Ja chętnie też kupię jak już będziesz je miał to możemy się podzielić
filmami i kosztami ;-)
Pozdrawiam

P.S.
Mam jeden filmik, ale z BARDZO brzydkimi tekstami podkładanymi amatorsko.
Niezbyt ciekawe.

1. Kubuś Puchatek: Puchatkowego Nowego Roku
2. Nauka z Kubusiem Puchatkiem: Koleżeństwo i troskliwość
3. Nauka z Kubusiem Puchatkiem: Zdobywanie przyjaciół
4. Nowe przygody Kubusia Puchatka: Bochater ze stumilowego lasu
5. Nowe przygody Kubusia Puchatka: Byle wyżej
6. Nowe przygody Kubusia Puchatka: Do zobaczenia Puchatku
7. Nowe przygody Kubusia Puchatka: Jak piórko na wietrze
8. Nowe przygody Kubusia Puchatka: Puchatek na dzikim zachodzie
9. Nowe przygody Kubusia Puchatka: Wielki napad na miód
10. Zabawa z Kubusiem Puchatkiem: Puchatkowe przyjecie
11. Zabawa z Kubusiem Puchatkiem: Tygrysek detektywem

Może ktoś ma to w swoich zasobach to bym to kupił.

Dzięki z góry!



· 

a ja mam "Kubusia Puchatka i wielka podroz" czy jakos podobnie.
mam tez troche asterixow animowanych z dubingiem.
Natomiast poszukuje Krola Lwa , badz Asterixa i Oberixa (misja kleopatra)
Jak ktos to ma, to z checia sie wymienie, kontakt na priva.

Krzysiek


Tylko ze mi nie o taka wersje Kubusia chodzi.
Jest jedna z polskim dubbingiem z tekstami podlozonymi przez
jakies osoby.

Narf



disseminated foul capitalist propaganda:

[...]

| niejeden chce być za wszelką cenę oryginalny i zwrócić
| na siebie uwagę, zamiast po prostu dobrze wykonać swoją robotę i stworzyć
| coś zwyczajnie ładnego.
Czy mamy do dyspozycji jakis ladnomierz do okreslenia co jest ladne?


Mamy do dyspozycji mozliwosc stwierdzenia, co jest niewatpliwym bledem
warsztatowym, a tym jest przeinaczanie sensu oryginalu - na przyklad
wprawienie przez Lozniskiego kamienia w Jedyny Pierscien, ktory w
oryginale zadnego kamienia szlachetnego nie posiada. Opuszczanie
fragmentow tekstu tez nie nalezy raczej do kanonow sztuki
translatorycznej.

Rozumiem wytknac komus bledy tlumaczeniowe, ale krytykowac za styl to juz
zadanie dla teoretykow literatury.


E tam.

| (A Fredzia Phi-Phi jest tego koronnym przykładem, chociaż
| ktoś jej tu bronił - mój syn to też wyśmiał, zamiast się zachwycić).
Ja uzylem przykladu 'Fredzi' jako kolejnego obiektu, ktory podpada pod
'krytyke' za jakosc tlumaczenia. To, ze nie lubie impresjonistow nie znaczy
jeszcze zebym nazywal ich pacykarzami bez talentu. I tego innym zycze.


Impresjonista tworzy sam. Tlumacz ma za zadanie _przelozyc_ tekst
oryginalu na jezyk polski. A 'Fredzia Phi-Phi' nie jest oznaczona jako
'tekst na motywach Kubusia Puchatka' (w tym przypadku metafora
impresjonistyczna bylaby na mniejscu) tylko jako tlumaczenie.

Bx


Leslie


witam

Nie wiem czy jest to odpowiednia grupa ale probuje wszedzie :)

Czy ktos z Was drodzy grupowicze moglby zaproponowac mi ksiazke po angielsku,
ktora zostala przetlumaczona na jezyk polski-najlepiej jakas bajke dla dzieci
lub naprawde interesujaca ksiazke "z innej beczki"?
Potrzebuje tego do pracy licencjackiej. Najlepiej byloby gdyby tekst zawieral
duuuzo metafor i idiomow :)

licze na Wasza pomoc

z pozdrowieniami

Niunia

PS. Alicja w Krainie Czarow, Kubus Puchatek, Czarnoksieznik z Krainy Oz, Harry
Poter juz znam :)


· 


Dobry wieczór, czasem tu zaglądam, ale nie przemawiam :)
Czy możecie podrzucić jakieś przykłady tłumaczeń kilku tłumaczy
poezji/prozy współczesnej tego samego autora na język polski? Chodzi o
możliwość konfrontacji, jaką można przeprowadzić np. z Szekspirem według
Koźmiana, Ulricha, Słomczyńskiego czy Barańczaka. Najlepiej by było,
gdyby tekst był w miarę popularny (czyt. dostępny).


Cześć
Wygląda na to, że chodzi Ci o teksty angielskie w oryginale. Obejrzyj sobie
tłumaczenia Alicji w Krainie Czarów (AFAIK: tłum. Jolanta Kozak, Robert
Stiller, Maciej Słomczyński), Kubusia Puchatka (Irena Tuwim) i Fredzię Phi
Phi (Monika Adamczyk-Grabowska),

Szekspir w wykonaniu tych tłumaczy, których wymieniłaś i ew. jeszcze
Paszkowskiego ;-) Tzw. "poezja metafizyczna" (Donne, Herbert) w wykonaniu
Barańczaka i trochę Miłosza, też Jerzego Sito. Milton, Raju utraconego
fragmenty - Kasprowicz, Gałczyński, Miłosz, Słomczyński. I tak dalej, i tak
dalej...

Gdybyś chciała się zorientować, kto tłumaczył coś konkretnego, to pytaj,
mogę sprawdzić ile wersji jest i czyich.

Jeśli nie chodzi Ci o angielski - masz od metra przekładów Biblii i....
całe PHT ;-)

elgar



Wygląda na to, że chodzi Ci o teksty angielskie w oryginale.


Niekonieczne, ale najwygodniej by było.

Obejrzyj sobie
tłumaczenia Alicji w Krainie Czarów (AFAIK: tłum. Jolanta Kozak, Robert
Stiller, Maciej Słomczyński), Kubusia Puchatka (Irena Tuwim) i Fredzię Phi
Phi (Monika Adamczyk-Grabowska)


Przypomniało mi się, że sama zakupiłam "Małego Księcia" w jakimś
nowomodnym tłumaczeniu ;]

Gdybyś chciała się zorientować, kto tłumaczył coś konkretnego, to pytaj,
mogę sprawdzić ile wersji jest i czyich.
Jeśli nie chodzi Ci o angielski - masz od metra przekładów Biblii


Nie, nie, nie ten klimat.

całe PHT ;-)


I oczywiście muszę zapytać: co to? ;)



J i D: interesuje mnie konkretne tlumaczenie konkretnej ksiazki. Jak
rozumiem prawa do tlumaczenia (zakladam, ze tekst oryginalny nie podlega juz
prawom aut.) moze miec zarowno tlumacz, jak i wydawca, w zaleznosci od
umowy. Jesli zas np wydawnictwo juz nieistnieje, to niestety szybciej bedzie
zlecic ponowne tlumaczenie, niz szukac jego nastepcow prawnych.


Jeśli nie istnieje, to pozostaje jednak zwrócić się do tłumacza (o ile
jest do znalezienia). Od niego dowiesz się, czy posiada prawa
autorskie do przekładu, czy też zrzekł się ich na rzecz wydawnictwa.
Kontynuując dochodzenie, można szukać likwidatora wydawnictwa i u
niego zasięgnąć informacji.

Jeśli Ci bardzo zależy, mozesz też po prostu zamieścić ogłoszenie w
gazecie; widywałam takie, w których ktoś poszukiwał włascicieli praw
autorskich do jakiejś książki.

A możesz też tłumaczyc od nowa, istnieje wiele przykładów ponownego
przekładu obcojęzycznej książki (ze sztandarową "Trylogią" Tolkiena i
"Kubusiem Puchatkiem" na czele). Wtedy o prawo do wykonania przekładu

tak czy inaczej z zapytaniem, komu sprzedali prawo autorskie do
przekładu.

Tak czy inaczej czeka Cię długa i niełatwa droga:)
pzdr.

Pat
=====
http://www.gmina.pl/glosow/wynik2.php - pomóżcie Wrocławiowi!


| | A plump jumbo olive.
| ----
| ale jaki ???

| ja nie widze w tym bledu .. ??
| zowisia okropnie zaintrygowana

| Ja też nie...
| To czekamy, okropnie zaintrygowane, na wyjaśnienia Lamy - Tropicielki
| Błędów...

Plump to plump, żadne tam oily czy greasy czy coś takiego. Tłuste, owszem,
ale
w deczko innym sensie. Tym bardziej jumbo.  A olive to je oliwka, a nie
oliwa,
zgadza się? Dorozumiewam się, że zaszło coś takiego: autor przekładu
zrozumiał,
że autor wiersza całą tę lokomotywę nazwał jedną, wielką, tłustą oliwą (to
znaczy oliwką, rozdętą do monstrualnych jumbo-rozmiarów.


:----------------)

No i jak to tak wyłuszczyłaś, to wydaje się oczywiste. Ja w ogóle nie
porównałam tego zdania z oryginałem, a bardzo mi się spodobała wizja pyzatej
jumbo oliwki... :-))

Pozdrawiam
Lama (co niczego nie tropi, jako żywo - nigdy w życiu nie czytałam żadnego
tekstu pod tym kątem, żeby się do czegoś przyczepić, a co i rusz coś mi
wpada w
oko. Chiba jakieś zboczenie zawodowe, cy cuś?)


A to nie ty pisałaś kiedyś o błędach w tłumaczeniu Kubusia Puchatka? Cały
czas mam nadzieję, że dostanę całą listę, bo temat jest fascynujący... :-)

Hania



| stosunkowo słabo znając język obcy, można robić doskonałe tłumaczenia.
| Jeśli mi nie wierzysz - przeczytaj Kubusia Puchatka.

Moim zdaniem przekład Ireny Tuwim jest bardzo daleki od doskonałości.


OK, może przykład nie był najszczęśliwiej wybrany, bo może być
kontrowersyjny.

Ale znam jednego tłumacza, bywającego tu na liście, któremu zdarza się
tłumaczyć z angielskiego, choć język ten zna (zgodnie z jego własnymi
słowami) słabo. Mnie osobiście zdarzyło się poprawiać po tłumaczu -
iberyście z dyplomem (a właściwie tłumaczyć od nowa) tekst z
hiszpańskiego, który to język znam ledwo-ledwo. Tyle tylko, że tekst
dotyczył dziedziny, którą znałem wyśmienicie, a dla tłumacza była to
czarna magia.

Jeśli więc zna się swoje ograniczenia i nie próbuje robić rzeczy
będących poza swoim zasięgiem - całkiem poważnie sądzę, że można robić
doskonałe tłumaczenia.

Pozdrawiam,

Rafał :-)



Są dwie możliwości. Albo oryginał jest do bani, i nietrafiona metafora jest
integralną częścią miałkiej całości, albo oryginał jest dobry, a tylko
tłumaczowi się wydaje, że wie lepiej jak oddać opisywaną przez autora
rzeczywistość, że sam jest lepszym pisarzem. W pierwszym przypadku starałbym
się jednak być wierny tłumaczonemu tekstowi. Rzecz jasna, nie niewolniczo,
nie słowo w słowo, ale biorąc pod uwagę uwarunkowania odbioru. W drugim -


W sprawie metafory: może sporządźmy już protokół rozbieżności. Dla mnie jest
dęta i grafomańska. Dla was jest klarowna i fajna. Różnice zdań są dozwolone. OK?

W tej teoretycznej sprawie: można spotkać się z twierdzeniem, że przekłady
pani Zofii Chądzyńskiej bywały lepsze niż oryginały. Kubusia Puchatka w
przekładzie pani Ireny Tuwim niektórzy uważają za rzecz lepszą niż oryginał
Milne'a. Natomiast nie trzeba być Zofią Chądzyńską, żeby posługiwać się piórem
sprawniej, niż (bez obrazy) duża część marketingowców, prawników, finansistów,
programistów, itp. I to jest OK. Dla nich język jest rzeczą drugorzędną - dla
tłumacza podstawową. Dlatego  tłumacz z definicji wręcz powinien pisać lepiej,
niż autor(ka) n-tego korporacyjnego podręcznika do autoprezentacji czy innego
"Tao porządkowania biurka". I co powinien zrobić tłumacz dostając spaskudzony
stylistycznie tekst? Zawiesić na kołku umiejętności i dokonując na sobie
gwałtu pisać tak samo kulawo jak autor? Czy zachowując sens i przekaz jednak
starać się tekst uzdatniać? Pytam serio, bo nie wiem.

Nikanor





| Wiele razy na tej grupie slyszy się, ze ten lub tamten kawal powtorzyl
się, ze ktos go wysyla po raz
| kolejny.
| A moze podalibyscie linki do najciekawszych polskich stron WWW
zawierajacych zbiory kawalow,
| zebrali je wszystkie razem  i umiescili w FAQ tej grupy?

Juz sie robi!!!
adres strony na koncu tekstu  ale tutaj tysz ;
http://humorek.cavern.com.pl/

Magiczne Przygody Kubusia Puchatka


kolego, a moze bys tak tez autora podal, he?

autorek jest niejaki DJLarry. adresu niestety nie znam. tekst po raz
pierwszy przeczytalem z pol roku temu w magazynie paraliterackim
PjurNonSens (www.pjurnonsens.iq.pl).


----- Original Message -----

Sent: Friday, August 04, 2000 5:48 PM
Subject: Re: policyjne komunikaty

Orginał:
... kradzieży roweru dokonano w nocy z 10 na 12 stycznia ...
(długa była noc co?)


W jednym z odcinków kubusia puchatka (nie MPKP) był taki tekst po tym jak
Krzyś zgubił psa sąsiadów.
Policjant pyta kubusia o cos?a Ten odpowiada: Co robiłem w nocy z 32 na 33
września .... nieeepamiętam. Do tego wszystkiego super minka i podparcie
łepka łapką. Miodzio

Tax
- Czy można zajść w ciążę na odległość?
- Tylko pod warunkiem, że odległość nie przekracza długości.


Wszystkiego najlepszego z okazji 76. urodzin Kubusia Puchatka!
Wazelinka dla niego za stworzenie nam sensowenej okazji na wypicie
Dwójniaka
:)


Ja chcialbym szczegolnie wywazelinowac KŁAPOUCHEGO za ...

- za podejscie do zycia
- za ogonek ktory wieczenie mu trzeba dopinac
- za to jak zostal narywoany przez Ernesta Sheparda
- za odcinek w ktorym klapouchy ma urodziny
- za najlepszy tekst/cytat/aforyzm:
  Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą...

Pozdrawiam.


Dnia 2008-01-09 09:58, po północy, napędzana fajerwerkiem wetkniętym
głęboko w układ wydalania, do mojej norki wdarła się istota zwana 'Misia
Puchatka'. Zanim śmiertelnie przetrąciłem ją pogrzebaczem wykrzyczała:

Misia Puchatka


aż się boję pomyśleć, co te zbiry:
http://www.teksty.jeja.pl/nowe,1,kubus-puchatek.html
zrobiły misiowi, że teraz podpisuje się jako ona...

