmienia.
Zapuscilem kiedys AltaViste i znalazla mi pare zdan z wyrazem "vistle".
Faktycznie znaczy to samo co "whistle".

A moze wie ktos na ten temat cos wiecej, czy to jest cecha slangu, czy tak
sie mowi
w jakichs srodowiskach itd? Tak tylko z ciekawości pytam.

Tego "spitzie" w zadnym slowniku nie znalazlem. Pomyslalem, że moze ktos
z grupy bedzie wiedzial. Tak bylo w tekscie. "Spitzie" moze byc
znieksztalconym
w wymowie slowem, ale niczego mi to nie przypomina.

Dziekuje Tobie i Michalowi za wyjasnienia.

Pozdrawiam

Tomek


Le vendredi 5 mars 2004 ŕ 23:25:28, Dying_Art a écrit :

Nie wiem w jakim to języku, ale bardzo mi zależy na tłumaczeniu.


A na jaki jezyk wiesz ?

Może byc
ogólne.


Co to jest "ogolne tlumaczenie" ? ;-)

Dziękuję wszystkim za mękę.


Nie ma za co...

A wogóle jaki to język? Norweski?


Wyglada na finski.

Przepraszam że wklejam tak.Jestem nowa.


To poczytaj moze faq : http://pht-faq.w.interia.pl/

a w szegolnosci rozdzial "katalog negatywny : o czym nie rozmawiamy" :

"Do naszych ulubionych zajec nie nalezy równiez tlumaczenie calych
tekstów piosenek. Jesli jednak chcesz zapytac o konkretne wyrazenie,
idiom itp., to oczywiscie zapraszamy - chetnie poglówkujemy nad tym
razem z Toba"

To by bylo na tyle...

Ewcia


No i niezapomniane teksty "Pani upierdliwa się rozpukła" albo piosenka
śpiewana przez ogromną rodzinę (kilkadziesiąt dzieci) "Bezbożni grzesznicy
wylewają ją na ziemię - sperma dobra jest"...


To zdaje sie pioseneczka z "Sensu życia".Mnie zawsze do łez rozśmieszała
scena walki Czarnego rycerza z Królem Arturem.
- Uciąłem tobie ręke.Poddaj sie.
- Eee....To tylko rana powierzchowna :)

TAX(stare):
Przychodzi zajączek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobić 100zł?
- Chcę.
- To daj mi całusa.
Lisica myśli "lisa nie ma w domu, a 100zł piechotą nie chodzi". Dała więc
zającowi całusa. A zając:
- Chcesz zarobić jeszcze 100zł?
- Chcę.
- To się rozbierz.
Lisica się rozebrała. A zając:
- A jeszcze 100zł chcesz?
- Chcę.
- No to chodź wykręcimy mały numerek!
No i wykręcili taki numer że aż zając się spocił. Gdy skończyli zając się
ubrał i poszedł do domu. Po jakimś czasie do domu lisicy wpada jej mąż i
pyta:
- Był zając?
- No bybybybył - mówi lisica przerażona.
- A oddał 300zł??


Kiedy i  w jaki sposób Wałęsa ZABRAŁ Kazikowi, lub tobie 100 milionów???
Bo żeby ODDAĆ to trzeba ZABRAĆ.


ale 20 pln mu oddal..(patrz dalej..  )

Ja wiem, to niuanse, kto by się w to bawił....


skoro niuase to moze  zobacz tu -
http://www.kazik.art.pl/teksty/knz/sto_m.php

btw:najpierw bylo tak ze Kazik mial zagrac w Sopocie
ale sie okazalo ze  ma to byc koncert z playbacku.
No to Kazik  spiewal do suszarki ( do wlosow) i afera..
Potem za rok znowu zaprosili Kazika - tyle ze musieli
mu zapewnic ze koncert  bedzie  na zywo. No i byl.
Kazik w ostanim momencie zmienili repertuar i zaspiewal
po raz pierwzy 100 milionow - i znowu afera :-)

A piosenka to zart. zreszta jeden z takich o ktorych sie pamieta.

Oddawanie 100 milionow bylo tak samo absurdalne jak ich obiecywanie.

Tu sie moge mylic ale ta idea "100 milionow" Walesy zostala zrealizowana
tylko kazdy nie dostal po 100  baniek tylko chyba po 20 pln ( NFI??? - tak
to bylo..)

Innymi slowy Walesa oddal Kazikowi nie 100 baniek tylko 20 zlotych.:-)
( wiem. wiem..  ze cos tu  pokrecilem )


:)

| Bubu, bubu, ale post szedł także na inną grupę, znaczy zapomniałem
| zmienić przed wysłaniem na apeha ;D
| A kiedy i gdzie ja mogę to usłyszeć?
Z tym już do Bubusia ;-)


Już maaam, już maaam :))

| | * Ray - We Are Technologic
| W zasadzie to Technologic, 'We are technology' :)))
| Czepiasz się szczegółów :) To w końcu Ray czy Technologic? :)
| Tak jak piszę, Technologic, bo to nie tylko ja, tylko nasz upiorny
duecik.
O, a kto jeszcze?


*eksplozja*

No kurczę żesz, Twoim zdaniem ja mam taki głos? :P Moja partnerka, Martina
:P

| | * New Order - 1963
| | Niech ktoś mi powie, że to nie jest pedalska piosenka ;-))

| Y? Ale przecież tam śpiewają o chłopakach?
| No bo to ma być niby Marilyn śpiewająca o JFK...
A. Ale to chłopak śpiewa?... I jakim JFK? Johnny... Jaki?


*sigh*

Śpiewa nie chłopak, tylko Bernard Sumner, tylko tekst jest pisany z punktu
widzenia Marilyn, tak, jak wtedy, kiedy Hanuszkiewicz śpiewa "seksapil to
nasza broń kobieca". JFK = John F. Kennedy.

BTW, kiedyś miałem kawałek w sygnaturce.


Wiem, pamiętam, na ten temat był mój first ever post na tej grupie. I też
chodziło o to, że Tobie się zdawało, że to jest utwór gejowski :))



Obecny rząd (socjaldemokratyczny tj. taki, który dba o społeczeństwo)
traktuje nas obywateli jak śmieci. Przypomina mi się jedna piosenka zespołu
Big Cyc. Był tam tekst w stylu  "Płać i nie narzekaj a jak jesteś emerytem
to umieraj"


Witam !!
 Moja siekiera w piwnicy ostra już jak brzytwa. :-(

Pozdrawiam: Bogdan - Ford Oklejony-P.M.S. :-))
     "Nie czyń Drugiemu co Tobie niemiłe !!!
                     G-G:1665912


Użytkownik iola

A piosenkę cytuję nie dlatego, że jak Wojciech znajduję jakąś analogię.
Przeciwnie. Po to, żeby podkreślić jak piękna jest poddańczość w "Klęcząc
przed Tobą" (tekst Gaszyńskiego) w porównaniu z "wylizywaniem dłoni" w
"ja-pies" Vandy.


Piękna? Dla mnie jest zbyt ckliwa. Ale każdy ma swoje preferencje.
Ty wolisz ckliwe, ja wolę ostre i dobitne.

Vanda.



Użytkownik iola
:
:
:A piosenkę cytuję nie dlatego, że jak Wojciech znajduję jakąś analogię.
:Przeciwnie. Po to, żeby podkreślić jak piękna jest poddańczość w "Klęcząc
:przed Tobą" (tekst Gaszyńskiego) w porównaniu z "wylizywaniem dłoni" w
:"ja-pies" Vandy.
:
:Piękna? Dla mnie jest zbyt ckliwa. Ale każdy ma swoje preferencje.
:Ty wolisz ckliwe, ja wolę ostre i dobitne.
:

Ostre i dobitne - owszem i ja lubię, niekiedy. Nie zgodzę się z tym, że wolę
ckliwe. Po prostu odarcie się ze wszystkiego, nie zostawienie sobie nic -
nawet odrobiny - to zbyt wiele. Aż tyle nie można dać. Nie chodzi zresztą o
preferencje, ale o wiersz lub o poezję. Nic nie przekona mnie, że
"wylizywanie dłoni" z psim oddaniem w Twoim tekście ma coś wspólnego z
poezją.
Oddanie siebie winno mieć bardziej subtelną formę, może podmiot liryczny
oddać się w całości, leżeć u stóp lub u kolan ukochanej osoby, ale niech
chociaż cień nadziei niesie ze sobą to leżenie. Tymczasem W "ja-pies"
proponujesz rozkaz "nie jesteś psem", który brzmi jak ... rozkaz rzucony
psu. To ja już wolę "skacz jak Ci każę - będę patrzył jak skaczesz..."


Jakby ktoś się nie mógł połapać w ang. wersji tego tekstu zamieszczam polską
(nie do końca polską) ale co nieco da się zrozumieć.

Prosta Sztuczka Dostawać Blokowane Piosenki Na Ag : system bardzo jest
Prosty :
Tylko droga {sposób} dostawać blokowała piosenki używa piosenka posyłącego
funkcję
Grupy . Tak tylko rzecz ty musisz robić ma posyłać piosenkę do
Siebie , tak ty będziesz potrzebować drugie przezwisko przy Audiogalaxy
które jest w
Ta sam grupa jak twoje pierwsze nacięcie . I jeżeli ty myślisz ty tylko
możesz posyłać
Piosenki ty już masz , ty jesteś zły ! Satelita nie kontroluje jeżeli
Ty masz piosenkę ciebie wanna posyłe , ciebie tylko potrzebuje piosenki Id .
Jeżeli ty chcesz
Dostawać piosenki nawet jeżeli oni są zamykani na klucz , tam jest droga
{sposób} : przygotowywanie się : 1 . Twórz
Nowy seksowny rachunek . 2 . Dostawaj twój nowy użytkownik w grupie gdzie
też twój
Pierwotny username jest członek ( lepiej tworzy twoją własną grupa ) .
Ustawiać w kolejce się
Zamykany na klucz piosenka : 1 ) Dostawaj Id Liczba {Numer} zamykanego na
klucza piosenki ciebie wanna ma : 1 . 1 )
Dostawać piosenka Id bada dla zamykanego na klucza piosenki ty chcesz mieć ,
w prawo
Trzaskaj na X obok zamykanego na klucza piosenki i " kopii Ogniwa " .
Ostatnia liczba {numer}
Jest
Piosenki Id . Na przykład : to jest ogniwo dla zamykanego na klucza piosenki
" pragnąć " przez
" obce Mrówki Zagrody " : http : //www . Audiogalaxy . Com/list/song . Php ?
&g=4908140 .
Liczba {numer} 4908140 jest piosenki Id . 2 . Kopia Id do następującego
ogniwa :
" http : //www . Audiogalaxy . Com/groups/sendSong . Php ? &g= " ( bez "
" ). Dla
Przykład : http : //www . Audiogalaxy . Com/groups/sendSong . Php ?
&g=4908140 . 3 .
Kloc W z twoim drugim username i otwarty ogniwo . 4 . Wybieraj grupę
Gdzie twoje oba usernames są członkowie i posyłą piosenka do twojego
pierwotny
Username . Kiedy ty będziesz ścinać drzewa W z twoim pierwotny username ty
będziesz widzieć że
" ktoś " ma posyłe tobie piosenkę .
Udiogalaxy . Com/groups/sendSong . Php ? &g=96671

Http : //www . Audiogalaxy . Com/groups/sendSong . Php ? &g=30363881


co do iron maiden to też nie słuchałem ich od początku boje się pryznać od
czego zaczołem przygodę z muzyką graną na gitarach.Co do innych kapel to


gorzej ? ;) może Rammstein ;)

nirvana


jak niżej

creed


świetny zespół

vader


nie lubię tego typu muzyki ale muszę przyznać że pierwsza płyta Theriona "Of
Darkness" zdaje mi się bardziej od nich profesjonalna i bardziej
zróżnicowana chociaż dla Theriona jest najbardziej monotonna, a mimo to
głównodowodzący (Theriona) dobrze się o vaderze wypowiadał...

dżem


zapyatm brata :)

zabili mi żułwia


bardzo nie pospolita nazwa  (  to =:-) ?  )

ostatno trochę podchwyciłem therion


muzycznie niezły szczególnie od Theli ale teksty jakoś nie bardzo (z tego co
próbowałem tłumaczyć - słabo u mnie z angielskim) za wyjątkiem secret of the
runes i degial, a co do innych tekstów to Beyond Sanctorum wypada całkiem
nieźle mimo że taka death'owa

kilka piosenek u2


słabo znam, ale po-pie-ram

trochę the doors


zaliczam ich do modernizmu ;)
a co do creeda to widziałeś Riders of .... grany przez Creeda i R. C. z the
doors?

a wiesz że zespół się reaktywował podobno nowa płytka z wokalistą Stone
Temple Pilots......