;(



aż się boję pomyśleć, co te zbiry:
http://www.teksty.jeja.pl/nowe,1,kubus-puchatek.html
zrobiły misiowi, że teraz podpisuje się jako ona...


Prosta i brutalna czynność zwana "kręceniem wora".
Efekt zależy ściśle od ilości wykonanych obrotów...

LFC


Dnia 2008-01-10 13:02, zaraz za gubiącą igły choinką z balkonu poleciał,
podrzucony przez świętego Mikołaja, pokemon zwany 'LFC', który wbiwszy
się w rozmiękły trawnik, jadowicie wysyczał:

| aż się boję pomyśleć, co te zbiry:
| http://www.teksty.jeja.pl/nowe,1,kubus-puchatek.html
| zrobiły misiowi, że teraz podpisuje się jako ona...
Prosta i brutalna czynność zwana "kręceniem wora".
Efekt zależy ściśle od ilości wykonanych obrotów...


O! To mam nadzieję, że się zbytnio nie śpieszyli... ;


Numer 06: 3 zdanie we wstepie zaczyna sie z malej litery, w drugim
akapicie "dotarcie" zamiast "dotarcia", "lądownię" zamiast "lądowaniem",
dalej w opisie okladki "fragmnet" zamiast "fragment" . Dalej juz nie
poszukam, bo pozno :) Znam ten rodzaj bledow az za dobrze, bo sam musze
pisac pod czyms, co ma sprawdzanie pisowni - wale literowki caly czas, a
im bardziej ich szukam, tym bardziej ich nie widze, ze tak sprafrazuje
Kubusia Puchatka. AN jest skladany pod LaTeXem, ktorego nie znam, ale
moze tam po prostu nie ma "spelczeka" ;-) ?


dzieki za info. LaTeX to nie edytor tekstu ale system jego skaldania. Nie

tych rzeczy)...

AK

------------------------------------------------------------
        Andrzej Kotarba             www.astronautilus.com



OK. Należy się wam pewne sprostowanie,bo dałem trochę za mało kontekstu.
Chodzi o to, że Disney kupuje prawa do filmu o Kubusiu, ale kontrakt nie
obejmuje praw do zysków z dwóch książek, które mają się wkrótce pojawić.
I o to chodzi. Kontrakt jest niekorzystny dla Miki uosabiającej wytwórnię
Disneya, bo największe zyski ją ominą.
W sumie ciekawym rozwiązaniem byłoby tłumaczenie "Miki przejechała
się na Kubusiu",


Raczej "myszka Mickey dała ciała Puchatkowi" ;-)

ale nie wiem czy takie słownictwo jest właściwe
na ćwiczenia z translatoryki, a na takie właśnie zajęcia tłumaczę ten
tekst.


Można zakombinować ze zmianą szyku:
"Puchatek wykręcił numer myszce Mickey"
"Puchatkowy miód/mjut nie dla myszki Mickey"
("Nie dla myszki Mickey miód/mjut Puchatka")

Pozdrawiam,
Krzysztof

PS
A propos celownika: pisze się Mickey'emu, Mikiemu czy jak?
(Pytam z lenistwa ;) ).


| Coraz bardziej mnie to korci, ale karty nie mam. :-) Znaczy, zamówiłem
sobie
| minutkę po północy z takim fajnym tekstem, zobaczymy, czy wyprodukują.
:-)

A mogę wiedzieć co i jak masz na myśli ?


A postanowiłem Karola zmałpować. KARTA SKRADZIONA. Teraz wydanie karty jest
za friko. Jak dotrze, to ją zastrzegę i znowu jakiś fajny tekst wymyślę,
coby do kolekcji mieć, na przykład KUBUŚ PUCHATEK. :-)

PS A nie mówiłem, że to był błąd, że wydawanie kart VE w LUKASie jest za
friko ?


| za friko. Jak dotrze, to ją zastrzegę i znowu jakiś fajny tekst wymyślę,
| coby do kolekcji mieć, na przykład KUBUŚ PUCHATEK. :-)

To nadal nie kumam ... gdzie ten napis KUBUŚ PUCHATEK miałby być
umiejscowiony ?



:-)


-----Wiadomość oryginalna-----

Data: 21 lipca 1999 19:38
Temat: Re: Kubus Puchatek - glownie do Lodek

Gdzieś w inecie znalazłem site z dźwiękami z Seksmisji i mam "Nas ?
Bohaterów ? Prądem ?" przy opróżnianiu kosza. Niektóre teksty to prawdziwe
crushery. Są też fragmenty z Rejsu (m.in. koń - patataj - ichaaaaa).
Polecam.


Cześć
Proszę a wręcz błagam o adres tego site'u.
Pozdrawiam
Marcin



Jak uniemożliwić zaznaczanie tekstu w TD ?


<HTML
<HEAD
</HEAD
<BODY onmousemove='return false;'
     <table border=1
        <tr
            <td onmousedown="alert('kuku');"
                 poszla karolinka do... tralalala
            </td
        </tr
        <tr
             <td onmousemove='return false;'
                 Kubus,  Puchatek Kubus
             </td
        </tr
    </table
</BODY
</HTML
___________________________-
onmousemove = false dla BODY, zeby nie mozna bylo zaznaczyc komórki z zew
(np: calej tabeli)

nie zabezpiecza to przed Ctrl+a

trzeba wykryc nacisniecie klawisza

Asia


Witam

Posiadam wyszukiwarke i chcialbym napisc (lub sciaganac) do niej modul
ktory by przeksztalcac odpowiednio tekst:
tekst wyslany przez uzytkownika: kubus puchatek
i teraz tworzy wyrazenie sqlowe: select ... from ... where kolumna =
'kubus' or kolumna3 = 'puchatek
lecz moze byc wyrazenie: kubus and puchatek (lub +kubus +puchatek)
i teraz tworzy wyrazenie sqlowe: select ... from ... where kolumna =
'kubus' and kolumna3 = 'puchatek

czy mozna znalesc gdzies na interenecie modul do tego rodzaju

(and, or, and not, +, -, "" itd.)



Witam

Posiadam wyszukiwarke i chcialbym napisc (lub sciaganac) do niej modul
ktory by przeksztalcac odpowiednio tekst:


Hmm. Przeszukiwarka nie wystarczy, potrzebny jest jeszcze serwer http,
który jest skofigurowany do obsługi CGI...

tekst wyslany przez uzytkownika: kubus puchatek
i teraz tworzy wyrazenie sqlowe: select ... from ... where kolumna =
'kubus' or kolumna3 = 'puchatek
lecz moze byc wyrazenie: kubus and puchatek (lub +kubus +puchatek)
i teraz tworzy wyrazenie sqlowe: select ... from ... where kolumna =
'kubus' and kolumna3 = 'puchatek

czy mozna znalesc gdzies na interenecie modul do tego rodzaju

(and, or, and not, +, -, "" itd.)


use CGI;
w FAQ masz opisane jak tego użyć, a następnie parę regexpów coby
zamieniały '+' np. na end, eliminowały niepotrzebne przecinki z
końcowego wyrażenia itd. itp.
ja akurat używam parseform z CGI-Perl 'Książka Kucharska' - to chyba
rzecz gustu co użyć,
otrzymję z tego modułu:

use parseform;
&parse_form;
$wartosc=%FORM{$nazwa_pola_z_formularza); #
$SQL="SELECT $kolumna1, $kolumna2 FROM $tabela
WHERE($nazwa_pola_z_formularz="."'".$wartosc."');";
$SQL=~ s/+/ and /g;

itd, itp...

Pozdrawiam

Piotr



Ciekawostka:


[ciach]

Czy ktoś mi wyjaśni o co w tym wszystkim chodzi, i czy ja naprawdę
pisząc cgi muszę wstawiać pieprzone testy dla całej wartości
HTTP_USER_AGENT aby stwierdzić, że ktoś kto się podpisuje
"Mozilla" w rzeczywistości jest durnym Puchatkiem?


Od Kubusia Puchatka to ty się od* [1] !

Sprawdź najpierw, czy w tekscie występuje fragment "MSIE"
a dopiero potem sprawdzaj, co to za zwierzę. Wystarczy
prosty regexp w stylu /.*Mozilla.*MSIE.*/ i po kłopocie.

Żeby było ciekawiej to zdarzyło mi się, że MSIE 3.0 nie potrafił
wyświetlić obrazka jpeg (4.0 już potrafił, NN i NC też). Obrazek
był całkiem standardowy - generowany Image Alchemy bez żadnych
udziwnień.

[ciach]

PS. Dla ciekawych:
Przeglądarki (znane mi) pt. AWeb, Voyager czy IBrowse podpisują
się swoimi nazwami. Jedyni Misio podszywa się pod Szkapę.


Jaki z tego wniosek ? MSIE wstydzi się swojej nazwy albo swojego
pochodzenia. ;
Takich tekstów jest trochę więcej -- np w driverze do AFAIR Pilot
Mouse (Logitech) jest coś w stylu:
 "This driver is (C) Logitech but some software requires this :
  <cośtam(C) 19xx Microsoft"

[1] oczywiście odczep

Pozdrawiam
Radek


Ja przepraszam, że tak troche OT będzie, ale wiesz, co _mnie_ rozkłada?

Rozkłada mnie to, że właśnie dla TAKICH użytkowników, jak to dziewczę
rozkoszne, wprowadzane są ostatnie zmiany w serwisie. A na głupocie
graniczącej z upośledzeniem umysłowym cierpią wyłącznie poważni, uczciwi i
doświadczeni Allegrowicze.


A co poradzisz?
Ktoś kiedyś publikował dane dotyczące wtórnego analfabetyzmu naszego
społeczeństwa. Tutaj przerażające jest nie to, że dzidzia nie rozumie
czytanego tekstu, ale że _wcale_ go nie czyta. Dzidzia mnie rozkłada swoim
rozumkiem Kubusia Puchatka do tego stopnia, że mam ochotę machnąć na nią
ręką. A przeraża mnie radosny 15-latek, który z powodu ulewy za oknem
rozwala aukcje kilkudziesięciom sprzedawcom. Na 15-latków
wprowadzają/usiłują wprowadzić zmiany, ale dzidzi nigdy się nie
ustrzeżesz...
pozdrawiam,
Ewelina


Pewna osoba, czyli Ewelina
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

A co poradzisz?
Ktoś kiedyś publikował dane dotyczące wtórnego analfabetyzmu naszego
społeczeństwa. Tutaj przerażające jest nie to, że dzidzia nie rozumie
czytanego tekstu, ale że _wcale_ go nie czyta. Dzidzia mnie rozkłada
swoim rozumkiem Kubusia Puchatka do tego stopnia, że mam ochotę
machnąć na nią ręką. A przeraża mnie radosny 15-latek, który z powodu
ulewy za oknem rozwala aukcje kilkudziesięciom sprzedawcom. Na
15-latków wprowadzają/usiłują wprowadzić zmiany, ale dzidzi nigdy się
nie ustrzeżesz...


Jest trochę sposobów na "dzidzie"
Zakaz kupowania dla kopertowców w aukcjach <Kup teraz
Aby do końca ich nie dyskryminować, w opisie aukcji umieścić info,
że jak chce, niech się skontaktuje, a Ty wystawisz aukcję specjalnie dla
niego.
Jak dla mnie to podstawa.
Za dużo różni sprzedający nadziali się na _takich_



Mój syn ostatnio śpiewa: "Kilku kumpli i patyk albo dwa"
To chyba coś o piciu na tramwajowym dachu? :-)))


Z tego co mi sie udalo wygooglac, jest to tekst z piosenki do Kubusia
Puchatka. Ale tego normalnego, a nie tego o piciu i cpaniu :P




|  wykleta przez teoretykow - dzielnie przetrwala ciezkie czasy i nawet
|  znalazla sobie miejsce w epoce obiektowej - cytuje za :
|  " nReturnCode = pApp-ExitInstance();
|   goto InitFailure; "

Niestety, Panie, to juz zostalo wykrojone. Zamiast tego uzywa sie teraz
konstrukcji:

if ( !(nReturnCode = pApp-ExitInstance()) )
throw InitFailure;


widac nie jestem na biezaco
jesli jednak przyjac ze  VC6 to juz raczej era componentowa to
teza sie broni :)

Widze, ze kolega naczytal sie tekstu pt. "Prawdziwi programisci", gdzie


proponuje zostawic "Kubusia Puchatka" w spokoju

np. break i continue), niemniej nie do konca. Jesli ktos jednak uwaza, ze
nalezy w programie robic WSZYSTKO zeby tylko nie uzywac instrukcji goto, to
z
niego dupa a nie programista.


widze ,ze kolega jest na dobrej drodze ,
przypomne ze dyskutujemy o enkapsulacji  i proponuje
potraktowac swoje koncowe zdanie  jako "template"

pozdrawiam
patix


epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < "Kubuś Puchatek"

| instalacją z witryny WWW, ale także z sieci lokalnej, jak również i z  
| płyty
| Czy mógłbyś używać jakiejś ludzkiej terminologii, a nie mspolskiego?
| Dziękuję.
| Dla Twojej informacji - witryny są w sklepach. Na przykład.
Za http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=witryna

witryna
1. ?okno sklepowe, w którym wystawia się różne towary?
2. ?oszklona szafa lub gablota przeznaczona do wystawiania różnych  
przedmiotów?
3. zob. strona w zn. 7.

strona
7. ?umieszczone w Internecie pod jednym adresem informacje w postaci  
tekstu, obrazu lub dźwięku?


Tak, tak. A ekologia wg. tego samego słownika, to "działania propagujące
ochronę środowiska".
A całka to "jedno z podstawowych pojęć analizy matematycznej".



epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < "Kubuś Puchatek"
| instalacją z witryny WWW, ale także z sieci lokalnej, jak również i z
| płyty
| Czy mógłbyś używać jakiejś ludzkiej terminologii, a nie mspolskiego?
| Dziękuję.
| Dla Twojej informacji - witryny są w sklepach. Na przykład.
| Za http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=witryna

| witryna
| 1. ?okno sklepowe, w którym wystawia się różne towary?
| 2. ?oszklona szafa lub gablota przeznaczona do wystawiania różnych
| przedmiotów?
| 3. zob. strona w zn. 7.

| strona
| 7. ?umieszczone w Internecie pod jednym adresem informacje w postaci
| tekstu, obrazu lub dźwięku?

Tak, tak. A ekologia wg. tego samego słownika, to "działania propagujące
ochronę środowiska".
A całka to "jedno z podstawowych pojęć analizy matematycznej".


Twierdzisz, że dwie pozostałe definicje są błędne? Jeśli tak, to i tak z  
ich nieprawdziwości
nie wynika nieprawidłowość pierwszej.
Co proponujesz w zamian, nie "mspolskiego"?