...a zobacz (ściągnij) sobie teledyski "Ghost Song" i "The Doors featuring
Scott Weiland - Break on Through"

tylko nikomu o nich nie mów ;) ;) ;) ;) ;))))))))

1 piosenka pidżamy porno(twoja generacja)


nie przepadam

Myslovitz


nie przepadam

ja polecam Ci Sisters of Mercy !!!!!!!!!! a także wymienione przeze mnie w
wcześniejszym "liście ;)" zespoły...

wiecej nie pamiętam.
co ty na to :)
szeroki asortyment co


no jest on zapewne zróżnicowany i dobrze to o tobie świadczy ?

a słuchasz bluesa ?

Pozdrawiam!



wchodzimy na temat, który irytuje chyba wszystkich hip-hopowców.
co sądzicie o "cenzurowaniu" kawałków...? cudzysłowu użyłem zupełnie
świadomie -
- albowiem w dzisiejszych czasach "czyszczenie" utworu nie polega już
tylko
na wstawieniu
dźwięku 1000Hz w miejsce "fuck"-a, "bitch"-a itd., czy wstawieniu
krótkiego
sampla
w miejsce wulgarnego wyrazu. wielokrotnie zdarza się, iż - zwłaszcza w
przypadku szczególnie
bluźnierczych utworów - vide np. "we don't give a fuck" - składu the
murderers, którego liderem jest ja rule -
[w tym kawałku przez cztery i pół minuty pada około 70 [słownie:
siedemdziesięciu!!!] wulgaryzmów -
- przeważnie są to "fuck"-i, "niggas", "bitch"-e] artyści zmuszani są do

- gdyż zamiana "nigger" na "homie", "player", "[hu]man]", i tak dalej -
nie
jest "wystarczająca"...?
trzymając się przykładu the murderers - swojego czasu czytałem, że ich
wytwórnia płytowa [w tej chwili nazwy nie pamiętam, bodajże universal
music,
ale pewien nie jestem] zagroziła im zerwaniem kontraktu, jeśli ich teksty
nie staną się przynajmniej choć trochę bardziej "radio friendly".
podobna sytuacja jest w przypadku d-12 - pierwszy singiel "i'll shit on
you"
został przemianowany na "i'll shhh... on you" - i taka wersja chyba
bardziej
zapadła w pamięci osobom nie słuchającym hip-hopu na codzień.
tutaj pojawia się pytanie - czy cenzurowanie kawałków nie jest przypadkiem
fałszowaniem obrazu hip-hopu...?
jak wiadomo jest on muzyką, która powstała na ulicy; muzyką ostrą,
wulgarną
i bezpośrednią - czy więc robienie z tego piosenek o takim samym poziomie
"ostrości" jak las ketchup nie jest przypadkiem odwracaniem całej istoty
tekstów hip-hopowych do góry nogami...?


     No tak zgadzam się z tobą , ale wytwórnie płytowe nie interesuje
historjia tekstów hip hopowych tylko kasa jaką zarobą na tych płytach.


Ambitni to w duzej prawie wszyscy Ci co zostali mimo nieciekawej sytuacji
politycznej (moje prywatne zdanie) i gospodarczej i mimo wszelkich
przeciwnosci cos chca w tej Polsce i dla niej zrobic. Napewno ktos mi tu
powie ze robia dla siebie - robia tez dla Polski tu np placac podatki w
koncu dla siebei mozna gdziekolwiek zrobic wiele.


Dotknąłeś ciekawego tematu. Niedawno ( a może dawno, bo w sierpniu) była
dyskusja radiu (np 3) o patriotyzmie. Właśnie wg niektórych - młodych,
starych, pozostanie w kraju traktują jako przejaw miłości do ojczyzny. Ok,
szanuję to, ale myslałem , że to pod wpływem święta narodowego, wpuszczają
na antenę takie teksty. Widzę, że jest ich więcej. Bardzo dobrze, szanuję
to. Może piosenki będą o tobie śpiewać, że zostałeś (jesli zostałeś), że
płaciłeś podatki (jesli płaciłeś i miałes z czego), że nie korzystałeś z
przywilejów (nie wziąłeś becikowego, bo uważasz, że komus bardziej sie
przyda - to tylko przyklad).
Ale - już Kaczmarski kiedyś spiewał, "nie ja rozpieprzyłem ten kraj, nie ja
będę go naprawiał".
Są ludzie, którzy uważają, że obecne rządy rozpieprzą ten kraj. Więc trzeba
dodać jeszcze emigrację polityczną - taki protest przeciwko neofaszyzmowi.
Ok, ciach, bo to już polityka.
Wracając do patriotyzmu - ci co wyjeżdżają nie są juz patriotami?
Ponoć patrioci wyginęli na wojnie, ale znowu ta sama piosenka Kaczmara: "a
pomoc ludziom stąd odpiszę od podatku".

Pozdrawiam

PS: Nie mam zdania, czy to jest patriotyzm, to zostanie tutaj, czy nie jest.
Znowu mnie wyklniecie, ale uważam, że Europa powinna byc jednym państwem.


Ze jesli podoba Wam sie jakas piosenka to słuchacie jej na okraglo, bez
przerwy przez kilka dni, do wyrzygania?:)

Ja tak mam, to juz drugi dzien " Nine million bicycles"  Katie Melua -
przepiekna piosenka z filmu "Tylko mnie kochaj"! :))))

Znalazłam nawet jej tłumaczenie:)

tłumaczenie tytułu:

9 milionów rowerów

tłumaczenie tekstu utworu:

W Pekinie jest dziewięć milionów rowerów.
To fakt,
To rzecz, której nie możemy zaprzeczyć.
Tak jak faktu, że będę Cię kochała aż to śmierci!

Jesteśmy dwanaście miliardów lat świetlnych od krawędzi.
To przypuszczenie,
Nikt nie będzie mógł kiedykolwiek powiedzieć, ze to prawda,
Ale ja wiem, że zawsze będę z Tobą.

Jestem ogrzewana ogniem Twojej miłości każdego dnia
Więc nie nazywaj mnie kłamcą,
Po prostu wierz we wszystko, co mówię.

Na świecie jest 6 milardów ludzi.
Więcej lub mniej.
I to czyni mnie zupełnie małą.
Ale Ty jesteś jedynym, którego kocham najbardziej ze wszystkiego.

Jesteśmy wysoko na przewodzie,
ze światem w zasięgu naszego wzroku.
I nigdy się nie zmęczę
Miłością, którą dajesz mi każdej nocy/

W Pekinie jest 9 milionów rowerów
To fakt,
Recz, której nie możemy zaprzeczyć,
Tak jak faktu, że będę Cię kochała, póki nie umrę.

I w Pekinie jest 9 milionów rowerów.

I wiesz, że będę Cię kochała póki nie umrę.

Dla tych dziwnych ludzi z alta, co umieją grac w scrabble angielskie mam
tez oryginał:)

There are nine million bicycles in Beijing
That's a fact,
It's a thing we can't deny
Like the fact that I will love you till I die.

We are twelve billion light years from the edge,
That's a guess,
No-one can ever say it's true
But I know that I will always be with you.

I'm warmed by the fire of your love everyday
So don't call me a liar,
Just believe everything that I say

There are six billion people in the world
More or less
and it makes me feel quite small
But you're the one I love the most of all

[INTERLUDE]

We're high on the wire
With the world in our sight
And I'll never tire,
Of the love that you give me every night

There are nine million bicycles in Beijing
That's a Fact,
it's a thing we can't deny
Like the fact that I will love you till I die

And there are nine million bicycles in Beijing
And you know that I will love you till I die!
autor słów utworu: Mike Batt



(o tekscie 'piosenka dla anny')

Byłabym nie odezwała się, bo nie gustuję w szantach, a tekst ów szantę
mi jakąś przypomina (przynajmniej rytmicznie),


... i poczulem sie zobowiazany

....ale mi nie wyszlo

skrobalem cos na kartce

wiec dalem sobie spokoj.

i wlasnie dzisiaj wpadla mi przypadkiem w reke ta kartka
i tak sobie mysle ze troche szkoda ja wyrzucic
wiec proponuje Wam szanowni grupo_czytacze
jesli macie taka ochote taka zabawe:

i jesli ktos chcialby to uporzadkowwac,
dopisac cos od siebie lub poprzez dowolne inne zabiegi
zrobic z tego 'rasową szantę' to bardzo serdecznie zachęcam

a swoja droga to moze warto byloby
zapoczatkowac na grupie zwyczaj
konczenia nieswoich tekstow
wspolnego dopracowywania
/oczywiscie za zgoda autora/

pozdrowienia
tg
----------------------------------------------------------------------------
-----------------

nie wazne czys ladowy szczur
czy stary morski wyga
na morzu kazdy ciagnie sznur
na morzu kazdy bracie rzyga

nie wazne czys w zyciu dziewke mial
czy tylko pod nosem mleko
dzis bierzemy kurs na Amsterdam
Amsterdam brachu na Cię czeka

Więc patrz przed tobą Amsterdam
stęchłe knajpy  w suterenach
gdzie pełno wina i pięknych dam
wszystko w przystepnych cenach

nie wazne czy dobrze bylo wam
i tak zapomnisz wszystko
piękna nimfe z miasta Amsterdam
piekna nimfe co była dziwką

nie wazne czy mocna głowe masz
nie wazne tez kto stawia
na morzu pion trzyma tylko maszt
tylko maszt nie puszcza pawia

nie wazne czy to portowy bełt
czy może szlachetny trunek
lecz jeslis bracie juz w morze wszedł
zawsze pij zdrowie neptuna


(jak zwykle usiłuję zrobić porządek z tytułem wątku ;-)

A przy okazji chciałbym zadać tobie,a tak naprawdę wszystkim
pytanie, które
dręczy mnie już od dawna, a mianowicie: w jakim kierunku rozwijać
poezję ?
Czy iść w kierunku populizmu, czy może zachowywać za wszelką cenę
swój styl
i formę. Jakie treści są ważne ? Człowiek, cywilizacja, miłość ?
Trzymać się
klasycznych form, czy próbować tworzyć nowe. Szokować słowem,
dysonansem słów, czy może płynąc gładkim strumieniem treści.
Proponuję dyskusję w oparciu o nasze doświadczenia na grupę.


1. populizm czy własny styl i forma.
2. jakie treści? człowiek, cywilizacja, miłość?
3. forma: klasyczna czy próby nowych?
4. (hmm) przekaz udziwniony, utrudniony czy łatwo czytelny?
(szokować znaczy: eksperymenta, tak jak kiedyś próbowałem w
"Przedświtem"; a myślę, że Konradowi chodzi bardziej o to co

_moim_ zdaniem:
(1) to zależy od tego dla kogo się pisze wiersze, no i z jakiego
powodu. gdybym pisał teksty piosenek dla jakiegoś zespołu,
prawdopodobnie zależałoby mi, by pisać pod publiczność, czyli
teksty, które miały by "wzięcie" u ludzi. niekoniecznie muszą to
być wtedy ==
(2) treści łatwe, bo treści trudne też są chętnie czytane
(słuchane). sposób przekazu jest decydujący. można śpiewać
obojętnie o czym, o malwach pod oknem w sierpniowy poranek czy o
śmierci jako sposobie wyzwolenia od cierpienia w nieuleczalnej
chorobie; przy tym drugim kroi się dłuższa ballada, która wzruszy
do łez, a mrok stadionu rozświetlą ogniki zapalniczek. ale właśnie
==
(3) forma decyduje. jeśli używa się formy stosownie (czyli tak jak
to się powszechnie przyjęło, lub tak jak ludzie polubią/lubią) do
treści to pisze się tak, że ludziom to się podoba (co nie znaczy,
że nie pisze się tak jak się chce(!)). jeśli używa się formy tak
jak to się wydaje za słuszne, a odbiega to od lubianych standardów,
to grono odbiorców drastycznie maleje. ale czy to jest ==
(4) szokowanie? niekoniecznie. Olgierd ma rację, dziś (może
niekoniecznie tylko dziś) łatwo szokować, trudno robić to dobrze i
niejednorazowo. wypracować własny styl, który pozostanie oryginalny
na długo i zostanie zapamiętany... czy to cel? kierunek? a przekaz?
bo tworzyć dziwolągi słowne i łamańce językowe to jedno, a
przekazać _jednocześnie_ w ten sposób swoje obserwacje, przeżycia,
uczucia, nastroje, to drugie.

i punkt ode mnie:
5. dlaczego pisze się wiersze?

uffff...

Pozdrawiam,

T.


Zdarza się, że wysyłacie tutaj teksty uznanych twórców, a może
po prostu te, które się Wam podobają.
Więc i ja z najlepszymi świątecznymi...dedykuję Wam tekst piosenki Maćka
Maleńczuka pt. " Sierpień w Krakowie " (proponuję posłuchać z muzyką ; może
numer nie ma nic wspólnego z tymi świętami, ale jest chyba najbardziej
subtelny, jeśli tak można powiedzieć ;-)

zapraszam...

Sierpień w Krakowie a miał być gdzie indziej
ale tam to już tylko mogłem stracić swe życie
nieważne znów jestem

Już bledsze światło i nerwowe ptactwo
złote muchy obsiadły gruszkę
i w słońcu uczta

to już jesień

Powoli smutek podchodzi do serca
co z tobą smutku zrobić - może wypić?
może wyjechać i nie wrócić?

Spójrz liście jak zwykle są ponad banałem
spadają z drzew spadają już jesień
spadają liście

Czarnych kociąt tutaj nie krzywdzi nikt
więc ufne są a nawet zaczepne
i wszystkie kąty są dla nich

Tylko ich matka tak patrzy

Pod jabłonką  w ogrodzie herbata bez cukru
można się przyzwyczaić miło mieć
taki mały miły ogród

Czy tego nie jest za dużo
Czy tego nie jest za dużo
Szaride! szaride!

Wystarczy wyjrzeć przez okno
za woalką z mgły i dymu miasto
skromnie kryje się

Różowo zielono przez konary drzew
słońce zachodzi i wieczór w prześwitach
i ptaki się denerwują

Jest jeszcze tak ciepło
czemu się śpieszą przecież miało nie być zimy
czemu pod skórą każdy nerw mi drży
może wyjechać i nie wrócić

Może...

1988

Tekst M. Maleńczuka ( + muzyka, o ile to możliwe ) poleca dzisiaj
Basia. Cześć!


Grazynko!
Chcialam powiedziec, ze bardzo nie lubie zdrobnienia Gosia, ale to moj
szacowny malzonek wykombinowal ten moj durny podpis "Gosia Wnukowski", a
potem zainstalowal, wiec juz tak zostalo. Toleruje to zdrobnienie, poniewaz
wiekszosc ludzi tak do mnie mowi, ale nie cierpie (po prostu ciarki chodza
po plecach) kiedy ktos mowi do mnie Goska (albo Gosiucha czy jak tam dalej
mozna sobie wymyslac). Tylko jedna osoba na swiecie mowi do mnie "Malgos"
(odmieniajac Malgosia) i do tego to maz mojej siostry. Kiedy pierwszy raz
odezwal sie do mnie to szczeka opadla mi na podloge, bo nie wiedzialam, ze
moje imie moze tak ladnie brzmiec. Bylo, minelo. Dla wszystkich zostalam
Gosia. Pisze dlatego, ze nie czuje zalu tylko mam zle skojarzenia.
A co do wiersza to ciebie on "meczy", to ty masz w nim cos do dodania. Dla
mnie zawieral on na samym poczatku moje mysli, nastroj i to jak go
odbieralam. Nie moge stac sie toba (i pewnie nikt inny tez nie moze). Ja mam
ten wiersz juz "za soba". Jestem o niego starsza, madrzejsza...Nie cofne
czasu, ani jednej chwili. Codziennie tysiace doznan dociera do mnie z duzym
nasyceniem (byc moze dlatego, ze jestem w naturalny sposob odizolowana od
ludzi). Ja - gadula (o czym wie na pewno TK) skazana jestem na cisze i
mowienie do siebie samej. Stalo sie to juz prawie chorobliwe, bo i w czasie
snu coraz czesciej swiadomie rozmawiam ze soba o tym wszystkim co jest wazne
w danym dniu.
Mysle, ze jesli poszukasz w sobie to znajdziesz wersje tego wiersza jedyna i
niepowtarzalna dla ciebie.

tobie. Dal ci mape, a ty musisz poszukac odpowiednikow na twojej wlasnej.

Teraz bedzie apel do wszystkich (Goska,zaprotestuj,jezeli Cie irytuje to,ze
sie
szarogesze w  Twoim tekscie!!!)
NIECH WAS TEZ TAK OPETA!
CO robi to morze "ziarenkami piasku w bucie" ze "swoim obrazem"?
Nie piluje,bo to nie ta fauna;nie rzezbi,bo to nie swiadome;nie wdziera
sie,bo
to nie agresywne,nie wytrawia,bo to nie huta szkla,nie odciska,bo to
pozbawione
zmyslowego odczucia..............no to CO?

Tylu poetow dokola,potencjalnie genialna metafora wisi w powietrzu i... CO
ONO
ROBI?

Ja nie jestem poeta ,jest czwarta nad ranem,koniec grudnia...a nie ,to nie
ta
piosenka....jest piata nad ranem
i proooooooooooosze,pomyslcie z nami....
udreczona  potencjalnie istniejaca cudna metafora
Grazyna




    pierwsza milosc przyjdzie i
    kolcem w sercu tkwi
    druga milosc znow
    o tej pierwszej sni


a możesz przysłać całość Twojego tłumaczenia?

    ...
To raczej przypadek, ze Tobie akurat powyzszy cykl kojarzy sie
z "Moje zycie" Okudzawy, akurat tak Ci sie trafilo.  Piosenka
Okudzwy jest celna, w 3 zwrotkach podsumowal kawal (swojego)
zycia: milosc, wojne/, klamstwo -- tylko pierwsza czesc jest
osobista, dwie nastepne zwiazane sa z historia i wielki
a nieszczesliwym  krajem, w ktorym mu bylo dane zyc.


to prawda, że wyrwałem fragment 1 zwrotki, ale po pocałunku /pierwszym/ gdy
nasunął mi się tekst Okudzawy, spodziewałem się co będzie w pocałunku
/drugim/, a po jego przeczytaniu wiedziałem na 98,769% :), co będzie w
pocałunku /trzecim/. oczywiście nie chodzi mi o formę, tylko o treść. tak
samo można się było domyślić, że będą trzy pocałunki. (nie licząc
nadprogramowego pocałunku IV - marco)

niemniej jednak, pomimo oczywistej akcji (a może dlatego, że zasugerowałem
się tekstem Okudzawy jest on dla mnie oczywisty), cały cykl bardzo mi się
podobał (choć chyba w poprzednich listach tego nie pisałem?)

Jednak Okudzwwa nie ma monopolu na dojrzewanie 1-2-3, i nie zakladalbym,
ze
Anna sie na nim wzoruje.  Od strony artystycznej nie widze silnego
zwiazku,
tylko w koncepcie, ktory jest ogolny, nalezy do domeny publicznej (is in
the
public domain).


nic nie zakładam  - noo..., prawie nic :)

| pozdrawiam, robert/korek*  :)
| *(niepotrzebne skreślić)

Nic by nie zostalo  :-)


z tym mogę się zgodzić :)

Pozdrawiam,

    Wlodek


pozdrawiam, ...


iola:

Temat iście jesienny, bardzo adekwatny do aury panującej za oknem. Pod
takim
jesienno-płaczliwym niebem łatwiej jest wczuć się w klimat i poczuć zapach
ulicy Smutnej. Bo jest smutna, to fakt, nawet gbyby nie tytuł.
Ja odnajduję w tym wierszu jeszcze smutek rozstania, tak jakby przyjaciel
kiedyś był, a teraz jest "tylko" jesiennym deszczem. Jest piękno i radość -
jest życie. W starości i śmierci dopatrujemy się zamyślenia, smutku.
Nie podchodzę bezkrytycznie zupełnie (chociaż zostaję na chwilę zauroczona
obrazem), bo za dużo podkreśleń burości. I mógły wiersz (moim zdaniem)
obejść się bez nudnej piosenki o jesieni.
A ostatnie trzy wersy są dla mnie przepiękne. Zwyczajnie. Przepiękne.