Pozdrawiam
Kamil


Kurde przestalem juz sie z wami klucic jakis czas temu a wy nadal sie
zemna kucicie :-)


hehe do takich sytuacji nadaje sie tylko jeden tekst, z kubusia puchatka
wersja by slums attack:
"no, poznalem downa i wypierdalam!"

phi...

.red...



Robert Kois pozwoliła sobie popełnić co następuje:

: : | (zakładam, że nikt nie wpada na szalony pomysł oglądania filmu
: : | na ekranie nawet 21" desktopa).
: : Cholera, ja wpadam :( Jak mi córka okupuje DVD ze swoim Kubusiem
: : Puchatkiem czy inną Epoką Lodowcową.
: : Epoka Lodowcowa się nie podoba?
: 58 raz? ;)
: Da się.
Wiem, ale już nie musi się podobać (aż tak) :).


No w sumie fakt, ale dla tych paru tekstów warto obejrzeć.

: Pozdrawiam z praktyką.
: PS: Atlantyda się nie da tyle razy oglądać.
A tego nie widziałem. Warto?


Dużo bardziej dla dzieci niż EL. W końcu to Disney, jeżeli mnie starcza
pamięć nie myli. Ale parę cennych tekstów też jest.

Pozdrawiam



Marcin Wieczorek pozwoliła sobie popełnić co następuje:

| : : | (zakładam, że nikt nie wpada na szalony pomysł oglądania filmu
| : : | na ekranie nawet 21" desktopa).
| : : Cholera, ja wpadam :( Jak mi córka okupuje DVD ze swoim Kubusiem
| : : Puchatkiem czy inną Epoką Lodowcową.
| : : Epoka Lodowcowa się nie podoba?
| : 58 raz? ;)
| : Da się.
| Wiem, ale już nie musi się podobać (aż tak) :).
| No w sumie fakt, ale dla tych paru tekstów warto obejrzeć.
Mam ten sam problem. Doszło do tego, że przynajmniej raz dziennie miałem
zapewniony seans. No i wszystkie rozmowy kojarzą mi się z tekstami z
filmu. :-(


Ale powiało chłodem.

Pozdrawiam MSPANCnie


Olaboga co za szarlatany, moj kolega podszyty, wszystko nakapuje do Wiecha z Niebuszewa i on wam pokaze o! Jak sie milczy z pelnymi ustami, hehe

dobra ja podszywalem sie pod Piecha i pod Norka, a teksty podsuwal mi Kubus Puchatek. Podemnie podszywal sie oczywiscie Stanislaw Marcinkiewicz, ale tego nikomu nie mowcie, bo to tajemnica narodowa

pozdro

P.S. Nie zdziwilem sie ani troche

Wielka księga bajek jest fajowa, tylko rzeczywiście wielka i trochę nieporęczna. Faktycznie Brzechwa i Tuwim jest dla młodszych dzieci. Ale u nas najpierw była czytana przez nas, a teraz gdy córka nauczyłą się samodzielnie czytać, łatwiej jej poradzić sobie z prostszymi tekstami - Brzechwa jest na topie . Poza tym najbardziej lubi książeczki z bohaterami bajek - o Kubusiu Puchatku, Noddym, Król Lew itd. Zresztą szczerze mówiąc lubi chyba wszystkie książki

kocham kreskówki :D ej mój brat tak samo jak dobruhy brat :D taki wielki i razem ze mną ogląda cartoon :P i zawsze się scigamy w tekstach :P uwielbiam atomówki johnego bravo dexa mike lu i og bliźniaków kramp i wiele wiele innych:D
a z tych disneyowskich to chyba wszystkie :P
ale i tak nic nie przebije naszego kubusia puchatka i tych wszystkich wieczorynek na TVP1

Jesteś tak beznadziejny jak twoja polemika , jak by mi płacili za każdy lokal z którym współpracuje bądź znam w jakikolwiek sposób właścicieli bądź "menadżera lokalu" był bym tak bogaty że mógł bym sobie postawić 3 metrową fontannę przed domem.

Tak dla formalności ( zaniam zaczniesz wdawać się z kimkolwiek w polemikę przeanalizuj dokładnie tekst współtowarzyszy [bądź stronę w której dla laika są zbyt skomplikowane sformułowani] .Encyklopedia nie jest złem warto w nią spojrzeć . Czytanie ze zrozumieniem to podstawa szkoły ponadgimnazjalnej ,masz z nią problem poradź się kolegów to nie jest tak trudne jak by się wydawało , poszukaj poszperaj od razu będzie Ci lepiej , może wtedy znajdziesz jakiekolwiek argumenty na potwierdzenie swej wątpliwej tezy )

Forum jest po to żeby rozmawiać , wymieć się argumentami . Masz coś przeciwko powiedz , masz siłę żeby to potwierdzić zrób to !! a nie siej syfem który zazdrość ślina ci na język przyniesie . Rozmawiajmy o faktach a nie o gó*** które fantazja wyrywa z pod języka. Zmierz się z faktami a nie z baśniami z pod pióra Kubusia Puchatka !!

Mi się zdaje że zarówno ty (ten nademną "Kubuś Puchatek" żeby się nikt nie obraził ) jak i marp macie rację, jeden tekst nie wyklucza specjalnie drugiego.

PS. Co nie zmienia faktu iż nadal będę ćwiczył karate shotokan bo lubię (ew. boksem uzupełnię) jak już zresztą poprzednim razem pisałem.

PrideGlory Kubus Puchatek wypowiedzial sie o swoich doswiadczeniach i spytal jak to wyglada z twojej perspektywy i doswiadczenia. Tyle. Wiec po cholere go atakujesz? Twoja organizacja to ani UFC ani nawet CR wiec obiektywnie moglbys powiedziec jak wyglada sprawa a nie zapodawac teksty w stylu: jest kilka organizacji, jestesmy jedna z nich, poziom jest rozny ale bedzie wysoki. Tak rozumuje i wypowiada sie wysmiewany przez ciebie Popek (slyszal ktos, ze ma walczyc w Japonii??)

Wiecej luzu a mniej spinki. A organizacji zycze rozwoju.

Kubuś Puchatek, Kamboras i inni, którzy w końcu także wypowiedzieli się przeciwko powolnej "degrengoladzie" społeczeństwa - chwała WAM ZA TO I POPIERAM WAS W całej rozciągłości! Naprawdę cholernie spodobały mi się Wasze posty

Mrozik, na koniec ostatnie zdanie - tak do twojej wiadomości - mogę Ci zagwarantować, że w "dorosołym świecie" (cokolwiek byś przez to nie rozumiał), gdybyś wyjechał z takimi tekstami o ortografii, gramatyce i twoim podejściu do języka ojczystego to stwierdzenie pod twoim adresem "mało inteligentny" - było by cholernie dużą kurtuazją i delikatnością! Wybacz, ale poza liceum, wszystkich poważnych ludzi gówno obchodzi dyslekcja, dysgrafia itp bzdury! Jak nie umiesz poprawnie pisać, wypowiadać się - to faktycznie pozsotanie ci jedynie zasuwanie fizycznie - czego bynajmniej ci nie życzę! Tak naprawdę to wszyscy wbrew pozorom może chcą jak najlepiej dla ciebie zwracając ci uwagę na rzeczy, które tak naprawde powinny byc oczywiste - i zamiast bronic sie i zapierac, czego to ty nie chcesz itd, przemysl to sobie i wyciagnij z tego wnioski. Umiejetnosc wyciagania wnioskow i uczenia sie z kazdej sytuacji zyciowej, a tym bardziej wlasnych bledow - to wielka sztuka, ktorej niektorzy nie umieja opanowac przez cale zycie - wiec warto zaczac jak najwczesniej!

naprawde zycze ci jak najlepiej - i przede wszystkim ZDANIA MATURY Z POLSKIEGO, bo tego nie mozesz sobie "odpuscic"

.. ale zeby nie marchewki - co nie Panowie?

dlatego bardzo mi sie podobal podpis jednej z osob "z wiekiem maleje liczba przeciwnikow na ulicy" - wiecej luzu i pozytywnego myslenia, a nie dyskusji jak skuteczniej komus wpierd** na ulicy..
o ile pamiętam, to tekst Kubusia Puchatka, dobry tekst

Dyskusja, skoro pan Latkowski "dyskutuje" z wybranymi tekstami na forum, czuje sie uprawniona do przyjrzenia sie informacjom z jego oficjalnej strony.
Cytat: Reżyser filmów dokumentalnych Sylwester Latkowski jak mało kto zasłużył sobie na miano postaci kontrowersyjnej. Zabawne, bo sam nie uważa, że robi kontrowersyjne filmy. Przypomina, że takim wpadającym w oko i ucho mianem reklamują je dystrybutorzy. On, jak podkreśla, robi filmy po prostu prawdziwe.

Cytat: On sam przypomina szczupaka w stawie śniętych ryb. Jedno nie ulega wątpliwości: wszystkim dotychczasowym poczynaniom 36-letniego reżysera towarzyszyły skandale.

Cytat: zajmował się konsultingiem, reklamą i marketingiem

Oczywiście zajmowanie sie ww przedmiotami nie jest niczym zlym, ale dowodzi ze jest to czlowiek wykwalifikowany w wywieraniu zamierzonego wplywu na ludzi.
Kazdy z nas ma swoje cele, filmy pana Latkowskiego sluzą tylko i wyłacznie jego celom a prawdziwosc owych "dokumentów" wydaje sie pozostawac na ostatnim miejscu listy owych celow.
Postac kontrowersyjna, zamieszczanie informacji "przeciw" odpowiednio przeradagowanych i podanych...
Kubusiu Puchatku czy czegos Ci to nie przypomina?
I tyle.

moje pytanie do SHAFTA o jego ocenę konfrontacji instruktora kravmagi K.Sawickiego z przedstawicielem BJJ było podyktowane jedynie ciekawoscią -jak SHAFT ocenia umiejetności Sawickiego jako reprezentanta kravmagi przeciw chwytaczowi.ale jakoś SHAFT najwyrazniej boi sie odpowiedziec jasno jaka jest jego ocena.takze z niejasnych powodów obawia sie ocenic umiejetnosci uczniów K.Sawickiego.konkrety SHAFT! konkrety! Ale zapewne SHAFT jest mocny w gębie (w raczej w swych paluszkach klikających w klawiaturę ) i juz nic nie napisze na temat swej krytyki kravmagi
A co ty tak prowokujesz?
Najpierw piszesz że zgadzasz się z shaftem że statystycznie bjjtowiec pokona kravaciarza na ulicy, następnie piszesz że shaft nie ma racji bo nie chce powiedzieć co sądzi o Sawickim, a następnie piszesz że to co shaft sądzi o Sawickim nie ma znaczenia dla starcia bjjtowca i kravaciarza, a następnie piszesz że to że shaft nie chce napisać nic o Sawickim to świadczy o tym że nie ma racji co do starcia bjjtowca z kravaciarzem.
Kurwa stary o co ci chodzi? Zdecyduj się
Poczytaj dokładniej posty AdamaD, Niedziela i Kubusia Puchatka.
A co do Sawickiego to shaft ci już napisał wyraźnie że z obcym nie będzie o nim gadał, a ty zamiast przyblizyć nam jakoś swoją osobę to dalej tłuczesz swoje głupie teksty. Jak na razie tylko ty tu jesteś GOŁOSŁOWNY.

Manolo,

Twoj tekst jest troche nieporozumieniem, bo raczej ludzie piszacy tu wypowiadali sie w znacznym procencie, za wolnoscia startow, wyborow, przynaleznosci.

A co do tego, ze wszyscy rozsadni ludzie maja swiadomosc, ze bjj, judo i zapasy, cos tam delikatnie mowiac, wniosly do sztuk walki, to chyba nie musisz nikogo przekonywac. Niestety prawde te musialem (z wielkim bolem, jako kopacz i uderzacz, przez dlugie lata przekonany o przewadze tego systemu, takze w walce wolnej) i ja sobie - uswiadomic.
Twoje wyzwanie zatem nie ma jeszcze sensu. Przeciwnicy dla Ciebie dopiero sie moga wylonic i pewnie sie wylonia, (i nie tylko Ci, co od zera cwicza bjj, Ci maja o wielle dluzsza przed soba droge), ale m.in. sposrod judokow takich jak Ty, czyli zawodnikow o przygotowaniu atletycznym, pod dana dyscypline, ktore wiemy obydwaj - nie jest kwestia pol roku, czy nawet dwoch lat, nawykach ruchowych, etc. mocno zblizonych do bjj, interesuja sie tym sportem coraz bardziej.

Tymczasem trzeba sie szkolic, co ja takze na stare lata robie i mam nadzieje, ze i Ty w tym procesie fanom bjj, grapplingu i vale tudo w kraju nad Wisla, a nie tylko Odra pomozesz.
Pozdrawiam. Czekam np. na seminarium organizowane przez Ciebie, choc wolalbym zeby bylo, jakos blizej mnie, centrum kraju. Zycze dalszych sukcesow nie tylko sportowych

Kubus Puchatek

"Filozofia"

Zrobie tu rymowy desant, słabych punchami bez litości zajebie.
Ta walka, przytoczę Sokratesa, bo przy mnie powiesz "wiem że nic nie wiem".
Mój przeciwnik to kopia, w dodatku styl równa się zeru.
A to nie żadna wielka filozofia pokonać słabych textwriterów.
Lepiej nic nie mów beach, bo dostaniesz ostre lanie.
Spytaj się siebie "być albo nie być" - znam odpowiedż na to pytanie.
Adamus filozof, klękają narody, dla mnie jest każdy finał.
A jeśli mi coś zrobisz, to chyba dostanę nagrodę Darwina.
Jedna chwila, będę wybierał wśród ofiar, dla nich to zagada.
Jak filozofia? Ty przerabiasz jescze "Kubusia Puchatka".
Ilu tu jest MC, ilu zamiast pisać zakłada japonki.
Wszystkie moje wersy to tak zwany idealizm platoński.
Ten tekst zrobił Ci jatkę, ja to nie filozof, sorry.
Napisałem czternastkę, masz na początek z mistrzem fory.

Ja nie oglądałem transformerów, ale oglądałem "Kosmiczne wojny" to chyba cześć dalsza była.


no ja też specjalnie wstawałem w sobote i niedziele o 8.00 rano żeby to obejrzeć problem był jak zaspaliśmyyyy (cały łikend do bani )

kubusia puchatka też lubie ale najbardziej kłapouchego uwielbiam faceta jego teksty mnie rozwalają po prostu nawet mam taką książeczke z jego najlepszymi tekstami.

"- tak, tak rzekł kłapouchy. -śpiew, radość, jumpa-jumpa jumpa-pa. oto idziemy zbierając orzeszki i ciesząc się majem...
- o, ja się bardzo cieszę - rzekł puchatek
- niektórzy mogą - rzekł ponuro kłapouchy..."
albo
"rozkoszuj się nudą. na nią zawsze możesz liczyć."