Hej!
Trafiłaś mnie tą nudną piosenką o jesieni, wiedziałem, że coś tam nie
pasuje, z drugiej strony coś musiało być, nic lepszego nie przyszło mi do
głowy. Jak już wcześniej pisałem, wiersz był wielokrotnie dłuższy, bardzo
dużo z niego wyciąłem, nudna piosenka też miała wylecieć, tylko że nie
miałem czym ją zastąpić. Może ty masz jakiś pomysł?
Jeśli chodzi o burość to było tak, że najpierw niebo było szare, ale wydało
mi się zbyt jasne, zrobiłem więc bure. Brzmi trochę gorzej, ale bardziej
pasuje do ogólnego obrazu. Burozielone drzewa - inaczej być nie może.
Bury kot miał wszystko przypieczętować, upewnić czytelnika, że to nie
przypadek.
Z przyjacielem nie jest tak, jak piszesz, chodzi raczej o przyjaźń z niebem
i deszczem, pogodzenie ze światem. Ale nie zarzucam tobie nadinterpretacji,
bo utwór z założenia miał wzbudzać rozmaite skojarzenia, więc takie
odczytywanie tekstu jest twoim prawem.
Dzięki za przychylną recenzję!

Michał



| | Wiem misiu ;)

| | fajnie, że wiesz.. ;)
| | ale nie mów do mnie .. misiu...

| | Dobrze, m...iła pręgierzanko ;))
| ... co kryją kropki, miły Kondzio?

| Żeee, nienie zająknąłem się, lecz nie na słowie 'miła' tylko cuś
innego
| przez czerep mój próżny przemkło, takie zwierzęce okreslenie... ;))

| zwierzęce...?
| ;)
| - i tu zamiast uśmiechu powinnam tylko zmrużyć podejrzliwie oczy..

Jejooo, wpadłem jak gówno w wentylator, zwierzęce miłe znaczy, sympatyczne
takie. Że ja baran a Ty sarenka czy cuś w tym stylu, bo miły być chciałem.
Bo
skomplementować miłą osobę chciałem i dałem ciała. Bo jak nie widzę, to
jakie
ja mgę kompl..y słać? Że oczy Twe cudowne zachwycają mnie swą głębią
krzyczącą
'zanurz się we mnie'? Nie mogę, bo nie widzę... A ten tekst to na
poczekaniu
wymyśliłem, niezły nie? :)))


noooo... nie wiem... ;)
bo czy to... nie zbyt osobiste, czy nawet zbyt ... śmiałe?

| Całuję Twoją dłoń madame, myśląc, że to usta Twe

| Kondzio, już nie wiem czy to ... żarty, czy... ?
| ale mamy czas...
| ;)

Ja sam nie wiem, bo dzisiaj siakiś taki odmieniony jestem. Nie, że
spaczony,
ale czuje się jakoś alternatywnie. Może dlatego, że w nocy piłem szampana
na
przystanku autobusowym i zmarzłem trochę i dziwne myśli lęgną się dziś w
moich
czterech komórkach o mysim kolorku. Bo to taka fajna piosenka była i mi
się
pszypomniało w kontekście kobiet i w ogóle :)))


rozumiem, że chciałeś powiedzieć... że ten rozumek (czterokomórkowy i mysi..
;))
trochę Tobie przymarzł..?
nie dobrze..

ale buziaki i tak dostaniesz..
niech tam..

Ana



| Najlepsza jest piosenka o Napoleonie.

Czy nie mozecie prowadzic tej fascynujacej dyskusji tam na miejscu? Nawet
jesli
jestescie jedna osoba (wtedy tym bardziej, lol). Juz macie dowod na to, ze
"It's Aliiive!", czyli: Internet, Wasz program pocztowy i email. Do
sprawdzania
dobra jest grupa pl.test


Ja tu widzę pewną niekonsekwencję.

Jakkolwiek naiwna by nie była dyskusja o Folwarku... jest jak najbardziej na
temat - traktuje o filmie. Ty zaś, ni z gruchy ni z pietruchy, każesz
dyskutantom prowadzić ją 'tam na miejscu' czyli domyślam się poza grupą, w
Olecku może. Czyli co? - można tutaj rozmawiać o filmie (nawet w sposób
bardzo dziecięcy - nie ma dolnej cezury wiekowej dla uczestników grup
dyskusyjnych) czy nie?

Natomiast choćby w wątku 'Po co' na zarzut Stefka (Pozdrowienia od Stefana)
brzmiący:

'Ja nie mam na mysli tego ze tłumaczenia sa do dupy
Tylko nie chce mi sie czytac maili w ktorych przescigacie sie w tym kto
dokladniej zna dialogi z filmow
Kapisz ...............


odpowiadasz:

A mi sie nie chce czytac, ze Tobie sie nie chce. I co? Polecam killfile
(tfu!
zeby Ci uszka nie urazic: mordplik), zamiast biadolenia. Poza tym powinno
byc
"Capisci", ponial? :P


I tak mi wyszło, że swoim można na grupie wszystko a newbies zawsze dostaną
po tyłku. Ja rozumiem, że staż grupowy, że duża ilość obejrzanych filmów, że
imponująca wiedza filmowa, że spory bagaż doświadczeń życiowych, że perfekt
angielski/włoski/francuski/niemiecki, że skończone szkoły wyższe
że...że...że... Ale zdecydujmy się, starzy grupowicze na grupie mogą pisać o
wszystkim w każdej ilości a młodsi będą sztorcowani nawet za dyskusje jak
najbardziej zgodne z charakterem i opisem grupy ale dla kogoś starszego
śmieszne, naiwne, dziecięce i z jego punktu widzenia nieistotne i
niepotrzebne? A jak zaprotestują to usłyszą arogancki jak dla mnie tekst:
wrzuć mnie do mordpliku, (a jak nie wiesz jak to zrobić, to ci powiem albo
ci nie powiem a ty ćwicz silną wolę) i nie biadol bo mnie twoje biadolenie
nie interesuje. I co - to jest w porządku? Nie twierdzę, że ten wątek jest
sensowny, nie twierdzę że jest potrzebny. Pokazuję tylko to, co rzuciło mi
się w oczy (lurkuję film od 7-8 miesięcy, z rzadka coś skrobnę): swojemu
wolno, obcemu wara. I potem ludzie opuszczają tą sympatyczną skądinąd grupę,
żegnając się tekstem typu: 'no to spierdalam z tej pojebanej listy'. Smutno
na to patrzeć.

Radek MWZ Peace III 75


Oliveira zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami:

| pb - faggot number one
A to skąd?


tobie też się to wydaje niezłym tekstem pod piosenke?:)


Wczoraj bylem u mojej kobietki i powiedziala mi cos takiego: " Wiesz to
dziwne ale jak jestes tu ze mna to bardziej za Toba tesknie niz jak sie
nie
widzimy" No i ja siedzialem jak ten glupi nie bardzo wiedzac co
odpowiedziec. Po prostu nie bardzo jarze o co jej chodzilo. Dodam ze to
juz
2 taki, no podobny, tekst ktory slysze od jakiejs kobiety. Ale to co
powiedziala ma chyba wydzwiek pozytywny prawda? Moze mi jakas kobieta na
ludzki jezyk to przetlumaczyc?

--
lukas3339


Gdy moja dziewczyna przeczytal twoj post to od razu skojarzyla jej sie
piosenka Kukulskiej. Moze cos w tym jest?

IM WIĘCEJ CIEBIE TYM MNIEJ
Im więcej słów dałeś mi już
tym później mniej zostanie
dlategonie mówiąc nic słowa niosę ci
w drżeniu rąk kiedy stąd odchodzisz
im więcej już zdarzyło się
tym później mniej zostanie
oszukać próbuję czas juz nie chodzę spać
każdą z chwil przeżyć chce jeszcze raz
im więcej ciebie tym mniej
bardziej to czuje nisz wiem
naprawdę im więcej ciebie tym mniej
jak to jest możliwe
dlaczego im więcej ciebie tym mniej
czy nie wiesz że
--------------------------------------
ja nawet kiedy jestes tak blisko mnie
tęsknie już za tobą
-------------------------------------------
a kiedy śpisz otulam cię
cudowną dłoni kołdrą
i niosę przez każdą noc taki we mnie strach
że mi z rąk w jakąś noc wypadniesz
im więcej ciebie tym mniej
bardziej to czuje nisz wiem
naprawdę im więcej ciebie tym mniej
jak to jest możliwe
dlaczego im więcej ciebie tym mniej
czy nie wiesz że
ja nawet kiedy jestes tak blisko mnie
tęsknie już za tobą
zapominam że pod skórą gdzieś chowamy lęk
ja wiem
nie zamknę oczu boję się
że znikniesz gdy otworzę je
im więcej ciebie tym mniej
bardziej to czuje nisz wiem
im więcej ciebie tym mniej
jak to jest możliwe
im więcej ciebie tym mniej
nie wiesz że
ja nawet kiedy jesteś tak blisko mnie
tęsknię juz za tobą



:
:Użytkownik Wojciech Moszko
:
:  Nie wiem czemu kojarzy mi się to z Niemenem, a konkretniej
:z którąś jego piosenką. Szło to jakoś tak:
:" i klęcząc przed tobą ..."
:
:
:Nie znam. Napiszesz całą?
:Hej. Vanda.
:

Klęcząc przed Tobą

to ty
tylko ty
wiesz co dziś widzę kiedy
kiedy zamknę oczy
masz
masz jeszcze siłę by
by mnie zauroczyć
tylko ty
możesz ruszyć drogą którą ja wybrałem
to ty
tylko ty
masz usta których tyle lat
tyle lat szukałem

dlaczego więc nie chcesz uwierzyć mi
a może to jeszcze za mało
że klęcząc przed tobą wyznaję te słowa
wyznaję

to ty
tylko ty
wiesz czemu kiedyś w długą noc płakałem
znasz nawet myśli których nigdy
nigdy nie wyznałem
to ty
dla ciebie znajdę ciszę w środku burzy
to ty
tylko ty
do ciebie wracam z mojej
z mojej samotności wracam

dlaczego więc nie chcesz uwierzyć mi
a może to jeszcze za mało
że klęcząc przed tobą wyznaję te słowa
wyznaję

to ty
tylko ty
na ciebie czeka miejsce gdzie
gdzie nas nikt nie znajdzie
gdzie ze mną musisz pójść
musisz pójść i tam pozostać
to ty
potrafisz pomóc mi gdy jesteś blisko
to ty
tylko ty
znasz moje myśli znasz moje myśli
moje myśli wszystkie

proszę cię uwierz
uwierz mi że bardzo cię kocham
i klęcząc przed tobą te słowa wyznaję
wyznaję

to ty

---

Żadnych znaków przestankowych - dlatego, że spisywałam prosto z płyty i może
to nie mieć nic wspólnego z oryginalnym zapisem.
A piosenkę cytuję nie dlatego, że jak Wojciech znajduję jakąś analogię.
Przeciwnie. Po to, żeby podkreślić jak piękna jest poddańczość w "Klęcząc
przed Tobą" (tekst Gaszyńskiego) w porównaniu z "wylizywaniem dłoni" w
"ja-pies" Vandy.

iola


AHHHHHHHHHHHHH

zaczelo sie tak .......

jest godzina 20 po 4 obchodze fontanne , patrz siedzi dwoch kolesi z gitara
, w tym jeden dziwnie znajomy , nagle wstaje i stesknionym glosem wola
GRAHHHHHHHHHHHHHHHHHAM , ja szczesliwy widzac drugiego 'pioniera' #oasispl
wolam THRILLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL . Tak oto zjazd zaczal sie dla mnie . Ja i
kuba stroilismy gitary , i oczywiscie po przeniesieniu sie na lawke z
zapalem dyskutowalismy o muzyce . Juz niedlugo zobaczylismy wesala gromade z
gitarami . To nie mogl byc nikt inny jak ALT.PL.OASIS ... powitania ,
powitania w koncu siadamy . Sowiet do mnie mowi , no moze warto by cos
zrobic ? Juz wiem co sie swieci , ale upewniam sie 'mam wyciagnac gitare ?
' - nie , masz moja . I tak oto zaczal sie koncert , czyli cale What's the
story morning glory na zywo w wykonaniu apo . Hello bylo zaproponowane przez
sowieta , bo probowal to grac i ponoc mu nie szlo . Po hello nastapil dialog
:
graham : following the set ?
sowiet : ze co ?
graham : should i follow the set ?
sowiet (do wszystkich) : o co chodzi ?
gdy wybrzmialy pierwsze dzwieki wstepu do roll with it wreszcie zrozumial i
tak juz kontynuowalismy granie morning glory .
z ciekawostek pamietam jak wpadla klara i podeszla do chyny od tylu
zakladajac jej rece na oczy , a ja glosno zawolalem : czesc Ina , psujac jej
numer (sorry , nie moglem sie powstrzymac) , hmmmmm pamietam , ze chwilami
mylily mi sie akordy do she's electric , ale na szczescie scoobany wiedzial
jak to grac , pamietam tez ze sytuacja odwrocila sie w champange supernova .
AH - nigdy nie zapomne don't look back in anger ktore grala kazda gitara ,
fajnie tez mi sie gralo solowke , ale watpie by poza sowietem ktos ja
slyszal :)
    Nastepnie pojawil sie ten mily lowca talentow , ktory 'zgarnial' mnie
juz dwa razy - w sumie sorry , bo prze ze mnie sie napatoczyl :) Gdy sie
znim pozegnalismy , odegralismy shakermakera i udalismy do malgosi . Akutyka
byla 'nieziemska' - brzmialo tam wszystko jak wczesne bootlegi audience -
ale atmosfera byla swietna - pamietam jak dziekowalem dzerremu za
przyswiecenie mojej postepujacej fascynacji tworczoscia davida bowiego -
pamietam jak spiewalem space oddity i stardusta nasladujac glos davida co
wprowadzilo sporo smiechu (no co !!! on tez tak robi !!!!!!!!!!!!!!! ;-) ) .
Potem jako ze to nie alt.pl.bowie , gralismy juz oasis - z przerwa na heroes
:) Z koncertu w tej zaciemnionej , kamiennej norce pamietam tez jak wszyscy
sie dziwili akustycznym helter skelter - bylo fajne , zwlaszcza jak razem z
bacikiem robilismy po refrenie UUUUUUUUUUUUUUUUUUUU . Dzeryy szybko sie
przylaczyl . Nigdy tego nie zapomne . Nastepnie rozchodzilismy sie po calym
lokalu , i siedlismy w trojke ja , Dzerry i Sowiet . To byla dla mnie
najwieksza przygoda . Spotkalo sie 3 songwriterow , choc o tych samych
inspiracjach , to o diametralnie roznych pomyslach . Piosenki ktore gral
sowiet zrobily na mnie duze wrazenie - mialy dosc lekki zwrotki i
niesamowicie wkrecajace przejscia , piosenki dzerrego maja tak fajnie luzne
melodie , ze az mnie to wprowadza w kompleksy :) o moich piosenkach nie bede
sie wypowiadac , ale mysle ze fajnie sie wkomponowaly w ten zestaw , bo byly
na pewno troche inne . Ally pamietam o tobie  , ze sie do nas dosiadlas !!!
:) pamietam jak spiewalem moja piosenke z tekstem (dla tych co sluchali) -
that's the way to hide inside - Ina dziwnie sie na mnie patrzyla , bo gdzies
od roku jest z nia dobrze zaznajomiona :) Potem , gdy juz musielismy isc ,
pamietam oczywiscie problemy z piwem (ktore mnie troszke smieszyly , ale
....) no i jak przedzieralem sie z ally przez miasto .  Nastepny dzien , byl
mniej ciekawy , i smutniejszy , ale tez baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo fajny .
Pamietam tego malego cygana , oczywiscie granie na gitarach - ale
przynajmniej u mnie juz nie ten glos (choc nie tak tragicznie jak teraz ,
chcialem sobie pospiewac Live Forever i wyszlo mi mniej wiecej tak ochydnie
jak liamowi w ultrechcie albo drugim wembleyu) . Pamietam , reagge i tak
dalej , pozegnanie z thrillem i kuba , odprowadzenie bacika i sytka do media
marktu - wizya sowieta u mnie (nigdy nie zapomne jak wczuwales sie w alana
przy acqesce !!!) no i oczywiscie , marsz z sowietem na dworzec polaczony z
interesujaca dyskusja oraz powrot na rynek gdzie juz pozegnalem sie z chyna
. Ally dzis odprowadzilem na paciag i tak skonczyl sie dla mnie zjazd :)
bylo swietnie - tyle szczesci , tak skondensowanego w dwa dni nikt mi nigdy
nie dal - dzis nie zastanawiajac sie uzylem stwierdzenia - moi przyjaciele z
alt.pl.oasis - drgnelo mna , bo przeciez prawdziwych przyjaciol poznaje sie
w biedzie , ale co tam , jestescie tak wspanialymi ludzmi , ze na nastepny
zjazd moge jechac nawet na alaske , tylko powiedzcie odpowiedznio wczesniej
zebym zdazyl uzbierac kase - szczegulne pozdrowienia dla : ally , dzerrego ,
bacika , sowieta , sytko'ego :) i szymona . O inneych tez pamietam choc moze
spedzilem z nimi mniej czasu . Uwielbiam Was - nie ma w tym przesady . See
you next show



Szanowny Marku Nowaku,

Nie przypominam sobie, abym w moim tekscie na ktory raczyles
odpowiedziec, stawial jakies pytania o ocene mojej erudycji, stylu,
ortografii, kuchni polskiej, piosenek Shazzy itd itp.

Gdybys zamiast katolickiej pogardy do wszystkiego co Cie przerasta i
czego nie jestes w stanie pojac, przeczytal najpierw tytul, a potem
tresc, nie mialoby sensu wypisywanie bredni jak np.:

I może nie tak ogolnie o wszystkim na raz
czyli o niczym - tylko jeden temat, a dogłębnie ?


Ja zyje w wolnym panstwie, jestem wolnym czlowiekiem, nie ma dla mnie
instytucji ani osob swietych czy wyjetych spod prawa. Dlatego pozwolisz,
ze bede pisal o czym mi sie spodoba, ogolnie lub nie, o niczym, o
wszystkim, na temat i poza tematem, doglebnie lub powierzchownie. Ale to
JA bede decydowac. I wypraszam sobie stosowanie w stosunku do mnie metod
rodem z PRL, gdzie owczesna Jedyna Slusznosc - PZPR - tez wiedziala,
podobnie jak jej dzisiejszy spadkobierca czyli kosciol kat. - co wolno
pisac a czego nie i co poeta mial na mysli.

A temat watku brzmi : "Moje podsumowanie papieza Wojtyly".

"Moje" - czuli takie, jakim JA je widze. "Podsumowanie" z samej
definicji zaklada zgrupowanie, uogolnienie tematu. A wiec w podsumowaniu
nie ma miejsca na rozdzielanie wlosa na czworo.

Dalej,  imputujesz mi nieznajomosc tematu, piszac:

Moze zatem rzeczowa krytyka, a nie spis " sciagnietych
od kolegi "  banalów nt. maly kaziu o papiezu i Kosciele ?


Sciagaja od kolegow rozmaici niechlujni wikarzy w swoim prostackim
belkocie, kiedy nie sa w stanie zdobyc sie na luksus indywidualnego
myslenia, lecz nieustannie musza sie podpierac czy raczej wyslugiwac
slowami kogos innego. Jak nie fragmentami jakichs zydowskich bajek
sprzed paru tysiecy lat (stary testament), to kawalkami przeklamanych,
nieprawdopodobnie znieksztalconych i n,ic z oryginalem wspolnego nie
majacych "ewangelii" ; albo - clou spektaklu - kawalkami bajan Wielkiego
Kremowkarza.

Ja mam nad Toba, Marku N., te przewage, ze jestem bylym etatowym
funkcjonariuszem kosciola kat. (zwanym potocznie "ksiedzem"), a wiec
wiele spraw znam, ze tak powiem, od strony kuchni. Polskiej kuchni,
dodajmy, choc nie tylko - jako ze zyjac w panstwie prawa, nie pozwalam
aby ktokolwiek deptal mi po palcach, stad dwa wygrane procesy z
kosciolem kat., dzieki ktorym do konca zycia nie musze trudzic sie
praca. Przyjdzie czas - predzej niz to sobie wyobrazasz - ze i w Polsce
kosciol przestanie byc traktowany jak swieta krowa, gdy okaze sie ze
krol jest nagi. Ze wszystko to, to tylko jeden wielki biznes, na ktorym

dzieki oparowi kadzidlanych klamstw i basni rodem z azjatyckiego
wybrzeza Morza Srodziemnego sprzed paru tysiecy lat.

Tak wiec pozwolisz - wracajac do tematu watku - ze ja pozostane przy
moich stwierdzeniach dotyczacych podsumowania papieza Karola Wojtyly. A
co do ich weryfikacji, to moze pozostawmy ja biologii. Przed nia ugnie
sie kazde kolano istot ziemskich ;) nawet jezeli owe kolano byloby
posmarowane Kremowkami z Lupiezem.

(c)Maciek





Po pierwsze wyrazy wspolczucia. Wiem, ze to banalne, ale szczere.

zostalem... wiec starala sie mnie przygotowac
do zycia bez niej... ale nie moglo jej sie udac...


Moja znajoma rok temu pochowala przyjaciela. Wszystko wydarzylo sie
rownie szybko - wiadomosc o zlosliwym nowotworze, bezradne proby
pokonania choroby i smierc po kilku miesiacach. Zostawil on tutaj
kobiete, ktora kochal, ktora bardzo kochala jego. On rowniez staral sie
ja przygotowac na jego smierc. Tlumaczyl jej, ze "pozbywa sie tylko
swojego garnitura, ktory juz mu nie bedzie wiecej potrzebny". Pokazywal
jej, jak mozna sie cieszyc tymi ostatnimi dniami.
Na druga strone przeprowadzili go wspolnie - ona, jego przyjaciolka i
jej maz. Te ostatnie chwile to bylo pozegnanie, a nie zmaganie sie z
czyms ponad sily. Moja znajoma zapowiedziala mu, ze nie musi sie
martwic - ona i jej maz zaopiekuja sie jego ukochana, tak wiec sama nie
bedzie. W tej ostatniej minucie on spojrzal na swoja wybranke,
usmiechnal sie, powiedzial "pa kochanie" i skonal...

mam na koncie dwie proby samobojstwa...