Dzisiaj obejrzalem:
- Kubusia Puchatka I Hafelumpy(tak dobrze przeczytaliscie nie smiac sie ) - ogladalem go durgi raz w ciagu tygodnia.
- Ali G. Indahouse - Sascha Baron Cohen po prostu jest zarabisty. Ten film jest genialny.
- Ali G. 2000 - wywiad z Victoria i Davidem Beckham jest zarabisty
cytuje tekst,, David czy ty czasem nie masz zapalenia opon mozgowych''
- Jestem w trakcie ogladania Kairo. Ogladam dopiero 20 minut ale wciagnal mnie ten film. Dzisiaj jak mi sie uda to obejrze jeszcze Kaidan I Haxena. Haxena obejrzalem troche ale znudzil mnie sam poczatek. Historia wierzen Egipcjai itp. jestem głupi i klnę.

Szkoda, że Spoiler: cała opowieść okazała się tylko sennym koszmarem. Ciekawiej by było, gdyby została połączona z: Cytat: Krzykliwe nagłówki zgodnie informowały o ogólnokrajowej mobilizacji wojsk związanej z wybuchem wojny na Kontynencie. np. że zabawki, wspomnienia z dzieciństwa buntują się przeciw ludziom, którzy zapomnieli o nich, o czasach, kiedy byli dziećmi i świat był niewinny, i zaczynają wojnę z ludźmi. Można by nawet napisać o dwóch wojnach toczących się równocześnie: jedna ta rzeczywista między ludźmi, a druga na płaszczyźnie psychiki, między wspomnieniami z dzieciństwa (które teraz są koszmarami), a psychiką, ludzkimi umysłami. Czy coś w tym stylu.

Tekst jest ciekawy, postacie "bajkowych" zwierząt mogą wywołać grozę.

Chyba lepiej czytało by mi się to opko, gdybym kiedykolwiek czytała Kubusia Puchatka
Droga Carmillo, załamałaś mnie w tym momencie.

Nie twierdzę, że fabuła jest zła - bo nie jest, jest wręcz bardzo dobra, ale wg mnie całkowicie nietrafiona.
W trakcie lektury miałem podobne, bardzo mieszane uczucia.

Dla mnie to słodkie postacie z bajki i ich przemiana mnie nie przekonała i ie przekona. Może innych tak
Nie twierdzę, że mnie to przekonało, analizowałem warstwę tekstową, nie pozatekstową z wszystkimi odnośnikami do innych dzieł (pierwowzoru literackiego Kubusia i animacji Disney'owskiej - vide Gofer). W samym tekście "stwory" przekonują, potrafią wywołać dreszcz grozy, np.:

Spoiler: Cytat: Stwory Lasu powoli wyszły z gęstwiny.
Kilkadziesiąt skłębionych strzępów mroku w świetle księżyca przybrało kształty powykrzywianych i zmienionych klątwą Zepsucia zwierząt. Jelenie o czarnych, ostrych porożach. Dyszące nieopisaną wrogością wilki łypiące czerwono gorejącymi ślepiami. Potężne niedźwiedzie o kolczastych grzbietach…
- Oto i moi słudzy! – zawołał Puchatek, podnosząc się z tronu. Mrukliwy, rozchwiany korowód otoczył polankę szerokim kręgiem. Kręgiem bez wyjścia. – Mieszkańcy Lasu, których opuściłeś! Spójrz na nich! Wystarczy jedno moje słowo a rozerwą cię na setki strzępów mięsa!

chociaż jeśli chodzi o nasze skojarzenia i wiedzę kulturową, czy literacką, to tak trochę dziwnie jest, widząc znane nam z zupełnie innego kontekstu imiona . Dlatego napisałem, że miałem bardzo mieszane uczucia w trakcie lektury.

Bardzo fajny tekst Spoiler: taka zbrutalizowana wersja Kubusia Puchatka. W paru momentach nie mogłem powstrzymać uśmiechu na ustach, przecież każdy oglądał tą bajkę w dzieciństwie (no powiedzmy prawie każdy) i trochę mi się śmiać chciało jak mój imiennik zamienił zwierzaczki w potwory hehe Więc jak sam autor przyznał w pewnym momencie nieco strzeliło we mnie tą groteskowością
Podobają mi się opisy, autor ma bardzo dobry warsztat i z zaciekawieniem się to czyta, nie ważne czy pisze o brudnych ulicach, mrocznym lesie, czy wypruwaniu flaków. Tekst jest wyczerpujący, dzieje się w nim sporo – zero czasu na nudę! Pod koniec trzyma nawet w napięciu, co bardzo mi się spodobało. Fabuła też jest ciekawie przedstawiona, to jak autor porozrzucał a następnie poskładał wszystkie elementy opowieści. Już wspominałem pewnie niejednokrotnie, że uwielbiam leśne klimaty, więc czytało mi się naprawdę dobrze

Jak dla mnie za dużo krwi... Może jestem staroświecki, ale co za dużo to i świnia nie zeżre... wszędzie krew,krew,krew... Faktycznie jest w dodatku obrzydliwa, do tego dochodzi masa mutantów: Efiates, rzeźnik (przy nim Butcher z Diablo to Kubuś Puchatek) no i harem Kserksesa, tam też kilka panienek zmutowanych, Kapłani z wyroczni...hmm...nie powiem, że mieli wszystkie możliwe choroby, bo nie kichali

Faktycznie Ci kolesie to atleci sami, jedyny film w którym możemy obejrzeć armię superkaloryferów... O zgodności historycznej lepiej już w ogóle nie dyskutować. łuki perskie miały kilka razy dłuższy zasięg od cisowych angielskich... już nie mówiąc o celności... armia snajperów...

Efekty walk - bardzo fajne, fantastycznie to wykonali, ale dlaczego nie zrobili tego z całą armią?!?!

No i wspomniane legiony uruk-haiów, jaskiniowy troll (który nikogo nie zabija ), olifanty...

Mój ulubiony moment???
"Spartanie czym się zajmujecie!!!?!?!?"
"Auuuu Auuu Auuuu"

Mam z tego niezły ubaw...

Albo jeden z końcowych tekstów: "...uwolnimy świat od mistycyzmu..."
Że co k...a?

Zdecydowanie wolę starszą wersję "300tu spartan"... Tam przynajmniej włóczniami nie rzucano jak oszczepami klasy Patriot, albo Pershing...

hmmm.

jak pamiętam to jak byłam w podstawówce ojciec zawsze puszczał
Elektryczne Gitary
The Beatles
Nazareth
U2
Kenny G.
i wiele innych, których słucham do dziś

ukochanymi płytami- ścieżki dźwiękowe z Pocahontas i Kubusia Puchatka Smerfne Hity także były często puszczane

pod koniec podstawówki zaczęłam słuchać TR, Evanescence, LP. i masę szitów

czasy największych muzycznych kup to gimnazjum (w sumie to już nie są 'dziecięce lata' ale niech będzie):

1 klasa- radio eska imprezka, shakira, Bajm, polski dance, Stereoliza itp.
2 klasa- masa, masa piosenek o dołujących tekstach, rzępolących melodiach, poruszających tematy egzystencjalne. no ale zaczęłam słuchać czegoś 'ostrzejszego'. można by rzec, że byłam emo, zanim wiedziałam co to
3 klasa- tu już poważniej się edukowałam jeśli chodzi o muzykę. chciałam dowiedzieć się o zespołach czegoś więcej niż to, co można usłyszeć w radiu, zaczęłam kolekcjonować plakaty itp. muzyka fińska, Nickelback, Offspring, Nirvana, sporo rzeczy, których słucham teraz

przez cały czas przewijały się EG i TR. cieszę się tym, że nigdy nie dałam się wkręcić w bekstritów, westlife ani inne boysbendy ^^

Wydaje mi się, że on nie bardzo jest dla dzieci bo są tam takie różne dziwne aluzje do seksu. (...) Ale wiem, że wtedy oglądając doszłam do takiego wniosku ja i inni, którzy ze mną oglądali.


Może głodnemu chleb na myśli, bo ja tam nic dotyczącego seksu nie znalazłam.
No może raz- tam był jakiś tekst odnośnie bzykania, no ale to pszczoły w koncu.
Kubuś Puchatek też powiedział kiedyś tekst, że jedynym powodem bzykania to ten, że jest się pszczółką.

Smerfy z Ważniakiem i Papą Smerfem na czele
Kubuś Puchatek z Kłapouszkiem... kochany,ja zawsze przez niego płakałam bo to taki niezdara i smutny był cały czas
Muminki z Ryjkiem jego teksty wymiatały "Ja będę tą kroplą co przeleje czarę..." normalnie mądry tekst
Brygada RR czy jak to było...
Kaczor Donald
Gumisie z Bunią :P

hihihhi jak dużo normalnie chyba jestem infantylna :P

To nie jest takie proste.
W pewnym sensie masz rację, że to jest jak pożyczanie książki, z tym, że książki są różne. Weźmy choćby "Moją walkę" Adolfa Hitlera (wiem, ze to może zbyt ostry przykład, ale chodzi o zasadę). Czy coś takiego powinno być w obiegu (takim pożyczam "Main Kampf" koleżance)?
Bo sprawa działu zamówień rozbiła sie właśnie o takie zakazane fiki (zawierające ostre sceny erotyczne, tortury itp.) umieszczone w działach zakazanych (nie bez powodu przecież) i dostępne tylko określonym osobom (które wykazały się swoją dojrzałością). Więc jak można tego typu ff przesyłać każdemu kto o to poprosi?
Druga sprawa jest taka, że autor/tłumacz w każdy tekst wkłada swój czas, jakiś wysiłek i chyba ma prawo sobie zadecydować: chcę, żeby przeczytały to tylko osoby zaglądające na forum takie i takie.

A co do J,K.R i jej własności do HP. No masz rację. Tyle, że... jak by ci to wytłumaczyć.
Jest różnica między napisaniem czegoś nowego do stworzonych przez kogoś postaci (w tym przypadku postaci J.K.R), a skopiowaniem żywcem czyjegoś tekstu i przesłaneim go e-mailem komu się nam tylko podoba.

O Kubusiu Puchatku nic nie słyszałam. Za stara jestem chyba :)
Pozdrawiam.

http://bigcyc.mp3.wp.pl/?...DE5NjMxNy5odG1s

Piosenka średnia mi sie podoba muzycznie, ale za tekst ją uwielbiam :)

Tekst utworu:
Bolek i Lolek w jednym spali namiocie
Muchomorek i Żwirek Ci wybrali paprocie
Czterej Pancerni pod „Rudego” pancerzem
Wibrowali z przypadkowym radzieckim żołnierzem
Ministranci na mszy ,paradują w sukienkach
W wiosce smerfów jest tylko, tylko jedna panienka
Tytus ,Romek , Atomek będą gnili w więzieniu
Tylko Krecik jak zwykle, zacznie działać w podziemiu

Ref.
AJA,JA ,JA ,JAJ
DZWONY BIJĄ NA ALARM
AJA,JA,JA,JAJ
JUŻ GOTUJE SIĘ W PIS-ie
AJA,JA,JA,JAJ
KOALICJĘ ROZBIJAJĄ
AJA,JA,JA,JAJ
TELETUBISIE

Bramkarz tuli Ronaldo ,który strzelił nam gola
Stary Kubuś Puchatek mieszka u Colargola
Zapaśnicy spoceni w dziwnych pozach odmieńców
Olimpiada to syf ! - wylęgarnia zboczeńców
Wilk to trans ,bo bez przerwy chodzi w czepku babuni
Tom i Jerry na zawsze niech wynoszą się z Unii
Niech wyjadą artyści ,niech zamilknie muzyka
Pozostaną nam bajki Żelaznego Ludwika

Ref.
PREMIER BIJE NA ALARM…

dresy http://www.2cda.pl/gry-online/filmy/niggaz.php
animacja słaba, ale teksty odlotowe (filmik od 18 lat )

Kubuś puchatek http://www.youtube.com/watch?v=bCrybeaN_kU
mozna się nieźle uśmiać

Tytuły piosenek:

1. Fasolki - A ja rosnę i rosnę

2. Fasolki - A to jeż

3. Fasolki - Ach, śpij kochanie

4. Fasolki - Bursztynek

5. Fasolki - Była sobie żabka mała

6. Fasolki - Co powie tata

7. Fasolki - Cztery zielone słonie

8. Fasolki - Dawno już ucichł

9. Fasolki - Każdy ma jakiegoś bzika

10. Fasolki - Kle kle boćku

11. Fasolki - Kocur bury

12. Fasolki - Kolorowe kredki

13. Fasolki - Kto dogoni psa

14. Fasolki - Kubuś Puchatek

15. Fasolki - Kulfon

16. Fasolki - Mała smutna królewna

17. Fasolki - Mam fryzurę na cebulę

18. Fasolki - Moja fantazja

19. Fasolki - Mydło

20. Fasolki - Myj zęby

21. Fasolki - Ogórek

22. Fasolki - Pociąg krasnoludków

23. Fasolki - Poleć ze mną

24. Fasolki - Przyjaciel wie

25. Fasolki - Szczotka, pasta, kubek

26. Fasolki - Ufoludki

27. Fasolki - Witaminki, witaminki

28. Fasolki - Wujcio Wariatuńcio

29. Fasolki - Zając Poziomka

30. Fasolki - Zuzia lalka nieduża

Teksty znajdziesz na : http://www.tekstowo.pl/utwory/Fasolki.php

Eh, przeczytałem całość i...wolałbym tego nie robić. Tekst mnie zmęczył i znudził. Nie zaśmiałem się ani razu, nie rozpłakałem się nawet. Zdegustowało mnie trochę połączenie wulgaryzmów z bajkowym opisem - mimo, że to jest ostatnio często spotykane, chociażby w "Kubusiu Puchatku-nowych przygodach".

Pomysł: 2+
W żadnym stopniu mnie nie zaciekawił.
Schematyczność: 3
Styl: 3+
Też nie za wysokich lotów, a z tego co pamiętam stać Cię na więcej.
Błędy:-
Nie sprawdzałem.
Ocena ogólna:2+
Nie podobało mi się, jestem na nie.

1. Jakie wywarł na Tobie pierwsze wrazenie? [/b]

Ile ona ma latek?

2. Jego najlepszy tekst/odzywka.

jak siedział cicho

3. Jego najgorszy tekst/odzywka.

słuchajcie mam problem

4. Co Cię w nim przeraża?

Chodzi do szkoły katolickiej z bandą dzieciaków, niezbyt pasjonujących dziewcząt i pyta się nas czy może se zapalić

5. Co chciałbyś mieć, co on ma, a Ty nie masz?

Co twoje to moje a co moje to nie ruszaj

6. Co chciałbyś mu dać, a czego on nie ma?

Rozumu, rozwagi, odwagi, pokory, powściągliwości, umiaru, mądrości, opanowania, doświadczenia, samodzielności... a wszystkiego po trochu

7. Jaki bohater z gry/filmu do niego pasuje najbardziej?

Prosiaczek z Kubusia Puchatka

8. Co straciloby forum bez jego osoby...?

Grega

9 ...a co by zyskało? Wink

nie mam pojęcia

10. Jakbyś miał go określić jednym słowem, byłoby to...

(pod)ludek

1. Jakie wywarł na Tobie pierwsze wrazenie?

Ile ona ma latek?