On, nim zmarl powiedzial, ze bedzie zyl tak dlugo jak inni beda o nim
pamietac, jak dlugo bedzie o nim pamietac ona. Dziewczyna, ktora
pokochales nadal zyje w Twojej pamieci i bedzie zyc tak dlugo jak
bedziesz zyc Ty. Te wspomnienia zas nie musza wywolywac tylko bolu.
Rownie dobrze mozesz je wykorzystac jakos pozytywnie.

co ze soba zrobic, jak to zmienic... jak odzyc...


Znasz piosenke Seweryna Krajewskiego "Kazdy swoje 10 minut ma"?

(...)
Patrz jak ja zaczaruję świat
on mi da to co będę chciał.
Coś Ci powiem
wierzę tylko sobie.
Spróbuj tak jak ja.
(...)
Tak to ja, ten z Twojego snu
tak to ja, jestem z Tobą tu.
Otrzyj oczy sercu sól zaszkodzi
lepiej jest bez łez.

Patrz jak ja zaczaruję świat
on nam da to co będę chciał.
Coś Ci powiem
wierzę tylko Tobie.
Spróbuj tak jak ja.

Bardzo podoba mi sie ta przemiana, to zaufanie, ktore sie pojawia.
Dotychczas sluchalem tego w kontekscie rodzacej sie milosci. Od kilku
dni na ten tekst patrze tez pod innym katem. Wszystko za sprawa tego, ze
dowiedzialem sie, iz znajoma puscila jej to nagranie gdy jego juz wsrod
zywych nie bylo. Ona oczywiscie lzy w oczach, ale takie oczyszczajace.

sens zycia? tez pewnie...


Ona zblizyla sie do Boga. Kiedys byla bardzo daleko, a teraz jest bardzo
blisko. To jej pomaga.

inna sprawa.. ile trwa zaloba...


Hmmm... bywa roznie. Jakas tesknota pewnie cale zycie pozostaje. Ona
chociaz do Boga sie zblizyla to nadal czasem sie buntuje, pyta Go z
wyrzutem "dlaczego?".

pozdrawiam


Witam!
Jako, że nie mogłem znaleźć tekstu tej piosenki w necie postanowiłem sam go
spisać. Mam jednak nagranie nienajlepszej jakości (z radia). Chciałbym,
abyście poprawili błędy w tekście i dopisali słowa, których nie mogę
dokładnie wychwycić. Z góry dzięki
A oto tekst:

Nadchodzi wieczór wchodzę do swojego pokoju,
załączam   i patrzam w spokoju,
* coś tam pieprzy o *,
a ja właśnie myślę o pięknej dupie

Nagle dzwoni telefon, podnoszę słuchawkę
halo! człowieku, zapraszam cię na kawkę
mmm, jestem zaskoczony,
zostałem przez świetną dupę zaproszony
już biorę kluczyki, wsiadam do mojej bryki
nie mogę przegabić tak świetnej wtyki
drzwi były otwarte, więc wszedłem do środka
tam stała ma piękna, sexy kotka
najpierw wręczyłem jej kwiaty
potem ona zrzuciła swe szaty
tym mnie zaskoczyła
coś mną poruszało
chciałbym naturalnie poznać twoje ciało
wspaniała laska od góry aż po nogi
(tej linijki nie słyszę)
wspaniała laska od góry aż po nogi

Ref. Następna laska, następna dziewczyna
jedno się kończy, drugie się zaczyna
(x4)

Minął czas od ostatniego spotkania
teraz tylko buda (?) i wieczne ćpania
brakuje mi tego, co odeszło w zapomnienie
tylko przy kobiecie, czuje rozluźnienie
wkładam kaptur, wyskakuję z chaty
na podwórzu słyszę: dziwki, szmaty
nie rozumiem takiego podejścia do sprawy
Dekret jest blisko, więc nie ma obawy
głośny pisk, pick-up to mój wóz
noga na pedale, pełny luz
otworzyłem drzwi swojej maszyny
skoczyłem, wystraszyłem dwie wspaniałe dziewczyny
faceci ulepieni z innej gliny
całujcie mnie w dupę, skurwysyny
mam tylko słabość jedną
KOBIETY
tak, uderzyłeś w samo sedno

REF

Raz na imprezie kumpel z mego podwórza
pobił dziewczynę, powiedział, że go wkurza
ogarnąłem laskę, poszliśmy do mojej chaty
wszystko zaczęło się od zwykłej herbaty
podszedłem do niej, jeden mały trunek
przecież dobre zabawy to jeden warunek
uśmiechnęła się nieco, powiedziała kochanie
już wiedziałem co za chwilę się stanie
spuściła swe włosy, spłynęły po ciele
poznałem jej ciało znaczyła dla mnie wiele
było namiętnie, tylko przez chwilę
odeszła szybko żegnając się mile
To ja CoolB we własnej osobie,
tak kochanie właśnie myślę o Tobie
To ja CoolB we własnej osobie

REF

Często wieczorami słyszę o rety
poniżane widzę, bezbronne kobiety
źle jest nie podziela jego zdania
błędnie myśli, więc nie ma błagania
tak się żyje z tempymi facetami
jedna za mało są poligamistami
podejście do pięknej zbyt brutalne
nie toleruję tego, to by było niemoralne
bo to ja, Dekret we własnej osobie
tak kochanie właśnie myślę o tobie
Hej ludziska, chciałbym wam powiedzieć
jak bardzo lubię z kobietami siedzieć
może być czarna, może być blondynka
zarówno brunetka jak i szatynka
sexy laska, po prostu odlotowa
tak zwana kobieta stuprocentowa


nie sądziłam, że ktoś jeszcze docenia teksty Kurta a zwłłaszcza
tutaj!!!??



| |     " Skrzydełka motyli "

| (...) poeci swiadomie powolywali
| sie **tworczo** na dawniejsze wiersze, pisali
| wariacje modyfikujace sytuacje, itp.
(...)
| Analogie nie tylko, ze nie odbieraja wierszom
| oryginalnosci, ale jeszcze poglebiaja ich
| odbior dla czytelnikow, ktorzy maja szczescie
| je odczuc, obiektywnie sa w stanie wiersz
| poglebic. Gdy sa harmonijne, to piekno wierszy
| z przeszlosci wzmacnia piekno wiersza-potomka.

Zgadzam się z Tobą Włodku.
Czasmi doskonały efekt osiąga się właśnie
przez odpowiednie modyfikacje "wierszy z przeszłości"
Powiedział bym nawet, że ostatnio czyni się to coraz
częściej.
Sam jednak wolał bym tego unikać. Wiem może
brzmi to dziwnie ale na razie będę upierał się
przy swoim.

|       Z drugiej strony powinienem byl moze
|       wspomniec, co wydawalo mmi sie oczywiste
|       -- wiersz mozna np. odebrac jako
|       indukowany halucynacjami narkotycznymi.

Oczywiście że tak. Ale jeżeli już przyjmie się takie
stanowisko to trzeba zdać sobie sprawę, że jeśli tekst
jest naprawdę " dobry " to nie jest to zasługa autora.
(Jego wkład był naprawdę niewielki w porównaniu z wkładem
 samych "dragów")

Cała bowiem  "sztuka" według mnie polega na "rozumowym"
tworzeniu abstrakcyjnych obrazów, nie będąc bezwolnym
demiurgiem wzorującym się na obrazach podsuwanych przez
najróżniejsze chemiczne tudzież "ekologiczne" środki
halucynogenne.

|       W zeszlym roku mielismy serie
|       takich wierszy na php, ale krotkich.

Chętnie zapoznał bym się z tymi wierszami.

A propos twórczości "pod wpływem..".
Parę lat temu natrafiłem na teksty Kurta Cobaina
I mimo, że słyszałem je wiele razy wcześniej w mediach
w formie piosenek "Nirwany" to jedynie wnikliwa analiza
dała możliwość wyczucia ich oryginalności.

Prawdę mówiąc. od dawna zastanawiam się jak wyglądał proces
twórczy ŚP. Kurta. Czy za każdym razem pomagał sobie czymś
czy po prostu był "tak zdolny"

 Od razu zaznaczyć muszę, że tego rodzaju twórczość jest
mi całkiem obca jako "twórcy" i sam daleki jestem od pisania
podobnych kawałków. ( choć może czasami chciał bym )
Uważam jednak, że teksty te są "genialne" ( na swój sposób )
i nie można przejść obok nich obojętnie.

________

Przy okazji przesyłam cztery teksty ( songs actually )
Kurta Cobaina:
Wydają mi się warte tych kilku minut skupienia.

      "Something In The Way"

Underneath the bridge
The tarp has sprung a leak
And the animals I've trapped
Have all become my pets
And I'm living off of grass
And the drippings from the ceiling
But it's ok to eat fish
Cause they haven't any feelings
Something in the way

       "Come As You Are"

Come as you are, as you were,
As I want you to be
As a friend, as a friend, as an old enemy
Take your time, hurry up
The choice is your, don't be late
Take a rest as a friend as an old memoria
Come dowsed in mud, soaked in bleach
As I want you to be
As a trend, as a friend, as an old memoria

And I swear that I don't have a gun
No I don't have a gun

        "Lithium"

I'm so happy because today
I've found my friends ...
They're in my head
I'm so ugly, but that's okay, cause so are you...
We've broken our mirrors
Sunday morning is everyday for all I care...
And I'm not scared
Light my candles in a daze...
Cause I've found god - hey, hey, hey
I'm so lonely but that's okay I shaved my head...
And I'm not sad
And just maybe I'm to blame for all I've heard...
But I'm not sure
I'm so excited, I can't wait to meet you there...
But I don't care
I'm so horny but that's okay...
My will is good - hey, hey, hey

I like it - I'm not gonna crack
I miss you - I'm not gonna crack
I love you - I'm not gonna crack
I kill you - I'm not gonna crack

       "Territorial Pissings"

When I was an alien, cultures weren't opinions
Never met a wise man, if so it's a woman

Just because you're paranoid
Doesn't mean they're not after you

Gotta find a way to find a way when I'm there
Gotta find a way - a better way -
I had better wait

__________

P.S. If U like it . I can send You more at your priva.
Just let me know.

Thanks 4 everythin' !

Free Creator
""""""""""""



Użytkownik "Wlodzimierz Holsztynski"

Zaprzyjaźniony ze mną z dawnych lat japoński haikowiec

Norwid między innymi tworzył haiku, i to bardzo udane.
Pyta mnie czy istnieją kopie lub oryginały tych haiku
także w Europie.


Włodku,

Im ktoś jest dalej od naszego kraju (nie mówię o Tobie, Włodku, tylko
o "zagraniczniakach"), tym ma bardziej mylne mniemanie o twórczości
polskich poetów, zwłaszcza tych największych.
Na przykład szanowany przeze mnie George Swede uważał, że
Czesław Miłosz intensywnie zajmował się pisaniem haiku:
http://abc.haiku.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=1759
http://www.simplyhaiku.com/SHv4n4/tracks/tracks.html
ba - że nadal, po jego śmierci, w Internecie jest jego (Miłosza) strona
WWW (chodzi oczywiście o piracką stronę www z przepisanymi żywcem
utworami z  papierowej wersji "Haiku" Miłosza).
Ponieważ George, jak i ja nie uważamy utworu Ezry Pounda za haiku:
http://raysweb.net/fall-haiku/pages/swede.html

w "Antologii polskiego haiku" Ewy Tomaszewskiej mają z haiku
jeszcze mniej wspólnego, niż utwór Ezry.