2. Jego najlepszy tekst/odzywka.

jak siedział cicho

3. Jego najgorszy tekst/odzywka.

słuchajcie mam problem

4. Co Cię w nim przeraża?

Chodzi do szkoły katolickiej z bandą dzieciaków, niezbyt pasjonujących dziewcząt i pyta się nas czy może se zapalić

5. Co chciałbyś mieć, co on ma, a Ty nie masz?

Co twoje to moje a co moje to nie ruszaj

6. Co chciałbyś mu dać, a czego on nie ma?

Rozumu, rozwagi, odwagi, pokory, powściągliwości, umiaru, mądrości, opanowania, doświadczenia, samodzielności... a wszystkiego po trochu

7. Jaki bohater z gry/filmu do niego pasuje najbardziej?

Prosiaczek z Kubusia Puchatka

8. Co straciloby forum bez jego osoby...?

Grega

9 ...a co by zyskało? Wink

nie mam pojęcia

10. Jakbyś miał go określić jednym słowem, byłoby to...

(pod)ludek

Pierwszy raz zgadzam sie z Szerafem w 100%. Tz. potraktujcie ten cytat jako moją odpowiedź.

piekny temat moje ulubione bajki? ja jestem zfazowana do dziś i potrafie pół dnia oglądać Kubusia Puchatka do moich ulubionych należały (i należą)
"Kubuś "Puchatek" of kors
"Krecik"
"Bolek i Lolek" - fajne teksty mieli chlopcy
"Tom&Jerry" - czy jak im tam bylo ;] w sumie najlepsza niema bajka, bo te z dialogiem nie bylky juz tak smieszne
"Łebski Harry" jako tako w stylu Garfielda, miał powalające teksty i pomysły
"Gumisie", ale ta stara dobra edycja - mam nawet je nagrane na archiwalnych kasetach

dłuugo bym jeszcze wyliczała, ale mi się nie chce

Ku*wa. Gdzie ta woda bo muszę się napić (chwilę potem), uff jest. To przejdźmy do oceniania.

Fabuła jest taka sobie. Za szybka i bez sensu. Powiem tak: Aleś doje*ał z tą czcionką. Normalnie nie mogłeś użyć TNR (Times New Roman) lub Ariala. Drugą rzeczą jest tytuł dla dzieci. Przygody Franka.....Przygody Kubusia Puchatka. Daj jakiś inny tyt. Kolejną rzeczą jest to, że teksty są do dupy. Emotki w wypowiedziach, brak znaków interpunkcyjnych. I jeszcze humor ?.A.Ł.O.S.N.Y. Dam ci na zachętę 3/10. Jednak następne komiksy mogą być lepsze.

Rietta ;**

A: Taki jakiś smutny, ciemny. Sama kiedyś takie lubiłam, ale od jakiegoś czasu wolę kolorowe Mimo to podoba mi się, bo jest taki jakiś... stonowany, spokojny. Żadnego ruchu ani nic, chłodne kolory. Zupełny kontrast dla mojego, ale ładny jest^^ Zresztą przerabiałam kiedyś to zdjęcie. Tzn. dodawałam jakiś napis w sumie tylko. Co więcej? Nie wiem, ale podoba mi się ^^ 5

N: Podoba mi się. Wyjątkowo oryginalny, nigdy się nie spotkałam z czyimś nickiem, który by brzmiał podobnie. Kojarzy mi się z Tobą na tyle, że nawet jak masz na innej stronie inny, to używam tego. Na tyle długi, że ma zdrobnienie. Rietta. Fajnie, bo kojarzy się przez to z jakimś imieniem. 5

S: Nie podoba mi się, ale też przyznaję, że nie mam zielonego pojęcia skąd to jest. Jak czytam, to nawet mogłabym się zidentyfikować z tym, co powiedział te najpiękniejsze słowa, z tym że ja kocham wyjeżdżać w ogóle, a nie w jakieś szczególne miejsce. I nie wiem dlaczego, ale ten tekst przywodzi mi na myśl Kubusia Puchatka, ale takiego zwykłego, którego nie lubię, a nie disneyowskiego. 3

U: Ooo! Lubię, kocham, uwielbiam xD Znam ją z kilku for i zawsze była fajna^^. Miło się pisze na gg itd. Ach, no i jeszcze pożyczyła mi postać na bloga, a ja jej xD Mniejsza, że oba blogi już nie są prowadzone. Liczy się gest, nie? Oczywiście, że 5 :*

Ningen,

N: Nick musi być oryginalny i przede wszystkim swój własny, ty taki masz 5

A: Nie podoba mi się bywały, lepsze np. z Krecikiem 3

S: To w Kubusiu Puchatku są takie teksty ? ale z sentymentu do imienia Kubuś 4

U: Dobry duch forum, inteligentne posty. Powiem krótko, bo tu wąskie
są opinii ramy: sprzedaj Mu, kup od Niego lub przyłóż do rany. 5 (+)

Piszczy mi, a właściwie ryczy-cieszcie się że jesteście!
Mianowicie (Qrde, może zmienię ksywkę na Pszemondżała-vide Kubuś Puchatek?)-poczytajcie sobie forumy dziewczyn, które mają np 175 wzrostu, ważą 50 i piszą, że są porażająco chudaśne, spójrzcie na siebie z innej strony-one są smutne, rzadko zdarza się przeczytać dowciapny tekst, amy? Wciąż żartujemy, śmiejemy się z by(D)lę czego, jest fajnie, pędzę o różnych porach dnia i nocy, coby się NACIESZYĆ Waszym towarzychem!!!
Nawet Synesteshia (sorry, ale pewnie pokręciłam)-zaczął smutno, a teraz-proszę-powiało optymizmem, może Wy zarażacie dobrymi fluidami??? Nie mylić z puderem do ryjka!
Piszczy mi również, że nie wiadomo kiedy zdobyłam szturmem (albo szantażem-wiadomo-smok) grupę-gigant-nowych przyjaciół!
Swietnie jest z Wami-i to piszczy najbardziej!
A mogę jeszcze pomarudzic?
No to popiskuje mi nieśmiało, że muszę nauczyć się rysować w kompku, i chciałabym żeby ktoś zrobił program który sam by wyliczał-czego i ile końsumować, żeby dany egzemplarz chudł, lub tył na żądanie (no wiecie-na podstawie gr krwi, ilości tłuszczyków w organizmie, tempa przemiany materii itd), może napiszę do Gatesa???
eFciuniu, już napisałam, ale się powtórzę-jesteś laska niebieska! I zazdroszczę ci leżaczka...

Suchorzewska Irena - Mam trzy latka

Mam 3 latka, 3 i pół
brodą sięgam ponad stół.
Do przedszkola chodzę z workiem
i mam znaczek z muchomorkiem.
Pantofelki ładnie zmieniam,
myję ręce do jedzenia.
Zjadam wszystko z talerzyka,
tańczę, kiedy gra muzyka.
Umiem wierszyk o koteczku,
o tchórzliwym koziołeczku,
i o piesku co był w polu,
nauczyłam się w przedszkolu

Kubuś Puchatek tekst piosenki
Już pora wstać, wyruszyć z domu
Przyjaciela spotkać znów
Miły, okrągły, puchaty,
Bo to jest mój

Kubuś, Puchatek Kubuś - wśród roju pszczół - jak to niedźwiadków ród
Kubuś - włazi bez trudu - ramboli bamboli na dąb łasować miód.

Zabawa stały gość a przypomnijmy dość
To jest raz na jakiś czas
A gdy jesteś sam w domu wśród czterech ścian
Gdy coś ci doskwiera to masz przyjaciela

Kubuś, Puchatek Kubuś - gdziekolwiek byś szedł - hej pójde tam i ja
Kubuś i nie ma cudów, i jutro, i dziś, i ja, i mój puchaty miś.

[img]http://www.fothost.pl/upload/08/06/5e87f495_k800.jpg[/img]
[img]http://jef.mobile9.com:8080/download/wmpreview/99/1210056259.jpg[/img]
[img]http://www12.asphost4free.com/motoe770v/descargas/b/mtoolbox.jpg[/img]

[b]
[color=#000000]Aplikacje Java:[/color]

1. [color=#FF0000]AntiGnat:[/color]
*Nowa Aplikacja Odstraszająca Komary

2. [color=#FF0000]Heheh:[/color]
*Tysiące dowcipów w twoim telefonie - O Andrzeju Lepperze, O babie, O bacy, O Bin Ladenie, O blondynkach, O Chucku Norrisie, O dresiarzach, O Euro 2012, O hrabii, O informatykachO Jasiu, O kobietach,O księżach,O lekarzach,O Małyszu,O młodzieży,O pedałach,O pijakach,O Polaku, Rusku...O policjantach,O rolnikach i górnikach,O studentach,O Szkotach,O teściowej,O wariatach,O więźniach,O zajączku,O ZSRR,O zwierzątkach,O Żydach,Obleśne,PRL,Różne, Zboczeńcy, Ciężkie, Czarny humor,Erotyczne, Mąż i żona, Wulgarne,Piwo, Polska. oczami obcokrajowca Polskie powiedzenia ludowe,Kubuś Puchatek,Smurfy,Szczyty,Test na prawko,Wojsko,Zabawne teksty,Zagadki,99 głupot,Humor,Facet,Hakerzy,Matura

3.[color=#FF0000] mToolBox:[/color]
* Nowosc. program kombo, połączenie konwerterów, notatek i zegarów w jednym , dopasowywuje sie do wyświetlacza
(kalkulator, stoper, kostki ( elektroniczne kostki do rzucania), timer, zadania do zrobienia, latarka ( z funkcja migania), counter (licznik), czas na świecie, konverter ze wszystkiego na wszystko - POLECAM!

4.[color=#FF0000] KD-Player PL[/color]
* Znakomity Odtwarzacz muzyki w telefonie

5. [color=#FF0000]I Phone Player:[/color]
* Rewelacyjny Odtwarzacz z iPhona w Twoim Telefonie
[/b]

DOWNLOAD:
[hide]

[/hide]

Przejrzałem rekomendowany artykuł. Do rozpoczęcia "lektury" spisu lektur zmobilizowała mnie porażająca wiadomość - wyrzucono "Chatkę Puchatka"!!!!!!!!
Po chwili uspokoiłem się - pozostaje "Kubuś Puchatek". Jeżeli dzieci przeczytają 1 część przygód "misia o bardzo małym rozumku", sami sięgną po część 2. I dzięki temu będą w przyszłości mogli docenić intelektualne dokonania współczesnych im polityków.

PS
Bądźmy czujni wobec "faktów medialnych".
Tytuł krzyczy - z listy lektur skreślono "Ch... P..."
Dopiero w głębi tekstu - na listę lektur wpisano "K... P..."

co tu dużo mówić:
mało środków stylistycznych, brak wyraźnej puenty, chaotycznie posklejane zdania, ogromna ilość błądów ortograficznych, humor zastosowany w tekście jest na prawde najniżeszgo poziomu, słownictwo zastosowane w tekscie pozostawia wiele do życzenia, poruszanie wątków erotycznych choć w temacie nie jest zamieszczone nic o dolnej granicy wieku... żenada naprawde totalna żanada...
Jest to widać przeznaczone dla osób które nie mają wygórowanych wymagań co do literatury i zastosowanego w tekście humoru ...
Na dodatek wykreowany świat oraz postacie żwycem zaciągnięte z Kubusia Puchatka...
Niewybaczalne!!!
PS. skoro już skomentowałem to może niech ktoś wrzuci czwartą część?

może to nie dowcip, ale nie uważam za konieczne zakładania nowego tematu specjalnie dla nowych przygód kubusia puchatka i ferajny ze stumilowego lasu
http://www.teksty.jeja.pl...s-puchatek.html
enjoy

No wlasnie co to za analizy wszystkie na faworytow pisane? tu powinny byc analizy na dwojki i po wysokich kursach wtedy to ma sens a nie 1,03, 1,3 1,5 co to za sztuka kazdy glupi wie ze wieksze szanse ma faworyt.


...to napisz taką analizę , z wysokim kursem i trafioną . Chętnie przeczytam i pewnie nie tylko ja . Tylko nie procentowa , jak to masz w zwyczajach , bo strasznie cienki z matmy jestem . Oczywiście jeśli mogę prosić . Nie bronie pana króry gra spotkania po kursie 1.01 itp , ale jeśli ktoś zwraca mu uwagę to powinien pokazać ( czytaj analiza ) jak grac i ładnie opisywać co gra. Znając twoje podejście , zaczniesz zaraz wypisywać ze Twoje analizy są rzeczowe i na temat , ale niektórzy maja kłopoty z ortografią a ja z matematyką . Wiec jeśli mogę to proszę jeszcze raz , bez procentów , tylko tekst , tak jak dla Kubusia Puchatka . Z góry dzięki Czechmar !!

Pozdrawiam

Bonnie ale piękny widok drepczacego maluszka, gratulatki dla maluszka !!!!

Witam Was wszystkie zimóweczki, nie wiem co u Was musze poczytać, bo mam duże braki, a tak strasznie dużo piszecie, że chyba cały weekend będę czytała
A co u nas ? maluszki szaleją, raczkują po załym mieszkaniu, ale razem w jednym kierunku Stają przy wszystkim przy czym się da, myślę, że niedługo pójdą na nóżkach już puszczają się i ładnie stoją. jak wracam z pracy chodza za mną, jeden łapie mnie za jedna nogawkę, drugi za drugą, wstają i mówią "MAMA", moje cudowne maluszki Najpiekniejszy widok jest kiedy całują się, przytulają, robią "cacy", graja w piłkę. U nas trwają przygotowania do urodzin, kupujemy balony, gerlandy, serweki z Kubusiem Puchatkiem, obrusiki, no i projektujemy zaproszenia, macie może jakąś fajną stronkę, z tekstami na zaproszenie ? Kiedy sadzacie swoje maluszki pierwszy raz na nocniczek ? My powolutku się przymierzamy do nauki

Ściskam mocniutko

hej heeeej kate!
a na jakim szczepieniu byliscie? kurka, nam babka ostatnio powiedziala, ze teraz kolejna wizyta, to dopiero bilans dwulatka

hehe, co moj czort robi? zadziwia mnie z dnia na dzien . nie wiem, moze bym az tak na wszystko nie zwracala uwagi, gdybym siedziala z majka w domu, ale ze jest jak jest, to codziennie powala mnie na kolana. juz badzo duzo mowi takimi "doroslymi" zwrotami (ostatnio mnie rozwalila, jak wychodzilam do dentysty, a majka do mnie z tekstem: "baj! baj! cimaj sie!" ). co poza tym? wszystko juz chce robic "siama!", krzyczy "dzienia!!!" (= "do widzenia"), jak wychodzi z pomieszczenia, gdzie są obcy , 3/4 rzeczy jest oczywiscie na "NIE!" itp. itd. i dlugo bym tak chyba mogla . ogolnie rzecz biorac bardzo ja kocham, ale potrafi doprowadzic mnie do szewskiej pasji w ciagu minuty . albo np. przyklad z wczoraj: siedze sobie grzecznie i to byla chwila nieuwagi - mloda wziela pileczke i chciala ja rzucic do mnie. pech chcial, ze byla to plastikowa pileczka... efektem jest to, ze dzisiaj mam pieknego sinego guza na czole . i tak sie u nas zycie toczy . aaaaa, i jeszcze cos: majka od dluzszego czasu ma jazde na punkcie kubusia puchatka i spolki, a przede wszystkim ten "posiasiek"...

dobra, uciekam, bom sie rozpisala

a mozecie mi napisac co u waszych szkrabow?? plis?? bo ja nic nie wiem . i moze o jakies zdjecia moge prosic?