Wymieniłem z George'm korespondencję, i nie uwłaczając Miłoszowi,
którego zasług dla propagowania haiku w Polsce nie sposób przecenić,
doszliśmy do wniosku, że niestety obu nam nie są znane utwory Miłosza,
które udałoby nam się podciągnąć pod nasze pojmowanie haiku.

A moje pojmowanie haiku wcale nie uważam za takie ograniczone,
skoro moje rozpaczliwe poszukiwania haiku w polskich tekstach
doprowadziły mnie do odkrycia haiku we fragmencie wiersza "Ocean"
Agnieszki Osieckiej:

"Nad ranem, w lustrze - twarz potwora".

w przysłowiu:

"Psy szczekają - karawana idzie dalej."

a nawet w pierwszych zwrotkach piosenki "Pepe wróć" Perfektu:

"pająk rozpiął sieć
na tej desce gdzie
król zasiada sam."

"z lustra vis-a-vis
w oczy patrzy mi
twarz, że w mordę dać"

Możliwe, że w czyimś wierszu (np. Norwida) można by dopatrzeć się
fragmentu działającego jak haiku, jednak daleki byłbym od wiary, że
cały utwór mogłby stanowić haiku nieskażone "zachodnim" bełkotem,
o którym to utworze można by powiedzieć "bardzo udane haiku".

Przyznaję bez bicia, że Norwida przeleciałem po łebkach, ale w wolnej
chwili nie omieszkam przeszukać bibliotekę na okoliczność ;-)

Pozdrawiam,
Grzegorz

PS. Możliwe jest też inne rozwiązanie: ktoś przesiąknięty poezją
japońską (haiku, tanka) mógł podczas tłumaczenia wierszy Norwida
zmienić poetykę, czyniąc ją bardziej przystępną japońskiemu czytelnikowi.,
bardziej podobną do poezji Wschodu. Podobna sytuacja jest przecież
często obserwowana przy tłumaczeniu japońskiej poezji na języki zachodnie.



Skonczylem ja i oprocz pisania wierszy oraz umiejetnosci kombinowania nic
z
niej nie wynioslem. Dobrze, ze mialem sensowna nauczycielke od polskiego i
nauczyciela z historii. Jednak reszta kadry pedagogicznej to zlepek
durniow,
starych idiotow, idiotek lub mlodych nijakich nauczycieli. Szkola jest
gowna
warta tak samo katolicyzm. To taka mala dygresyjka, ktora mam nadzieje, ze
mi wybaczycie.

Pozdrawiam
Cyberpunk Wolf


Niestety zgadzam się z tobą niemal w stu procentach, jedyne co każe mi

klauzulą:
dotyczy szkół polskich, oraz z krajów komunistycznych, totalitarnych i

szacunku do wolności jednostki należy z powyższych zarzutów zwolnić.

Sam byłem dzieckiem, które było przez nauczycieli nierozumiane, a więc
próbowali moje myślenie nakierować na własne tory, to jest ZŁE!!! Tylko
dzięki własnej silnej woli nie dałem się (choć nie wiem czy w stu
procentach) znormalizować. Świadomość innych dzieci była jednak kształtowana
przez "pedagogów" jednokierunkowo, bez żadnej troski o indywidualność. Dla
przykładu, jestem grajkiem, mam własny zespół, poza tekstami piszę również
muzykę, skomponowałem sporo, piosenki, utwory gitarowe itd., a z lekcji
muzyki w podstawówce miałem dwa razy na półrocze ocenę NDST! Czujecie? Z
polskiego w szkole średniej miałem oceny nie za wypracowania, ale za wygląd!
(przecież kochałem poezję i prozę już wtedy, już wtedy pisałem wiersze,

oceniany byłem za długie włosy i nieogoloną twarz. Tego pani profesor znieść
nie mogła! A co to jej za wielką krzywdę wyrządzało? Słabe oceny z polskiego
na szczęście nie potwierdziły się na maturze, gdzie inna (normalna)
polonistka oceniła mnie w skali najwyżej, radząc kontynuację nauki w
kierunku humanistycznym. Więc jak to? Mam żal, bo podcinano mi skrzydła.
Niejeden wtedy godził się i wygładzał za oceny. Na szczęście miałem dość
siły. Szkoła w Polsce była do dupy.
 Katolicyzm? Temat śliski, przytoczę tutaj tylko fragment z jednego
opowiadania, a właściwie zapisu moich lat szkolnych:

notatki z życia

(...)
Kurcze, złapał mnie jakiś wirus i nastrój naszedł mnie ponury, więc przed
nami cięższy fragment. Ci?ężki jak piec hutniczy wypełniony surówką i to
bynajmniej nie z kiszonej kapusty. Choć i w takim przypadku byłby ciężki.
Obym tylko szybko się zmęczył i położył spać. Wspominałem coś o śliskim
temacie, który chciałem poruszyć. Otóż nie chodziłem na lekcje religii.
Wtedy nie odbywały się one w szkole, ale w Kościele. Zatrzymam się nad tym
problemem bardzo krótko. Nie dajcie zwieźć się twierdzeniu, iż dobrowolność
jest gwarancją wolności. Pomimo komuny i nieobecności przedmiotu w szkole
miałem z tego powodu duże problemy. Problemy z akceptacją, naciski,
dowiedziałem się nawet raz, że ksiądz postawił mi czwórkę! Wyobrażacie
sobie? Oczywiście znowu cała klasa po piątce. A ja przecież nie byłem w
życiu na ani jednej ?lekcji religii? (jesteście inteligentni, więc nie będę
się tłumaczył za cudzysłów). Dzieciaki to dzieciaki. Rozumieją więcej niż
dorośli, ale w pewnych kwestiach są bezlitosne i bezwzględne. Na własnej
skórze odczułem jak dalece chybiona jest argumentacja zwolenników
wprowadzania ?nauki religii? do szkół (ta sama sytuacja). Miało być krótko i
było. Czyż nie?
(...)

pozdrawiam

Ra.


Wiem, że nie jestem zbyt popularny ani lubiany na grupie, jednak w tej
chwili, w tej właśnie sytuacji, zgłaszam się do was z proźbą. Zatopmy
wszelkie topory wojenne, do śmieci wyrzućmy ostre słowa;
Proszę was o pomoc: tu jest niżej wiersz; mam zamiar podarować go
kobiecie,
którą w nim opisałem. Proźba do was jest taka: co w tym tekście trzeba
zmienić, bym nie wyszedł na głupca?

Z góry dziękuję za pomoc
Łukasz Nawrocki

PIANISTKA
Dla Ewy

Twa tajemniczość
Myślom moim
Wytchnienia nie daje,
Rozrzucając je naokoło;
Myśli moje bowiem,
Ku Tobie cały czas wzlatują,
Ciebie gdzieś chcą odnaleźć,
Tajemnice twoją wykraść.
Z tych myśli porozrzucanych

Byś wiedziała,
Jakie wrażenie na mnie wywarłaś,
I jak wielkim szacunkiem
Darzę twą osobę.
   ___

Twój
Serdeczny uśmiech
(Kiedy z mych błazeństw się śmiejesz),
Budzi we mnie radość,
Poczucie własnej wartości,
I wiarę w istnienie
Kobiecego ideału.

Twoje spojrzenie
(Które tak bardzo lubię czuć na sobie)
Troskliwe jest jak anioła;
Daje mi pozytywną energię,
Która me zmarznięte serce
Ciepłem swym rozgrzewa.

Widok
Twych niebiańskich ust
(Które tak bardzo podziwiam),
Emanując zmysłowością
I kobiecym wdziękiem,
Wprawia mnie
W namiętne uniesienie
(Które mą czułą duszę pieści).

Twe włosy
Koloru czerwcowego słońca
(Które mozolnie, przez wiatr układane),
Swą puszystością i delikatnością,
Fantazję i pożądanie
W mym ciele pobudzają,
W nastrój bezgranicznego zachwytu
Mą duszę wprawiają.

A Twój
Anielski głos,
W którego dźwięczną nutę
(Z przyjemnością, dla serca i duszy mojej)
Zawsze z uwagą się wsłuchuję,
Pięknem swej melodyjności
Przyćmiewa nawet
Śpiew słowika
(Który cały talent wykorzystując,
miłosną serenadę nuci).

Cała Jesteś zatem wspaniała;
Z wspaniałości Jesteś zrodzona.
Właśnie taką cudowną Cię widzę;
Niebiańską, i jak sen nierealną -
Nierealną, a jednak prawdziwą.

Mógłbym jeszcze o Tobie
Wiele strof ułożyć;
Urodę Twą w strofach tych sławić,
Mądrość i dobroć Twą głosić.
Jednak cóż wspanialszego,
O tak wspaniałej kobiecie,
Ja, słaby
Bo marny poeta,
W strofach swych koślawych
Powiedzieć jeszcze mogę?

Łukasz Nawrocki
/Rychwał, 2002/06/09
   ___

(Nie dla nagrody wersy te zrodziłem;
Nie dla chwały, czy sławy.
Niczego w zamian nie oczekuję;
Wdzięczności nie żądam,
Ani oklasków, ani posłuchu nie chcę.
Nie czuj się więc Moja Droga,
W stosunku do mnie zobowiązana -
Ty warta Jesteś tego wiersza;
Bo wspaniałość Cię cechuje.
I choć dla mnie,
Nadal tajemnicą jesteś,
Tak jak ja,
Tajemnicą jestem dla Ciebie,
To wybacz mi proszę,
Mą nadmierną zuchwałość,
Że pisać o Tobie
Wiersz się odważyłem.)


Luc - długimi wierszami w smutnej i podniosłej tonacji nie zdobędziesz serca
dziewczyny.
Sądzę, ze jesteś jeszcze bardzo młody, pozwól więc, że Ci coś poradzę.
Dziewczyny potrzebują kwiatów i wierszy, ale nie chryzantem i elegii. Z
kwiatów polecam fiołki, a wiersze powinny być z odrobiną melancholii,
szczyptą humoru i nie za długie, bo nic tak nie toruje drogi do serca
dziewczęcia, jak wprawienie jej w dobry nastrój. Ofiaruję Ci wierszyk, który
jeśli chcesz możesz wykorzystać dla swoich potrzeb, ewentualnie twórczo
przerobić. Ponieważ lubisz używać dużo rymów, więc dostosowałem się do
Twojego gustu.

Pani się błekitem mieni,
Pani się brylantem mieni.
Wielka miłość, zwykłe dzieje,
Niech więc Pani coś naleje.
Nie chce Pani? Ja nalewam.
Pani milczy, a ja śpiewam.
Śpiewam Pani i o Pani,
Niech piosenka nas omami,
Niech alkohol nas omroczy.
Pani usta, Pani oczy!
Pani ma spojżenie wściekłe?
Ja przed Panią nie ucieknę.