Nie wiem czy ktoś wymienił te strony bo nie chce mi sie czytać

www.miniclip.com darmowe gry zrobione we flashu

www.humor.mocny.com fajna strona z humorem P.S. poczytajcie sobie kubusia puchatka UWAGA:treści na stronie zawierają wulgarne bądź obraźliwe teksty

Dokładnie nie przytoczę, ale np. W. Wharton, bodajże "W księżycową jasną noc"(proszę mnie poprawić, jeżli się pomyliłem;)
W wojsku się nie mówi, iż ktoś zginął...(szereg innych określeń m.in.) mówi się że ktoś zszedł..sginął - jak Krzyś w Kubusiu puchatku.;) Polecam również jego powieść pt. "Szrapnel".
Obfituje w świetne "teksty" książka pod tytułem "Konkwista" W. Baldhead'a...polecam...(mam świadomość że mogłem popełnić sporo "literówek - zarówno w tytułach, jak i nazwiskach autorów)

Nowa geograficzka w szkole. Młoda studentka z charakterem...
W klasie było głośno. Nauczycielka: Zamknijcie się w końcu!
Na to pewien uczeń: A pocałuj mnie w dupę!
A nauczycielka: Nastaw się.
Koleś czerwony, a klasa w śmiech.

Koledze groziła jedynka z polskiego. Przeszkadzał na lekcji.
Nauczycielka od polskiego jest bardzo surowa. Podeszła do
kolegi złapała go za ramię i prosto w oczy powiedziała mu:
Masz pałę jak stąd do Warszawy! (dodam, że chodzę do szkoły
w woj. dolnośląskim) Kolega zaczął się śmiać, a nauczycielka:
Nie w tym sensie co zrozumiałeś. Klasa w śmiech.

Uczył nas taki nauczyciel od historii, który miał długie paznokcie i lubił
nimi jeździć po ławkach, tablicy itp. Czasami 'strzelał tymi paznokciami, że
kolega dostał tym paznokciem w głowę. Miał długie paznokcie...

Nasz super nauczyciel od w-fu nosi skarpety w Smerfy, Kubusia Puchatka
i jego przyjaciół oraz żyrafki i hipopotamki. Sam się tym chwali :)

Albo tekst nauczycielki od polskiego: Ja lubię stawiać pały!
Reakcja klasy-wiadomo.

Noooo więc...

Kiedyś (zn kilka lat temu----> jakieś 5) dostałam od znajomych moich rodziców, prof. medycyny i jego żony pewną książeczkę. Wymiary niepozorne, ok. 15x13cm, pt. "Pokrzepnik fizyczny kubusia Puchatka"

(proszę się nie śmiać!!! )
"Ten pełen propozycji ćwiczeń oraz porad mieszkańców Stumilowego lasu Pokrzepnik podpowie Przebiegłemu Czytelnikowi, o czym wie już wielu: że najlepsza gimnastyka jest jak Puchatek- niewielka, nieśpieszna i zawsze z myślą o małym Conieco."

Ogólnie książeczka wypełniona jest sytuacjami z życia Puchatka i przyjaciół, np. króciutki fragment z "Chatki Puchatka" i tekst:
"Zbieranie szyszek i patyczków- kształtuje talię i wzmacnia brzuch. Należy je powtórzyć conajmniej dwanaście razy, żeby uzbierać dość, by zagrać w Misie-patysie."

lub...

"Loty balonowe- [...] Za pierwszym razem nie lataj zbyt długo. Mogą ci zesztywnieć łapki- nawet na cały tydzień. Albo i na dłużej."

Do tego dołączone są porady bohaterów książki, np.
"Puchatek radzi:
Jeżeli wytarzasz się w Błotnistym Miejscu i uczepisz niebieskiego balonika, pszczoły mogą wziąć cię za małą, czarną chmurkę na niebieskim niebie. (Ale nie muszą.)"

i moje dwie ulubione porady:

"Kłapouchy radzi:
Nie zapomnij ogona, bo nie będziesz miał czym wymachiwać.
Chyba że komuś zechce się go odnaleźć."

i....

"Kłapouchy radzi:
Ani się rusz"

POPRAWKI wprowadzone wyżej opisaną metodą podlegają automatycznej akceptacji po zapoznaniu się z nimi przez autora. Jeżeli autor odmawia ich akceptacji, zobowiązany jest podać powód, i to dobry.

PROPOZYCJE ZMIAN wprowadzane są za pomocą tej samej funkcji „Pokaż zmiany“, tyle że znajdują się obok fragmentu tekstu zaznaczonego na różowo.
Przykładowy fragment tekstu:
Kubuś Puchatek wziął ujął Prosiaczka za rękę.
W ich wypadku autor ma wolną rękę: może pozostawić pierwotną wersję, skorzystać z podpowiedzi redaktora bądź przemyśleć dany fragment raz jeszcze i wykoncypować trzecią, lepszą możliwość.

WĄTPLIWOŚCI redaktora wyróżnia od tekstu nawias kwadratowy […]
Ola ma Osa [czy Ola przypadkiem nie miała Asa?], Os to Oli pies.
Jeśli zapytasz mnie o zdanie [czy nie lepiej będzie: jeśli chcesz znać moje zdanie?]…


Edit: O, Gustaw już napisał...

,,jednak napisałam to jako jeden maly argumencik ,ze z nami dziewczynami nie jest tak żle na d2.''

no, rzeczywiście... umiecie robić wiecej niz jedno konto... nieźle...

cóż... tak na serio to znałem dziewczyn pare na bn..
jedna owniła mojego ik barba
druga hakowała
trzecia płytke miała ale nie grała

4 miała supr soske na hrdcr po prostu wymiatała w przestworza... na pvp to z 20 gosci rozjechała... baaa... nawet jednemu to konto cale wybiła...

ale niektore dziewczyny to na sereio... jak te blondynki z dowcipów... np:
w budzie, w 1 klasie:
- Dzieci, w ćwiczeniach wpisujemy niebieskim długopisem na pierwszej stronie datę (zgadnij kto to mówi )
- w ćwiczeniach, tak?
- tak, w ćwiczeniach
- niebieskim kolorem, tak?
- tak
- na pierwszej stronie, tak?
- tak
- a co piszemy??

miałem tak na serio.

ogólnie sie różnie zdarza... z babami nigdy nic nie wiadomo . pamietam, jak miałem 4 lata to Kubusia Puchatka czytałem to taki tekst był.... albo podobny, juz dokladnie nie wiem

te teksty w stylu HH-blokerskim jakos mnie nie śmieszą, widziałem juz kilka wersji Czerwonego kaptórka w tym stylu i co jedna to gorsza.
Ma moze ktos tekst kubusia puchatka w wersji dla dorosłych? miałem kiedyś z 17 rozdziałów, wydruk komus pożyczyłem a plik z tekstem uległ zagładzie.


Ironia znakomicie nadaje się na sok do herbaty (to nic, że bez witamin),
gratuluję zatem dostrzeżenia jej w moim wierszu, wprawdzie
wbrew moim intencjom, ale cóż... może nie wiedząc o tym
składam się z ironii właśnie.


Przykro mi , jezeli nie chcesz ,aby tak bylo. Mozesz zawsze spokojnie uznac,
ze to ja dostrzegam ja wszedzie, bo to akurat prawda.I -do diabla - czy
naprawde nie widac,ze autoironia jest moja ulubiona forma kontaktu???

Mnie też coś zafrapowało.
Jak ktoś jest Bardzo Mądry, to jakakolwiek pożywka wystarczy
mu do prowadzenia Bardzo Mądrych Rozważań,


Nie doceniasz synaps Tych,Ktorzy Sa Bardzo Przeuczeni (tu pozwole sobie
przypomniec subtelne rozroznienie miedzy madroscia ,wiedza i inteligencja,
znane Ci zapewne z ust Kubusia Puchatka - gdybys tak nie tepil moich
idoli...:)) - zdecydowanie  n i e  wystarcza im  j a k a k o l w i e k
pozywka. Zadna ilosc etyliny  90 nie pozwoli  wystartowac rakiecie.

gdy są już dorosłe.


I podejrzliwie patrzy sie na tych, ktorzy im robia te krzywde ? :)
O b i e c u j e, ze juz nie bede.Przynajmniej publicznie."My bedroom is my
castle".Slady usune. Wystarczy,jako pokuta?
Czy myslisz o wierszach jako o istotach plci zenskiej? Bo podobno ojcowie sa
potwornie zazdrosni o corki...:)))

P.S. Przepraszam, jeśli poczułaś się urażona.


Alez, skadze,nie masz za co przepraszac.Urazona - nie.
 Poczulam sie Niechciana , Niepotrzebna ,Niedojrzala
i Niekomunikatywna.
Szczegolnie w swietle Twojej reakcji na jakis dydaktyczno- wychowawczy tekst
do mnie, ktora przeczytalam najpierw.
I ide sobie poplakac.Do wanny, zeby nie zalac sasiada i  nie psuc obrazu
pozbawionej emocji intelektualistki.:(  :(  itd.

Grazyna



Przebrnąłem kilka zdań pierwszego tekstu. Jakieś wymiociny zmęczonego
umysłu upośledzonego blokersa :/


Kompromitujesz się, to jest absolutne classico.

"Był piękny majowy poranek... Prosiaczek, Kubuś Puchatek, Tygrysek i Królik
siedzieli w domku u Kłapouchego.
- Leje jak skurwysyn - jęknął Królik."

"- Nożem go - zaczął kibicować Prosiaczek.
- Szabli kurwa, szabli! - Tygrysek poczerwieniał niczym alkoholik na ciężkim
głodzie.
- Na! - wrzasnął Puchatek wykonując cięcie podłużne nożem w kierunku butelki.
- ŁŁŁŁŁAAAAAAA!!! - rozległ się krzyk Królika. Okazało się, że Kubuś w swoim
heroicznym ataku na butelkę obciął Królikowi obie dłonie. Butelka z hukiem
rozbiła się o ziemię..."

"- Ja pierdolę... Kurwa, Królik! Coś ty zrobił??? - rzekł mocno rozczarowany
Tygrysek.
- ŁAAA, ŁAAA! - darł się Królik.
- Zlizujcie z podłogi - rzucił się na kolana Prosiaczek."

"- Nie wino tylko mięsko. Będą dobre szaszłyki. - odparł Kłapołuchy. Po czym
cała czwórka obaliła wino i zabrała się do jedzenia szaszłyków.
- A ciekawe co się dzieje z Góferem. Czy nadal wylewa wodę ze swoich kanałów ?
Jak myślicie? - zapytał Puchatek.
- Ja tak właściwie to go nigdy nie lubiłem... - stwierdził Tygrysek.
- To nie jedz - Odparł leniwie Kłapołuchy."

"- Mam nadzieję, że chociaż ketchup był prawdziwy... - jęknął polewając udko
czerwonym płynem Tygrysek.
- A skąd niby o tej porze w lesie wziąłbym pomidory, konserwanty, barwnik
naturalny E-20, kwasek cytrynowy i wreszcie butelkę? - zapytał Kłapołuchy."



Czy ktos z PT grupowiczow moglby mi podpowiedziec,
jaka lektura bylaby najwlasciwsza, zeby zachecic
13-latka do zapoznawania sie z filozofia ?


A "Kubusia Puchatka" już czytał? :) Tam jest dużo
"dobrej filozofii" :)

Ładowanie dziecka w teksty stricte filozoficzne,
może zniechęcić - niewiele zrozumie, nie wciągnie
się, nie starczy mu zaparcia i się zniechęci.
Do filozofii należy dochodzić samodzielnie
i koniecznych etapów rozwoju umysłowego
chyba nie należy odwracać na siłę.

Własne doświadczenia młodego człowieka
są zwykle zbyt małe, żeby wiele rzeczy zrozumieć.
Najpierw musi się "nauczyć życia".
Raczej bym podsuwał dobrą beletrystykę.
Potem dopiero taką, która zmusza do
"niestandardowego myślenia".  Może coś z Lema?
Najpierw te lżejsze - polubi, to sam przejdzie do
cięższych.
Może coś z klasyków?  Don Kichot chyba
za ciężki, ale można spróbować pierwszą część.
Może "Podróże Guliwera"? Ja to przerabiałem na dwa etapy:
po wersjach dla dzieci, całkiem mnie zainteresowała
wersja dla dorosłych.

Oprócz tego, niestety dawno temu, za komuny,
w pisemku "Horyzonty Techniki dla Dzieci"
były krótkie, fabularyzowane opowiadanka
o naukowcach, filozofach, rozmaitych odkryciach
i wynalazkach - czy zna ktoś jakiś tego odpowiednik?

W podobnym wieku łyknąłem "Kubusia Fatalistę"
i do dzisiaj jestem deterministą :) Gdy
to doprawiłem Szwejkiem, Orwellem, Dostojewskim
i Bułchakowem, to już mi żadna filozofia nie
była "straszna" :)

mjk



|| i - znów na oko - 80-90% przypadków zostanie wyłapanych!
|| Reszta to literówki i przypadki szczególne, na które i tak żaden
|| algorytm nie poradzi ...
|
| Część literówek będących czeskimi błędami można spróbować łapać
| porównując częstość wystapień poszczególnych znaków w porównywanych
| ciągach
|
|| Tzn. taki algorytm Levenshteina pozwoli ocenić "podobieństwo", ale
|| decyzje  musi IMHO podjąć człowiek ...
|
| No właśnie, człowiek wie, że porównywane ciągi są podobne "na oko". Ale
| podejrzewam, że ilość operacji wykonywanych dla takiego porównania przez
| ludzki mózg wykracza poza możliwości dobrego PCta

Nie wdając sie w jakieś dalekie filozofie - bo przekroczy to niewątpliwie
mój poziom percepcji - przypomnę niekoniecznie odkrywczą rzecz, jakkolwiek
ostatnio bardzo w "spamie" popularną, a - nie przeczę - mocno mnie
zaskakującą:

nie ma znaczenia jak litery w słowie wymieszamy, byle zachować pierwszą na
pozycji pierwszej i ostatnią na ostatniej! (PL, dzięki !)
Myślę, że większość z nas spokojnie czytała tego rodzaju teksty - zarówno
w języku polskim jak angielskim - i wpadała w miarę czytania w coraz
większe zdumienie ...
(Dla NBG to pewnie kompletny banał, ale dla mnie to bardzo odkrywcze, że
nasz mózg czyta kształtami !)

Stąd też pewnie te wszystkie szkoły czytania szybkiego ...
Można "jednym mrugnięciem" "przeczytać" całą stronę książki ...

Wszystko fajnie gdy czytamy niusy w gazecie czy podręczniki do
win2003server na jakiś MSC ...

Gorzej, gdy w ten właśnie sposób próbujemy czytać literaturę !

Ja swego czasu "Kubusia Puchatka" czytałem kilka tygodni, dniami zalewając
się ze śmiechu nad jednym zdaniem ...
Koleżanka z polonistyki przeczytała obydwa "tomy" w 2 godziny !
Nie uśmiechnęła się ani razu !!!

Obawiam się, że to ona była kaleką, nie ja !


Nichcem się wypowiadać an temat powyższej rozmowy, ale poniższy tekst trochę
mnie gnębi.

Mam podobne zdanie na ten temat, jakie raczył wyrazić w niedawnym wywiadzie
dla Gazety Wyborczej sam MISTRZ LEM!!! Wspomniał, że skoro dzisiaj ludzie
nie czytają poważnej literatury (np. eposu 'Gilgamesh') to z pewnością
niczego dobrego to na przyszłość nie wróży! Niestety moim zdaniem ma rację!


W pewnym sensie trohcę się z tym zgadzam, ale spójrz na szkołę (jestem w
szkole średniej) .
Co roku te same książki np. Pant Tadeusz narodowa wielka epopeja - tak mi
zbrzydła że już na nią patrzeć nie mogę, co nie znaczy że jej nieznam, mogę
zacytować niezły jej kawałek z pamięci (nie Inwokację), ale ona była
bardziej wemnie wmuszona niż  przyczytana z własnej woli (co się bardziej
liczy).
I teraz te książki wertowane corocznie przez połowę roku, uniemożliwiają
czytanie innych książek.
Aktualnie czytam "Wyprawę"  J.R.R Tolkiena ("Władca Pierścieni"), a w szkole
mam "Nie-Boską komedię" Z.Krasickiego i wierz mi ta pierwsza idzie "trochę"
łatwiej, chociażby dlatego że to niejest książka obowiązkowa w szkole.

Mówisz że ludzie niechcą czytać książek. Ale to nieprawdam, oni chcą czytać
tylko są od tego oduczeni. Jeżeli by kazano kartkować książki
dziesiątki-razy to chyba nie przypadło by Tobie to do gustu.
O  istnieniu większości książek które Ty wypisałeś (poza ostatnią :-)) nawet
niewiedziałem, nie mówiąc już o czytaniu. (do czego głupio mi się
przyznać),ale czytałem wiele innych.

Mówisz "Ludzie wolą spędzać czas z 'laskami' przy kawce, zamiast przeczytać
np.
SUMMA TECHNOLOGIAE..." ale przecież rzadko się spędza z "laską" przez całą
noc (chyba że....:-)), a przecież właśnie wtedy naljepiej czyta się ksiązki.

Mówisz, że "wolą szwargolić bez opamiętania przez telefon komórkowy zamiast
czytać np.
SPOŁECZEŃSTWO BEZ SZKOŁY Ivana Illicha " ale po co mają czytać o czymś co
jest dla nich rzeczą codzienną? :-) Poza to dzwonią do mamy po to aby się
zapytać czy kolacja już jest gotowa.:-)

Resztę zostawiam. Ale Kubusia Puchatka to większość czytałe i zna.:-)

A tak na marginesie to czekam na Twój tomi poezji komputerowej, nawet mam
parę twoich "odpowiedzi z grupy" zapisanych w TXT. i zamawiam sobie jedną z
pierwszych kopi z dedykacją dla Anglera..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Angler

www.kki.net.pl/~angler/
~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Użytkownik "Ewelina"

czytanego tekstu, ale że _wcale_ go nie czyta. Dzidzia mnie
rozkłada swoim rozumkiem Kubusia Puchatka do tego stopnia,


Nie obrażać Kubusia Puchatka!

Imka
;)



Z tego co mi sie udalo wygooglac, jest to tekst z piosenki do Kubusia
Puchatka. Ale tego normalnego, a nie tego o piciu i cpaniu :P


A spiewa to Anna Jurksztowicz.


Tomaszek

ellu bi-s
| tu jeszcze raz przypominam Ci o Twoim tekscie proza
wtedy jeszcze ze
| stylizacja na Kubusia Puchatka.
Ellu, powinienem Cię, podobnie jak Twoich przyjaciół,
włożyć do filtra bez ostrzeżenia.


Tomaszku, w pierwszych slowach mojego postu dziekuje Ci za ostrzezenie.
cierpne na mysl, ze moglabym sie znalezc w Twoim filtrze bez ostrzezenia i
nie wiedziec o tym ;).

natomiast zgola inaczej ma sie sprawa z ostrzezeniem. przede wszystkim jako
recydywistka (bo przeciez juz kiedys siedzialam, wypusciles mnie - jak sobie
pochlebiam - za dobre sprawowanie) - wiem jak sie przygotowac, w razie co:
spakowac szczoteczke do zebow, koszule nocna i biblie. ale oczywiscie -
ostrzezona - zrobie wszystko co w mojej mocy, zeby nie wyladowac w Twoim
slawetnym filtrze, bo na samo wspomnienie wlos mi sie na glowie jezy... te
szczury, ten zaplesnialy chleb, ta zatechla woda... brrrrr...

Nie zamierzam prostować
tutaj jawnych kłamstw


jawnych klamstw? Tomaszkuuu, miejze jakies wyczucie w doborze slow, w koncu
poeta, to mistrz slowa, a za takiego wszak sie masz, czyz nie? zaraz po tym,
jak Twoj przyboczny dzgnal mnie tu halabarda (T., mozesz spac spokojnie,
lubo tez hulac, albo-li oddawac sie gromadzeniu diengow, Twoja gwardia
czuwa, czesc, cesare ;)) przyznalam publicznie, ze zaszla pomylka, ze
zapomnialam niestety, iz tekst byl wprawdzie na liscie, ale trzeba bylo
kliknac na adres prywatny. mea culpa, mea culpa, mea culpa.

umieszczone na serwerze, a do grupy przysłałem 1 kB
zajawkę z URL-em. Tak postępuję zawsze, gdy mi się zbierze
na dłuższą formę (dwa felietony, artykuł o php, mini esej
o eschatologii w poezji - wszystko to było tu tylko
anonsowane).


na szczescie, mimo iz nie zamierzales, sprostowales z wlasciwa sobie
precyzja artysty z wyzszym wyksztalceniem technicznym ;-

Oczekuję potwierdzenia tych tu moich słów



wyzej, to z cala pewnoscia nie robi od tego odstepstwa nigdy i ani o
milimetr. tego mozecie byc pewni (wlozyc reke w ogien, czy wystarczy to
zapewnienie, Tomaszku? co mi tam, moge wlozyc)

wraz z odpowiednimi wyrazami skruchy ;)


przepraszam, naprawde nie chcialam sie dopuscic :-).

do wtorku.


ufff, zdazylam (poniedzialek, 25 czerwca 2001, godz. 18.46)

e.


12 i 13 sierpnia w kaenie odbędą się spektakle
poleci oczywiście standardowy przebój grupy eloe czyli anhelli na podstawie słowackiego (kto nie zna - marsz do czytania klasyka jak na zachodzie bez zmian ) pisze o tym tutaj bo to bardzo muzyczny teatr - przekoajcie sie sami
sprawa wjazdu nie jest do końca jasna niech każdy cwaniak rzuci piątke i będzie git fasola

recenzje sa rózne jedni są zajwianiei inni mniej, mysle że w gusta czarnych panków spektakl trafi
o! recenzja z festiwalu teatralnego "malta":
Jak młodzi twórcy próbują wyciągać polski teatr z dołka? Na przykład przez przyprawianie klasyki elementami popkultury. Krakowsko-tarnobrzeska grupa Eloe, wystawiająca "Anhellego" Juliusza Słowackiego, zapowiadała, że polski wieszcz zostanie "zbrukany". Środek sceny młodzi aktorzy wyposażyli w rockowy ekwipunek, z bębnem w centralnym miejscu. Muzycznie byli świetni - integralną część ich teatru stanowi "trans music noise band". Pocięty tekst sztuki aktorzy wyrzucali z siebie w formie melorecytacji i ochrypłych inkantacji. Zatarty został podział na widownię i scenę, zabawne były dialogi aktorów z widzami: - Kto zabił Szamana? Kubuś Puchatek? - Nie! - Czerwony Kapturek? - Nie. - Ty? - Bingo! Masz u mnie piwo!

Szef grupy i reżyser, Jakub Palacz, w roli Księdza i Szamana był na tyle przekonujący, że kiedy wpadał w ekstazę, nie byłem pewien, czy sam za chwilę nie stanę się ofiarą jego obłędu. Nie tylko ostra muzyka, ale i długie włosy upodobniały go do Jima Morrisona.

- W Tarnobrzegu biorą już prawie wszyscy - wyjaśniał narkotyczną stylistykę inscenizacji grupy Eloe jeden z uczestników Zdarzeń. - Zresztą wkrótce zacznie się tam sezon, za miastem całe pola halucynogennych grzybów, po prostu tysiące. I każdy, kto jeszcze nie uciekł z tarnobrzeskiej dziury, chodzi na haju.

zapraszam coby się odchamić (albo wręcz przeciwnie)

Przez 2 dni czemuś nie mogłam wyjść poza pierwszą stronę... Ale jak już przeszłam tą pierwszą stronę, to czytanie ruszyło zkopyta
Cytat: Kostka brukowa, na której miał złożoną głowę zdawała się być zaskakująco miękka. To alkohol krążący w żyłach otaczał ciało puszystą aurą słodkiej bezwładności, aurą która odkładała każdą niewygodę na później – na mroczne i odległe czasy Trzeźwości
jeden z ładniejszych opisów upojenia alkoholowego, jaki czytałam (ale i tak mnie nie zachęcił do upijania się )
Chyba lepiej czytało by mi się to opko, gdybym kiedykolwiek czytała Kubusia Puchatka, a kreskówek udających, że w oparciu o ksiązki o przygodach misia o bardzo małym rozumku powstały nie trawię alergicznie. A nawet jakbym kochała, to mam jasną świadomość że poza imionami bohaterów, książek z adaptacją nic nie łączy.
Pomysł na opko niezgorszy, wykonanie takoż. Akcja toczy się gładko, jest nawet miejsce na zwroty, krwawe opisy ładnie wkomponowują się w świat przedstawiony przez Autora, zakończenie przekonuje.
Błędów dostrzegłam niewiele. Głownie to przy dialogach gdzieniegdzie niepotrzebne kropki, a po nich takst pisany z małej litery
Cytat: natłuszczając ziemię ciepłą, lepką krwią
a jednak zraszając byłoby bardziej sensownie
Cytat: niekończony rój gwiazd
jaki???
Cytat: Czuł dziwnie ukłucie znajomości
zazwyczaj to niepokój kłuł, ale żeby znajomość... nie twierdzę jednoznacznie że to źle, ale mi zgrzyta.
W sumie jak na dość długi tekst to mało tego, do czego mogłabym sie przyczepić, a i to nie jakieś rażące błędy.
I tylko ciekwam, czy opko powstało z miłości czy raczej z nienawiści do lektury z dzieciństwa

Winnie the Pooh – Kubuś Puchatek

Musiałem przejść milę
Zanim doszedłem do domu królika
Mama królik ugotowała dla mnie zupę
A tata królik czytał głośno opowieść

A potem wyszedłem się bawić
Z moim wielkim wielkim przyjacielem
Ma na imię wielki wielki Ben

Kubuś Puchatek
Kubuś Puchatek
To Kubuś
Kubuś Puchatek

To mój naj naj naj absolutnie
Naj najlepszy przyjaciel
Ma na imię Kubuś
Kubuś Puchatek

Niedaleko stąd rośnie drzewo
Z największym pełnym miodu ulem
Jaki kiedykolwiek widziałeś

Tata królik powiedział
Nie powinienem wychodzić
Ale nie mogę teraz zatrzymać moich stóp
One po prostu idą i idą
Ale jest mały problem
Tam jest milion pszczół
Ale one mnie nie dostaną

Kubuś Puchatek...

[ Dodano: 2007-07-05, 17:26 ]
Everybody is beautiful - Wszyscy są piękni

Wszyscy, wszyscy

Joe chodził na czubkach palców, żeby ukryć swój pinokiowy nos
Zerkał przez okno do baru, żeby oglądać ich palących cygara
Yeah, oni wszyscy palą cugara

Pam miała zęby rekina, uśmiechała się tylko w ciemności
Więc zapytała lustra na ścianie: Czy jestem najbrzydsza ze wszystkich?
Czy jestem najbrzydsza ze wszystkich?

A lustro powiedziało: Hej
Sialalalalalala
Sialalalalalala
Sialalalalalala
Wszyscy są piękni

Tak jak piękny i bestia, najpiękniejsi tańczą z najbrzydszymi
Nie ma potrzeby oceniać czy potępiać, bo wszyscy jesteśmy obłąkani
Yeah, wszyscy jesteśmy obłąkani

Ale lustro powiedziało: Hej
Sialalalalalala
Sialalalalalala
Sialalalalalala
Wszyscy są piękni

Niech ktoś poda mi wody
Niech ktoś poda mi wody
Niech ktoś poda mi wody
Bo nie mogę już dalej spać tej nocy

Ale lustro powiedziało: Hej
Sialalalalalala
Sialalalalalala
Sialalalalalala
Wszyscy są piękni

Ten tekst do Chicken pies jest tak popierdzielony, że ja tego nie mogę słuchać, a co dopiero tłumaczyć... Wydaje mi się zresztą, że ten, który tu daliście jest w ogóle jakiś błędny, bo chyba aż tak masakrycznie bezsensowny to on nie był... Ogólnie chodzi o piętnaście setek kurczaków i placków z kurczkami . Jak się upiję to przetłumaczę, chyba, że ktoś to zrobi wcześniej (oby...)

Kubek, kubełek, kubełeczek Mam taki mój ukochany czerwony z tekstem z Kubusia Puchatka, specjalnie zrobiony dla mnie przez moich przyjaciół

Sandałki czy japonki

kubek mam taki swój ulubiony, czerwony z specjalnie dla mnie umieszczonym tekstem z piosenki do Kubusia Puchatka "już pora wstać, wyruszyć z domu, przyjaciela spotkać znów..." . Uwielbiam mój kubełek

Egzaminy ustne czy pisemne?

MarekF <marekf@aktis.alpha.pl> napisał:avhrqf$qdl$1@tryton.plocman.pl...

Może powinna dopisać na marginesie testu:
"Mój Tato potrafi wykazać, że jest inaczej!"
?

Moja córa już w trzeciej klasie miała w podręczniku teksty o niezastąpionej
roli zbóż i soków owocowych.