Luc, Naprawdę więcej zdziałasz takim wierszykiem niż panegirykami na cześć.

Święte słowa!

Pozdrawiam i życzę sukcesu
MJ? (też przyjaciel)


Cześć!

Sorry za tak niefortunne (ciekawe czy trafne?) sformułowanie zawarte w

Oto teksty naszych trzech piosenek. Skoro jak mi opisano tą grupę: "to
dżungla" - możecie się teraz wyżyć i wykazać. Tzn. bardzo proszę o słowa
krytyki (no chyba, że rozpłyniecie się w pochwałach - też może być ;-)

PIOSENKA O CZŁOWIEKU, KTÓREMU SIĘ NIE MA NA ŻYCIE

Gdy za oknem w promieniach słońca świat
Jest pełen radosnych barw
Coś w mej duszy mi mówi
Życie to nie dla mnie gra

Wtedy zaszywam się
Na mego jestestwa dnie
Roztrzęsiony, skulony
Wziąć się w garść próbuję

Wszystko dokoła takie jakieś jest
Chęcią do życia nie napawa mnie
Sam nie wiem dokąd idę czego chcę
I jaki to ma wszystko sens

Kiedy księżyca blask
Padnie na moją twarz
Smętna tęsknoty struna
W sercu mym zaczyna łkać

Wtedy słychać mój krok
Wtopiony w cmentarza mrok
Żałosne jęki i szlochy
Przeszywają grobową ciszę na wskroś

Wszystko dokoła ...

NASZA MIŁOŚĆ

Możesz mnie dotykać
Możesz mnie całować
Całą mnie do końca mieć

Wszystko, co jest we mnie
Pragnę tobie oddać
Oto moje serce - weź!

Bo ty jesteś tym, przez niebo mi zesłanym
Dla ciebie swojej cnoty strzegłam niczym złota
Otworzyły się drzwi i ty stanąłeś w nich
Bez niepotrzebnych słów pójdziemy w świat z naszych snów

I wierzę, że ta nasza pierwsza, wielka miłość
Jest właśnie tą prawdziwą i jedyną

*

Możesz mnie dotykać
Możesz mnie całować
Możesz mieć jak tylko chcesz

Lecz to, co najcenniejsze
Na serca dnie zachowam
Całej mnie nie będziesz mieć

Wierzę w to, że gdzieś jest ten, o którym śnię
Dla niego we mnie złoto chowam przed hołotą
Gdy otworzą się drzwi i on stanie w nich
Bez niepotrzebnych słów pójdziemy w świat z naszych snów

Obleśny gość chce by mu wyczarować miłość
W pokoju gdzie wszystko, co piękne dawno zgniło
A ja wierzę, że kiedyś odnajdę swoją miłość
Taką prawdziwą i jedyną

*

Człowiek, który wiele przeżył oraz zwiedził
Cały świat i stary już był
Stwierdził, że największa miłość nawet minie
Gdy pod mostem przyjdzie żyć

FIJOŁ

Gdy cię poznałem - ześwirowałem
Strzeliły iskry, poszedł dym
Jedyne czego w życiu chciałem
To spotkać kogoś takiego jak ty

Wizja miłości ideału
W którą zwątpić miałem już
Dzięki tobie uratowana
Bo ty jesteś jak ze snów

Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
Mam na twoim punkcie fijoła
Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
I nic mi już pomóc nie zdoła

Dwa serca wytatuowane
Na mojej piersi - oto znak
Wielkiej miłości i przeznaczenia
Które nas ku sobie pcha

Ból rozłączenia jest przyczyną
W mojej psychice dziwnych zmian
Czuję się tak, jak jakiś psychol
Zamknięty wewnątrz czterech ścian

Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
Mam na twoim punkcie fijoła
Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
I nic mi już pomóc nie zdoła

Moja obsesja trwa
Na piersi serca dwa
W kaftanie rzucam się
Wśród czterech miękkich ścian

I to wszystko. Czekam na Wasze szanowne reakcje.

Pozdrawiam
Kuba
rg

ps. aha, wszystko (tzn. całe piosenki) znajdziecie tutaj:
www.rozdziawione-geby.prv.pl


Witam,
smutny to tekst mimo, iz w topicu jest ''wesola ciekawostka''.
Czy Warszawiacy nie znaja piosenek o Warszawie?
A moze Twoja kolezanka nie szukala w tych miejscach gdzie mozna spotkac
ludzi znajacych warszawskie piosenki?
Piosenek, wierszy o Warszawie jest naprawde duzo.
Jedna z najpiekniejszych jest ''Sen o Warszawie', ktora spiewa Niemen.
W Jego wykonaniu jest wspaniala.

Mialem nadzieje, ze watek rozpoczety przez DonateW przyniesie opinie o
warszawskich piosenkach, lub przyklady tychze.

Czyzbym sie zawiodl?

Podrzucam Wam wiersz o ulicach warszawskich:

Edward REDEN
"Spis ulic Warszawy"

Miłości drogi różne bywają,
Różnie się ludzie w życiu kochają,
A prawdę mówiąc tu między nami,
Miłość różnemi chodzi drogami,
Ja zaś na pewno nie po próżnicy,
Porównam miłość do nazw ulicy,
Że była "Piękna", "Hoża" i "Biała",
"Królewską" partję osiągnąć chciała,
Grała "Szopena" albo "Moniuszkę"
I miała "Wąską" "Książęcą" nóżkę,
Lecz się kłóciła Z "Rymarską" mamą,
Że za "Żelazną" trzyma ją "Bramą",
Matka jej mówi to moje oko
Robi się "Czystą" a nie "Szeroką",
Gdybyś "Hortensjo" mnie nie słuchała,
To marny "Widok" byś w końcu miała,
W życiu byś miała wstydu niemało,
Przez "Bagatelę" zostać "Niecałą".
Raz w "Ujazdowskich" , kiedy siedziała,
Chłopca z "Kaliska" fuksem poznała.
On gdy ją poznał, rzekł do niej, boska
Miłość ma "Wielka" jak "Marszałkowska",
Lecz, proszę, nie czyń ty ze mnie błazna,
Bądź dla mnie "Ciepła", a nie "Żelazna".
Ona mu rzekła: nie pracuj głową,
Ja jestem "Zimną", jestem "Stalową",
Tak jak "Belweder" jestem też harda,
I jak "Miedziana" ja jestem "Twarda".
Nigdy, a nigdy nie bywam "Bracka",
A jak mnie zgniewasz, tom "Ordynacka".
On mówi do niej, wszystko ci złożę,
Ja tobie w życiu "Nowy Świat" otworzę,
I przy tym chciał jej objąć kolanka,
A ona woła: tutaj jestem "Tamka",
Tu jest "Graniczna", nie "Kapitulna",
A ty myślałeś, że jestem "Wspólna".
On "Złota" dla niej poświęca ciągle,
A ona co raz więcej "Książęca",
Ciągle jest "Dzielna", ciągle jest "Dzika",
A on z "Boleści" dostaje bzika.

Aż wreszcie miłość ją ogarnęła,
Że na "Kościelną" amanta wzięła,
Przed ślubem myślał, że jest "Miodowa"
A ta kobieta była "Sosnowa",
Prócz tego "Próżna" i "Ordynacka",
Dla swego męża zawsze "Trębacka".
Nie było "Zgody" w domowym gnieździe,
Jeździła po nim tak jak po "Zjeździe",
On choć swą "Wolność" dla niej poświęcił,
"Krzywym" mu "Kołem" żywot się skręcił,
Bo ona "Chłodna", jak "Wilcza" straszna,
Nawet minutę nie była "Jasna".
I miała rękę taką fatalną,
Że często chodził on na "Szpitalną".
Wiódł "Długo"  żywot jak "Dunaj Wąski",
Aż wreszcie "Topiel", potem "Powązki",
Nikt mu spokoju już nie odejmie,
Bo śpi spokojnie jak poseł w Sejmie,
A mógłby uniknąć tego bez ale,
Gdyby swej babie zrobił "Podwale"....

Pozdrawiam
Szuwaks


Przegladajac nowe "WWW", zauwazylem tekscik "Telefon komorkowy". Byl na
stronie poswieconej polskiej muzyce wspolczesnej, blebleble... Muzyka ta nic
mnie nie obchodzi, ale zaciekawilo mnie, coz to za zespol spiewa o komorkach
i co o nich spiewa. Zajrzalem na strone "zespolu" 100% Bawelny, no i znalazlem.
Przyjrzalem sie tez pobieznie pozostalym ich tekstom - ten o komorkach to jedyny
bez wulgaryzmow (a raczej z jednym). Ale do rzeczy - oto owa "piosenka". Co o
tym myslicie? Zachowalem oryginalna pisownie i interpunkcje. Oryginalny
(bez)sens i stereotypy tez pozostaly.

''TELEFON KOMÓRKOWY

Jestem taki młodzieżowy taki fajowy
bo kupiłem sobie telefon komórkowy
Już się nauczyłem włączać i wyłączać
Złapać mnie teraz największa szansa
Pierwszy numer wykręcam do mamy
"Cze ć mamo tu mówi twój synek kochany"
Mama zdezorientowana nie wie co się dzieje
a ja w drugim pokoju się gło no  mieje
Następny numer wykręcam do kumpla
"Ej stary co tam zejdziesz na szluga,
kupiłem komóre i się zajebi cie czuję"
mówię "wyskakuj to połkniemy chmurę"

REF. Era GSM Plus GSM teraz już wiem
         Telefon komórkowy to jest fajny sprzęt
         Era GSM Plus GSM teraz już wiem

Jadę samochodem w dłoni trzymam telefon komórkowy
wyglądam teraz jak makler giełdowy
mam NOKIE taką jak agent Moullder
Z ARCHIWUM X nikt poza mną jej nie dotknie
Każdy się gapi i my li jaki  japi
a ja mam to gdzie  nikomu nie mówię cze ć
Widzę tylko siebie, już nie potrzebuje ciebie
Czuję się jak w niebie telefon dał mi pewno ć siebie
Więc odejd  w bok bo robię wielki krok
telefon rządzi kto go nie ma błądzi
Zapamiętaj sobie każdy ci to powie
telefon komórkowy jest potrzebny wła nie tobie

REF. Era GSM Plus GSM teraz już wiem
         Telefon komórkowy to najlepszy sprzęt
         Era GSM Plus GSM teraz już wiem

Minął miesiąc i do drzwi kto  puka
pewnie jaka  suka czego ona szuka
otwieram a listonosz wyciąga papierek
wręcza osobi cie i głupio się  mieje
Patrzę na kopertę to rachunek za komóre
dziwnie się czuję trochę się denerwuje
Spoglądam na sumę co 1000 złotych
może starych nie ! tu pisze w nowych
i co ja teraz zrobię przecież nie pracuję
Na początek sprzedam tę cholerną komóre
Pójdę do roboty by zarobić trochę kasy
TELEFON KOMÓRKOWY KUPUJCIE RODACY

REF. Era GSM Plus GSM teraz już wiem
         Telefon komórkowy to nie dla mnie sprzęt
         Era GSM Plus GSM teraz już wiem ''

BTW - jak pan bohater tekstu wykupil abonament bez stalego zatrudnienia?
Echh... szkoda slow.