Indoktrynacja dzieci naciera z wielu stron.
Wymyśliłem szereg kontrmetod:

1. Nad tarasem wisi po sześć kawałków słoniny, na których od rana do
wieczora uwija się po kilkanaście ptaków na raz. (Uwaga! Dokonałem pewnych
ciekawych obserwacji ornitologicznych: słoniną żywią się nie tylko sikorki
bogatki i modre, ale również, czego nie odnotowuje atlas ptaków, sikorki
ubogie oraz mazurki (podobne do wróbli). Największym przebojem jest jednak
DZIĘCIOŁ !!! , który regularnie przylatuje podziobać zawsze ten sam kawałek
tłuszczu - jest to prawdopodobnie Dzięcioł Białogrzbiety. Nieoczekiwanym i
jednorazowym gościem na tarasie, który we wtorek wieczorem (19) podprowadził
ok. 1,2kg zapasu słoniny był LIS. Z lisią chytrością, w trzech podejściach,
wyciągnął tackę ze słoniną, przyciśniętą garem z bigosem (ponad 6kg). Nie
przeszkadzały mu światełka choinek ani światło w pomieszczeniu, ani hałas
(wiadomo-dzieci). Z zadowoleniem uniósł tackę - i kita !
Na drugi dzień znalazłem fragmenty tacki przy tarasie, czyli konsumpcja na
miejscu.)
Po takich lekcjach przyrody na żywo trudno będzie wcisnąć dziecku, że
tłuszcz jest szkodliwy.

2. "Kubuś Puchatek" zawiera grono postaci o charakterach zależnych od
upodobań żywieniowych:

Kubuś - cukroholik - "miś o b. małym rozumku"
Królik - warzywa - choleryk i złośliwiec
Prosiaczek - "korytkowiec" - lękliwy i zakompleksiony
Osiołek - ostojad - melancholik, pesymista
Tygrysek - tranopij - przebojowy, silny, o wysokiej samoocenie (czasem za
wysokiej...)

3. W opowiadanych bajkach, tam gdzie występuje opis pokarmów, wstawiam dania
mięsnotłuszczowe; tam, gdzie należy podać przyczynę choroby lub złego
samopoczucia wstawiam przejedzenie słodyczami i ciastem.

I wiele innych metod propagandowych - takie czasy, że o własne dzieci trzeba
walczyć.

Pozdrawiam z frontu walki ideologicznej,
Radek

..

Nazwa: Dowcipy
Autor: Goodwin
Rozmiar: 1 MB

Opis: Prawdziwy hit. Aplikacja zawiera mnóstwo dowcipów podzielonych na kategorie:

1. O facetach
2. O hakerach
3. O maturze
4. O męzu i żonie
5. O Andrzeju Lepperze
6. O babie
7. O bacy
8. O Binladenie
9. O blondynkach
10. O Chucku Norrisie
11. O dresiarzach
12. O Euro 2012
13. O hrabii
14. O informatykach
15. O Jasiu
16. O kobietach
17. O księżach
18. O lekarzach
19. O Małyszu
20. O młodzieży
21. O homoseksualistach
22. O pijakach
23. O Polaku, Rusku...
24. O policjantach
25. O rolnikach i górnikach
26. O studentach
27. O Szkotach
28. O teściowej
29. O wariatach
30. O więźniach
31. O zajączku
32. O ZSRR
33. O zwierzątkach
34. O Żydach
35. Obleśne
36. 68 powodów, dlaczego piwo jest lepsze od kobiety
37. O Polsce
38. Polskie powiedzenia ludowe
39. PRL
40. Kubuś Puchatek (wszystkie 24 części)
41. Różne
42. Smurfy
43. Szczyty
44. Test na prawko
45. Wojsko
46. Wulgarne
47. Zabawne teksty
48. Zagadki
49. Zboczeńcy
50. 99 głupot
51. 287 śmiesznych tekstów
52. Arxel wchodzi do Matrixa
53. Chómor
54. Mocne
55. Czarny humor
56. Erotyczne

Screen



Download

Dla V600, K750, D750, W800, K600, K550 itp.

Dla K700i, Z1010 itp.

Java 2.0

http://www.speedyshare.com/352653292.html

Gorąco polecam! Tego nie wypada nie mieć!!

Wracając do tematu...

"Włatcy Móch" to średniak. W dodatku słaby średniak. Postanowiłem obejrzeć kilka odcinków, by wydać w miarę sprawiedliwy osąd. Na fragmentach nie ma się co opierać, a po jednym odcinku także trudno wyłapać esencję kreskówki (a marudzi mogliby powiedzieć, że oparłem się akurat na najsłabszym epizodzie).

Mowa była o błędach ortograficznych. To taka stylizacja po prostu. A niech se jest zwłaszcza, że bohaterami są niezbyt rozgarnięci ośmiolatkowie. Prócz tego to żadna nowość, bo podobny zabieg miał miejsce już w "Kubusiu Puchatku".

Autorzy usilnie próbują się odcinać od rangi "polski South Park", ale już zbyt daleko w to zabrnęli. Nie dość, że jakoś podobnie brzmiało ich hasło reklamowe to jeszcze zerżnęli sporo od bohaterów SP. Nawet nauczycielka chłopców gada teksty podobne do Garrisona ("Spłoniesz w piekle" etc.), higienistka to ewidentnie Chef (śpiewa piosenki, radzi bohaterom, ma basowy głos) dalej nie ma co się rozwodzić, każdy kto oglądał South Park sam znajdzie resztę analogii. Faktem jednak jest, że bez skojarzenia "Włatcy Móch - South Park" bajka mogłaby być znacznie lepiej oceniana.

Dubbing jak to dubbing, idzie się przyzwyczaić. Tylko głos tego kurdupla w okularach jest wyjątkowo wkurzający, który drażni mnie w dodaku jako sama postać w założeniach. Czesio zaś jest jak najbardziej spoko, to taki powiew świeżości na polskim rynku (mimo, że to zombie). Ma kilka hitowych tekstów, pośmiać się nawet idzie.

Grafika nie jest najgorsza. Niektóre lokacje 3D robią wrażenie, inne mogłyby straszyć po nocach, ale widać, że w miarę się do tego przykładają Np. robią od podstaw nowy model 3D na potrzeby kilkusekundowej sceny, podczas gdy 90% akcji toczy się w tych samych sceneriach (klasa, kibel, boisko, ulica...). Niby normalka, ale nie w polskich realich, gdzie we wszystkich produkcjach oszczędza się na "pomieszczeniach".

Najfajniejsze w kreskówce są dla mnie takie typowe "polskie akcenty". Czyli np. motyw z podrabianiem pieczątek potrzebnych do przystapienia do pierwszej komunii, albo spleśniałe kanapki w plecaku. Ostatecznie oceniam bajkę na 4+/10. Ma ona potencjał, który mógłby tę ocenę podnieść nawet o 2 oczka, ale na razie nic nie wskazuje na to, że to nastąpi.

Kurna, ale, żem się rozpisał. Ale ktoś w końcu musiał podsumować to wszystko i wogle. A tak BTW to najlepszy odcinek to IMO "Andżelika" (tak, tak, o seksie ).

Dam CIEKAWOSTKI !

Ciekawostki

* W części 10.4 Opowieści, Rabuś krzyczy: „Piecze nasss…”. Jest to parodią Golluma z filmu „Władca Pierścieni”.

* W części 5 mężczyzna w filmie oglądanym przez Snithzla mówi do pewnej dziewczyny: „Panno Mary, czemu pani wróciła z Paryża, dlaczego ? ”. Ona odpowiada „Chciałam jeszcze raz zobaczyć... mój ogród”. Jest to nawiązanie do książki „Tajemniczy ogród”.

* W części 5 Chowder mówi „Nie dobijaj szkrzyni umarlaka....”. Jest to nawiązanie do filmu „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”.

* W części 6 kelner restauracji w której odbyło się wesele Chowdera i Paninki przypomina Lurcha z „Rodziny Addamsów”.

* W części 10.3 w klasie gdzie uczyli się Chowder i Paninka, uczyli się również MARIO, LUIGI, Mamdy oraz MOJO JOJO xD

* W części 2 Paninka potyka się o Boba Marleya

* Dziecko Chowdera i Paninki nie ma palców jak BLOO i ATOMÓWKI

* Opiekunka dziecka Chowdera i Paninki nosi bluzkę z Atomówkami xD

* Dziecko Chowdera i Paninki śpi w kocu z KUBUSIEM PUCHATKIEM

* W części 5 Sntithzel ogląda DDZPPF gdzie Franka mówi: „Ciastka to przyjaciele… Trzeba się poddać mocy czekoladowych ciastek!” co jest podobne do tekstu z GWIEZDNYCH WOJEN

* Dziecko Chowdera i Paninki ma różne pluszaki, jedną z nich jest PLUSZANY EDUARDO (DDZPPF) i ZABAWKA - MANDY (MPBIM)

* Niektóre ciekawostki nie były zapisane/nagrane, np. gdy PANINKA potyka się o BOBA MARLEYA, ona się potknęła o niego, lecz moment został ucięty gdzyż Paninka źle to robiła, aż się poddali i nie nakręcili podknięcia xD

--------------

Chcieliście inne postacie, no to macie xD

Dodatkowe ciekawostki:

Ciekawostki

* W części 10.4 Opowieści, Rabuś krzyczy: „Piecze nasss…”. Jest to parodią Golluma z filmu „Władca Pierścieni”.

* W części 5 mężczyzna w filmie oglądanym przez Snithzla mówi do pewnej dziewczyny: „Panno Mary, czemu pani wróciła z Paryża ?”. Ona odpowiada „Chciałam jeszcze raz zobaczyć... mój ogród”. Jest to nawiązanie do książki „Tajemniczy ogród”.

* W części 5 Chowder mówi „Nie dobijaj szkrzyni umarlaka....”. Jest to nawiązanie do filmu „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”.

* W części 6 kelner restauracji w której odbyło się wesele Chowdera i Paninki przypomina Lurcha z „Rodziny Addamsów”.

* W części 10.3 w klasie gdzie uczyli się Chowder i Paninka, uczyli się również MARIO, LUIGI, Mandy oraz MOJO JOJO xD

* W części 2 Paninka potyka się o Boba Marleya

* Dziecko Chowdera i Paninki nie ma palców jak BLOO i ATOMÓWKI

* Opiekunka dziecka Chowdera i Paninki nosi bluzkę z Atomówkami xD

* Dziecko Chowdera i Paninki śpi w kocu z KUBUSIEM PUCHATKIEM

* W części 5 Sntithzel ogląda TV, gdy "serfuje" po kanałach wpada na DDZPPF, gdzie Franka mówi: „Ciastka to przyjaciele… Trzeba się poddać mocy czekoladowych ciastek!” co jest podobne do tekstu z GWIEZDNYCH WOJEN

* Dziecko Chowdera i Paninki ma różne pluszaki, jedną z nich jest PLUSZANY EDUARDO (DDZPPF) i ZABAWKA ELEKTRONICZNA - MANDY (MPBIM)

* Gdy Chowder i Paninka idą zobaczyć gastronomię w części 10.4 przechodzą obok królika Bugsa

* W części 10.3 jest najwięcej błędów ortograficznych

* Chowder jest już dorosły, a zachowuje się nadal jak dziecko ^^

* 100 Pytań z testu na kucharza były na jednej kartce wymiarów 51x216 m ! xD

* Od części 2 Trufla nosi czerwoną sukienkę, w 1 miała zieloną.

* Profilaktyka ustna nie istnieje naprawdę

* Złodzieje z banku to JAKIŚ KOLEŚ oraz ENDYWIA ! Można to było zauważyć gdy Endywia powiedziała "PIECZE NASSS.....", miała wtedy prawie ściągniętą maskę....xD

* Niektóre ciekawostki nie były zapisane/nagrane, np. gdy PANINKA potyka się o BOBA MARLEYA, ona się potknęła o niego, lecz moment został ucięty gdzyż Paninka źle to robiła, aż się poddali i nie nakręcili podknięcia xD

[ Dodano: 06 Maj 2009 06:25 ]

Ahh. xD Widać Ci, co piszą teksty do Tymbarków oglądali Puchatka. ;x

Za cytat z Kubusia Puchatka. ^^'

Należe do tego samego ruchu co ewa i wytłumacze pare rzeczy :
1. Ksiądz dokładnie wie i o blogu i o naszej stronie internetowej która co prawda nie jest umieszczona na żadnym "specjalnym" serwerze, ale chyba nie liczy się to gdzie jest ale o czym jest, ogląda obydwie stronki pewnie codziennie, nie zdziwiłabym się gdyby któraś z dodanych notek była jego.
2.Znak Ruchu Światło-Życie jest ogólnie dostępny na internecie, nie znalazłam nigdzie dopisków że nie można go umieszczać bez wcześniejszego skonsultowania się z autorem myślałam że umieszczając go na blogu podkreśle, iż jesteśmy za tym ruchem.
3. Umieszczając tam kubusia puchatka nie chcemy znaku ruchu światło-życie że tak powiem "obrażać" (brało mi słownictwa przepraszam słownik mam w drugim pokoju) po prostu chcemy, żeby ta stronka nie była sztywna, chyba "coś" o Bogu może być jednocześnie przyjazne dla oka i cieszyć.
4. Reklamy co prawda nie pomyślałyśmy troszke co do reklam umieszczanych na blogu niezaleznie od nas, w tym wam przyznam racje, ale chyba nie chodzi tu o reklamy tylko o tresć stronki, która w sumie nie jest taka głupia.
5.Ten blog jest ogólnie dostępny dla każdego członka naszej oazy, jest to dla nas znak, że coś nas łączy, że jestesmy w pewnej wspólnocie, nie chodzi nam o to by zyskać popularnosć lub coś w tym stylu, poprostu znak łączności między nami.
6.Jeszcze raz podkręslam i ksiądz i animatorki wiedzą co tam jest napisane, animatorki dodają tam teksty ksiądz kontroluje bloga, nie zwracał nam jeszcze żądnej uwagi, że coś mu niepasuje.
7.Błędy ortograficzne nie koniecznie muszą mówić o nas, co powiesz o człowieku który ma stwierdzoną dylekcje, dysortografie lub coś w tym stylu, zna zasady ale ma zaburzone pewne rzeczy i nic nie poradzi na to że popełnia błędy, akurat powiem tyle że więkrzosc z nszej oazy ma zaświadczenia zporadni na ten temat. Czyli co jeśli będzie dużo tych błędów to będzie to oznaczać ze nasza wspólnota nie ma nic wspólnoego z Bogiem, że spotykamy się po to by pobojcyć jak to niektórzy mówią. Nie, nie zgadzam sie z tym.
8.Co do grafiki powiedzieliście że grafika nie jest powszechna, ale skąd wiecie np, że ktoś z nas nie jest dobrym grafikiem i nie stworzył prawie identycznej grafiki, rózniącej się jedynym malutkim detalem (tak nie jest od razu mówie).
9. Tak się bawi oaza, gdy jesteśmy razem i spędzamy czas na modlitwie i zabawach poprostu czujemy się szczęśliwi i powstał taki "tekst" oazowy, ale wy tego nie zrozumiecie jaką wartość ma dl nas ten tekst.
Umieszczając powyższy tekst, przepraszam za błedy ortograficzne gramatyczne stylistyczne, literówki i jakie kolwiek inne pomyłki, bo przecież to świdczy o mnie (pewnie ze jestem niezrównoważoną osobą)